Ja się na to pisze:)

02.03.10, 12:02
www.newsweek.pl/artykuly/ona-starsza-on-mlodszy,4163,1
Oby tylko znalazła się chętnasmile
    • uny Re: Ja się na to pisze:) 02.03.10, 12:10
      antykwariat sie to pisze -ona antyk a on wariat
    • a_day_before_tomorrow Re: Ja się na to pisze:) 02.03.10, 12:10
      Nawet nie zamierzam tego czytac do końca.
      Jestem przeciwna i już, na dzień dobry pachnie mi tu sponsoringiem i
      interesownością młodszego adoratora. Nie odpowiadam na @ od
      młodszych z sympatii.
      • fripo Re: Ja się na to pisze:) 02.03.10, 12:16
        Jeśli chodzi o mnie to nie mógłbym być z kobieta starszą o 20 lat i
        sponsorującej mniesmile Ale np 5 lat jak najbardziejsmile W artykule
        podano powoody dlaczego niektórzy mężczyźni wolą starsze partnerkismile
        • ane-tal Re: Ja się na to pisze:) 02.03.10, 12:35
          Mi to jest obojętne - ani mnie to rusza ani ziebi- jeśli dwie strony
          świadomie sie godzą na taki styl życia i mają z tego satysfakcje -
          to co nam do tego?. Może są szcześliwi..
      • b.wicia Re: Ja się na to pisze:) 02.03.10, 13:55
        hm...to dziwne, że w takich związkach wielu doszukuje się jakiegoś ukrytego
        celu...jest też coś takiego jak miłość...i nie do pieniędzy...to tyle na ten tematwink
    • magl-owa Re: Ja się na to pisze:) 02.03.10, 12:20
      Fripku,
      a jak pracowałam kiedyś w pewnej maluśkiej firmie to moi szefowie byli taką parą.
      Wiesz co mówił facet o swoim położeniu gdy nie było żony obok?

      Że jest kustoszem wink tongue_out

      Nie mam nic przeciwko dużym różnicom wieku. Zdarzają się wielkie miłości jak i
      układy czystko biznesowe. Lepiej zakładać że to miłość smile
      • fripo Re: Ja się na to pisze:) 02.03.10, 12:29
        Ale mi nie chodzi o to, żeby być sponsorowanymsmile nie podoba mi się
        rola mężczyany opiekuna i głowy rodzinysmile

        "Zdaniem Łukowskiego w takie związki angażują się przede wszystkim
        kobiety zajmujące odpowiedzialne stanowiska w dużych firmach,
        zarabiające o wiele więcej od średniej krajowej. - Młodszy mężczyzna
        rozumie potrzebę realizacji starszej partnerki i nie oczekuje, żeby
        przyjęła rolę tradycyjnej pani domu - tłumaczy to Krzysztof
        Wszeborowski, socjolog z Uniwersytetu Gdańskiego. Ona z kolei nie
        wymaga, żeby on był głową rodziny i ponosił odpowiedzialność
        finansową za cały dom."


        "Bo on, angażując się w taki związek, przyjmuje jej ambicje zawodowe
        jako zastaną już oczywistość. A ona rozumie, że partner zredukowany
        do roli "księcia małżonka" będzie czuł się sfrustrowany jako
        mężczyzna. - Chodzi o to, żeby nikt nikomu nie suszył głowy, że za
        długo siedzi w pracy albo że nie pozmywał garów - mówi Celmer.
        A przecież według badań CBOS-u, podział domowych obowiązków jest
        powodem co trzeciej małżeńskiej sprzeczki. Ale w życiu takich par
        brudne gary są na marginesie. Jeśli kilkanaście godzin na dobę
        poświęcają pracy, wspólne wieczory i noce muszą im rekompensować
        brak czasu w ciągu dnia.
        Kobiety, które mają satysfakcjonujące życie zawodowe i towarzyskie,
        szukają w "zadbanych", partnerskich związkach kolejnego spełnienia,
        także seksualnego. A starsi od nich mężczyźni rzadko chcą wiązać się
        z niezależnymi kobietami. Boją się utraty pozycji głowy domu i nie
        mogą pogodzić się ze swoją, nierzadko gorszą pozycją finansową czy
        koniecznością podtrzymywania wobec partnerki własnej atrakcyjności"

        I nie mówie o dużej różnicy 5 lat np.smile Poznałem kilka miesięcy temu
        4 lata starszą kobiete i bardzo mi imponuje jej niezależność i
        zdecydowany chcaraktersmile Tylko, że nie mam u niej absolutnie żadnych
        szanssad
        • rybka_zwana Re: Ja się na to pisze:) 02.03.10, 18:53
          > I nie mówie o dużej różnicy 5 lat np.smile Poznałem kilka miesięcy temu
          > 4 lata starszą kobiete i bardzo mi imponuje jej niezależność i
          > zdecydowany chcaraktersmile Tylko, że nie mam u niej absolutnie żadnych
          > szans:

          Tutaj piszesz, że 5 lat to duża różnica a parę postów wyżej, że taka różnica
          może być (?)

          Jak dla mnie 5 lat to żadna różnica, i wydaje mi się im się ma więcej lat tym te
          5 jest mniej odczuwalne
          Pozdr wink
          • fripo Re: Ja się na to pisze:) 02.03.10, 19:40
            hehe troche źle ułożyłem zdaniesmile
            "I nie mówie o dużej różnicy 5 lat np.smile "
            Chyba jakoś tak powienienem napisać: I nie mówie o dużej różnicy,
            tylko np. 5 lat. W takim czy innym razie 5 lat to nie jest duża
            różnica, ale 30 to juz inna liga kobietsmile
            • rybka_zwana Re: Ja się na to pisze:) 02.03.10, 19:50
              a jak tak to oksmile 30 fakt, to duża różnica
Inne wątki na temat:
Pełna wersja