koniec sprawy malej olki

14.03.10, 16:19
iowpadli na biciu dziecka, z prozaicznego dla nich dowodu,walczyłem o nia
niedlugo zamieszka z mna,tylko ureguluje sprawy mieszkaniowe al capone wpadł
przez podatki,wołomin -przez bicie dziecka,czy zmyślałem,miałem stany
panaidolne,wszystko było prawdą,nie wierzyli mi nawet rodzice
    • rafae Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 16:51
      nie obraś się, bo mam pytanie dziwne trochę..
      Czy Ty..
      Czy Ty..
      chmm..
      Koniec pytania.
      Al Capone.. i mała Ola.. hmm..
      Mam jeszcze jeden temat;
      To , co do tej pory zrobiłeś, lub nie..
      chyba może być, so nie?
      • uny Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 17:39
        patrz fafae... miałem dokładnie takie samo pytanie.
        czy on...
        • rafae Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 17:48
          fafae?
          chłopaku? o so chodzi?
          • noajdde Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 17:52
            A ja tes se gole nogi.
          • uny Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 17:56
            o przepraszam. literówka. sorry!!!
            • rafae Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 18:01
              uff.. bo "użerać" mi sie nie ce za bardzo.., a jak ju mnie znasz, to wiesz.. o
              czym mówię.. wink

              zresztą.. tak sie zastanawiam.. ( co tak naprawdę sie u tego Petra tam dzieje
              ).. cóż.. nie nudzę sie ostatnio, więc i nie wnikam... ale.. nie jest mi
              obojętny i los przykładowej Oli i Petera.
              Chociaż.. cóż ja biedny żuszek mogę..
              • uny Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 18:17
                nie użerać ze mną to nie. ja nie mam na to czasu i weny. zwykła
                literówka i tyle.
                a rzeczony autor postu zachowuje sie tak jakby leków za dużo wziął
                albo leki odstawił.
                ładu i składu tam nie ma.
                pzdr
                • rafae cos tam musi być.. 14.03.10, 18:27
                  autor wątka.. cóż..

                  pożyjemy, zobaczymy. wink
                  Petr już o Tym incydencie wcześniej pisał..
                  dużo wcześniej.
                  to ładne, ale teraz to przybierać zaczyna rozmiar "nieogarniety", "nierozgarnięty".
                  Dlaczego?
                  Bo My nie mamy czasu?
                  Niepokoi mnie to wszystko..
    • magl-owa Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 18:39
      Nie wypowiadałam się do tej pory choc uważnie śledziłam wpisy Petra.

      Nie sądzę, żeby działo się coś bardzo, bardzo poważnego...
      Hmmm... fakty nie miały miejsca...
      nie. zdecydowanie nie.
      • robert.83 Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 18:42

        A ja Wam powiem tak - nie wiemy absolutnie nic.
        A skoro nie wiemy...
    • mappi Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 19:38
      dziwne to wszystko...
      po raz kolejny nic z tego nie rozumiem
      mam nadzieję tylko...że się wszystko jakoś dobrze zakończy
      ...cóż więcej mogę
    • claire.ampres Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 20:13
      > walczyłem o nia niedlugo zamieszka z mna

      Obce dziecko zamieszka z Tobą, bo było bite przez rodziców? Prowadzisz Pogotowie Rodzinne? Czy masz zamiar tak po prostu je przysposobić jako rodzic zastępczy? Bo o adopcji mowy nie ma w tej sytuacji. Od kiedy to obce dzieci mogą ot tak zamieszkać u sąsiadów? Wiesz, jakie są długotrwałe procedury prawne, by móc dostać dziecko pod opiekę? Z tego co piszesz - nie sądzę.

      Dziwaczne to wszystko. I w prawdziwość tego nie wierzę. Nie na taką skalę. Nie w taki sposób. Choć nie twierdzę, że problem dziecka bitego nie istnieje.
      • rafae Re: koniec sprawy malej olki 14.03.10, 21:00
        dzięki Claire..
        ja ju nie mam siły..
        • 1_petr Re: koniec sprawy malej olki 15.03.10, 14:47
          pomyliłem wołomin istnieje i jest silny,i jeszcze jest cdn sprawy oleńki,on
          nazywa olką
          • hellish.monster Re: koniec sprawy malej olki 15.03.10, 15:03
            uny dnia 14.03.10 o godzinie 18:17 napisał:

            "a rzeczony autor postu zachowuje się tak jakby leków za dużo wziął
            albo leki odstawił. ładu i składu tam nie ma"

            i dobrze napisał.

            A ja dodam tylko iż obawiam się, że 1_petr zmieszał wspomniane wyżej leki z za
            duża ilością %
Inne wątki na temat:
Pełna wersja