czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię...

07.01.11, 17:23
... takie filmy? i jestem w stanie jednym tchem wymienić aktorów grających tytułowych Wspaniałych?

www.youtube.com/watch?v=45KAjt7v4t4
czy są na sali obecni fani westernów?smile
    • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 17:40
      No to sprawdzam tego brawurowego blefa. Dawaj ! smile

      PS Tylko nie zżynaj z wiki, bo wszystko widzę

      PS2 A i tak z Winetu były lepsze. Był taki jak oszczędzili łeb jakiegoś białasa mimo, że wzięli go w bitwie do niewoli. A ten jak tylko doszedł do siebie, zaraz zaczął zapuszczać żurawia w dekolt takiej jednej fajnej squawce i nawet do egzów na pióro się przykładał. Squawka na niego leciała, ale tak grzeczna i ułożona była, że mu nawet numeru swojego gada przez 1-szy miesiąc nie dała, nie mówiąc o tzw szczęściu.

      Raz tylko kiedyś jak już nie mogła wyrobić z ciągiem na bramkę, ściągnęła adidasa i nim do niego zamachała. To białas do jednej wydelegowanej indiańskiej babci co go trochę za uszy holowała, o której cześć cała wiocha spokojna była, leci niuchać co to za patent z tym adidasem. A babcia mu na to :

      - Ona Ci pokazuje białasie jeden, że jest dziewicą

      Z tamtych czasów datuje się u mnie fantazja z dziewicą w adidasach. A jeśli już przy tym jesteśmy, to może któraś spełnia te kryteria ?
      • blue_phoebee Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 17:48
        hm... no nie wiem o co chodzi... przyznajęwink zdecydowanie wolę cowboy'ów od apaczy, indian itp;P a takiego Calverę to chętnie sama bym przegnała... gdyby był 8. Wspaniały byłaby kobietąbig_grin
        • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 17:59
          Wyguglam zaraz tego Calverę, ale z aktorów zawsze nad gieroi przedkładałem cwaniaczków.
          Z tamtych czasów - pokroju Stefka McQueena, a z obecnych - Damona i Nortona (np w Rounders - polecam). Co do Dam, zwykłem stosować za to żenująco proste kryteria, co do pewnego stopnia rzuca światło na mój tu pobyt wink
          • blue_phoebee Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:22
            Co do Dam, zwykłem stosować za to żenująco proste kryte
            > ria, co do pewnego stopnia rzuca światło na mój tu pobyt wink

            że jak? McQueen jest ok, ale wolę Brynnera... ta czarna koszula w The Magnificent Seven śni mi się od moich nastoletnich czasów i nie jestem w stanie powiedzieć co Cris grany przez niego w sobie mawink
            • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:28
              To może ja zaryzykuję : cosia ? wink Pół biedy, że nie miał krawata. Krawaciarzy skreślam z definicji. Czym ich chyba zresztą nie przyprawiam o depresję, ale co zrobić ?
              • blue_phoebee Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:36
                tak, on jest dla mnie megamęski... i lubię facetów w czarnej koszulachsmile
                co do krawatu... Dupko-Romeo kolekcjonowałtongue_out ale ja jakoś wolę by była koszula tak, jak u moich siedmiu idolibig_grin
                • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:45
                  Heh, koneser widać. To pewnie prócz mydła, nie zostawiłby Ci miejsca na więcej kosmetyków. To jeszcze pryszcz, gorzej jakbyś go nakryła na paradowaniu w Twoich kusych kieckach wink
      • gab.bo Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 17:58
        a mi tylko Kevin tańczący z wilkami do głowy przyszedł
        • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:01
          Jest ok, ale szczerze nie wiem co go wyróżnia
          • gab.bo Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:08
            no cóż, w dzieciństwie westernami katowana byłam wink ale chyba nic innego wtedy w tivi nie było smile
            ale jednak Newman moim ulubieńcem jest
            • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:34
              To i tak fajne czasy, bo za moich leciały 2 sensowne filmy tygodniowo : kryminał w czwartek i jakiś inny amerykański w sobotę. Borewicz w Poldku Caro miażdżył wtedy damskie serduszka lepiej niż teraz Sly w Hummerze wink
              • emi-26 Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:43
                O nie, westerny nie, nie, niesmile Ale porzadna komedia, dramat, albo sensacja, to owszem, a jeszcze najlepiej z Tomem Hanksemsmile
                • gab.bo Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:48
                  droga do zatracenia...
                  obaj w nim grali
                • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:54
                  Poczciwe ciapy to mój #2, a Hanks jest ich chodzącą definicją. Osobiście lubię jak się mordują.
                  Najchętniej w dużych ilościach. Chwilami to bywa nawet przykre, bo ledwie człek się zżyje z taką poczciwiną, co zawsze zapomina 2-go śniadania, a już kleks z niego zostaje, ale co ny nie mówić, na kleksach zyskuje ogólna dramaturgia
                  • zimna_alaska Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:27
                    >Osobiście lubię jak się mordują.

                    Zabić Billa! i 34539865 innych przy okazji
      • zimna_alaska Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:56
        pamiętam tę scenę, ale sama nie wiem. to było z Kevina od wilków czy z innego filmu?
        • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:04
          Na bank nie z Wilków, bo raz, że grubo wcześniej, a dwa, że ich nie oglądałem, ale jak Ci zależy to może wypracujemy jakiś zgniły kompromis
          • zimna_alaska Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:07
            no przypomnij sobie kto tym kapciem tak machał.plis smile
            • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:19
              Mam ! Może to zawęzi poszukiwania : squawka była czarnulą i to taką, że aż się chciałem na kurs czipewejskiego zapisywać. Teraz już chyba będzie łatwo, nie ? Tapatik ustali jej NIPę
        • gab.bo Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:05
          a ja niestety nie pamiętam, ale mam nadzieję że Gubiś wyjaśni tę zagadkę wink
          • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:13
            Za skarby nie pamiętam ani tytułu filmu ani personaliów białasa, kojarzę tylko, że chłopak błyskawicznie awansował (po 1-szym piórku, skasował zresztą główną nagrodę w przytulnym wigwamie) i w końcu dochrapał się stopnia naczelnego Manitou. Potem była bitwa z podłymi białasami, które mordowali plemię naszego Manitou i chyba tylko on - już jako indianin - wyszedł z tego żywy, ale zginęła jego żona i dziecko. Piękny film, aż żal było patrzeć
            • gab.bo Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:18
              Gubiś, tak się nie robi... teraz będę się męczyła i szukała w zakamarkach mojej pamięci tych scen
              • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:21
                Oj jak ja lubię patrzeć, jak niewiasta pod moim wpływem się męczy. Gabi, nie poddawaj się ! wink
                • gab.bo Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:22
                  nie dam rady, chyba niestety poddać się muszę wink
            • zimna_alaska Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:21
              Wielki Mały Człowiek?
              • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:41
                Cholera, brzmi znajomo. Poniucham zaraz. Dzięki, Koldi smile
                • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 19:48
                  Taaaak ! Brawo Koldi !! Zaraz za nim poniucham smile
                  • zimna_alaska Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 20:10
                    dałeś bardzo dokładny opis. ale chętnie przeczytam resztę streszczenia, wtedy może ten film nie będzie aż tak smutny.
                    • gyubal_wahazar Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 20:16
                      Smutny jest jak cholera. I to tak niefajnie smutny. Bo jeszcze pół biedy jak jest smutny, ale fajnie. To wtedy ok. Ale ten jest tak niefajnie, że aż się robi smutno.

                      Przekonuje Cię to ? Bo mogę ten skromny szkic zaraz rozwinąć
                      • zimna_alaska Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 20:18
                        ok. wystarczy. liczyłam na coś innego, ale trudno.
    • zimna_alaska Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 07.01.11, 18:53
      jako dziecko byłam fanką, bo nic lepszego nie było. ale Wspaniałą Siódemkę do dziś kocham. dzięki za przypomnienie.
    • puch_atek Re: czy wspominałam Wam kiedyś, że lubię... 08.01.11, 00:49
      jakis czas temu wpadlem na TCM na ten western , rewelacja, strasznie rechotalem, polecam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja