Warszawiacy, cza mi...

12.02.11, 10:30
auta, na zakupy jechac big_grin
Niech ktos sie wybierze i mnie zabierze big_grin
W lodowce mam tylko makrele...big_grin
    • lesher Re: Warszawiacy, cza mi... 12.02.11, 10:33
      Też się wybieram, ale z braku auta nie będę niestety pomocny sad
      • slayerhood-ka Re: Warszawiacy, cza mi... 12.02.11, 10:47
        ja juz autko zamówiłam - muszę dom przywrócić do życia a z makrelą to trudne big_grin
        • lesher Re: Warszawiacy, cza mi... 12.02.11, 11:03
          No z tego wynika, że imprezka była taka że hej wink
          • slayerhood-ka Re: Warszawiacy, cza mi... 12.02.11, 11:06
            big_grin

            Nie, nie było mnie a osoba majaca kluz "na wszelki wypadek" miała apetyt big_grin
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Warszawiacy, cza mi... 12.02.11, 11:29
      Hurra!!! A ja odkryłam w lodówce ogryzek starego chleba, na 3 kromki starczyło big_grin
      Mogę sobie spokojnie chorować, nie muszę iść do sklepu.
    • gab.bo Re: Warszawiacy, cza mi... 12.02.11, 12:21
      gdzie mam podjechać? wink
Pełna wersja