Onyksiu, przepraszam

07.02.11, 12:24
... jeśli Cię uraziłem. Naprawdę nie miałem takiego zamiaru. Polemizując przedwczoraj z Twoim poglądem, odnosiłem się do zachowań i myśli autorki wątku. Może swoje zdanie wyraziłem zbyt zdecydowanie, bo nie ukrywam, że byłem lekko poirytowany, ale ani przez chwilę nie chciałem sprawić Ci przykrości. Jeśli mi się to nie udało, to przepraszam. Nie gniewaj się proszę i odbierz pocztę.
    • czarny.onyks Re: Onyksiu, przepraszam 07.02.11, 12:36
      bez przesady, nie jestem takim delikatnym cukiereczkiemwink

      a ja odnosiłam sie do treści wątku..oceniałam treść i kobiety tak zachowujące się w życiu...Tyś mężczyzna, więc nie pojmiesz, że kobiety tak czyniąwink
      nie oceniałam zachowań Tempi, które tez czasem potępiam...

      nie należy się tak łatwo irytować...bo ciśnienie skaczewink
      i każdy może mieć swój własny punkt widzenia, prawda Gubiś?smile
      • gyubal_wahazar Re: Onyksiu, przepraszam 07.02.11, 13:03
        Amen smile

        Myślę, że patrzyliśmy z trochę innych perspektyw. Wydaje mi się, że Ty wychwyciłaś wątek pewnej irracjonalności przejawiający się czasami w naturze kobiecej. Mnie za to nie odpowiadał całokształt wymowy tego posta. Zarówno formalnie był moim zdaniem (łagodnie rzecz ujmując) mało wyszukany, a merytorycznie (jeszcze łagodniej) niezbyt konstruktywny.

        Wracając jeszcze do wątku Karoliny, wydaje mi się, że jest istotna różnica między powiedzeniem Jej 'fajnie, że się cieszysz, ale bądź ostrożna, by się nie sparzyć' niż wulgarną drwiną z Jej może nieco na wyrost i nieco naiwnej ale zawsze nadziei.

        W każdym razie, miło, że nie odkurzyłaś jeszcze mojej lali voodoo wink

        > i każdy może mieć swój własny punkt widzenia, prawda Gubiś?smile
        Pewnie, że prawda smile A poza tym, chyba zanudzilibyśmy się na śmierć, zawsze się zgadzając ? smile
        • czarny.onyks Re: Onyksiu, przepraszam 07.02.11, 13:09
          a czepiać to się lubimywink
          i swoje zdanie zawsze mieć na górzetongue_out
          jedni są milutcy, inni nie....dzięki temu jest ciekawiejsmile

          A lala voodoo przeznaczona dla kogoś innegobig_grin
        • ane-tal Re: Onyksiu, przepraszam 07.02.11, 13:10
          > W każdym razie, miło, że nie odkurzyłaś jeszcze mojej lali voodoo wink
          Gubi , jak Ty to robisz , no jak? smile
          Wybuchłam śmiechem ( nie pierwszy raz )big_grin
          • czarny.onyks Re: Onyksiu, przepraszam 07.02.11, 13:12
            nie będzie wesoło, jak go zacznie boleć tu i...ówdziebig_grin
          • gyubal_wahazar Re: Onyksiu, przepraszam 07.02.11, 14:16
            Anetka smilesmile Jak bym wiedział jak Cię rozśmieszać, to nic innego bym tu nie robił smile

            PS Nie uwierzysz jaką książkę znalazłem w sobotę pociągu. Mogę Ci tylko podpowiedzieć, że po kwadransie wewnętrznej walki, z poczuciem porażki i kryjąc okładkę przed współpasażerami, zacząłem czytać i po 6h jazdy prawie skończyłem

            PS 2 Pudło ! To nie było 'Sam naprawiam Poloneza Caro Turbo'
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Onyksiu, przepraszam 07.02.11, 14:49
              Nie mów! Coelho? Nie może być!!! big_grin
              • czarny.onyks dość przepraszania:D 07.02.11, 14:55
                a teraz rozmawiajcie o czym chceciesmile

                fan Coelho?tongue_out
                • gyubal_wahazar Re: dość przepraszania:D 07.02.11, 15:02
                  Tam zaraz fan. Żebyście mnie tu śmiechem zabiły ? wink
              • gyubal_wahazar Re: Onyksiu, przepraszam 07.02.11, 15:00
                Ehhhhhhhhh crying Gorzej, całkiem nieźle się ją czytało. Starzeję się ... Pora umierać ... wink
            • ane-tal Re: Onyksiu, przepraszam 07.02.11, 15:07
              < język>
Pełna wersja