a-g-l-a-j-a
28.12.10, 19:11
Ale już ostatnie w tym roku... podsumowujące(?) mooże..
I tak nikt tego nie czyta, więc mogę..
"Za czym tęsknisz?"
Takie pytanie usłyszane jakiś czas temu zmusiło do przystanięcia i pomyślenia... a u mnie coraz trudniej z myśleniem, z analizowaniem, ale jednak pozwolę sobie na nie. Nie za czym tęsknisz tylko do czego tęsknisz, tak powinno ono brzmieć... bo kiedy znów tęsknota przybiera kształt czegoś nieokreślonego, nieznanego, to nie jest to tęsknota za czymś konkretnym, znanym tylko do czegoś...
I odpowiedź na to pytanie spowodowała kolejną lawinę świadomego niespełnienia... głupie słowa: tęsknota, niespełnienie, jakieś takie za duże... nooo ale nie ma innych, zamiennych.
Myśl mi uciekła... jak dogonię to sobie zapiszę.. dopiszę...
Jak dogonić(?) Nie tylko myśl, ale i pragnienie(?) Nie, nie to ze Sprite'a, to byłoby za proste..
/aaa... pragnienie to przy procentach najlepiej, albo zielonej.. taaa.. /