Stwarzanie pozorów.

05.03.10, 11:12
Tuż przed zaśnięciem wczoraj rozmyślałam o różnych moich sytuacjach w życiu i
dotarła do mnie jedna myśl - sporo ludzi pozoruje chęci, zainteresowanie, cele.
Brzmi to jak gadanie potłuczonej głowy, ale chodzi mi o prostą w zasadzie
sprawę. Napiszę "my" chociaż nie czuję, by mnie to szczególnie dotyczyło (heh,
bezczelna wink), a nie chcę, by brzmiało to jak oskarżenie "onych".
Więc - boimy się angażować. Udajemy przed samymi sobą, że interesuje nas drugi
człowiek, a tak naprawdę wyłącznie na sobie się skupiamy. Stwarzamy pozory, że
chcemy się z kimś związać, ale zawsze nasz wzrok sięga wyżej niż na nasze
podwórko, bo szukamy lepszego modelu. Nie dajemy szansy człowiekowi z krwi i
kości, bo wirtualno-nierealni czasem wydają nam się ciekawsi, bardziej
pociągający. Pędzimy za niedoścignionym. Nie dajemy szansy drugiemu
człowiekowi, bo... i tu jest cała litania powodów. I... aaa! taaak!
napadnijcie mnie panowie! wink - bardziej to mężczyzn dotyczy niż kobiet, bo
kobiety częściej chyba za szybko rzucają się w ramiona niż boją się
zaangażować, chociaż to dość spore uogólnienie.

No, co wy na to, szanowni i szanowne? smile
    • magl-owa Re: Stwarzanie pozorów. 05.03.10, 11:31
      Zauważam to wokół i skłamałabym gdybym nie powiedziała, że ja też ulegam czasem
      stwarzaniu pozorów z powodu... ostrożności, dmuchania na zimne itd. Czy ranię?
      Na pewno choć nie celowo. Czy jestem nie fair? Być może choć chronię siebie. Nie
      daję szansy realnemu człowiekowi? Nooo... ostatnio tak... ze strachu...

      Claire, jestem wyjątkiem? zaliczam sie do timu mężczyzn? wink
      • claire.ampres Re: Stwarzanie pozorów. 05.03.10, 11:42
        Noo... na pewno jesteś wyjątkiem w jakiejś tam kwestii, ale nie w tej smile Nigdzie
        nie napisałam, że to wyłącznie domena mężczyzn.

        Myślę, że nadmiernie chroniąc siebie, sami też sobie szkodzimy, pozbawiając się
        szansy doświadczenia czegoś prawdziwego i namacalnego.
        • magl-owa Re: Stwarzanie pozorów. 05.03.10, 12:15
          claire.ampres napisała:

          > Noo... na pewno jesteś wyjątkiem w jakiejś tam kwestii, ale nie w tej smile Nigdzi
          > e
          > nie napisałam, że to wyłącznie domena mężczyzn.

          smile

          >
          > Myślę, że nadmiernie chroniąc siebie, sami też sobie szkodzimy, pozbawiając się
          > szansy doświadczenia czegoś prawdziwego i namacalnego.
          >

          Myslę, ze żaden mężczyzna do tej pory nie potrafił mnie zatrzymać (skutecznie).
          I mojej winy trochę tez w tym jest.


          Ale nie o tym! smile
          jest też tak, że nie wystarcza nam taki/taka, który jest obok; taaak, głowa
          chodzi na boki mimo wszystko. Jest to przykre, bo zaczynają się problemy "jak
          powiedzieć tej/temu, że się wycofuję a on/ona już sie zaangażowała?"
          A nie zawsze gołąb na dachu jest lepszy niż wróbel w garści wink
    • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Stwarzanie pozorów. 05.03.10, 11:43
      Napisałbym, że mądra laska jesteś...ale nie napiszę, bo wstawią Cię w moją rzekomą kolejkę do przeleceniasmile I do tego, że kłamięsmile

      Dokładnie! I nie tylko o jakieś idiotyczne relacje chodzi. Pogoń za niedoścignionym króliczkiem.

      A teraz już spadam pracować nad letnią sylwetkasmile 3majcie się dzieciaki.
      • claire.ampres Re: Stwarzanie pozorów. 05.03.10, 11:50
        Hehe... też już pójdę pobrykać, jak na dzieciaka przystało wink
Pełna wersja