ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę

29.11.10, 10:37
Cześć wszystkim,

Nie wiem czy to dobre forum do takich rozważań, ale może zechcecie przeczytac i się wypowiedziećsmile wypowiadam się pierwszy raz.
Chodzi mi o przyjaźń... słowo w dzisiejszych czasach na wagę złota... rzadko się zdarza.
A jeśli, mamy kogoś, kto uważa się za naszego przyjaciela, to czego możemy oczekiwać?
Opisze wam taką konkretną sytuację...mam przyjaciółkę, znamy się od czasów szkolnych. Często miała w życiu różne zakręty, w większości znacznej ( nie chcę zabrzmieć patetycznie, że zawsze) mogła na mnie liczyć w trudnych chwilach. Teraz ja ma problemy i potrzebuję bardzo jej wsparcia... niestety kiedy do niej dzwonię, proszę żeby do mnie przyjechała itp. ( ja mam dwoje małych dzieci i nie mam z kim ich zostawić) ona mówi że bardzo chętnie ale...i tu sa różne powody. Oczywiście rozumiem, że ma swoje sprawy, życie i tak dalej. Nie jestem dzieckiem, które ciągle wymaga opieki i pocieszania ale czasem naprawdę tak jej potrzebuję i jakoś się nie składa. Czy oczekuję zbyt wiele? Czy tak to dzisiaj jest, że przyjaźń jest wtedy jak mamy czas? Czy to za dużo kogoś prosić o cokolwiek. Napiszcie proszę jak jest u was i co mi radzicie. Rozmwaiałam z nią kiedyś na ten temat, ale nic z rozmowy nie wyszło, uważa, że to nie tak, że ona nie chce tylko nie może bo sama ma problemy...
    • bursztynula Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 10:45
      kiedyś usłyszałam, że "jeśli się chce - szuka się sposobu, jeśli nie - usprawiedliwienia" i myślę, że to też dobra metoda na sprawdzenie czy się chce czy nie, a jak wiadomo przyjaciół poznajemy w biedzie... może ten "przyjaciel" to jednak na wyrost...
      • uny Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:00
        zgadzam sie z panią
      • samotnik2006 Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:06
        Myślę, że masz rację z tymi chęciami...jeżeli coś jest dla Ciebie ważne to zawsze znajdziesz sposób. Tylko to takie smutne, że nie możemy na nikogo liczyć. Chyba takie czasy smile
        • uny Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:10
          eeee tam, nie ma uogólniać. trafiają sie jeszcze ludzie na których liczyć można
          • bursztynula Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:17
            uny napisał:

            > eeee tam, nie ma uogólniać. trafiają sie jeszcze ludzie na których liczyć można

            nawet czasem zupełnie niespodziewanie... smile
    • finka9 Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 10:58
      Ostanio miałam nazwijmy to nieprzyjemność przekonania się ile warta jest przyjażń łącząca mnie z pewnymi osobami.Nie chcę się rozpisywać co do szczegółów ,ale bardzo mnie to zabolało.Też jestem typem osoby ,która zawsze wysłucha pomoże ,zawsze pamięta.Po ostatnich wydarzeniach zdałam sobie sprawę z tego ,że chyba nie warto być na każde skinienie.Czym wobec tego jest przyjażń?
      • uny Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:01
        z panią też sie zgadzam. i przypominam sobie stare powiedzenie o miękkości serca i twardości doopy.
        • finka9 Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:17
          Wujku Uny jak zwykle masz rację.Zawsze powtarzałam sobie to powiedzonko ,ale wiedzieć a wcielać w życie to dwie różne sprawy.Myślę ,że ostatnia sytuacja dała mi wiele do myślenia i będę konsekwentna.Może dlatego ,że chodziło o moje dziecko.
      • samotnik2006 Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:10
        No własnie, czy jest przyjaźń? Dla mnie to bliska relarcja z kimś, kto dla nas jest tak ważny jak ja dla samego siebie... i dlatego gdy potrzebuje pomocy, przedkładam swoje żeby mu pomóc. Postawa mocno nie dzsiejsza...
      • bursztynula Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:12
        finka9 napisała:

        > Po ostatnich wydarzeniach zdałam sobie sprawę z tego ,że chyba
        > nie warto być na każde skinienie.Czym wobec tego jest przyjażń?

        może nie dla każdego, może nie na każde, ale może jednak warto...
        bo może inaczej byłoby strasznie beznadziejnie...
        smile
    • finka9 Bursztynula 29.11.10, 10:59
      mądrze prawisz.
      • bursztynula Re: Bursztynula 29.11.10, 11:10
        wypadki przy pracy się zdarzająwink
    • madalenka25 Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:25
      mam szczęście do przyjaciół - nie jest ich wielu ale to takie przyjaźnie na śmierć i życie- wprawdzie mieszkam daleko i nie zawsze któreś może przyjechać ale sama świadomość że mogę zadzwonić nawet w środku nocy jest ważna i działa to w dwie strony
      w sytuacjach podbramkowych nie zawiodłam się, piękne jest to ze potrafimy powiedzieć sobie rzeczy bardzo przykre jeśli wymaga tego sytuacja a ja wiem ze to nie złośliwość tylko troska
      teraz tu buduje taką przyjaźń i myślę że jest szansa na to że nam się uda...
    • finka9 Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:30
      Ja niestety nie mam szczęścia do przyjaciół.Chyba za bardzo się staram.Ale mam szczęście (czego wcześniej bym nie podejrzewała ) w miłości a to już coś.
    • karolina33331 Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 11:56
      Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. To niestety prawda. Ja mam garstkę przyjaciół, ale takich którzy nie odmawiają mi pomocy. Miałam kiedyś przyjaciółkę bardzo serdeczną, której kiedyś, wiem zabrzmi to jak tani slogan, uratowałam życie. Dziewczyna była super przebojowa miała syna, świetnie prosperujący business i faceta, któy poleciał na kasę a na koncu (po jakiś 2 latach) rzucił i domagał się połowy wartości firmy, bo firmę ona głupia zapisała na niego i siebie. Dziewcyzna chciała popełnić samobójstwo, raz nawet jej się to udało, ale kiedy wyskakiwała z pociągu powstrzymał ją konduktor.
      Pomagałam jej podniesc się, byłam dyspozycyjna na każde jej zawołanie, raz nawet nocowała u mnie w domu z dzieckiem i psiakiem, bywało, że ja jeździłam do niej na noc. Kiedy próbowałam rozmawiac z jej rodzicami, że potrzebna jej pomoc, umywali ręcę, nawet zabronili mi kontaktu z bratem przyjaciółki, kóry jest lekarzem, po to, aby mu nie przeszkadzać, bo zdawał kolejną specjalizację smile W końcu udało się przezwycieżyc depresję, spotkała faceta pobrali się, urodziła dziecko i...kiedy mnie zostawił exio z 6 miesięcznym dzieckiem i nastolatką, przyjaciółka przestała do mnie dzwonić, przestała odpisywac na sms-y, nawet nie zaproponowała jakiejkolwiek pomocy.
      Chciałam jej wygarnąć co myślę, ale postanowiłam zapomniec że ona była moją przyjaciółką.
      Nie warto rozdrapywac tego co było warto pielegnowac przyjaźń tylko z tymi, na których można liczyć.
      • gyubal_wahazar Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 12:21
        Cholera, niezły hardkor. Aż wierzyć się nie chce.
    • zimna_alaska Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 12:38
      cóż tu dodać?
      prawdziwy przyjaciel zawsze znajdzie czas
      od pozostałych strzeż nas Boże
    • finka9 Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 13:43
      Chciałoby się powiedzieć ludzie to świnie.Na szczęście nie wszyscy.
    • czarny.onyks Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 29.11.10, 14:00
      też miałam taką przyjaciółkę
      ja zawsze...no prawie zawsze chętna do pomocy...
      a z drugiej strony...zawsze było jakieś ale....

      więc nasze drogi się rozeszły....
      i dobrze, bo to trochę jak życie z pasożytem...mnie wyniszczało....

      jest teraz osoba...była zawsze w moim życiu....przyjaźń od podstawówki
      przeszłą wiele zawirowań...
      nie zawsze mamy czas na spotkania twarzą w twarz, ale wiemy obie, że możemy na siebie liczyć....a trochę się działo....
    • claire.ampres Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 30.11.10, 00:18
      Przyjaźń?
      Przyjaźń jest dla mnie miłością, tyle że bez erotycznego aspektu. Coraz silniej się o tym przekonuję. Przyjaciel to człowiek, którego kocham i w związku z tym tak go traktuję, wspieram go w dążeniu do szczęścia, oddam mu ostatnią swoją koszulę czy przybiegnę w środku nocy jeśli będzie taka potrzeba. A mniej górnolotnie - poświęcę mu czas, myśli, uwagę i będziemy dla siebie częścią naszych światów, o smile
      Bo przyjaźń jest wtedy, gdy obie strony postrzegają tę relację podobnie. Nie istnieje przyjaźń jednostronna. Z definicji przyjaźń potrzebuje wzajemności. Gdy jej brakuje, wówczas mówimy o... nie wiem, o czym mówimy, bo z tego mądrowania zapomniałam, co miałam napisać, hehe. Późno już, dobrej nocy i dobrych przyjaciół smile A, i najpierw patrzmy, na ile my spełniamy warunki bycia przyjacielem, później bierzmy się za ocenianie innych.
      Zawsze mi się w głowie kołacze pytanie, czy jestem osobą, z którą chciałabym się przyjaźnić?

      Dobranoc smile
      • zimna_alaska Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 30.11.10, 09:41
        > Zawsze mi się w głowie kołacze pytanie, czy jestem osobą, z którą chciałabym się przyjaźnić?

        dobre pytanie. jak tak porządnie się zastanowić...
    • robert.83 . 30.11.10, 12:38

      Ludzie mają różny poziom percepcji - nawet osoby całkiem inteligentne mogą mieć trudności z wyczuciem sytuacji i może do nich nie docierać, że teraz właśnie powinny zachować się tak czy inaczej... że teraz właśnie są bardzo potrzebne. Czasem zamiast skreślać takiego kogoś lepiej powiedzieć mu to większymi literami.

      Ludzie są naprawdę różni i nie umieją czytać w myślach. Wymagają przez cierpliwości i uznania tego, że są inni - czasami gorsi i czasami ślepi.

      Nie ma reguły na to kiedy kogoś opitolić, kiedy powiedzieć że przykro a kiedy spuścić z wodą.
      Przykład:
      Mam dobrego kumpla, sporo mi pomagał kiedy mógł i ja jemu też staram się jakoś sprzyjać tam gdzie mogę, dbam o jego interesy w jakiś sposób. Teraz jednak nie sposób się z nim ustawi na piwo, na cokolwiek... cały czas pochłania mu kobitasmile. Niby niefajnie... ale nie mam pretensji - byłem taki sam i pewnie byłbym znów.
      Przyjaźn to dla mnie coś innego niż bycie na każde zawołanie. Dla mnie można nie słyszeć się rok - a i tak w podbramkowej sytuacji rzucić wszystko i być. Nie umiem tego wytłumaczyć.

      Jeśli w krytycznym momencie (nie wiem jakim... po prostu absolutnie krytycznym) przyjaciółka odmówiła Ci pomocy i nie miała poważnego powodu... to może zastanów się nad tym, czy nie ochłodzić tej relacji i z Twojej strony. Jeśli jednak to nie była sprawa życia i śmierci lub ona też miała problem... to nie robiłbym jej wymówek - bywa.
      • ane-tal Re: . 30.11.10, 12:43
        Mogę sie też pod tym podpisac? Bo identycznie postrzegam przyjaźń smile
        • vilka5 Re: . 01.12.10, 09:45
          Przyjaźń.....
          zjawisko rzadsze niż prawdziwa miłość. Prawdziwa przyjaźń to ja widziałam .... w TV sad "sex w wilekim mieście " Też bym tak chciała. Mam koleżanki, ale do żadnej nie odważyłabym się zadzwonić o 1-wszej w nocy, bo mam total doła.
          Ech, szkoda gadać.....
    • djcargo Re: ważne pytanie o przyjaźń....proszę o radę 02.12.10, 23:14
      Ja w takim zachowaniu (z jej strony) żadnej przyjaźni nie widzę.
      Znajomość - może i tak. Ale nie przyjaźń w pełnego tego słowa znaczeniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja