noajdde
22.01.11, 17:20
Czy bez obcowania z płcią przeciwną można całkowicie utracić cechy charakteru przez nią pożądane? Takie pytanie nasunęło mi się po dyskusji jaką dzisiaj słyszałem w jakimś programie telewizyjnym. Temat był taki, co kobiety widzą pod określeniem "męski" mężczyzna. Pomijając rzecz jasna dyskusję na temat statusu majątkowego i wyglądu jako że kwestie te są oczywiste. Nie będę także wnikać w to, że dla dyskutantów nie było problemem "poderwanie" kogoś a jedynie jego "zatrzymanie". Jak wiadomo trening czyni mistrza, mam na myśli kształtowanie osobowości. Co czyni całkowity brak treningu? Osobowość aspołeczną i pozbawioną szans?