z serii tęsknoty...

28.12.10, 19:11

Ale już ostatnie w tym roku... podsumowujące(?) mooże..
I tak nikt tego nie czyta, więc mogę..

"Za czym tęsknisz?"
Takie pytanie usłyszane jakiś czas temu zmusiło do przystanięcia i pomyślenia... a u mnie coraz trudniej z myśleniem, z analizowaniem, ale jednak pozwolę sobie na nie. Nie za czym tęsknisz tylko do czego tęsknisz, tak powinno ono brzmieć... bo kiedy znów tęsknota przybiera kształt czegoś nieokreślonego, nieznanego, to nie jest to tęsknota za czymś konkretnym, znanym tylko do czegoś...
I odpowiedź na to pytanie spowodowała kolejną lawinę świadomego niespełnienia... głupie słowa: tęsknota, niespełnienie, jakieś takie za duże... nooo ale nie ma innych, zamiennych.

Myśl mi uciekła... jak dogonię to sobie zapiszę.. dopiszę...
Jak dogonić(?) Nie tylko myśl, ale i pragnienie(?) Nie, nie to ze Sprite'a, to byłoby za proste..


/aaa... pragnienie to przy procentach najlepiej, albo zielonej.. taaa.. /
    • buena_luna Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 19:14
      to ja też na zielono /żubrówka z sokiem/ big_grin

      p.s.
      Cześć Agla! Sorry, że nie na temat ale ja tak lubię "zielony" wink
      • a-g-l-a-j-a Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 19:17
        Temat z serii tęsknoty... a procenty wpisują się tu idealnie..
        Zubrówki nie piłam... warto próbować(?)
        • buena_luna Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 19:28
          koneserką nie jestem ale jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedzieć wink
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 19:41
          Żubrówki z jabłkowym - zawsze warto spróbować.
          Może być dużo żubrówki. Może być też mało soku. Nieistotne. Można też na odwrót.

          ===========================================================

          Tęsknoty...
          Te lubimy najbardziej...

          I jeszcze bardzo lubię takie zdanie, co Aretah ma w swojej sygnaturce, że nieodwzajemniona tęsknota boli bardziej niż nieodwzajemniona miłość. Coś w tym jest...

          ===========================================================


          A teraz pora na zieloną z jabłkiem. Za nią tęsknię też. wink
          • czarny.onyks Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 21:47
            żubrówka....oj warto, warto.....smile)
            zresztą w ogóle warto próbować nowych rzeczywink
            • a-g-l-a-j-a Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 22:23
              Nowych rzeczy(?) Pewnie, że warto smile
          • a-g-l-a-j-a Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 22:22
            Ładne to z wizytówki Aretah...
            Czyli żubrówka musi być z sokiem(?) wink
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 22:30
              Można i sok z żubrówką - mi akurat takie połączenie bardzo smakuje wink
              A Aretah ma liczne, ciekawe sygnaturki. Bardzo cenne zdanka.
    • robert.83 Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 21:13

      Ciekawe są takie myśli. Chyba ważne do tego.

      Nie nazywasz tej tęsknoty, ale zaryzykuję tezę śmiałą, mogę?

      To nieodgadnione coś, to może akceptacja? Wiesz... marzy mi się bycie sobą i obecność dookoła kogoś kto nie tylko się z tym pogodzi ale jeszcze się trochę czymś zachwyci.
      Akceptacja to brzydkie słowo - słabe, jakieś takie ułomne, jakieś takie patologiczne.

      Powiedzmy, że nazwę to spójnością. Chodzi o to samo ale z drugiej strony. No i... lepiej mi brzmismile.

      Jak zwał tak zwał, ale tęskni mi się za tym. Bo... mam wrażenie, że kiedyś chwilę tak było.
      • czarny.onyks Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 21:44
        bożesz....jak Ty ładnie piszeszsmile
        chyba założę Twój fanklub...big_grin

        bycie sobą, które zachwyca drugą osobę...tak...
        też o tym marzę....
        • a-g-l-a-j-a Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 22:27
          Ty też(?) Robik ma fankluby chyba pod każdą szerokością geograficzną wink
      • a-g-l-a-j-a Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 22:26
        To nie jest trudne się zachwycić.. tym czymś... hmm... I niektórych bycie sobą jest akceptowane ot tak, bo jest w tym byciu sobą coś... słowa mi brakuje, coś dzisiaj albo mi brakuje, albo nie pasuje..
    • mgielka.poranna Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 21:59
      Tak, czy można tu coś dodać? Goni się za złudzeniami, omija szanse i traci okazje, a czas płynie nieubłaganie i zostaje jedynie świadomość, że to coś do czego tęsknimy już się może nie zdarzyć, bo nie czas i nie miejsce, i sytuacja nie ta.
      I tak mi wychodzi, że to, co się dzieje, to jednak wynik pewnych zdarzeń, mocno przypadkowych, które tak a nie inaczej pokierowały i stąd jestem tu, gdzie jestem, czyli... nigdzie...

      I co by nie napisać, to i tak brakuje drugiej duszy, która rozumie bez słów, która potrafi słuchać i milczeć dokładnie w tym momencie, w którym trzeba.
      • a-g-l-a-j-a Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 22:30
        Dodałaś właśnie to... to czego sama napisać nie umiem, a może się boję przyznać, odkryć przed samą sobą..
        Każda literka, każdy przecinek w twojej wypowiedzi jest tym, czego mi zabrakło...
    • kawamija Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 22:44

      zaczełam coś tam pisać, ale te słowa i obrazki w tle chyba lepiej "opiszą" moje tęsknoty....wink

      www.youtube.com/watch?v=nk7mCmgzpPE
    • fripo Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 23:07
      Tęsknię za Tobą jak znikasz na dłużej z forum.
      • a-g-l-a-j-a Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 23:15
        Nooo coo Ty(?)
        To trzeba leczyć... to czytanie moich forumowych głupot big_grin
        • jarek_408 Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 23:17
          A, to się zgadza w pewnym sensie smile))
        • fripo Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 23:26
          Tak już mam Agłajasmile nic na to nie poradzesmile
    • jarek_408 Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 23:11
      > to nie jest to tęsknota za czymś konkretnym, znanym tylko do czegoś...

      Przepraszam, nie wiem czy dobrze rozumiem. Ale za czymś, czego nie znamy - nie możemy tęsknić. Możemy o tym marzyć. Pragnąć i pewnie jeszcze inne słowa.
      Ale tęsknimy zawsze do czegoś/kogoś znanego.
      • a-g-l-a-j-a Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 23:18
        Dobrze rozumiesz, kiedyś już tu się zastanawiałam czy można tęsknić za czymś czego się nie zna... i wyszło mi, ze można... Bo to nie jest marzenie, jeśli marzymy nie odczuwamy braku czegoś i tego niemal fizycznego bólu, który towarzyszy tęsknocie..
        • jarek_408 Re: z serii tęsknoty... 28.12.10, 23:33
          OK, słownik PWN zgadza się z Tobą.


          1. «uczucie żalu, wywołane rozłąką z kimś, brakiem lub utratą kogoś, czegoś»

          2. «chęć osiągnięcia, pozyskania czegoś»
          Tęsknota za lepszym życiem.


          Choć ja się prywatnie nadal nie zgadzam smile
          Bo tęsknocie wcale nie musi towarzyszyć ból. Na przykład mojej do Ogrodów Hanowerskich.
          A marzenie o wielkiej kasie owszem może o ból przyprawiać.

          Ale skoro PWN uznaje taki uzus, to nie będę pyskował smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja