Walę-tynki, Hallowen...

14.02.11, 14:43
i co jeszcze zeby my czyli zjadacze chleba trafili do sklepów ?
coraz czesciej czuję się jak owca, która musi jesć co dają i nie powinna zapomnieć ani o jedzeniu ani o wydawaniu....
drazni mnie TV bo mam wrazenie ze programy są tylko dodatkiem do reklam, drażni mnie uduchawianie srajtaśmy czy śpiewanie o parówkach...
czy tylko mnie odbija ?
i nie mogę oprzeć się reflekcji jak pani pyta panią co robisz w kwestii higieny intymnej a ta rzuca jakas nazwą na połamanie jezyka aby ktoś napisał reklamę :
co robisz w kwestii intymnej...
a kupuję mydło i regularnie myję dupsko - działa smile
jak się czujecie jako konsumenci za wszelką cenę ?
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:03
      > jak się czujecie jako konsumenci za wszelką cenę ?
      Znakomicie wink
      Czemu?
      Bo nie oglądam tv, więc nie znam reklam. Ale jak ktoś to lubi, to zawsze też można użyć takiego małego, czerwonego guziczka OFF.
      I po problemie.

      Mam zwykle mało kasy, dlatego też kupuję to, czego JA potrzebuję.
      Od kilkunastu lat taki sam, ulubiony dezodorant, od wielu lat taki sam podkład na pysk, jedna ulubiona pasta do zębów, itp, itd...
      Złości mnie tylko, że je modyfikują i już nic nie jest takie samo crying

      Staję okoniem, jak mi ktoś wciska coś na siłę. Np. kredyt, żebym mogła spłacić kredyt.

      Albo znakomity dodatkowy telefon. Ostatnio zdołowałam pana z firmy telefonicznej, bo logicznie mu wytłumaczyłam, że nie ma to sensu. Poddał się biedak...

      Walentynki - omijam starannie szerokim łukiem, nie naciągną mnie na zakupy z tej okazji.
      Jeśli już coś, to najwyżej mailem wysyłam, jakiś obrazek z netu, parę słów, list, który nie kosztuje, a wymaga mojej własnej inwencji.

      Idea Halloween jeszcze do mnie w ogóle nie dotarła.

      I w ogóle jestem starym dinozaurem, z czego się bardzo cieszę.
      Być może wkrótce wymrę całkowicie wink
      • sebtrom Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:37
        nooooooooooooooo tak sad
        to już teraz wiem, bo ja nie mam czerwonego guziczka tylko niebieski....
        że też wcześniej na to nie wpadłem smile))
    • tygrysgreen Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:10
      na mnie mydło działa tak jak działało od zawsze, resztę mam w doopie
      • sebtrom Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:20
        smile
        rocznik 68 - wyjątkowo dobry i udany rocznik
        pokolenie bawiace sie z rówiesnikami na podwórkach w prawdziwe zabawy, słuchajace listy pr 3 a jednocześnie korzystajace z niesamowitego postępu technicznego tych czasów, z wyobraźnią w realnym wydaniu ...
        no i znajomością mydła "for you" smile
        • tygrysgreen Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:25
          mydła For you nie pamiętam, reszta poza rocznikiem się zgadza.
          • sebtrom Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:27
            w King Sajzie go używali smile
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:29
              "mydłem go, mydłem!" big_grin
              • sebtrom Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:32
                oooooooooooooo !!! smile
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:28
          67 jeszcze lepszy wink
          • tygrysgreen Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:34
            wszystkie z 60 są super
          • sebtrom Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:37
            bliskie i podobne wiec nie będę polemizował smile
    • mgielka.poranna Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:28
      Każda okazja, by coś sprzedać jest dobra, jak mówią marketingowcy.
      Słabo reaguję na przekazy pod, nad i przedświadomesmile Kupuję co lubię i co akurat jest mi potrzebne. I żadna reklama nie skłoni mnie do sięgnięcia po coś, na co nie mam ochoty.
      A reklamy w TV, doprowadzają do szału, bo przeważnie są w najlepszym momencie filmu, i szlag trafia całe napięcie i rzadko kiedy chce mi się wrócić, do filmu, po reklamie. Bo to się herbatę pójdzie zrobić.
      • tygrysgreen Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:32
        a mi już nie przeszkadzają. na reklamie na polsacie zawsze idę się kąpać.
        • sebtrom Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:34
          nooooooooooooo to przy jednym filmie wykąpiesz się z 10 razy...no to czyscioch z Ciebie smile
          i mydło działa smile
          • tygrysgreen Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:36
            a widzisz? i te wynalazki juz niepotrzebne wink
            • sebtrom Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:38
              no ale jak Ci nie puiszcą reklamy to nici z kąpieli...no i wtedy trzeba dezodoranty....
              echhhhhhhhhhhhhhh
        • mgielka.poranna Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:37
          Zdążysz się wymoczyćsmile Jednak tak bez szamponu, który masuje Twoje włosy, mydła, które pieści umysł, gąbki, która idealnie złuszcza coś tam, itp?big_grin
          • sebtrom Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:40
            no ta orastyczna reklama jakiego żelu pod prysznic...i ta kobieta tak jęczała zę aż zaczałem zazdroscic umiejętnosći temu żelowi smile
            tak staram się unikać reklam ale i tak wciskaja się w mózg....
            • mgielka.poranna Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 15:42
              Najgorsze są reklamy w radiu. Może dlatego, ze w TV łatwiej przełączyć. Jedzie człowiek autem i kodują mu się różniste reklamy, nawet nie wie kiedy. I zdarza mi się, że początkowe dźwięki brzmią jak kolejna piosenka, a tu bach - i reklama!
              • sebtrom Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 16:14
                no i się juz kojarzy...
                sam to w sobie odnajduję...
          • tygrysgreen Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 19:21
            kiedyś do masowania, pieszczenia, gładzenia był kochaś.
            teraz szampon...
            • beja_81 Re: Walę-tynki, Hallowen... 14.02.11, 19:40
              też szampon był beznadziejny...nie dziwię się że porwali się na taką tematykę w reklamie wink
    • czarnamajka75 Re: Walę-tynki, Hallowen. 14.02.11, 15:56
      Dlatego nie mam telewizora big_grin big_grin
      • beja_81 Re: Walę-tynki, Hallowen. 14.02.11, 19:06
        a ja zupełnie nie rejestruję reklam...wyłączam, ale siebie kiedy lecą...
        już wielokrotnie przyłapałam się na tym, że ktoś opowiada o jakiejś ciekawej reklamie, o jej sensie, a ja tego sensu przez wiele tygodni nie załapałam smile

        tak było z tym dzikiem, co za myśliwymi się pojawiał...ja go nie widziałam wink...a wzrok mam świetny
        • sebtrom Re: Walę-tynki, Hallowen. 15.02.11, 00:00
          rekalmy niestety stająsie czescią życia i coraz częściej tematem codziennych rozmów...
          i tekst "w widziałaś/eś tą reklamę..." słychac w więksozści rozmów..
Pełna wersja