gyubal_wahazar
16.11.10, 22:32
Autor robiącego furorę wątku na którym sobie popasożytuję, oparł tezę o sprzedajności pań na fundamencie biologii i ekonomii. Ponieważ od zawsze zniewalały mnie dowody naukowe, ciekaw jestem źródeł
Z tego co wiem, Keynes, Firedman, Galbraith, Gann ani Weber takiego dowodu nie przedstawili. Greenspan ani Bernanke też nie, a nawet pomimo potężnego lobby feministycznego niechybnego Nobla by nie uniknęli.
A jak z biologią ? Coś mi mówi że najbiedniej ze 3 koleżanki miałyby coś do gadania