nagość

04.11.10, 16:57
Byłam w wieloletnim związku, od jakiegoś czasu jestem sama. Będąc z eksem moje nagie ciało było dla mnie czymś naturalnym, nie wstydziłam się. Obecnie przeraża mnie nawet myśl o tym, żeby innemu facetowi pokazać się nago. Przecież to nienormalne. Czy to wiąże się z pełnym zaufaniem, miłością? Przełamać wstyd, dla niektórych to proste, dla innych w ogóle problem nie istnieje, dla mnie to graniczy z jakąś traumą. Jestem wysoka i szczupła, podobam się facetom. Może nawet chciałabym zacząć coś nowego, ale się boję, że spanikuję w decydującym momencie. Pewnie dlatego zostanę już sama na zawsze.
Mam nadzieję, że nie potraktujecie mojego wątku niepoważnie.
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: nagość 04.11.10, 17:51
      Hmmm... Może po prostu nie należy zastanawiać się na tym niejako "na wyrost"?
      Może w działaniu bezpośrednim te lęki miną?

      A tak w ogóle - to czy jesteś sama oswojona z własną nagością? Lubisz patrzeć na to swoje szczupłe i zgrabne ciało? Tak bez ubranka?
      Może od tego należy zacząć?
    • tastefully7 Re: nagość 04.11.10, 21:29
      Hmmm... dziwne, tym bardziej, że, jak twierdzisz, jesteś wysoka, zgrabna i podobasz się facetom. Jeśli ten problem zaczyna Cię przerastać, to pasowałoby pewnie skonsultować się ze specjalistą, bo My na pewno nie pomożemy Ci rozwiązać tego problemu.
      Życzę więcej wiary w siebie smile
      • czarny.onyks Re: nagość 04.11.10, 21:39
        i podpisuje się piękna i mroczna....
        jakaś ściema...
        • tastefully7 Re: nagość 04.11.10, 21:44
          Onyksia, też pierwsze moje odczucie takie było, ale kto tam wie...
          • czarny.onyks Re: nagość 04.11.10, 21:47
            właśnie...kto tam wie...
            ale czasem pierwsza myśl jest najlepsza....

            choć mogę się mylić....
          • robert.83 Re: nagość 04.11.10, 21:47

            No co Wy, dziewczyny... Coście takie srogie dla koleżanki?
            • tastefully7 Re: nagość 04.11.10, 21:54
              Ja nie sroga - daleko mi do tego. Ale Onyksia dała mi do zastanowienia...
              • robert.83 Re: nagość 04.11.10, 22:03

                Ludzie mają przeróżne obawy. Czemu nie przed nagością?
                Też bym coś znalazłsmile.
                • czarny.onyks Re: nagość 04.11.10, 22:07
                  nie, nie...to nie tak...

                  każdy ma jakieś obawy...tylko ja wyczuwam jakiś fałsz...

                  jedno drugiemu zaprzecza...
                • tastefully7 Re: nagość 04.11.10, 22:09
                  Robert, nie twierdzę, że nie. Tylko kłóci mi się trochę poczucie własnego piękna (nick) i obawa przed rozebraniem się w obecności faceta.
    • czarnooka.temperufka Re: nagość 04.11.10, 22:03
      masz zostać na zawsze sama dlatego, ze krępuje cię myśl o rozebraniu przed innym facetem niż twój eks????
      daj spokój!
      po ostatnim długoletnim związku nie wyobrażałam sobie żadnego faceta obok mnie, żadnego innego OBCEGO (tak kurwa myslałam -obcego) faceta w łóżku, bo tamten miał być tym!! do dziś mi to zostało tak naprawdę i myśl o rozebraniu sie obcemu facetowi -obcemu, bo nie tamtemu- lekutko mnie przeraża. ale jak będzie już naprawdę blisko e tym wzajemnym buciu ze sobą ta myśl zginie. tak to właśnir zwykle jest.
      • piekna_i_mroczna Re: nagość 04.11.10, 22:53
        Nie ściemniam. Napisałam prawdę, a Wy doszukujecie się drugiego dna i chociaż Was nie znam, to jest mi trochę przykro.
        Myślałam o tym i może to jest kwesta wychowania? Może problem leży głębiej?
        Ale rzeczywiście tutaj nie znajdę odpowiedzi na swoje pytania.
        A mój nick? No cóż, nicki można mieć różne, prawda?
        • robert.83 Re: nagość 04.11.10, 23:02

          Piękna i skrytasmile.

          Jeśli koleś będzie miał choć trochę rozumu to zrozumie i pomoże Ci się tego pozbyć. Nie przejmuj się, naprawdę. Nawet jeśli wycofasz się w 'decydującym momencie'... to co takiego? Przecież to nie decydujący moment WOJNYsmile... tylko coś co ma być czymś fajnym a nie męczarnią. Nie bój się i nie zmuszaj.

          A jeśli by nie mijało... porozmawiaj z nim i wspólnie się z tym zmierzycie... Trening czyni mistrzasmile.

          Take care.
    • kawamija Re: nagość 05.11.10, 17:21

      chyba sama sobie w poście pierwszym odpowiedziałaś.............jak byłaś z kimś dla Ciebie ważnym, to nagość była naturalna jak zresztą być powinna............jak będziesz się krępować, wstydzić czy jak tam zwał ten stan, to znaczy że jeszcze nie z tym i nie dziś..........tyle....
    • nom73 Re: nagość 06.11.10, 18:55
      Seks jest najfajniejszy na golasa, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uprawiać go w ubraniu, czy koszulce nocnej przy zgaszonym świetle, pod kołderką, też może być fajnie. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja