tygrysgreen Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:10 miałam. byłam z nim aż do śmierci Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:26 nie smutaj, to było dawno, teraz są pingwiniątka. Odpowiedz Link
beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:29 bo to smutne...ale przynajmniej mogłaś doświadczyć takiej przyjaźni Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:32 przede wszystkim Miłości Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:21 Nie. I chyba mi ostatnio przypomniano jeden z powodów dla których tak jest. Odpowiedz Link
beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:25 Bo to niezwykle trudno znaleźć, a być to dopiero wyzwanie... Odpowiedz Link
anirat Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 12:27 Nie mam, nigdy nie miałam, juz nie wierze, ze mogę miec. Pozdrówki Beja Odpowiedz Link
7stefan7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 12:52 ależ Ty niedowiarek jesteś pozdr Odpowiedz Link
anirat Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 13:58 Przecież to tylko realizm, panów których spotykam, to nie typ pingwina, tylko motylka, poza tym szukaja kolezanek swoich córek, a nie partnerek. Złozyłam broń. Szkoda sie oszukiwać. A ta ciagła nadzieja zamiast trzymać mnie przy zyciu wypaliła mnie. Wole jej nie miec i powtarzac sobie, ze trzeba liczyc tylko na siebie. Tak jest łatwiej stawić czoła realnemu życiu. Odpowiedz Link
aretah Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 14:32 ja też, niestety, doszłam do takiego wniosku ostatnio mój pingwin najwyraźniej zapomniał się urodzić a, zapomniałam dodać, ze w jednym takim widziałam pingwina, ale okazał się morświnem Odpowiedz Link
7stefan7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 14:39 Ja miałem pingwinicę przez długi czas ale się okazało, że znalazła sobie innego pingwina więc nie wiem czy to sie liczy he he Odpowiedz Link
aretah Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 14:44 obawiam się, ze do pingwinic jej zaliczyc nie mozna bo jak? skoro poszła w cholerę, to zadna z niej pingwinica Odpowiedz Link
7stefan7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 14:55 A małe pingwiniatko jak sklasyfikować teraz Odpowiedz Link
aretah Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 19:40 pingwiniątka są były i zawsze będą najważniejsze bez względu na pingwiny i pingwinice Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 06.02.11, 00:26 Święte słowa, Aretko Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 14:46 >ale okazał się morświnem mor-świniem? dobre Odpowiedz Link
salsa13only Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 19:32 Mamy I tego dużego i tego mniejszego, choc ten mniejszy przerósł mnie ostatnio Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 06.02.11, 00:28 Cześć Salsa Pochwal się trochę zuchem. Co śmiesznego zrobił ostatnio ? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 19:41 nie mam swojego.... ale mam siostrzane pingwiniątka Odpowiedz Link
beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 19:42 ...tak nieśmiało się wtrącę i dodam, że w tym wątku chodziło mi o temat PRZYJAŹNI, nie o partnera...ale skoro poszliście w innym kierunku, to też dobrze w końcu wiosna idzie. Zamieszczony obrazek rodzinny trochę jest zmylający Odpowiedz Link
tastefully7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:18 Bejka i ja tak właśnie zrozumiałam, że chodzi o przyjaciela... Ale jak potem wszyscy zaczęli pisać, sugerując, że chodzi o drugą połówkę, to zgłupiałam Odpowiedz Link
beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:22 Uff...czyli umiem czytać ze zrozumieniem A ze tu głód miłości panuje...to dlatego taka fama poszła Odpowiedz Link
tastefully7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:26 Umiesz, umiesz Ano, głodni są tutaj Odpowiedz Link
beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:29 Żeby tak wszystkich można było nakarmić Odpowiedz Link
samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:35 beja_81 napisała: > ...tak nieśmiało się wtrącę i dodam, że w tym wątku chodziło mi o temat PRZYJAŹ > NI, nie o partnera... Jak dla mnie to optymalnie byłoby mieć najlepszego przyjaciela... w partnerce... Tymczasem zaobserwowałem, że ludzie zazwyczaj mają partnera i najlepszych przyjaciół... dziwne to trochę moim zdaniem... Odpowiedz Link
beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:39 samysliciel napisał: > Jak dla mnie to optymalnie byłoby mieć najlepszego przyjaciela.. > . w partnerce... To idealne rozwiązanie i całkiem do spełnienia...moim skromnym zdaniem > Tymczasem zaobserwowałem, że ludzie zazwyczaj mają partnera i najlepszych przyj > aciół... dziwne to trochę moim zdaniem... A to mnie nie dziwi, nie można zamykać się tylko w dwuosobowym świecie i wraz ze znalezieniem partnerki/partnera odcinać się od innych Odpowiedz Link
samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:00 beja_81 napisała: > A to mnie nie dziwi, nie można zamykać się tylko w dwuosobowym świecie i wraz z > e znalezieniem partnerki/partnera odcinać się od innych Chodziło mi tutaj o stopniowanie relacji gdzie często okazuje się że najlepsi przyjaciele > partner. Dobrym przyjacielem jest ktoś kto nas rozumie z kim się dogadujemy, z kim lubimy spędzać wolny czas. Tymczasem partnerem często zostaje osoba z którą dobrze "rozumie się" w łóżku, ktoś kto gwarantuje nam stabilność w takim czy innym wydaniu, dowartościowuje co nie znaczy że jest to osoba dla nas w kluczowych sprawach reprezentatywna. Dlatego wiele związków prędzej czy później się rozpada albo zmieniają się w układ w którym obie strony już tylko dogorywują... Odpowiedz Link
beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:03 No to inaczej Cię zrozumiałam... Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:40 samysliciel napisał: > Jak dla mnie to optymalnie byłoby mieć najlepszego przyjaciela... w partnerce... też tak kiedyś myślałam, że najlepszym przyjacielem jest współpartner... i chyba nadal się zgadzam z Tobą pod tym względem ale... jakoś się nie trafia Odpowiedz Link
samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:16 Ludzie często źle pojmują związek przyczynowo-skutkowy jeśli chodzi o dobór partnera... partnerem powinna być osoba która potrafi dobrze zrozumieć (zrozumieć dzięki podobnym światopoglądzie, systemie wartości, wspólnych zainteresowaniach) a nie można wychodzić z założenia że poznało się przystojnego pana/piękną panią, on/a zostanie moją/im partnerką/em to na pewno się dogadamy... to tak nie działa... nie można poważnego związku zaczynać od d*py strony - w przenośni a czasem i dosłownie, bo szansa na końcowy sukces jest równa trafieniu 6 w totka.... Odpowiedz Link
tastefully7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:23 Tak sobie myślę, że w teorii, to niektórzy są obeznani. Wiedzą co i jak powinno być, żeby było dobrze. Tylko, że teoria to jedno, a życie to drugie. I nie ma na miłość i związki reguły. Najlepiej poddać się temu wszystkiemu, wyłączyć rozum, a włączyć po prostu serce... Odpowiedz Link
czarodziejka99 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:28 "czucie i wiara silniej do mnie mówi niż medrca szkiełko i oko" Odpowiedz Link
tastefully7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:29 Czarodziejko, otóż to Odpowiedz Link
czarodziejka99 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:37 tastefully7 napisała: > Czarodziejko, otóż to wiem...wiem.... zawsze dusza i serce.........potem cała reszta innej opcji nie ma - www.youtube.com/watch?v=mLxYzju_G88 Odpowiedz Link
samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:32 Tasty, rozumiem że to taka mała uszczypliwość w moim kierunku? Odpowiedz Link
tastefully7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:43 Sam, nie wiem czy uszczypliwość, ale widzę, że teorię masz opanowaną doskonale Natomiast wiem po swoim życiu i paru związkach, że to wszystko i tak w łeb bierze /ta nasza wiedza). Owszem, rozsądek jak najbardziej wskazany w każdej dziedzinie życia, ale wiem, że w miłości nie ma reguł Odpowiedz Link
samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 06.02.11, 00:24 Ja nie uważam, że teorię mam opanowaną doskonale, dzielę się jedynie własnymi obserwacjami, własnymi doświadczeniami także... Tak jak Ty doskonale zdaje sobie sprawę, że w miłości nie ma reguł, każda z nich to inny, niepowtarzalny przypadek... Jedni zawsze będę sami - z własnej woli lub z przymusu, inni będą w bardzo wielu związkach - bo nie mają szczęścia w miłości, bądź dlatego że uznają ilość nie jakość, jedni znajdą prawdziwą miłość na chybił trafił, drudzy bo wiedzieli 'kogo' szukają - jaki typ człowieka, jedni znajdą wcześniej drudzy później... W wielu przypadkach o niepowodzeniu związku decydują czynniki, których nie można było przewidzieć, potrzeba się sparzyć aby wiedzieć, że to 'nie to'. Jednak bywa, że już na początku pojawia się wiele jasnych przesłanek, dzięki którym widać że szanse na coś trwałego są bardzo mizerne... przede wszystkim takie przypadki miałem na myśli pisząc na początku o błędnym związku przyczynowo-skutkowym... Odpowiedz Link
samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:51 tastefully7 napisała: > Najlepiej poddać się temu wszystkiemu, wyłączyć roz > um, a włączyć po prostu serce... Takie coś jest dobre na chwilę... samo serce to tylko instynkt... Można się kierować głównie sercem ale pomyśleć także... można w ten sposób uniknąć pewnych rozczarowań, czasem naprawdę widać że znajomość nie tak różowo się zapowiada... chyba że dla kogoś liczy się to co "tu i teraz" a później nieważne... Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:53 > Jak dla mnie to optymalnie byłoby mieć najlepszego przyjaciela.. > . w partnerce.... ..lub w partnerze. tylko tak, inaczej nie ma partnerstwa. co nie wyklucza mania dobrych przyjaciół też. Odpowiedz Link