noajdde
12.07.10, 19:48
I jak to jest, kiedy jesteś gościem na weselu, myślisz sobie, że tobie nigdy się to nie zdarzy? Prawdziwy dziwoląg, wszyscy goście sparowani. Siedzisz więc, pijesz, kolejny raz myślisz o tym by zapaść się pod ziemię, wyparować, zniknąć. Nie jestem stworzony do związku, nie potrafiłbym dać szczęścia, nie utrzymałbym rodziny to po jaką cholerę natura tak mnie gnębi? Dobrze, że są ludzie, którzy potrafią być szczęśliwi.