A czy Wy macie takiego swojego pingwina?

04.02.11, 20:35
https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201101/1295978174_by_Paula99_500.jpg
    • tygrysgreen Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:10
      miałam. byłam z nim aż do śmierci
      • beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:12
        sad
        • tygrysgreen Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:26
          nie smutaj, to było dawno, teraz są pingwiniątka.
          • beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:29
            bo to smutne...ale przynajmniej mogłaś doświadczyć takiej przyjaźni smile
            • tygrysgreen Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:32
              przede wszystkim Miłości
    • flirting.shadow Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:21
      Nie. I chyba mi ostatnio przypomniano jeden z powodów dla których tak jest.
      • beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 04.02.11, 21:25
        Bo to niezwykle trudno znaleźć, a być to dopiero wyzwanie...
    • anirat Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 12:27
      Nie mam, nigdy nie miałam, juz nie wierze, ze mogę miec.
      Pozdrówki Beja smile
      • 7stefan7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 12:52
        ależ Ty niedowiarek jesteś wink pozdr wink
        • anirat Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 13:58
          Przecież to tylko realizm, panów których spotykam, to nie typ pingwina, tylko motylka, poza tym szukaja kolezanek swoich córek, a nie partnerek. Złozyłam broń. Szkoda sie oszukiwać.
          A ta ciagła nadzieja zamiast trzymać mnie przy zyciu wypaliła mnie. Wole jej nie miec i powtarzac sobie, ze trzeba liczyc tylko na siebie. Tak jest łatwiej stawić czoła realnemu życiu.
          • aretah Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 14:32
            ja też, niestety, doszłam do takiego wniosku ostatnio
            mój pingwin najwyraźniej zapomniał się urodzić

            a, zapomniałam dodać, ze w jednym takim widziałam pingwina, ale okazał się morświnem
            • 7stefan7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 14:39
              Ja miałem pingwinicę przez długi czas ale się okazało, że znalazła sobie innego pingwina wink więc nie wiem czy to sie liczy he he wink
              • aretah Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 14:44
                obawiam się, ze do pingwinic jej zaliczyc nie mozna
                bo jak?
                skoro poszła w cholerę, to zadna z niej pingwinica
                • 7stefan7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 14:55
                  A małe pingwiniatko jak sklasyfikować teraz wink
                  • aretah Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 19:40
                    pingwiniątka są były i zawsze będą najważniejsze
                    bez względu na pingwiny i pingwinice
                    • 7stefan7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 19:44
                      To prawda smile smile smile
                    • gyubal_wahazar Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 06.02.11, 00:26
                      Święte słowa, Aretko
            • tygrysgreen Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 14:46
              >ale okazał się morświnem

              mor-świniem? dobre smile
      • beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 19:42
        Witaj witaj smile
    • salsa13only Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 19:32
      Mamysmile
      I tego dużego i tego mniejszego, choc ten mniejszy przerósł mnie ostatniobig_grin
      • gyubal_wahazar Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 06.02.11, 00:28
        Cześć Salsa smile

        Pochwal się trochę zuchem. Co śmiesznego zrobił ostatnio ? smile
    • czarny.onyks Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 19:41
      nie mam swojego....
      ale mam siostrzane pingwiniątkasmile
    • beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 19:42
      ...tak nieśmiało się wtrącę i dodam, że w tym wątku chodziło mi o temat PRZYJAŹNI, nie o partnera...ale skoro poszliście w innym kierunku, to też dobrze smile w końcu wiosna idzie.

      Zamieszczony obrazek rodzinny trochę jest zmylający wink
      • tastefully7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:18
        Bejka i ja tak właśnie zrozumiałam, że chodzi o przyjaciela... Ale jak potem wszyscy zaczęli pisać, sugerując, że chodzi o drugą połówkę, to zgłupiałam wink
        • beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:22
          Uff...czyli umiem czytać ze zrozumieniemwink

          A ze tu głód miłości panuje...to dlatego taka fama poszła wink
          • tastefully7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:26
            Umiesz, umiesz wink

            Ano, głodni są tutaj smile
            • beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:29
              Żeby tak wszystkich można było nakarmić smile
      • samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:35
        beja_81 napisała:

        > ...tak nieśmiało się wtrącę i dodam, że w tym wątku chodziło mi o temat PRZYJAŹ
        > NI, nie o partnera...

        Jak dla mnie to optymalnie byłoby mieć najlepszego przyjaciela... w partnerce...
        Tymczasem zaobserwowałem, że ludzie zazwyczaj mają partnera i najlepszych przyjaciół... dziwne to trochę moim zdaniem...
        • beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:39
          samysliciel napisał:
          > Jak dla mnie to optymalnie byłoby mieć najlepszego przyjaciela..
          > . w partnerce...


          To idealne rozwiązanie i całkiem do spełnienia...moim skromnym zdaniem smile

          > Tymczasem zaobserwowałem, że ludzie zazwyczaj mają partnera i najlepszych przyj
          > aciół... dziwne to trochę moim zdaniem...


          A to mnie nie dziwi, nie można zamykać się tylko w dwuosobowym świecie i wraz ze znalezieniem partnerki/partnera odcinać się od innych
          • samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:00
            beja_81 napisała:

            > A to mnie nie dziwi, nie można zamykać się tylko w dwuosobowym świecie i wraz z
            > e znalezieniem partnerki/partnera odcinać się od innych

            Chodziło mi tutaj o stopniowanie relacji gdzie często okazuje się że najlepsi przyjaciele > partner.
            Dobrym przyjacielem jest ktoś kto nas rozumie z kim się dogadujemy, z kim lubimy spędzać wolny czas. Tymczasem partnerem często zostaje osoba z którą dobrze "rozumie się" w łóżku, ktoś kto gwarantuje nam stabilność w takim czy innym wydaniu, dowartościowuje co nie znaczy że jest to osoba dla nas w kluczowych sprawach reprezentatywna. Dlatego wiele związków prędzej czy później się rozpada albo zmieniają się w układ w którym obie strony już tylko dogorywują...

            • beja_81 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:03
              No to inaczej Cię zrozumiałam...wink
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:40
          samysliciel napisał:

          > Jak dla mnie to optymalnie byłoby mieć najlepszego przyjaciela... w partnerce...

          też tak kiedyś myślałam, że najlepszym przyjacielem jest współpartner... i chyba nadal się zgadzam z Tobą pod tym względem
          ale... jakoś się nie trafia wink
          • samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:16
            Ludzie często źle pojmują związek przyczynowo-skutkowy jeśli chodzi o dobór partnera...
            partnerem powinna być osoba która potrafi dobrze zrozumieć (zrozumieć dzięki podobnym światopoglądzie, systemie wartości, wspólnych zainteresowaniach) a nie można wychodzić z założenia że poznało się przystojnego pana/piękną panią, on/a zostanie moją/im partnerką/em to na pewno się dogadamy... to tak nie działa... nie można poważnego związku zaczynać od d*py strony - w przenośni a czasem i dosłownie, bo szansa na końcowy sukces jest równa trafieniu 6 w totka....
            • tastefully7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:23
              Tak sobie myślę, że w teorii, to niektórzy są obeznani. Wiedzą co i jak powinno być, żeby było dobrze. Tylko, że teoria to jedno, a życie to drugie. I nie ma na miłość i związki reguły. Najlepiej poddać się temu wszystkiemu, wyłączyć rozum, a włączyć po prostu serce...
              • czarodziejka99 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:28
                "czucie i wiara silniej do mnie mówi niż medrca szkiełko i oko" smile
                • tastefully7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:29
                  Czarodziejko, otóż to smile
                  • czarodziejka99 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:37
                    tastefully7 napisała:

                    > Czarodziejko, otóż to smile

                    wiem...wiem....wink
                    zawsze dusza i serce.........potem cała reszta wink
                    innej opcji nie ma wink

                    -
                    www.youtube.com/watch?v=mLxYzju_G88
              • samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:32
                Tasty, rozumiem że to taka mała uszczypliwość w moim kierunku? wink
                • tastefully7 Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:43
                  Sam, nie wiem czy uszczypliwość, ale widzę, że teorię masz opanowaną doskonale smile
                  Natomiast wiem po swoim życiu i paru związkach, że to wszystko i tak w łeb bierze /ta nasza wiedza). Owszem, rozsądek jak najbardziej wskazany w każdej dziedzinie życia, ale wiem, że w miłości nie ma reguł smile
                  • samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 06.02.11, 00:24
                    Ja nie uważam, że teorię mam opanowaną doskonale, dzielę się jedynie własnymi obserwacjami, własnymi doświadczeniami także... Tak jak Ty doskonale zdaje sobie sprawę, że w miłości nie ma reguł, każda z nich to inny, niepowtarzalny przypadek...
                    Jedni zawsze będę sami - z własnej woli lub z przymusu, inni będą w bardzo wielu związkach - bo nie mają szczęścia w miłości, bądź dlatego że uznają ilość nie jakość, jedni znajdą prawdziwą miłość na chybił trafił, drudzy bo wiedzieli 'kogo' szukają - jaki typ człowieka, jedni znajdą wcześniej drudzy później...

                    W wielu przypadkach o niepowodzeniu związku decydują czynniki, których nie można było przewidzieć, potrzeba się sparzyć aby wiedzieć, że to 'nie to'.
                    Jednak bywa, że już na początku pojawia się wiele jasnych przesłanek, dzięki którym widać że szanse na coś trwałego są bardzo mizerne... przede wszystkim takie przypadki miałem na myśli pisząc na początku o błędnym związku przyczynowo-skutkowym...
              • samysliciel Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 23:51
                tastefully7 napisała:

                > Najlepiej poddać się temu wszystkiemu, wyłączyć roz
                > um, a włączyć po prostu serce...

                Takie coś jest dobre na chwilę... samo serce to tylko instynkt...
                Można się kierować głównie sercem ale pomyśleć także... można w ten sposób uniknąć pewnych rozczarowań, czasem naprawdę widać że znajomość nie tak różowo się zapowiada... chyba że dla kogoś liczy się to co "tu i teraz" a później nieważne...

        • tygrysgreen Re: A czy Wy macie takiego swojego pingwina? 05.02.11, 22:53
          > Jak dla mnie to optymalnie byłoby mieć najlepszego przyjaciela..
          > . w partnerce....

          ..lub w partnerze. tylko tak, inaczej nie ma partnerstwa. co nie wyklucza mania dobrych przyjaciół też.
Pełna wersja