Czy w Wawie można spotkać kobietę...?

28.03.10, 12:47
Czy w Warszawie można spotkać jeszcze fajną, wolną kobietę, która posiada
zbiór cech potrzebnych do spędzenia ciekawie wspólnego czasu, ciekawej rozmowy
- która jest taka jakaś... normalna.

Przyznam, że jak mieszkałem w moim rodzinnym (dużo mniejszym) mieście, to
kobiety, dziewczyny były że tak powiem bardziej "normalne", bezinteresowne, i
mniej zapracowane.
Czy w Warszawie kobiety patrzą, interesując się głównie pracą-robieniem
kariery/sponsoringiem/kasą?

P.S. Proszę, obalcie tę moją opinię, wyrobioną po 9 miesiącach mieszkania w
Warszawie.
    • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 12:57
      Sporo prawdy w tym co napisałeśsad Ale jeszcze jakiś procent tych jak
      to okreśłiłeś "normalnych" kobiet sie ostałasmile Prponuje
      zainteresowac sie jakąs artystyczna dusząsmile Ja takie miło wspominamsmile
      • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 13:15
        fripo napisał:

        > Prponuje
        > zainteresowac sie jakąs artystyczna dusząsmile Ja takie miło wspominamsmile

        Jaką artystyczną duszą? Chodzi Ci o klimaty a la ASP? Dziękuję, postoję (nie mój
        klimat).
      • kruz7 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 13:21
        Tutaj życie wymusza pęd za pieniądzem. Pojedź w podkarpackie to
        poznasz smak kobiety - szczęście rodzinne na pierwszym miejscu.
        Pojedź na południe Polski i poznasz podobny smak. W dużych miastach
        kobiety nie mają czasu na przyjemnośći. Czują na sobie
        oddech "koleżanki", która próbuje usunąć ją z miejsca.
        Tutaj ludzie stają się mniej serdeczni dla siebie i mniej gościnni.
        To wszystko wpływa na podejście do nas samych. Szybko i bez
        zobowiązań. Liczy się stabilna praca z pozycją. Dzięki temu kobieta
        poczuje się bezpieczna i zechce budować przyszłość. Nie rozumiem
        tylko, czemu nie chcą budować czegoś razem pod podstaw? Na szczęście
        nasz kraj to nie pępek świata.
        • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 13:52
          Nie chca budowac razem od podstaw bo jest ryzyko, że się nie uda i
          będzie zonk, zmarnowane lata itd.big_grin
          Ale ja kobiet za takie podejście nie potępiam, tylko za to, że udają:
          (
          • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 14:03
            No chyba, że masz coś co mogłoby tą drogę do kariery skrócić. Np. willę pod Warszawą i wieeelki samochód. Zamiast miłości wystarczają im seriale. Zawsze się tego panicznie bałem, przerostu aspiracji. Ja coraz częściej dochodzę do wniosku, że wcale nie muszę mieć.
            • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 14:10
              A ja chce mieć zamek i niekoniecznie pod warszawą, ale blisko lasusmile
              I mały sportowy samochódsmile I wiesz ja musze, nie dla kobiet ale dla
              samego siebiesmile
            • aglajaa.a Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 14:30
              Sorki, Panowie (chłopcy?) gadacie jak potłuczeni. Macie niesamowicie spaczony
              obraz kobiet, na podstawie ilu znajomości takie wnioski wysnuliście?

              Nie wierzycie w to, że kobiety chcą zasypiać w objęciach uczucia, ze
              świadomością, że ten ktoś kto dla nich jest najważniejszy je kocha, tak
              zwyczajnie, po prostu, że także są dla kogos najważniejszą istotą... nie
              wierzycie, że pragniemy smucić się jego smutkami i cieszyć jego radościami, że
              chcemy dorzucić garść naszych smutków i radości i zamieszać, by stały się wspólne...

              A kasa, dom, samochód... czy to jest najważniejsze(?) jest ważne, ale nie
              najważniejsze(!) I czyż nie lepiej smakuje coś, do czego dochodzimy stopniowo,
              wspólnie... droga krętą i pełną wyrzeczeń, ciężkiej pracy... i ta radość, że oto
              nam się udało, wspólnie się udało, to nasz mały sukces... mały, bo większym
              sukcesem jest osiągnięcie wzajemnego zrozumienia, umiejętność wsparcia,
              pięlegnowanie uczucia, nieustanne dorzucanie do wspólnego ogniska, by nie
              zagasło uczucie, płomnień...

              Czy naprawdę uważacie, że dla kobiety u mężczyzn priorytetowy jest wygląd(?)
              Powtórze po raz któryśtam, co mi po pieknym facecie, za którym oglądaja się
              wszystkie babki(?) jeżeli nie potrafi on kochać /mnie(?)/, nie jest zapatrzony w
              ten sam punkt co ja... nie mamy wspólnych marzeń (niematerialnych także a może
              głownie o te niematerialne chodzi), nie potrafimy spędzać wspólnie czasu, nie
              potrafimy szeptać do siebie, a umiemy tylko krzyczeć...

              Dobrze, może głupio wyglądają te wywody głoszone przez kogoś, kto sam kochać nie
              potrafi... ale właśnie chcę się tego nauczyć... i wiecie co, widzę, że wszyscy
              wartościowi mężczyźni są tak niemożliwie zamknięci na kobiety, że ja chyba nie
              dostanę szansy by nauczyc się kochać... "normalnego" mniej lub bardziej
              człowieka...

              I nie podoba mi się to, bardzo mi się nie podoba... bo ja porzucam marzenia o
              zjednoczeniu dusz i do nich powracam... ale ciężko się przebić przez te Wasze
              nas postrzeganie... Nie wierzycie w miłość, nie wierzycie w kobiety... w co
              wierzycie(?)
              • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 14:48
                No cóż trochę tak piszę, celem podpuszczania smile Wierzę, że czasem znajdzie się jakiś wyjątek, potwierdzający jedynie regułę. Jeśli chodzi o wiarę, faktycznie jest u mnie niewielka, można by nawet rzec, że ja już w nic nie wierzę. No i jeszcze to wspólne dochodzenie do czegoś (do majątku?). Kiedy się jeszcze uczyłem, kiedy byłem prosto po studiach, również w to wierzyłem. Ale od 30-to latka oczekuje się, że już sam do czegoś doszedł (czyż nie dlatego pisano już kiedyś na tym forum, że to potencjalnie dobry kandydat na męża?). No bo jak tu wierzyć we wspólne dochodzenie do czegoś, do 50-tki? Czasem trzeba sobie odpuścić. A tego przecież nadwyraz nie lubicie. Facet musi być przebojowy, napierać do przodu, zdobywać, po trupach do celu.
                • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 15:01
                  Masz racje noajdde, niestetysad
                  Nawet największa miłość wygaśnie jeśli będa problemy finansowesad
              • robert.83 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 14:51
                > I nie podoba mi się to, bardzo mi się nie podoba... bo ja porzucam marzenia o
                > zjednoczeniu dusz i do nich powracam... ale ciężko się przebić przez te Wasze
                > nas postrzeganie... Nie wierzycie w miłość, nie wierzycie w kobiety... w co
                > wierzycie(?)


                Piszesz piękne rzeczy. I wierzę Ci, że to na serio.
                Prawda jest taka, że wśród nas tutaj jest więcej osób z negatywnymi doświadczeniami/percepcjami niż z pozytywnymi. Dotrzeć ciężko jest nawet do człowieka, który bardzo tego chce... a co dopiero do człowieka, który ochronił się za murem.
              • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 14:53
                Agla pieknie napisane, ale niestety to tylko teoria i niewiel ma
                wspólnego z rzeczywistościąsad: Też kiedys byłem idealistą, ale
                szybko na ziemie mnie sprowadzono i bardzo dobrze, bo lepeij jest
                znac najgorsza prawde niż przeżyc zycie karmiąc się kłamstwem.

                I tradycyjnie pada przykład pustego przystojniaka.
                I milionowy raz powtórze, ze brzydal nie ma szans u kobiet i żadne
                cudowne wnętze nie pomoże.
                W co wierzę teraz?? W kase i tylko kase bo ona może dac mi namiastke
                szczęścia. Lepeij byc bogatym samotnikiem niż biedym samotnikiemsmile Z
                tym chyba sie zgodzisz??
              • jan_owy Re: Co za dyrdymały piszesz. 28.03.10, 15:54
                Dawno takich romantyczno-sentymentalnych andronów nie czytałem.
                Skądś Ty się urwała? Z rozważnej i romantycznej?

                Gadam tak na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji tego co się dzieje w
                WARSZAWIE. Nie piszę o całej Polsce i wszystkich Polkach - piszę o obserwacjach
                poczynionych w Warszawie.
                A ile było takich znajomości czy prób nawiązania znajomości - parę. To mi
                wystarczy by wysnuć jakieś wnioski.
                Poza tym czy ja napisałem gdzieś, że dla kobiet najważniejszy jest wygląd? Nie.

                A co do tego muru - wiadomo, że jeśli ktoś dostanie parę razy w życiu po d*pie,
                to się zamyka i jest ostrożny przy nawiązywaniu takowych relacji. Życie uczy.

                • robert.83 Re: Co za dyrdymały piszesz. 28.03.10, 16:01
                  > A co do tego muru - wiadomo, że jeśli ktoś dostanie parę razy w życiu po d*pie,
                  > to się zamyka i jest ostrożny przy nawiązywaniu takowych relacji. Życie uczy.

                  Życie wypacza.
                • fripo Re: Co za dyrdymały piszesz. 28.03.10, 16:07
                  Poza warszawa nie jest lepiejsad niestety kobiety wykorzzystuja swój
                  sekapil do zapewnieia sobie jak najlepszej przyszłości. Sa wyjątki ,
                  ale szukac ich ze świecąsad
                  • noajdde Re: Co za dyrdymały piszesz. 28.03.10, 16:22
                    To Cię chyba nie dziwi. Zachowanie całkowicie zgodne z instynktem. W konsekwencji słabe ogniwa muszą zostać wyeliminowane. To się nazywa ewolucja.
                    • fripo Re: Co za dyrdymały piszesz. 28.03.10, 16:44
                      Dla mnie to też normalność. Sam robię przysługe ludzkości i nie będę
                      powielał gównianych genówsmile
                      • noajdde Re: Co za dyrdymały piszesz. 28.03.10, 16:48
                        Zuch chłopak! smile
                        • fripo Re: Co za dyrdymały piszesz. 28.03.10, 16:54
                          Szkoda tylko, że moi rodzice na to nie wpadli przed płodzeniem mniesad
                • aglajaa.a Re: Co za dyrdymały piszesz. 28.03.10, 20:00
                  "Chłopcy" mówią, że pięknie... "Pan" mówi, ze dawno takich bzdur nie czytał... spory rozrzut, a może piekne bzdury(?)big_grin

                  Nie, nie naczytałam się romansideł i nie jestem żadną nawiedzoną romantyczką... tacy ludzie są, takie potrzeby mają, tak życie soboe wyobrażają, tego pragną... faktycznie, może nie w Wawie, może to to podkarpacie tylko takie... innewink

                  /nooo, ale skoro kilka kilka znajomości wystarczy by wiedzę zdobyta rozciągnąc na wszystkie kobiety... to jest fantastyczne, to generalizowanie... kiedys musze własne wnioski poukładać sobie, niezły obraz "facetów" by z tego wyszedłbig_grin/
              • hellish.monster Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 16:45
                "Nie wierzycie w to, że kobiety chcą zasypiać w objęciach uczucia, ze
                świadomością, że ten ktoś kto dla nich jest najważniejszy je kocha, tak
                zwyczajnie, po prostu, że także są dla kogoś najważniejszą istotą..."

                Wiesz co? Bo tak im chyba najłatwiej.
                Najwygodniej jest uwierzyć, że wszystkie kobiety to głupie cipy, które myślą
                tylko o tym w jaki sposób wykorzystać każdego faceta. Tak trudno uwierzyć w to,
                że kobieta może kochać tak po prostu. Ale... Co mnie to... Dobra, idę ja dzisiaj
                stąd. Obiecałam sobie, że nie będę smucić na forum, a od rana tylko ryczę, więc
                raczej się dzisiaj tutaj nie nadaję...
                • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 16:52
                  Bezinteresowna miłośc?? to chyba tylko w piaskownicybig_grin
                  Ja obserwuje jak koleżanki dobierają sobie partnerów i nie mam
                  ŻADNYCH
                  złudzeń-pieniądze, pozycja w społeczeństwie, wygląd
                  mają ogromne zanczenie. Popatrz sobie jacy faceci koło 30 są samotni-
                  odpadki genetyczn , albo biedni nieudacznicybig_grin
                  • hellish.monster Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 16:58
                    i to generalizowanie do usranej śmierci.
                    nie każda taka jest, czaisz?
                    • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:03
                      Nie każdasmile ale zdecydowana większość TAK
                      • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:08
                        A czy ty kupiłbyś w sklepie dziurawe buty albo przeterminowany pasztet?
                        • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:18
                          Mnie akurat przekonywac nie musisz. Te, które kupuja odpady same nie
                          grzeszą urodą-jak to mówią nieszczęścia chodzą parami.
                          • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:39
                            smile "nieszczęścia chodzą parami" - podoba mi się w jaki sposób użyłeś tego przysłowia. Z takiej pary nic dobrego się nie urodzi, i znowu pojawi się problem. Czy to oznacza, że ludzie brzydcy są skazani na alienację wyłącznie w swoim środowisku? Myslę, że to bardzo ciekawe zagadnienie antropologiczne. Społeczeństwo dzieli się na dwie grupy, ludzie ładni i brzydcy. Czasami dochodzi jedynie do swoistego mezaliansu, ale to wtedy gdy w grę wchodzi kasa wink Z historii wiadomo, że jeśli ewolucja podąża naraz dwiema ścieżkami, któraś z nich okaże się ślepa.
                            • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:48
                              mentalność Adolfa H.?
                              to teraz nie aryjczycy a reszta na mydło
                              tylko brzydcy a ładni do pieca
                              hmmmm...
                              trzeba pomyśleć nad tym
                              Każdy brzydki Wszyscy równi Oi
                              • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:55
                                Ja poruszam jedynie zagadnienie z pogranicza antropologii. Jeśli tobie totalitaryzm tylko w głowie, to twój problem. W końcu ruch ten był wśród naszych rodaków dość popularny, mimo, że w tej chwili się tego wypierają. Poza tym nie piszę o tym, aby naturze pomagać (to się zazwyczaj źle kończy), natura sama sobie poradzi.
                                • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:58
                                  jakoś z wami ta natura sobie nie radzi
                                  takie trole netowe jak ebola normalnie nie do zajebania
                                  pozdro miłego dnia
                                  • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 18:02
                                    Ewolucja człowieka liczy sobie setki tysięcy lat a ty byś chciał tak od razu. Cierpliwości, czyż świat nie jest coraz doskonalszy?
                                  • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 18:17
                                    Nie wiem jak kolega noajdde, ale ja sie nie zamirzam rozmnażac więc
                                    śpij spokojnie, przyszłośc ludzkości nie jest zagrożona. Tyle tylko,
                                    że zrozum takich ludzi jak ja np. którzy też chcialiby choc raz w
                                    zyciu byc kochanym,miec normlaną rodzine. Ty tego nie pojmiesz,.
                                    Myślisz, że ja dla jaj sobie tu siedze?? Oświece Cię-NIE.
                • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 16:57
                  Spokojnie, wytrzymać jeszcze tylko parę godzin. Wszyscy pójdziemy spać i jutro znowu do pracy wink Forum samotnych z założenia jest smutne więc nie psujesz konwencji.
              • fuks0 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 18:24
                Potwierdzę opinie poprzedników, iż "ładnie" napisałaś.

                Właściwie 2 i 3 akapit jest mi niejako bliski, a dokładnie to chciałbym by takie
                były, by zaistniały w moim życiu... no ale nie wiem czy się kiedykolwiek doczekam.

                W każdym razie wygląd, kasa, bycie typem duszy towarzystwa, intelektualisty,
                macho czy filozofa (tongue_out) ma znaczenie, dla rożnych osób, w różnym stopniu, ale
                mają (te, czy też inne wymogi) i nie oszukujmy się, że tak nie jest.
                • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 18:37
                  No ciekawe co Tobie odpisząbig_grin
        • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 14:17
          To co, czyli w Warszawie jestem skazany na samotność?
          • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 15:15
            Jeśli masz wille z samochodem to masz szanse na złudzenie szczęściabig_grin
            • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 15:48
              A samo auto nie wystarczy?;P
              • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 15:54
                Ależ oczywiście..................big_grin Najlepiej jeśli będzie to mały
                fiatsmile Nie będziesz mógł sie opędzić od kobietbig_grin
    • listopad02 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 14:36
      Czasem myślę, jak nie w wawie to gdzie?
    • zawszemajowa Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 14:52
      a skad wiesz, ze te dziewczyny są z Warszawy? wkurzylo mnie Twoje
      stwierdzenie. Ja jestem całkowicie normalna, urodzilam sie w
      Warszawie i tu mieszkam w Warszawie od zawsze. Widze po moich
      znajomych z podstawowki i liceum, ze tez są normalni, zadni
      karierowicze. Natomiast w 4 firmach, w ktorych do tej pory
      pracowalam 80% to przyjezdni i tu sprawa wyglada całkiem inaczej.
      Mysle, ze warszawiacy są tak samo normalni, jak ludzie w innych
      miastach.
      • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 15:18
        warszawiacy uważaja sie za pępek polski..........niesety tak jest
        prawdasad
        • robert.83 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 15:22

          To ja Ci powiem tak: kłamiesz.

          Jestem warszawiakiem i nie uważam się za "pępek polski" ani pępek Polski.
          • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 15:27
            Wyjątki są, były i będąsmile Dla mnie to beznadziejne miasto.
        • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 16:32
          Coś w tym jest, gdziekolwiek by nie zapytać. Znam pewną osobę, która pracowała na stacji benzynowej. Twierdziła, że Warszawiaka poznać można od razu, bez potrzeby spoglądania na tablicę rejestracyjną. Co sam zauważyłem, szczególnie niecierpią Warszawiaków na Mazurach. Mój znajomy z Warszawy za każdym razem jak przyjedzie, parkuje na strzeżonych. To po tym jak mu już trzy razy wybili szybę, chociaż porusza się starym Golfem. Sam osobiście nic nie mam do mieszkańców stolycy, chociaż śmiem twierdzić, że bez pudła mógłbym takiego delikwenta rozpoznać tongue_out. Pracowałem przez prawie rok w stolycy i potwierdzam, beznadziejne miasto. Jednak tak jak wszędzie tak i tu można znaleźć fajnych ludzi.
      • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 15:57
        > a skad wiesz, ze te dziewczyny są z Warszawy?

        A czy ja gdzieś tak napisałem? Jeśli tak, to proszę o cytat.

      • fuks0 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 16:18
        > a skad wiesz, ze te dziewczyny są z Warszawy?

        A to jakaś różnica? A nie... zapomniałem, niektórzy "rdzenni" Warszawiacy mają w
        zwyczaju dzielić ludzi na tych "rdzennych" i przyjezdnych. W przyjezdnych często
        upatrując źródło swoich niepowodzeń i porażek.

        >Ja jestem całkowicie normalna, urodzilam sie w
        > Warszawie i tu mieszkam w Warszawie od zawsze.

        Cóż... ja w akcie urodzenia też mam wpisane "Warszawa", nie mieszkam w niej od
        zawsze (chyba, żeby liczyć pojedyncze noclegi jako mieszkanie w niej), ale
        niedługo to "zawsze" przestanie być aktualne.

        >Ja jestem całkowicie normalna, urodzilam sie w
        > Warszawie i tu mieszkam w Warszawie od zawsze.
        > Natomiast w 4 firmach, w ktorych do tej pory
        > pracowalam 80% to przyjezdni i tu sprawa wyglada całkiem inaczej.
        > Mysle, ze warszawiacy są tak samo normalni, jak ludzie w innych
        > miastach.

        Coś tak... pierwsze i drugie zdanie kłócą się z trzecim.
    • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:12
      przeczytałem bardzo pouczające ?
      zwłaszcza zdanie naszych dwóch ekspertów w dziedzinie kontaktów z płcią piękną wink
      szczerze dziękuję za oświecenie normalnie szacun
      co do kolegi jan_owy
      a wawie jak najbardziej tak
      w ostatnim tygodniu poznałem pięć fajnych kobiet
      które ani nigdzie nie pędziły ani niczym innym nie pasują do opisanych tu zachowań
      i podsumowanie
      jak się szuka to się znajdzie
      a ekspertom polecam środki zaradcze takie uspokajające
      nie wymieniam ich bo ocenzurowane by to było
      • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:16
        To dlaczego nasz forumowy kasanowa siedzi teraz przed kompem zamiast
        z tymi fajnymi kobietamibig_grin?
        • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:21
          bo już mnie nogi bolały od koturnów 20cm
          zawsze chciałem mieć ponad 190
          i duszno już było pod tym workiem co go na głowę założyłemtongue_out
          • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:32
            Jak chcesz to czasem czaisz baze.
            • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:38
              to nie to że czaję bazę
              tylko trzeba znać język tego z kim się gada
              z angolem po angielsku
              z niemcem po niemiecku
              a z kretynem po kretyńsku
              • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:46
                Ja to ci chłopie współczuje i wiesz dobrze dlaczego.....
    • claire.ampres Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:16
      Normalnie rzygać mi się chce, jak czytam sporą część wypowiedzi w tym wątku. I
      nie będę przepraszać za słownictwo. Po prostu stąd wyjdę.
      Tkwijcie w swoich ukochanych obrzydliwych stereotypach, próbujcie związków i
      relacji wszelakich z ludźmi, po których od razu widać, że się do tego nie
      nadają, pieprzcie głupoty o "wszystkich kobietach" i "wyjątkach potwierdzających
      regułę". I powodzenia w babraniu się w tym, co w ludziach najgorsze. Niektórzy
      to jak widać kochają.
      • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:20
        Prawda zawsze jest bolesna Clairesad
        • claire.ampres Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:32
          Są trzy rodzaje prawdy:
          cała prawda, święta prawda i g* prawda. Tu widzę tylko tę ostatnią.
          Pozdrawiam.
          • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:37
            Skąd ja wiedziałem, że tak napiszesz.......kobietom mozna podac
            milion dowodów a Wy i tak swojebig_grin Czyli biedni i brzydcy są
            rozchwytywani Twoim zdaniem?? Przecież to chore ambicje moich
            szanownych forumowych koleżanek w stosunku do facetów przywiodły Was
            tutaj. Bo o samotności to Wy nic nie wiecie.
            • aretah Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:48

              taaa
              Ty wiesz najlepiej
              Ty masz najgorzej
              Ty
              TY
              TY
              • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 18:03
                Chciałbym miec inne zdanie o kobietach, ale na każdym kroku moja
                teoria sie potwierdzasad Myślisz, że ja sie ciesze z tego??
          • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:45
            zgadzam się z Tobą, Claire, w całej rozciągłości - flaki się wywracają od tego co tu piszecie, koledzy "eksperci"
            jeśli znajdzie się jeden, czy dwóch, którzy ruszyli dupę sprzed kompa, zrobili COKOLWIEK, to innym po prostu żal dupsko ściska, ale siedzą dalej i marudzą
            myślenie stereotypami, unikanie stosowania mózgu, generalizowanie, brak jakiegokolwiek zastanowienia, czy jednak, skoro wam się mówi stale, że się mylicie - to może faktycznie nie macie racji?
            • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:51
              Ja se wypraszam-próby znalezienia dziewczyny były przynajmniej w
              moim przypadku i doskonale wiem dlaczego dostawałem kosza.
              Zastanwiałem sie tylko dlaczego skoro po drugiej stronie też był
              pasztet....
              • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:55
                bo najwyraźniej nie pasztectwo było przyczyną odrzucenia, tylko ogólna mizeria kandydata...
                • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:58
                  Ot co, masz fripo więcej wad niż myślałeś. To powinno stanowić dla Ciebie pocieszenie, bo do niedawna twierdziłeś, że wyłączną przyczyną twoich niepowodzeń jest jedynie wygląd zewnętrzny tongue_out
                • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 18:06
                  Pewnie brak kasy-czyli i tak wychodzi na mojebig_grin
                  Wiesz co ??teraz to mi to lottobig_grin
          • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 17:46
            A z tych wszystkich prawd, gówno prawda bywa objawiona smile
    • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 18:17
      No dobra, to kto się pokusi na koniec na jakieś podsumowanie? tongue_out Jako "ekspert" daję Wam wolną rękę przy doborze środków wyrazu smile
      • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 18:23
        pobierzcie się bo to same plusy
        dzieci nie będzie
        wspólne tematy
        rozumiecie się jak nikt inny
        i wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia
        • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 18:32
          Z tego dopiero byłoby nieszczęście. Nie uczyli Cię na fizyce, że musi być zarówno plus jak i minus a nie tylko same plusy?
      • fripo Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 18:25
        Trzeba byc biednym cieciem, a może jakas forumka sie skusibig_grin
      • noajdde W takim razie ja mam podsumowanie... 28.03.10, 18:50
        www.youtube.com/watch?v=Ypkv0HeUvTc
    • jan_owy Jeśli już ma być jakieś podsumowanie to moje jest: 28.03.10, 21:34
      Ja, jako autor wątku, zabiorę głos ponownie w dyskusji.
      Myśli swoje przedstawię w punktach, żeby było czytelnie.smile:

      1. W pierwszym poście napisałem spokojnie, nie generalizując, nie obrzucając
      kobiet inwektywami. Po prostu po doświadczeniach, obserwacjach moich, kolegów i
      koleżanek - takie obserwacje poczyniłem. I przedstawiłem to w wątku - do
      otwartej dyskusji.
      Zresztą w 1. poście napisałem: Proszę, obalcie tę moją opinię, wyrobioną po 9
      miesiącach mieszkania w Warszawie.


      2. Czy napisałem gdzieś, że wszystkie kobiety takie są?? Proszę po raz kolejny o
      taki mój cytat. Napisałem, że wiele takich jest w Warszawie.

      3. Jest takie powiedzenie wśród mężczyzn: Jeśli kobieta usłyszy prawdę, to
      reaguje złością, agresją, wybuchem.
      Czy kobiety, która opinia o tym, że są kobiety interesowne, materialistki - by
      się tak bardzo oburzały?

      4. Nie jestem/nie uważam się za nieudacznika. Mam pewne słabości, ale mam też i
      przymioty. Nie wchodzę na forum po to by się użalać, ale po to, by
      podyskutować(na poziomie), by może się czegoś nowego dowiedzieć od innych ludzi.
      Jeszcze napiszę, że jestem żywym przykładem/jak i mój kumpel na to, że są
      dziewczyny, które mogą się związać z facetem który w danym momencie nie ma
      kasy/świecidełek itp.

      5. Pragnę przypomnieć, że mój wątek dotyczy kobiet w WARSZAWIE.
    • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 28.03.10, 21:35
      Ja, jako autor wątku, zabiorę głos ponownie w dyskusji.
      Myśli swoje przedstawię w punktach, żeby było czytelnie.smile:

      1. W pierwszym poście napisałem spokojnie, nie generalizując, nie obrzucając
      kobiet inwektywami. Po prostu po doświadczeniach, obserwacjach moich, kolegów i
      koleżanek - takie obserwacje poczyniłem. I przedstawiłem to w wątku - do
      otwartej dyskusji.
      Zresztą w 1. poście napisałem: Proszę, obalcie tę moją opinię, wyrobioną po 9
      miesiącach mieszkania w Warszawie.

      2. Czy napisałem gdzieś, że wszystkie kobiety takie są?? Proszę po raz kolejny o
      taki mój cytat. Napisałem, że wiele takich jest w Warszawie.

      3. Jest takie powiedzenie wśród mężczyzn: Jeśli kobieta usłyszy prawdę, to
      reaguje złością, agresją, wybuchem.
      Czy kobiety, która opinia o tym, że są kobiety interesowne, materialistki - by
      się tak bardzo oburzały?

      4. Nie jestem/nie uważam się za nieudacznika. Mam pewne słabości, ale mam też i
      przymioty. Nie wchodzę na forum po to by się użalać, ale po to, by
      podyskutować(na poziomie), by może się czegoś nowego dowiedzieć od innych ludzi.
      Jeszcze napiszę, że jestem żywym przykładem/jak i mój kumpel na to, że są
      dziewczyny, które mogą się związać z facetem który w danym momencie nie ma
      kasy/świecidełek itp.

      5. Pragnę przypomnieć, że mój wątek dotyczy kobiet w WARSZAWIE.
      • mloda2007 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 01.04.10, 16:14
        Przeczytałam cały wątek i jestem przerażona. Mieszkam w Warszawie od
        urodzenia i poczułam sie bardzo urażona. Przecież kartę można
        odwrócić i dokładnie to samo napisać o mężczyznach mieszkających w
        Warszawie prawda ? Warszawa jest dużym miastem i jest tu pośpiech
        owszem,ale czy autor wątku bywa w miejscach gdzie można poznać
        interesujacą kobietę ? Czy raczej w zatłoczonych klubach, gdzie
        przebywa bananaowe towarzystwo ? Bo to ma ogromne znaczenie. Nie
        można generalizować i oceniać wszystkich tak samo. A teraz
        odpowiadam na pytanie autora :TAK w Warszawie można poznać
        fantastyczne kobiety, które nie myślą tylko o pieniądzach i
        karierze.
        A Panom, którzy tak cudnie nas opluwają i wmawiają, że jesteśmy
        materialistkami mogę jedynie współczuć. I może dobrze,że niektórzy
        rezygnują z rozmnażania się, bo im mniej takich ograniczonych
        umysłów tym lepiejdla nas kobiet , bo nie musimy słuchać ani czytać
        obelg pod naszym adresem.
        • zosiasamosia81 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 16:19
          Jestem Warszawianką z urodzenia i niestety podzielam opinię autora wątku, bo:
          - Stolica to takie miejsce gdzie zciągają bardzo ambitne osoby, które chcą
          zrobić karierę
          - Mają tak ogromne "parcie na sukces" że normalni mieszkańcy nie mają
          najmniejszych szans i zarówno w pracy zawodowej jak i życiu prywatnym.
          Taka młoda osóbka musi się utrzymać, a najłatwiej jest wtedy gdy znajdzie sobie
          jakiegoś sympatycznego chłopca z mieszkaniem. Tak już ktoś wcześniej napisał,
          najlepiej widać to w pracy. u mnie również większość to przyjezdni. No i jak
          dowodzi statystyka, w Warszawie 3/4 mieszkańców to kobiety, a więc konkurencja
          jest jeszcze większa. W stolicy o chłopaków trzeba walczyć. Ja odpadam z takiego
          wyścigu. Chciałabym poznać sympatycznego pana, który nie goni za kasą, a chce
          cieszyć się życiem ... ale niestety w stolicy to chyba niemożliwe wink
          • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 16:25
            heh możliwe tongue_out
          • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 18:36
            zosiasamosia81 napisała:

            >W stolicy o chłopaków trzeba walczyć.

            No ciekawe. To ja jakoś nie doświadczyłem tej walki o moje względy. Ale to
            pewnie dlatego, że nie mam domu i superwypasionego auta.


            > Chciałabym poznać sympatycznego pana, który nie goni za kasą, a chce cieszyć
            się życiem ... ale niestety w stolicy to chyba niemożliwe wink

            No jak to nie. Mało masz studentów, bezrobotnych bądź ze skromną posadką w
            Warszawie?? Oj niemało, niemało...big_grin.
            • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 19:46
              ani janek nie znajdzie kury domowej
              ani zosia chlopa co nie szuka kasy
              rzeczywistosc taka teraz
              chyba ze moze razem cos zakombinujecie
              pozdro
              • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 20:25
                mortis74 napisał:

                > chyba ze moze razem cos zakombinujecie

                To mnie rozbawiłeś.;D
                • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 20:33
                  to kiego grzyba piszesz o szukaniu
                  ty piszesz ze nie ma
                  dziewczyna pisze ze sa
                  i co ?
                  dylemat nagle
                  sztuczny problem dopisz sie do trojaczkow
                  pozdro
                  • mappi Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 20:38
                    o co chodzi z tymi trojaczkami?
                    chyba coś przegapiłam
                    • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 21:02
                      frip zaro i noa
                  • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 21:36
                    mortis, nie waliłeś dzisiaj?
                    • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 21:50
                      dzis nie
                      dzis jaja swiete sa
        • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 18:34
          W klubach bywam - ale z myślą, że jest tam bardzo trudno spotkać normalną
          dziewczynę.

          A co rozumiesz poprzez "miejsca gdzie można poznać interesującą kobietę"? Bardzo
          chętnie przeczytam co to za miejsca.

          Przykro mi, że poczułaś się urażona. Nie było to moim zamiarem. Ja wyraziłem
          opinię nt. osób które mieszkają w Warszawie, a nie się tutaj urodziły.
          A może, jesteś jednym z wyjątków? Nie pomyślałaś o tym?
          • fuks0 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 03.04.10, 22:52
            > Nie było to moim zamiarem. Ja wyraziłem
            > opinię nt. osób które mieszkają w Warszawie, a nie się tutaj urodziły.

            A to jedno z drugim się wyklucza?
            • zosiasamosia81 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 04.04.10, 20:51
              hahah smile dyskusja nabiera tempa smile

              To może spotkamy się wszyscy aby omówić ten temat online wink
              Moim zdaniem Warszawa ma taki klimat, szybkie życie i parcie na sukces. Prędzej
              czy później większość ludzi przybiera ten styl życia, bo wbrew pozorom, bardzo
              trudno jest iść pod prąd. Tylko silne osobowości dają radę, reszta musi się
              dopasować.
              A może przesadzam i sama siebie próbuję tłumaczyć ..
              • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 04.04.10, 20:55
                nie jest trudno kwestia charakteru
                www.youtube.com/watch?v=hErURvU71p4
                aspotkać się jak najbardziej wink
              • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 05.04.10, 12:20
                zosiasamosia81 napisała:

                > hahah smile dyskusja nabiera tempa smile
                >
                > To może spotkamy się wszyscy aby omówić ten temat online wink


                Jestem za. I to na poważnie.
                • zosiasamosia81 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 05.04.10, 15:30
                  W takim razie proponuję jakieś fajne miejsce w centrum - może jakaś kawiarenka ?
                  , żeby wszyscy mieli w miarę blisko, może przyszły tydzień np czwartek ? o 18-19
                  żebyśmy wszyscy zdążyli dojechać.
                  Kto się pisze na taką opcję ? Podrzućcie proszę jakieś miejsce bo w tej chwili
                  nic ciekawego nie przychodzi mi do głowy...
                  • mloda2007 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 05.04.10, 20:08
                    Jeżeli mogę wam coś zaproponować to koniecznie wpadnijcie do Oparów
                    Absurdu na Ząbkowskiej 6 ( Praga ). Ja wiem,że dla większości z was
                    to paskudna dzielnica,ale tak się składa ,że są tam genialne
                    knajpki , które warto poznawać a te z centrum się do nich nie
                    umywają smile Polacem smile
                  • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 00:07
                    Oj, ja to na tygodniu pracuję o tej porze.
                    W grę wchodzi jedynie sobota lub niedziela. Ale nie ten weekend, gdyż mam już
                    zajęty.
                    No i proponuję również centrum, a nie np. Praga ( z całym szacunkiem ale dojazd
                    jest gorszy).

                    P.S. I tak w ogóle - prawie się nie znamy, a tu już spotkanie ma być? Hmm...
                    • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 08:49
                      nie wymiękaj tylko wink
                  • a_day_before_tomorrow Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 10:18
                    Proponuję założyć nowy wątek, od razu konkretnie, data, godz,
                    miejsce, bo
                    a. za długi wątek, ja gdy widzę tak długi wątek, to częśto nie
                    wchodzę, przypadkiem trafiłam na info o spotkaniu,
                    b. jak podasz konkretne miejsce i czas, to jest pewność, że dojdzie
                    do spotkania, i tak wszystkim nie dogodzisz, nie stracisz czasu na
                    uzgadnianie miejsca.


                    zosiasamosia81 napisała:

                    > W takim razie proponuję jakieś fajne miejsce w centrum - może
                    jakaś kawiarenka
                    > ?
                    > , żeby wszyscy mieli w miarę blisko, może przyszły tydzień np
                    czwartek ? o 18-1
                    > 9
                    > żebyśmy wszyscy zdążyli dojechać.
                    > Kto się pisze na taką opcję ? Podrzućcie proszę jakieś miejsce bo
                    w tej chwili
                    > nic ciekawego nie przychodzi mi do głowy...
                    • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 10:30
                      niech się chociaż pokażą pod rotundą wink
                      • zosiasamosia81 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 14:46
                        Dobry pomysł ! W takim razie wprośmy się na spotkanie organizowane
                        pod wątkiem 10.04 smile Warszawa na tyłach rotundy 10 kwietnia o 15.
                        Postaram się byc .
                        • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 14:49
                          no i cool
                          e chłopacy słyszeli ?
                          no bo jak nie to żeby mi potem nie wypominać tongue_out
                    • jan_owy Re: Mnie nie będzie. 06.04.10, 16:48
                      Chociażbym chciał, ale nie pasuje mi sobota godz.15.

                      Ale miłej zabawy życzę!smile
                      • mortis74 Re: Mnie nie będzie. 06.04.10, 17:02
                        powiedziałbym Ci coś ale uny i tak by wycinał więc
                        pozdro
    • lilyrush Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 16:42
      Tak lekko podsumowując- ja mam dokładnie takie same spostrzeżenia dotyczące
      mężczyzn. Juz sobie nawet ostatnio dałam spokój z szukaniem, bo prawda jest taka
      ze w wieku wchodzącym w rachubę wolnych interesujących mnie panów zwyczajnie nie
      ma.
      Weźmy choćby autora wątku, który narzeka na brak kobiet chcących mieć dom i
      rodzinę a potem pisze, ze w tygodniu o 18-19 to pracuje. No to kiedy zamierzasz
      ten związek człowieku uskuteczniać???

      Co do całej dyskusji dotyczącej urody, stanu posiadania itd.
      Pewnie nikt z nas nie jest obiektywnie piękny, ale zawsze znajdzie sie grupa
      osób, której będziemy sie podobać. I zupełnie nie ma nic dziwnego w tym, ze
      chcemy za partnera kogoś, kto będzie dla nas fizycznie interesujący. To chyba,
      ze ktos z Was jest totalnie aseksualny i ta sfera go nie interesuje. Ale w tym
      wypadku należy stronę przeciwną uprzedzić na wejściu. A ja nie wstydzę sie tego,
      ze z mężczyzną chciałbym tez wieść udane życie seksualne, wiec musi mnie on
      fizycznie kręcić.
      Co od inteligencji czy stanu posiadania- co widzicie dziwnego w tym, ze szuka
      sie kogoś o podobnym poziomie życia/ dochodów? Widocznie żadne z Was nie
      znalazło sie jeszcze w sytuacji różnicy majątkowej w związku i nie znacie
      pojawiających sie wtedy problemów.
      • mortis74 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 16:57
        miłość
        cały czas myślałem że nie ważne są sprawy dochodów i posiadania
        że to wystarczy uczucie
        a tu proszę
        kręci cię barbarzyńca ale tylko weekedowy
        kręci kogoś prezeska czegoś tam a tu mezalians mamy z "medalionów"
        czy tam z czegoś
        czyli dziewczyny ?
        jak to jest
        szukacie tylko w tej armii klonów od9 do17
        czy też w fabrykach wiecie trzy zmiany itp
        no to może jaśniej bo my wzrokowcy
        może nie widzimy w literkach czegoś
        czy to musi pasować godzinami pracy i zarobkami
        czy wystarczy że jest coś
        właśnie te kur.a ulotne coś co daję tego jeba...o kopa i power
        f..k
        pozdro for all
        • noajdde Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 17:26
          Czyli jakby nie patrzeć wszyscy jesteśmy głęboko w czarnej d... Ale spoko, spoko, jutro może się przemogę i wbrew zdrowemu rozsądkowi zagram w totka.
      • jan_owy Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 19:02
        lilyrush napisała:

        No to kiedy zamierzasz
        > ten związek człowieku uskuteczniać???

        Ojojoj... Człowieku, czas by się znalazł.
        A jak na razie związku nie ma.
        • zosiasamosia81 Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 19:57
          Ja też siedzę długo w pracy, ale wiem, że gdybym była w związku to jednak ten
          ktoś byłby ważniejszy od pracy... Czasem nawet nie chce się wracać do pustego domu.
        • lilyrush Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 06.04.10, 21:05
          Coz..moje doświadczenie pokazuje, ze jednak sie nie znajduje. I sorry, ale co z
          tego, ze jest to "coś" jak czas na realizacje tego czegoś przypada miedzy 24 a 2
          w nocy. Ja z tych nudnych schematycznych z małym dzieckiem i o tej porze śpię,
          bo muszę wstać o 6.30...
          • podejrzany-o-spisek Re: Czy w Wawie można spotkać kobietę...? 13.04.10, 10:58
            Musisz się nauczyć szukać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja