Być kobietą

14.02.10, 10:35
W męskim świecie to jest proste. Jest konflikt, jest mordobicie.

Kobiety mają inaczej. Zmarnują mnóstwo energii i czasu na intrygi i wymyślanie historii aby zdyskredytować i zniszczyć tę drugą, o zgrozo, którą wybrał ten trzeci. Są pozbawione autorefleksji i zupełnie zaślepione nienawiścią. Zniszczyć, dokopać i patrzeć jak cierpi. Ona jest przecież taka wspaniała a ta małpa stanęła na drodze do jej szczęścia. Tak jak gdyby ten trzeci zupełnie nie miał wpływu na rozwój wypadków. Są nawet gotowe jechać na drugi koniec Polski i snuć opowieści dziwnej treści. O niej. Bo przecież on jest święty...Może warto kierować swoją złość i agresję w jego kierunku, ona jest niewinna.

Nie chcę być kobietą.
    • kawamija Re: Być kobietą 14.02.10, 10:42

      big_grin

      echh coraz częściej dochodzę do wniosku,że jestem mentalnym facetem....

      moją następczynię nawet nie widziałam, nie zadałam ani jednego pytania na jej
      temat, znałam jedynie imie, bo mi dziecko powiedziało.....achaa i wiem,że się
      rozstali...a poznaje to po fakcie, że ex ma sporo czasu dla dziecka ....
      nie interesują mnie tez exie potencjalnych kandydatów wink........che,che....nie
      walczę z nimi, nie porównuje się....naprawdę.....choć pewnie niewielu z Wam mi
      uwierzy....

      walczę tylko i wyłącznie ze swoimi słabościami........i to tylko tymi, których
      nie lubie.....wink

      *****************
      "gdybyś był a nie bywał
      gdybyś miał a nie miewał"
      *****************
      • kawamija Re: Być kobietą 14.02.10, 10:44

        aaaaa i jeszcze pozwolę sobie dodać, że lubię bywać kobietą....a nawet
        kobietką...a to już sporadycznie big_grin


        *****************
        "gdybyś był a nie bywał
        gdybyś miał a nie miewał"
        *****************
        • magl-owa Re: Być kobietą 14.02.10, 10:53
          Kawa, podajmy sobie ręce smile

          Jeszcze dodam, że dla mnie upokarzające i zupełnie niepotrzebną
          stratą energii jest nachodzenie, dzwonienie, czatowanie zza rogu na
          tą drugą. Żałosne.

          A mężczyzna? Nawarzył piwa - niech je pije. Ani nie ma sensu mu
          pomagac w tym, ani przeszkadzac.

          big_grin
          • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Być kobietą 14.02.10, 10:58
            Skąd wiedziałem, że Kawa i Maglowa się tu zjawią i napiszą dokładnie to co napisały. Echhh, naprawdę wiele widać po tych literkach...
            • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Być kobietą 14.02.10, 11:05
              W sensie, nawet jak na moją chorą głowę, pozytywnym.

              Wątek to prywata, taki message i nawiązanie do sprawy, o której dawno zapomniałem...ale nie wszyscy.
            • kawamija Re: Być kobietą 14.02.10, 11:13

              łeeeeeeeeee...............a ja bym jeszcze chciała zaskoczyć Was i siebie przede
              wszystkim ...choć raz big_grin big_grin big_grin

              Maglowa a co tam będziemy sobie ręce podawać............dawaj buziaka wink

              *****************
              "gdybyś był a nie bywał
              gdybyś miał a nie miewał"
              *****************
              • magl-owa Re: Być kobietą 14.02.10, 11:17
                kawamija napisała:

                >
                > łeeeeeeeeee...............a ja bym jeszcze chciała zaskoczyć Was i
                siebie przed
                > e
                > wszystkim ...choć raz big_grin big_grin big_grin

                A ja bym chciała coby jakiś mężczyzna mnie zaskoczył. Bo jak dotąd,
                to wszystko już było wink
                >
                > Maglowa a co tam będziemy sobie ręce podawać............dawaj
                buziaka wink
                >

                kiss big_grin
                • kawamija Re: Być kobietą 14.02.10, 11:23

                  echh buziak jak marzenie kiss, ale........co do tego żeby facet Cię zaskoczył i
                  jeszcze ( jak mniemam) pozytywnie to......hmm...echhh....to już może nie będę
                  się wypowiadać....wink


                  a może się wypowiem....bywają super pozytywne zaskoczenia, ale.....niezbyt
                  często sad


                  *****************
                  "gdybyś był a nie bywał
                  gdybyś miał a nie miewał"
                  *****************
                  • robert.83 Re: Być kobietą 14.02.10, 11:33

                    To kwestia kobiecych oczekiwańsmile.

                    Co mam niby??? Dwie gwiazdki z nieba...? A może większą?tongue_out
                    • kawamija Re: Być kobietą 14.02.10, 11:38
                      robert.83 napisał:

                      >
                      > To kwestia kobiecych oczekiwańsmile.

                      phhiii............wink ....nie wierze big_grin


                      *****************
                      "gdybyś był a nie bywał
                      gdybyś miał a nie miewał"
                      *****************
                    • magl-owa Re: Być kobietą 14.02.10, 13:14
                      robert.83 napisał:

                      >
                      > To kwestia kobiecych oczekiwańsmile.
                      >
                      > Co mam niby??? Dwie gwiazdki z nieba...? A może większą?tongue_out
                      >
                      Normalnością. Bez kłamstw.
                      Tylko i aż tyle.

                      Zupełnie nieromantyczne. smile
                  • magl-owa Re: Być kobietą 14.02.10, 13:15
                    kawamija napisała:

                    >
                    > echh buziak jak marzenie kiss, ale........co do tego żeby facet Cię
                    zaskoczył i
                    > jeszcze ( jak mniemam) pozytywnie to......hmm...echhh....to już może
                    nie będę
                    > się wypowiadać....wink
                    >
                    >
                    > a może się wypowiem....bywają super pozytywne zaskoczenia,
                    ale.....niezbyt
                    > często sad
                    >
                    >

                    To fakt, Kawciu smile
                    > *****************
                    > "gdybyś był a nie bywał
                    > gdybyś miał a nie miewał"
                    > *****************
            • magl-owa Re: Być kobietą 14.02.10, 11:18
              z.a.w.s.z.e.s.a.m napisał:

              > Skąd wiedziałem, że Kawa i Maglowa się tu zjawią i napiszą
              dokładnie to co napi
              > sały. Echhh, naprawdę wiele widać po tych literkach...

              Bo Ty Wiedźmin jesteś wink
    • mappi Re: Być kobietą 14.02.10, 11:31
      hehe....całą Polske mówisz....pomysłowo ...bardzo pomysłowo smile
      brzmi
      ...tylko jakoś zupełnie obco..dla mnie obco

      idę sprawdzę....może ja wogole nie jestem kobietą już wink

      a

      ja chcę być kobietą.
    • z_malej_litery Re: Być kobietą 14.02.10, 11:55
      ale jest maleńka prawda: niektóre kobiety atakują. zazdrość jest tak
      silną emocją, że niektóre panie potrafią się nawet poniżyć, byleby odciągnąć od mężczyzny.
    • fripo Re: Być kobietą 14.02.10, 12:12
      Faceci nie są lepsi. Tyle w temacie.
      • z_malej_litery Re: Być kobietą 14.02.10, 12:14
        Fripek, pamiętam smile
    • claire.ampres Re: Być kobietą 14.02.10, 16:06
      Obie płcie mają swoje za uszami, tylko w innych kwestiach.
      • mappi Re: Być kobietą 14.02.10, 18:59
        o dokładnie......i ile ludzi tyle życiorysów
    • siamese67 Re: Być kobietą 14.02.10, 16:55
      To ja widocznie jakaś nienormalna kobieta jestem... Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, żeby mieć jakąś rywalkę, czy cóś.

      Jest tylko jeden facet, tzw. były niedoszły, z którym utrzymuję względnie przyjazne kontakty, a za to z jego żoną chciałabym mieć lepsze i bliższe - bo to strasznie fajna dziewczyna jest.

      Wiem, że teraz ja z nim nie wytrzymałabym chyba kilku tygodni, a ona to święta kobieta... Są już razem ponad 10 lat, ja byłam z nim jakieś 2... Podziwiam ją. Oczywiście on jest upierdliwie dobrym człowiekiem. Zagłaskuje bliskie osoby na śmierć.
    • hellish.monster hahaha 15.02.10, 10:13
      Poczytałam, poczytałam - chyba ze trzy razy poczytałam wszystkie wypowiedzi. Najpierw się głośno zaśmiałam, a potem zachciało mi się rzygać. Powodów podawać nie będę. W każdym razie - ja tam WIEM swoje.

      Nienawidzę kobiet. Są podłe, fałszywe, zdradliwe.

      Sytuacja. Są dwie "przyjaciółki". Jedna ma zajebistego faceta, a druga nie. No i ta druga na rzęsach stanie, by tej pierwszej kolesia podkraść [coś o tym wiem...]
      Jest dwóch przyjaciół. Jeden ma zajebistą laskę, drugi nie. Ale ten drugi temu pierwszemu laski nie podbierze. Dlaczego? Bo mężczyźni wiedzą co to lojalność. Jakimś chyba "wyższym bytem" są.

      Kobiety, kobietki... uwielbiają jak drugiej się "noga powinie", jak jej się przestanie układać, jak coś jej nie wychodzi.

      Korci mnie by wylać tutaj cały jad, który we mnie siedzi od dwóch dni. Ale daruję sobie. Wszystko jest kłamstwem. Literki przede wszystkim.

      Żałuję, że jestem kobietą. I... teraz już wiem, dlaczego zawsze się czułam lepiej w towarzystwie mężczyzn.
      • ane-tal Re: hahaha 15.02.10, 10:44
        Nigdy bym nie ukradła koleżance chłopaka, nie mówiąc o przyjaciółce.
        Nie zauważam też jakiejś zajadłej walki. Widocznie w małym
        środowisku tak tego poprostu nie widać lub mogę zaryzykować - że
        się nie dzieją takie historie.

        Nie żałuję że jestem kobietą.
        My kobiety mamy wrażliwość.
        Faceci cóż ...popęd seksulany...



        Nienawidzę kobiet. Są podłe, fałszywe, zdradliwe.
        Jestem lekko zaszokowana tą deklaracją.
        • hellish.monster Re: hahaha 15.02.10, 10:47
          ane-tal napisała:

          > My kobiety mamy wrażliwość.
          > Faceci cóż ...popęd seksulany...

          coś się popietruszkowało w naszym świecie.
          teraz mężczyźni mają więcej wrażliwości niż kobiety.

          > Nienawidzę kobiet. Są podłe, fałszywe, zdradliwe.
          > Jestem lekko zaszokowana tą deklaracją.

          ja też.
          ale widzisz moja droga - to życie mnie zmusza do wyciągania takich wniosków i do takich deklaracji...
          • ane-tal Re: hahaha 15.02.10, 11:03
            A mnie do takich jak napisałam - widać różne mamy doświadczenia i z
            innej strony kopa dostałyśmy.

            teraz mężczyźni mają więcej wrażliwości niż kobiety.
            Nie znam żadnego wrażliwego faceta.
            • hellish.monster Re: hahaha 15.02.10, 11:09
              "widać różne mamy doświadczenia i z innej strony kopa dostałyśmy"

              bo na tym właśnie polega życie - co człowiek, to inna historia...
              • z_malej_litery sorry, ale nie . 15.02.10, 13:22
                Hellish, chwila! moment! - a ten facet "odbity" to swego rozumu nie
                miał? tylko delikatność i wrażliwość?
                .... pomyśl rozsądnie.

                jeśli kogoś kocham, to choćby stanął przy mnie najwspanialszy cud
                świata męskiego i padł mi do kolan i powiedział: bądź moją - no nie
                pójdę do niego. bo kocham. bo kocham!

                to nie kobiety są podłe, to ludzie bywają podli - ludzie, a nie
                płcie.
                • hellish.monster Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 13:30
                  "a ten facet "odbity" to swego rozumu nie miał? tylko delikatność i wrażliwość?"

                  moje wkurwienie nie dotyczy faceta. odbitego czy też nie. dotyczy fałszu i podłości. kobiecej.

                  "to ludzie bywają podli - ludzie, a nie płcie."

                  ale kobiety bardziej wink
                  • z_malej_litery Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 13:43
                    ale ani fałsz, ani podłość nie zaistnieje, jeśli KTOŚ! nie da na
                    to przyzwolenia. innymi słowy: bez popytu nie masz podaży. i koniec
                    kropka big_grin

                    a jak ktoś ma małpi rozumek, to należy mieć pretensje tylko do niego,
                    ewentualnie do Pana Boga smile)) - nie zaś obciążać zaraz cały gatunek
                    smile))))
                • ane-tal Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 13:32
                  Tak z _małej_litery masz racje ludzie bywają podli- tylko jak ktoś
                  dostał po tyłku od jednej stony to już "szmaty" się wiesza na ogóle.


                  -----------
                  Wpowiedź jak najbardziej szczera nie fałszywa, nie odczuwam
                  charakteru świętości....
                  • z_malej_litery Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 13:46
                    Wiem smile - na tym samym forum cięłam facetów na plasterki smile ale dziś, z
                    perspektywy czasu mogę uderzyć się w piersi i powiedzieć: konkretny
                    człowiek mnie skrzywdził, nie zaś zaraz cały oddział big_grin


                    lubię mężczyzn, baaaardzo mocno smile i tak samo mocno lubię kobiety smile)))
                    ... najmniej małe dzieci! big_grin
                    • ane-tal Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 13:52
                      mi też musi przejść smile
                      trochę czasu niech minie.

                      Tylko że niechodzi mi tylko o tego co mnie skrzywdził, ale
                      mężczyźni w moim otoczeniu sie dziwnie zachowują i tyle.. żona ,
                      dziecko , lub dziewczyna a na randki chcą się umawiać ze mną -
                      dlatego tak to podsumowałam.

                      Nie chcę sie zabardzo uświęcić ale kurczę ..- wszystko ma swoje
                      granice .
                      • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 13:57
                        ane-tal napisała:

                        > Tylko że niechodzi mi tylko o tego co mnie skrzywdził, ale
                        > mężczyźni w moim otoczeniu sie dziwnie zachowują i tyle.. żona ,
                        > dziecko , lub dziewczyna a na randki chcą się umawiać ze mną

                        Zazdroszczę, ja mam odwrotnie. Zakuć do kaloryfera najlepiejsmile
                        • ane-tal Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 14:02
                          Nie ma czego zazdrościć. Gdyb ktoś wolny sie pojawił i miał jakieś
                          zamiary to - TO- by było warte zazdroszczenia.
                          • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 14:30
                            Z przyjemnością pochodziłbym na jakieś niezobowiązujące randki, bez całego tego napięcia, podtekstów, sygnałów, oczekiwań i całej reszty. Na takie znamy się dziś, jutro o sobie zapomnimy a może za miesiąc znów się spotkamy. Bez pretensji i palenia mostów. Tyle, że ani ja chyba tak nie potrafię, ani te z którymi mógłbym ewentualnie wyjść wcale tego nie ułatwiają. Wolę być sam, i skoncentrować się na rzeczach, które mi wychodzą.
                            • ane-tal Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 14:36
                              Myśle że jednorozowa randka do niczego Cię nie zobowiązuje i nawet
                              kolejna - wszystko zależy od tego jaką stworzycie atmosferę - wtedy
                              jedna ze stron może ( nie musi) oczekiwać czegoś poważniejszego.

                              Nie wiem czy wolę byc sama ( sa plusy i minusy)- ostatnio myśle
                              jednak, że tak już zostanie.

                      • z_malej_litery Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 14:10
                        widzisz, dziś jestem gotowa nawet powiedzieć tak: nie, nie skrzywdził
                        mnie, był uczciwi - przestał kochać i odszedł. nie wiem, czy wiele
                        lepiej by mi było, gdyby - nie kochając mnie tkwił obok? Może uczciwiej
                        jednak jest odejść, wiedząc, że niczego się nie czuje?
                        • ane-tal Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 14:19
                          A co jeślii ktoś był Twoim przyjacielem, drugą połówka, wielką
                          miłością i - "sie zagubił" ( tak to chyba okreśłił) i nadal po tak
                          długiej przerwie nie daje Ci spokoju - bo potrzebuje kontaktu i
                          zachowuję sie wobec Ciebie dosyć dziwnie.

                          Dla mnie uczciwość, może bardziej uczciwe zachowanie "po"-
                          zdradzileś? pogubiłeś sie ? - Odejdź!
                          • z_malej_litery Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 14:32

                            - napisałaś: > Dla mnie uczciwość, może bardziej uczciwe
                            zachowanie "po"- zdradzileś? pogubiłeś sie ? - Odejdź!

                            Ja to widzę inaczej. Jeśli bym nadal go kochała, chciałabym, by
                            wrócił. Trzeba dawać szansę po raz drugi, czasem trzeci, czasem
                            któryś tam .... Ale powinno się też umieć ocenić sytuację rzetelnie i
                            nie pozwolić się kolejny raz skrzywdzić. Myślę, że zauroczenie drugą
                            osobą bywa dość częste, często mylone z miłością. Gdy opadną
                            uniesienia dochodzi czasem w osobie zdradzającej świadomość, że
                            miłość jest gdzie indziej.

                            Tak, chyba umiałabym wybaczyć, gdybym sama bardzo mocno kochała.

                            A co to znaczy: dość dziwnie?



                            • ane-tal Re: sorry, ale nie . 15.02.10, 14:45
                              Wiesz może "po całej " akcji w amoku jeszcze bym wybaczyła, ale po
                              czasie niestety NIE- nie potrafiłabym zaufać - zaszczułabym ten
                              związek - wiem o tym . Nie dałabym rady nawet jeśli bym kochała
                              bardzo.Jedyne co mogłam zrobić to nie zrywać kontaktu jeśli tego tak
                              chce.

                              A co to znaczy: dość dziwnie?


                              Czułe smsy, niby spotykamy sie żeby pogadać iść na zakupy- to ciągle
                              przytulanie , branie za rekę, oczekuje że będę po tak długim czasie
                              sie meldować bo on sie np. martwi czy jetsem w domu itp.
                              Podkreślam również - nie ma żadnych deklaracji słownych z jego
                              strony.
                              Jest jeszcze trochę tego ale wiesz - ON jest dziwny wogóle smile
        • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: hahaha 15.02.10, 10:49
          Ane-tal, środkowy akapit bez komentarza...

          Helish,

          big_grin Nie pytam bo ani mnie to grzeje ani ziębi, kto z kim i po co...

          Tu są prawie wszyscy święci. Mają mocne kręgosłupy moralne, są uczuleni na krzywdę innych, uduchowieni, romantyczni... Tak mówiąsmile To i ja sobie tak czasem o sobie poopowiadamsmile
          • hellish.monster Re: hahaha 15.02.10, 10:55
            z.a.w.s.z.e.s.a.m napisał:


            > Tu są prawie wszyscy święci.

            tiaaa... same ideały tu są, same idealne osóbki, kobietki... no fakt! suspicious

            dlatego się tak bezczelnie nabijam z tego wszystkiego, o! wink
        • robert.83 Re: hahaha 15.02.10, 10:52

          > Nie żałuję że jestem kobietą.
          > My kobiety mamy wrażliwość.
          > Faceci cóż ...popęd seksulany...

          O matko...
          • z_malej_litery Re: hahaha 15.02.10, 13:52
            Robuszku, no powiedz, ze my to same ideały smile)))))
      • hellish.monster zanim sobie chwilowo pójdę ;) 15.02.10, 13:08

        Pośpiewam nieco, z dedykacją dla fałszu, którego nie trawę suspicious
    • ruda.ryba Re: Być kobietą 17.02.10, 18:06
      z.a.w.s.z.e.s.a.m napisał:

      > W męskim świecie to jest proste. Jest konflikt, jest mordobicie.
      >
      > Kobiety mają inaczej. Zmarnują mnóstwo energii i czasu na intrygi
      i wymyślanie
      > historii aby zdyskredytować i zniszczyć tę drugą, o zgrozo, którą
      wybrał ten tr
      > zeci. Są pozbawione autorefleksji i zupełnie zaślepione
      nienawiścią. Zniszczyć,
      > dokopać i patrzeć jak cierpi. Ona jest przecież taka wspaniała a
      ta małpa stan
      > ęła na drodze do jej szczęścia. Tak jak gdyby ten trzeci zupełnie
      nie miał wpły
      > wu na rozwój wypadków. Są nawet gotowe jechać na drugi koniec
      Polski i snuć opo
      > wieści dziwnej treści. O niej. Bo przecież on jest święty...Może
      warto kierować
      > swoją złość i agresję w jego kierunku, ona jest niewinna.
      >
      > Nie chcę być kobietą.




      oj tam, bajanie, ja się nie trudnię czymś takim
Inne wątki na temat:
Pełna wersja