one.kozie.death 06.06.10, 16:50 dopiero po tylu latach dociera że... nic się nie zbuduje jeżeli jedna strona chce zdominować drugą poleje to jeszcze hektolitrami zazdrości i brakiem zaufania akt małżeństwa to nie akt własności pech nie ? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
rafae Re: budowanie związku ? 06.06.10, 16:57 a ja się zawsze bardziej na akty kopulacyjne zgadzałem, niż na inne Odpowiedz Link
pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: budowanie związku ? 06.06.10, 17:03 No nie, nic nie wyjdzie. Usiłowanie wytresowania partnera bądź partnerki, utemperowania oraz wystrugania na własna modłę zdecydowanie nie jest pożądanym spoiwem w związku. Ani niczego nie buduje. O czym się jeden taki przekonał. Kilka lat temu. Chyba do niego wreszcie dotarło, że to nie tak. I tylko śmiać mi się teraz chce, jak popatrzę jak z rączki tej nowej je potulnie. Odpowiedz Link
one.kozie.death Re: budowanie związku ? 06.06.10, 20:14 > Chyba do niego wreszcie dotarło, że to nie tak. I tylko śmiać mi się teraz chce > , jak popatrzę jak z rączki tej nowej je potulnie. no dobra ale pytanie jest teraz takie wygląda że dalej chodzi o zdominowanie drugiego tylko... Byłaś chyba za słaba i Ci nie wyszło a tej drugiej tak Wygrałaś czy Przegrałaś ? Odpowiedz Link
pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: budowanie związku ? 06.06.10, 20:27 Generalnie, skoro moje małżeństwo się rozpadło, to przegrałam. To jasne. Bo celem bycia z kimś, a zwłaszcza małżeństwa jest bycie razem, na dobre i złe. Tworzenie czegoś, co nie jest tylko moje ani tylko tej drugiej strony. Jest nasze, wspólne. Nam się nie udało. Ja byłam zbyt naiwna, on zbyt przekonany o swojej nieomylności? Zabrakło dialogu? Ale jak sobie przypominam (a staram się tego nie robić, wierz mi), jak było źle, to czuję się jednak wygrana. Bo nie muszę więcej udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Albo że jestem wystarczająco dobra, żeby z kimś być. Bo dałam radę wyrwać się z tego, co toczyło się jak po równi pochyłej, prościutko w dół. A co będzie dalej ze mną? A kto to zgadnie? Przegrane? Wygrane? Życie... Odpowiedz Link
robert.83 Re: budowanie związku ? 06.06.10, 17:03 Pech. Do mnie też dociera, że opowiadam cuda o partnerowaniu itp... a tak w głębi chcę kontrolować i mieć na własność. Z zaufaniem też nie jest lekko. Odpowiedz Link
pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: budowanie związku ? 06.06.10, 17:21 coś takiego, tylko na odwrót? Odpowiedz Link
robert.83 Re: budowanie związku ? 06.06.10, 23:21 Złota klatka nie. Widzisz... ja jestem taki zerojedynkowy chłop. W moim świecie jest wszystko albo nic - sekrety, własne strefy i tego typu rzeczy... ja tego nie czuję. Jak czuję, że są jakieś granice, że gdzieś nie mam wstępu to nie wiem co robić i jestem zły. Takie "posiadanie duszy" kręci mnie najbardziej. W całości -albo odchodzę. Odpowiedz Link
one.kozie.death Re: budowanie związku ? 06.06.10, 17:13 czyli same zboki uczuciowe tu mieszkają Odpowiedz Link
pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: budowanie związku ? 06.06.10, 17:18 E tam, od razu zboki. Osoby dość dominujące - i tyle. Jak się dwie taki w miarę mocne osobowości spotykają, to nie ma siły, iskry polecą raz czy drugi, trochę dymu też się zrobi. Ale chyba cała mądrość polega na tym, żeby sobie zdać sprawę z tego, czego się chce - podporządkowania tej drugiej osoby, czy relacji partnerskich. Mój szanowny eks wolał sobie porządzić. To se długo nie porządził. Odpowiedz Link
fripo Re: budowanie związku ? 06.06.10, 17:30 Ja jestem tak zdesperowany, że chyba na smyczy bym mógł być prowdzany Odpowiedz Link
kawamija Re: budowanie związku ? 06.06.10, 23:40 to budowanie związku to przereklamowana sprawa....jak się ludzie kochają, to budowanie idzie mimochodem, a jak nie.............to se można budować !!..........prowizorki często latami stoją, ale na zawsze pozostają prowizorkami .... Odpowiedz Link