a-g-l-a-j-a
11.02.11, 18:26
... zaczyna wolny weekend (pierwszy w tym roku) i... i okazuje się, ze tego właśnie mu brakowało do pełni szczęscia...
Niewiele tak... kawałka koca, pysznej kawy (pitej wreszcie dla jej smaku, nie "bo muszę"), książek kilku, i cichutkiego brzęczenia... tak tylko odrobinkę...
I... i nawet myśleć sie człowiekowi nie chce o sprawach ważnych mniej lub bardziej, analizować się nie chce...
Jeszcze czegoś się chce... noooo ale.. ni ma... I to dzisiaj tez odrobinę mniej myśli zaprząta...
I wreszcie nikt nic nie chce... I wyspać się będzie można...
Ale trochę mi wstyd przed samą sobą... raz że to piszę.. dwa, ze do szczęścia brakowało mi tylko lenistwa...
I jak Was czytam tooo... to się dziwię, że jeszcze się Wam chce...