No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;)

10.02.11, 20:29
Znaczy z kocim dzieckiem. Antosiowi się coś w ślepko zrobiło.
Pojechaliśmy do naszej ulubionej Doktor Kasi.
Na wstępie zważyliśmy delikwenta. Wynik niezły. 6,80 kg.
Teraz wiem, skąd bicepsy mi się wyrobiły.
Spokojny to on nie był, ale też nie użył pazurów.
Z godnością przeżył krople do oka, płukanie mokrą (!!!) wodą (fujjj !!!) i zastrzyk w tyłeczek.
Tylko bardzo, ale to bardzo nie lubi kociej torby transportowej i jazdy taksówką. Ale walka była nierówna, bo wciąż jeszcze jestem silniejsza.
Teraz zmęczony odpoczywa.
Uwielbiam to bydlątko big_grin
    • gyubal_wahazar Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 10.02.11, 20:39
      Zuch, czy jego Pelasia mu tą traumę osłodzi ? wink
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 10.02.11, 20:48
        W nagrodę za dzielność są dodatkowe mizianki, tulenie, masaż kocich stóp oraz kocie ła-kocie.
        • beja_81 Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 10.02.11, 20:51
          A kociaki lubią się miziać big_grin
    • madalenka25 Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 10.02.11, 21:09
      u nas też szpital
      Lafi ma kiepskie wyniki nerkowecrying a najgorzej ze do każdego pobrania krwi trzeba gada usypiać, podanie kroplówki graniczy z cudem - więc leczenie jest strasznie cięzkie
      no i Marchewka - w przepuklinę wlazla jej sledziona i trzeba bylo operować a wazy chyba z kg sama skóra i kości - nie ma w co jej zastrzyki podawać i do tego siusia pod siebiecrying

      głaski i tulanki dla szkrabawink
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 10.02.11, 21:16
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ti/he/kbuf/gjsgpK6NGrTybclqxB.jpg
        a oto moje nieomal 7-kilowe maleństwo wink
        • tapatik Podpis pod zdjęciem 11.02.11, 07:37
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ti/he/kbuf/gjsgpK6NGrTybclqxB.jpg

          Odwal się, nie pójdę na ŻADNĄ dietę.
        • madalenka25 Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 11.02.11, 08:00
          piękny jest... drobinkawink
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 10.02.11, 21:17
        ojej... biedne te Twoje kociny... wygłaskaj ode mnie, proszę
    • jejek11 Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 10.02.11, 21:35
      szacun! mój waży niecałe 6, a i tak wsadzenie go do transportera graniczy z cudem (ostatnio działa jedynie wciśnięcie kota do transportera głową w dół i natychmiastowy siad na wieku w celu zasunięcia zamkabig_grin
      Pozdrowienia dla biedaka...i kociej mamy!
    • biedroneczka370 Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 10.02.11, 21:51
      Mojego futrzaka musiałam poddać sterylizacji. Dzielna kocina. Bardzo dobrze zniosła zabieg i te kilka dni po operacji. Tylko, że przez kilka dni patrzyła na mnie jak na wroga. Teraz już przychodzi na głaskanki i trzymanki, a nawet pozwala wziąć się na ręce. Wszystko wraca do normy.
    • tapatik Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 11.02.11, 07:38
      Zaraz, to który z Twoich dzieciów lubi przesiadywać na szafie????
      • a_day_before_tomorrow Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 11.02.11, 13:17
        ten czarny smile
    • tygrysgreen Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 12.02.11, 17:01
      pisz dalej o kotach, pisz...
      właśnie wróciłam i już mogę jaką biedę do domu wziąć. a podpucha straszna. ciekawe za ile dni rodzina mi się powiększy...
      • tapatik Re: No to wróciłam z dzieckiem od lekarza ;) 12.02.11, 17:34
        tygrysgreen napisała:

        > a podpucha straszna. ciekawe za ile dni rodzina mi się powiększy...

        Kota Ci się rozmnoży, czy Ty masz zamiar?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja