bez...checi

21.01.11, 14:31
witam ja raz pierwszysmilei nie bardzo wiem jak wystartowacsmileale niech bedzie tak! zaraz 40 strzeli jestem po 13 letni malzenstwie, ktore ze tak powiem zakonczylo sie dosc przyjacielsko. rozjechaly nam sie tematy zyciowe i nie bylo sensu dalej wozka razem pchac. pozniej spotkalem kobiete w ktorej zakochalem sie na maxa niestety nie dalem rady. 2 lata ciaglej walki z zazdroscia i weszeniem spisku. dalo mi to tak niezle popalic ze kompletnie nie mam ochoty zmieniac dosc pustego zycia w sensie uczuciowym. trwam w bez checiowym stanie z wyboru, wyboru ktory co tu duzo mowic jest kiepski i czasem dosc przgnebia.
    • slayerhood-ka Re: bez...checi 21.01.11, 14:35
      Witaj, no to już zostawiłeś swój ślad na forum o wątpliwym świadectwie życiowego sukcesu wewnętrznego.

      jutro się ludzie radośni i weseli spotykają w Stolicy - dołącza jak masz blisko, polecam ich z serducha całego.

      No a teraz...czas mi zejść jeszcze niżej, dziś zbyt mało się użaliłam nad sobą..

    • gyubal_wahazar Re: bez...checi 21.01.11, 14:38
      Cześć Agonyt smile

      Ciekawa historia i dzięki za zaufanie, że chciałeś nam ją streścić. Wśród nas jest mnóstwo różnych przypadków, więc jeśli będzie nas częściej odwiedzał, też poznasz sporo ciekawych historii. Miło Cię poznać smile

      PS A z której ćwiartki PL jesteś ?
      • agonyt Re: bez...checi 21.01.11, 14:55
        polnocnozachodniejsmilehistoria w skrocie totalnym smile
        • a-g-l-a-j-a Re: bez...checi 21.01.11, 15:04
          A filozofów żadnych nie znasz z tej północnozachodniej ćwiartki(?) wink

          "kompletnie nie mam ochoty zmieniac dosc pustego zycia w sensie uczuciowym. trwam w bez checiowym stanie z wyboru, wyboru ktory co tu duzo mowic jest kiepski i czasem dosc przgnebia."
          A ja mam już dość tej pustyni uczuciowej, ale... inaczej nie będzie, bo inaczej nie potrafię... Tak naprawdę nie do końca wiem czy chcę..

          eee... nooo dobra, chciałam coś napisać i zapomniałam..
    • tygrysgreen Re: bez...checi 21.01.11, 15:49
      cześć
    • robert.83 Re: bez...checi 21.01.11, 17:26

      Witaj. Dobry start moim zdaniemsmile.
      W sumie to na razie tyle chciałem rzec. Kiedy indziej może podpytam Cię o tę zazdrość.
      A tymczasem - miłego piątkowego wieczora.
    • agonyt Re: bez...checi 21.01.11, 17:54
      no niestety nie znam zadnych albo przynajmniej nic o tym nie wiem zebym kogos takiego znalsmile
      • czarodziejka99 Re: bez...checi 21.01.11, 19:32
        Cześc smile
        Fajny start ...kurcze ja tu czasem sie pojawiam i znikam ale zapomniałam chyba sie przywitac tak jak powinnam...sad
        no nic może kiedys jak bedę mie wene to nadrobie wink
        Ostatnio widze że długi brak słońca na niebie działa na wszystkich...
        Pozdro....
    • biedroneczka370 Re: bez...checi 21.01.11, 19:47
      Witaj, w ten szary, śnieżny dzień. Większość z nas z podobnymi problemami. Dobre są tu człowieki, czasem widzą co mówią. Nie pozwolą się nudzić.
      Pozdrawiam
      • agonyt Re: bez...checi 22.01.11, 01:47
        nie watpiesmile)dzien dla mnie pozno skonczyl siesmileza to nowy dosc wczesnie wstanie wiec siup trzeba w kimono walnacsmile
Pełna wersja