Jezu Maryjo ale mnie napier........a

14.02.11, 22:01
Ludzie. Pomocy! jak to mówi mój znajomy "wali mnie" jak nie wiem co. Nerka albo cus, sama nie wiem. Zjadłam już ibuprofen, potem ketonal i nic. Dopchałam się tramalem a teraz sięgam po coxtral. No masakra. zastanawiam się czy z takim bólem mnie w szpitalu przyjmą. Łzy mi normalnie lecą!!! macie doświadczenie ze szpitalem? Przyjmą?
    • jejek11 Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:07
      przyjmą! natychmiast dzwonic po pogotowie! tam Ci dadzą kroplówkę ze środkiem przeciwbólowym. gorzej, że jak to nerka, to moze nie poradzić.
      • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:10
        Dzwoniłam z ciekawości i wprawdzie mila pani ale powiedziała, żeby noc przeczekać. Boli od rana. A teraz to apogeum. Pisze na stojąco i topiąc - jak się ruszam to mniej daje.
        • jejek11 Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:14
          jeśli to nerki to można wleźć do wanny z gorącą wodą, ale nie wiem czy pomoże...kurcze, do rana to Ty się wściekniesz z bólu. może jednak na ostry dyżur? mozesz do kogoś zadzwonić, zeby Ci pomógł?
          • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:16
            jeszcze coxtralu nie łuknelam. Powiedz mi prosze - zastrzyki w tyłek mozna zle zrobic?
            mam sprzet i pyralgin a podobno pyralgin w zastrzykach jest super. nabrac i wbic, czy mam o czyms pamietac?
            • czarny.onyks Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:19
              matko....lepiej zadzwoń po pogotowie

              nie łykaj coxtralu bo raczej nie pomoże
              potrzebujesz czegoś rozkurczowego, jeśli to rzeczywiście kolka nerkowa...
            • jejek11 Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:20
              o Jezu Jezu nie mam pojęcia...słuchaj, jak jedziesz z ostrym bólem do szpitala, to Cię muszą przyjać. Tylko tam , gdzie jest ostry dyżur. jak to kanalizacja, to na urologię.
              • jejek11 Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:21
                jak powiesz taksówkarzowi, że chcesz na ostry dyżur, to w centrali mu powinni sprawdzić, gdzie Cię powieźć, do którego szpitala. Mowię z doświadczenia.
              • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:22
                malucha i tak nie mam z kim zostawic wiec musze przeczekac.
                ide polazic po chałupce - jak chodze to serio lepiej, nie wiem na czym to polega.
                • czarny.onyks Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:27
                  masz @
    • jejek11 Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:35
      daj znać czy żyjesz! Pewnie jesteś z Wawy, to nie za wiele pomogęsad
      • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:55
        zyje zyje, cieple okłady to blogoslawieństwo!!
        Poszła nospa
        • uny Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 23:00
          słabo. ostry dyżur urologiczny w warszawie -szpital najbliższy miejsca zamieszkania.
          sprawdzałem bródnowski ale jakoś nie mogę sie tam doszukać urologi
          jest na pewno w szpitalu dzieciątka Jezus.
    • czarnamajka75 Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 22:55
      na prowincji daleko od W-y by przyjęli tongue_out
    • czarny.onyks Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 14.02.11, 23:05
      a to wszystko przez to ekg....

      czułam, że coś się zdarzysuspicious
    • tygrysgreen Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 09:30
      współczuję serdecznie.
      co dalej? pomógł ktoś?
    • a_day_before_tomorrow Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 09:38
      Szczerze współczuję wiem jak to boli. Razu jednego trzymało mnie to to ze dwa dni, ibuprom nie działał. Siostra wkońcu się nade mną zlitowała i poszła do apteki i aptekarz polecił buscopan. Od tej pory nie rozstaję się z nim, wożę wszędzie ze sobą. Tfu tfu, na szczęście dawno mnie nie bolało.
      • metalin Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 09:42
        Trza kamyczka won!
        • a_day_before_tomorrow Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 09:46
          Tak, też jestem tego samego zdania, byłam u paru "lekarzy", zalecili pić dużo wody i zdrowo się odżywiać. Słowem nie pisnęli o usunięciu kamyczka, który na razie (jeśli dobrze pamiętam) ma 4 mm.
    • kawamija Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 11:44

      i jak się skończyło ? Izba Przyjęc ? Szpital ? Czy po prostu przeszło ?
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 12:00
      I jak dzisiaj? Żyjesz?
      To chyba znak, że trzeba Ci popić więcej piwa...
    • tygrysgreen Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 22:04
      podbijam bo pytania dalej aktualne
      • czarny.onyks Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 22:05
        no właśnie....nikt nic nie wie?

        nie macie namiarów na Slajerkę?suspicious
        • beja_81 Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 22:12
          chyba był ktoś z nią w kontakcie mailowym...w którymś poście widziałam...
          • czarny.onyks Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 22:18
            byłam...ale cisza teraz....
            • beja_81 Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 22:19
              może dostała się na ostry dyżur...a tam to zawsze długo się czeka i wróciła do domu zmęczona i śpi teraz
              • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 22:33
                hej kochani

                cd. mojej traumy big_grin

                pani Onyxowej zalecenia pomogły że ło. Usnęłam na siedząco na kanapie, jak dziecko big_grin
                dziś super, nic, zero bólu.
                A mój lekarz?
                Pisałam na maila niektórym, więc zacytuje.
                jak kiedyś się zjawie u niego z urwaną noga w ręce to pewnie powie: ooooooa co to, nóżkę urwało, no no no. Oooooo ale ta druga jaka ładniutka, cudeńko!!! Nie ma się czym przejmować.
                Zapisana jestem prywatnie i idę w przyszłym tygodniu.
                Sama zachodzę w głowę co to było. Dziś tylko szczerze wam mówię bola mnie mięśnie twarzy od wczorajszego grymasu chyba.

                Trzymajcie we wtorek kciuki big_grin
                dzięki za pamięc wszystkim

                a tak w ogóle to w czajniku to ja wiem skąd kamień. Ale w nerkach??????????????? Skąd one się biorą?????????? mam nadzieje, że to nie to brr
                • czarny.onyks Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 22:37
                  kwaskiem cytrynowym go big_grinbig_grin
                • lesher Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 15.02.11, 23:09
                  > ? Skąd one się biorą??????????
                  Tak to jest jak się piwa za mało pije wink
                  • tygrysgreen Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 08:54
                    no tak święta racja. uważaj bo znajomemu lekarz na kamienie kazał pić chyba ze 2 litry dziennie.

                    a kamień z czajnika octem na gorąco
                • puch_atek Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 09:28
                  slayerhood-ka napisała:
                  > a tak w ogóle to w czajniku to ja wiem skąd kamień. Ale w nerkach??????????????
                  > ? Skąd one się biorą?????????? mam nadzieje, że to nie to brr

                  trzymaj sie Baska smile, mam nadzieje ze wsio okaze sie niegrozne
                  mialem kiedys tyciego kamyczka, nieprzyjemne to bylo, oj nie

                  a tak a propos tematu kamieni, polecam Stulecie chirurgow, Thorwalda, niesamowita lektura smile
                • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 10:25
                  No to dobrze, że przeszło samo.
                  Skąd się biorą, to masz tutaj dość dobrze wytłumaczone. Głównie dlatego, że się je i pije nie to, co trzeba, albo ma zakażenia dróg moczowych.
                  W zapobieganiu podstawą jest, żeby pić dużo i płukać w ten sposób nery. Po szczegóły - dzwoń śmiało, albo mejluj.
                  --
                  dobra, dość tego marudzenia!!! do roboty!!!
                  a tu sobie gram...
                  gg 925295
    • sonnchen Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 18:58
      Przepraszam, ale czy moglabys nastepnym razem troche inaczej formulowac tytul postu?
      • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 19:21
        mój post - mój tytuł
        • uny Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 19:23
          twoja TOYOTA big_grin
    • sonnchen Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 19:34
      a czepialiscie sie Temperowki...
      • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 19:35
        o co ci chodzi z tytułem? moze wyjasnij a nie łokrecaj kota ogonem
        • sonnchen ... 16.02.11, 19:40
          Ten religijny zwrot mozna by troche uszanowac.
          • slayerhood-ka Re: ... 16.02.11, 19:46
            sonnchen napisała:

            > Ten religijny zwrot mozna by troche uszanowac.

            zawsze wierzący się burzą, żeby szanowac to w co wierzą..... a może tak odwrotnie co? Może uszanowac tych co NIE wierzą.
            Dlaczego "wierzący" maja byc jak jajka delikutaśni. ja tez jestem delikatna z powodu braku wiary, nawet bardziej może niz wierzący - bo oni wnetrze swoje ugruntowane mają.

            Dla was to symbole - dla mnie imiona. Wiec nie zmuszajcie mnie do szanowania czegos w co nie wierze. To tak jak wiara w ...np....... w złote cielaki. Dla mnie "złoto" i "cielak" to słowa a dla wierzących w ich moc - swiętosc. Nie jestem w stanie uszanowac wszystkich wiar i wierzacych - przykro mi. Cos takiego zawęża krąg słów mozliwych do użycia do "i"
            • sonnchen Re: ... 16.02.11, 19:52
              Rozumiem, ze w takim razie uszanowanie Twoich przekonan polega na przyzwoleniu, abys uzywala takich zwrotow?

              I nie uogolniaj tak, prosze, bo zarowno wsrod wierzacych jak i niewierzacych sa czarne owce.
              • slayerhood-ka Re: ... 16.02.11, 19:56
                odwieś się ze mnie

                zwrot "napier.....a" powinien był urazic czołgistke , bo ona w medycynę wierzy a to mało fachowe określenie bólu


                Maryjo - z pewnościa urazic mogło kilka Marysiek z forum

                ""mnie" - mogło urazic chorych z natrectwami do prasowania, bo coś się mnie


                zatem sio od mła

                • beja_81 Re: ... 16.02.11, 20:02
                  Tak sobie właśnie pomyślałam...że człowiek wierzący to już wszędzie musi siedzieć cicho...Sonnen delikatnie, bez złośliwości zwróciła Ci uwagę...i od razu atak w jej stronę...

                  Obok ateistów też kurcze trzeba na paluszkach chodzić...
                  • slayerhood-ka Re: ... 16.02.11, 20:06
                    beja_81 napisała:

                    > Tak sobie właśnie pomyślałam...że człowiek wierzący to już wszędzie musi siedzi
                    > eć cicho...Sonnen delikatnie, bez złośliwości zwróciła Ci uwagę...i od razu ata
                    > k w jej stronę...
                    >
                    > Obok ateistów też kurcze trzeba na paluszkach chodzić.

                    Dyskusja zaczęła się z powodu wiary a nie ateizmu
                    Powtarzam: jak mi fontek nie leszy to nie własze
                    końsze dyskusje bo jakos z nadgorliwcami nigdy się nie umiałam dogadać

                    AMEN
                    • beja_81 Re: ... 16.02.11, 20:11
                      slayerhood-ka napisała:

                      > Dyskusja zaczęła się z powodu wiary a nie ateizmu
                      > Powtarzam: jak mi fontek nie leszy to nie własze
                      > końsze dyskusje bo jakos z nadgorliwcami nigdy się nie umiałam dogadać
                      >
                      > AMEN
                      Ateizm to też jakaś forma wiary...rodzaj wyznania smile
                      Zgadzam się z Tobą, że jak mi wątek nie leży to się nie udzielam...ale ponieważ wątek był zgoła inny to akurat się w tej innej części, wcześniejszej udzieliłam...
                      Też nie zamierzam dyskutować na ten temat...już dawno uznałam, że nie ma sensu...ale...Sonnchen chciałam poprzeć i do tego mi prawa nikt nie może odmówić big_grin
                      • flirting.shadow Re: ... 16.02.11, 20:14
                        beja_81 napisała:
                        > Ateizm to też jakaś forma wiary...rodzaj wyznania smile
                        > Zgadzam się z Tobą, że jak mi wątek nie leży to się nie udzielam...ale ponieważ
                        > wątek był zgoła inny to akurat się w tej innej części, wcześniejszej udzieliła
                        > m...
                        > Też nie zamierzam dyskutować na ten temat...już dawno uznałam, że nie ma sensu.
                        > ..ale...Sonnchen chciałam poprzeć i do tego mi prawa nikt nie może odmówić big_grin

                        To ja sobie poprę slayerhoodkę smile Generalnie to nie ateiści się wpieprzają wierzącym w życie, tylko odwrotnie. Jeśli nie bezpośrednio, to przez facetów w czerni, którzy próbują wszystkim dookoła narzucać swoje zasady.
                        • slayerhood-ka Re: ... 16.02.11, 20:17

                          Generalnie to nie ateiści się wpieprzają wie zącym w życie, tylko odwrotnie.

                          wreszcie ktoś nie "nabuzowany" tylko "zdroworozsądkowy" big_grin
                          • slayerhood-ka Re: ... 16.02.11, 20:20
                            A tak jak przy uszanowaniu i na poparcie powyższego - ja w swieta kościelne MUSZE miec wolne, nikt nie szanuje mojej wiary,

                            ludzie na ulicy się za mna oglądają, dzieci mnie za pejsy ciągną a o braku koszernych sklepów nie wspomnę.

                            ok - spadamy stąd, z tego watku - zostawiamy tę świątynię innym do popisu big_grin
                          • beja_81 Re: ... 16.02.11, 20:22
                            A czy ja jestem nabuzowana...Ja tylko wtrąciłam swoje, takie prawo każdego forumowicza...
                            To Ty się wkurzyłaś...smile

                            Co do wpieprzania się w życie... to, a zresztą nie chcę już się wciągać w dyskusję bardziej... dziękuję za uwagę big_grin.
                            • slayerhood-ka Re: ... 16.02.11, 20:25
                              beja - ja nie do ciebie to pisałam.
                              nie róbmy z igły wideł

                              woops i znowu mi sie wyrwało.....widły tez kogoś (s..) uraziły big_grin
                              • beja_81 Re: ... 16.02.11, 20:31
                                skoro nie do mnie, to ok...ale tu nie było nikogo nabuzowanego...smile wierz mi.

                                Widły to atrybut ... rolnika? big_grin
                                • slayerhood-ka Re: ... 16.02.11, 20:32
                                  "rolnika" powiadasz?
                                  To sie robi juz z tego afera polityczna. czy nie urażamy tym samoobrony big_grin big_grin
                        • beja_81 Re: ... 16.02.11, 20:25
                          > To ja sobie poprę slayerhoodkę smile Generalnie to nie ateiści się wpieprzają wier
                          > zącym w życie, tylko odwrotnie. Jeśli nie bezpośrednio, to przez facetów w czer
                          > ni, którzy próbują wszystkim dookoła narzucać swoje zasady.

                          Jasne dzień w dzień Cię nachodzą i namawiają...pragnę zauważyć: masz wybór, nic nie musisz.
                          • slayerhood-ka Re: ... 16.02.11, 20:30
                            No ale do polityki i szkół powłazili a mojego Rabiego to nawet na radnego nie wybrali
                          • flirting.shadow Re: ... 16.02.11, 20:40
                            beja_81 napisała:
                            > Jasne dzień w dzień Cię nachodzą i namawiają...pragnę zauważyć: masz wybór, nic
                            > nie musisz.

                            W zasadzie nachodzą raz do roku (czy 2?) w dzien, ale to nie jest najgorsze. Po prostu nie przyjmuje wink

                            Wciskają swoje łapki do budżetu po pieniądze na świątynie (ciekawe swoją drogą ilu byłoby wierzących, gdyby tak jak w .de trzeba było na picie zadeklarować wierzę/nie wierzę i w pierwszym przypadku uiścić stosowną składkę - przeznaczoną na przybytki należące do tego konkretnego wyznania), ale to też nie jest najgorsze. Wtryniają się w życie kobiet (tych niewierzących też) zakazując aborcji i cisnąc rządzących, aby regulowali to prawnie. Wtryniają się w życie małżeństw (tych niewierzących też) które chcą, ale nie mogą mieć dzieci i mieszają w kotle zwanych in vitro. Zakazują mi robić zakupów w niektóre święta i kombinują jak tu zrobić, żeby dorzucić do tego niedziele. Można tak długo...
                            • beja_81 Re: ... 16.02.11, 20:57
                              A ja Ci powiem...nadal masz wybór, nie musisz.
                              Jak wcześniej napisałam, nie uczestniczę już w tej dyskusji. Poza tym niczemu ona nie służy.

                              Na marginesie jeszcze napiszę tylko to co zauważyłam i co mnie w jakiś sposób drażni. Mianowicie, jeżeli człowiek przyzna się, że jest wierzący o tyle zaraz znajdą się znawcy tematu, którzy niepochlebnie się o nim wyrażą...Jak dotąd natomiast nie spotkałam się z tym, by kogoś, kto tak jak slayerhood-ka, która otwarcie mówi, że w nic nie wierzy (choć to nie jest do końca prawdą, bo pewnie wierzy w siebie, swoich bliskich, jak i w to, że jutro będzie czwartek)...ktoś religijny skreślił, czy wyzwał na forum od potępionych itd. Nawet nie wiem jakich słów mogłabym użyć. I tu mi tylko o to chodzi. Chcę by równowaga była zachowana. Szanuję czyjeś wybory, czyjś sposób życia. I chciałabym, by tak samo było w drugą stronę...nawet jeśli ktoś ma się ugryźć w język big_grin
                              • flirting.shadow Re: ... 16.02.11, 21:12
                                beja_81 napisała:
                                > A ja Ci powiem...nadal masz wybór, nie musisz.
                                > Jak wcześniej napisałam, nie uczestniczę już w tej dyskusji. Poza tym niczemu o
                                > na nie służy.

                                Nie rozumiem, przecież napisałem, że w niektórych kwestiach wyboru nie mam, a w tych, w których mam usilnie mi go chcą ograniczyć.

                                A teraz dla równowagi zestaw sobie z tym co opisałem działania ateistów. Coś Ci karzą robić? Czegoś zabraniają? (chodzi o sprawy powiązane z wiarą oczywiście)
                                • flirting.shadow Re: ... 16.02.11, 21:27
                                  flirting.shadow napisał:
                                  > karzą robić?

                                  każą!!
                                • beja_81 Re: ... 16.02.11, 22:11
                                  > A teraz dla równowagi zestaw sobie z tym co opisałem działania ateistów. Coś Ci
                                  > karzą robić? Czegoś zabraniają? (chodzi o sprawy powiązane z wiarą oczywiście)

                                  Chyba daleko w tył się oglądać nie musimy...kiedyś już przez to przechodziliśmy My Polacy dzięki reżimom totalitarnym, nie można było się przyznać do wyznawania wiary - groziło nawet śmiercią...
                                  Nie chcąc tu absolutnie porównywać Was niewierzących do tamtych oszołomów...wiem, że jednak w końcu nastąpi przewaga sił.
                                  Na forum już jestem w mniejszości. W tej chwili każde moje słowo, będące inne od Waszego okraszane jest złośliwością, wyszydzeniem. Czuję, że nie mam prawa wyrazić swojego zdania...i choć często wyrażam się nie atakując...to i tak jestem atakowana.
                                  Za każdym razem wszyscy używają argumentów przeciw KK...martwią się o pieniądze, których nigdy na Kościół nie dawali, obrażają każdego kto po prostu wyznaje inne zasady i przestrzega ich, bo tak wierzy...lub czepiają się księży, z którymi mają tylko do czynienia wtedy, gdy Ci odmawiają im posługi...
                                  Ty nie musisz chodzić do Kościoła, nie musisz dawać na tacę (choć dzięki temu zabytkowe świątynie przyciągają jeszcze w przewodnikach turystów, bo przecież nie ogródki piwne smile)...w głosowaniu zawsze możesz głosować na partie mające poglądy zbliżone do Twoich, w kwestii spornych takich jak aborcja czy invitro...Kościół ma po prostu prawo się wypowiedzieć...to tak jak parady miłości gejów i lesbijek...mają prawo urządzić manifestację.
                                  W jednym wyboru rzeczywiście nie masz...nie możesz pracować kiedy są święta wink...no to może komplikować życie. Co do niedziel...to tu akurat o tym decyduje rząd, który jak zresztą wyżej napisałam "sam" mogłeś wybrać. No ale ponieważ mamy demokratyczny kraj, to...sam wiesz. Nie martw się nie długo to się odmieni.
        • beja_81 Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 19:40
          zapewne chodzi o zestawienie mocno przeciwstawnych słów w tytule... może razić w oczy...
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 19:43
          Po prostu następnym razem pisz jak w moich ulubionych bajkach Jana Drdy - "jejusmargaryna" big_grin
          • sonnchen Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 19:46
            A nie mozna czegos innego wymyslec? Brakuje wyobrazni? Tylko trzeba komus doszpilic? To o to chodzi? Milutko, ale najlepiej zeby ktos poczul szpile? A pozniej cudowny "kasliwy" usmieszek!
            • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 19:50
              sonnchen napisała:

              > A nie mozna czegos innego wymyslec? Brakuje wyobrazni? Tylko trzeba komus doszp
              > ilic? To o to chodzi? Milutko, ale najlepiej zeby ktos poczul szpile? A pozniej
              > cudowny "kasliwy" usmieszek!

              Nie doszpilam ci tylko ja jak pisałam CZYTAJ WYZEJ ZANIM NAPISZESZ nie wierze i nikt a w szczególnosci twa osoba nie zmusi mnie do poszanowania obcych mi symboli, rzeczy, zjawisk itp.
              zwłaszcza ze ma takowa wyobraźnie i juz posądziła mnie o doszpilanie big_grin
              innych posadzą sie o to co samemu jest sie w stanie zrobic.
              Jak mi watek nie leży to w niego nie włażę i problemu nie mam
            • uny Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 21:16
              wiesz jak przeczytałem temat postu to pomyślałem o bólu. takim co to wykręca ludzika w chińską literkę.
              ta uwaga o innym sformułowaniu tematu mnie trochę zdziwiła. myślę, że celowe urażanie katolików było ostatnią rzeczą której chciała autorka. no nic. ale ja debil i kmiot jestem
              • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 21:39
                Uny - pobierzmy się big_grin
                • uny Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 21:48
                  kto wie? kto wie?
                  • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 21:55
                    uny napisał:

                    > kto wie? kto wie?

                    te, kosza mi dajesz? a kto ma wiedzieć jak nie Ty big_grin
                    ja powiedziałam TAK - teraz Ty musisz zapytać big_grin

                    tak na łokrentke
                    • flirting.shadow Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 21:56
                      to gdzie slub? las vegas?
                    • uny Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 21:56
                      właśnie nie wiem. i nie wiem kto może wiedzieć? big_grin
                      napisz lepiej co u Ciebie, jak się miewa junior?
                      • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 21:58
                        uny napisał:

                        > właśnie nie wiem. i nie wiem kto może wiedzieć? big_grin
                        > napisz lepiej co u Ciebie, jak się miewa junior?

                        Ale ściema!! Kosz na całego. Już mnie nie kochasz?
                        • uny Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 22:09
                          jeszcze nie kocham big_grin
                          • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 22:25
                            Wiedziałam big_grin

                            Wiesz, miałeś rację, moj pomysł o ujawnieniu sie był bezsensowny.
                            zatrzymajmy to jeszcze dla siebie big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

                            A tak na poważnie:
                            Unuś.... www.youtube.com/watch?v=c7FFHclI9Sk
                            • uny Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 22:30
                              mo masz! idealnie trafiłaś w mój gust muzyczny.
                              • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 22:35
                                ma sie ten łyp nie łot parady a i rósznorakiej musyki sie lisnęło big_grin
                              • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 22:40
                                Uny, Ty się nie zastanawiaj - bierz pannę, jak sama przychodzi. Tak idealnie pasuje do Ciebie. wink
                                • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 22:42
                                  pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:

                                  Tak idealnie pasuje do Ciebie. wink
                                  >

                                  że......niby co? big_grin big_grin
                                  • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 22:45
                                    no... pod względem gustu muzycznego na przykład wink
                                    • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 22:49
                                      Noooo moja droga 4 dni temu weszłam w posiadanie skarbu takowego big_grin

                                      festiwale.gdzieco.pl/Warszawa/2011/Sonisphere-Festival-2011
                                      bilecik już czeka schowany na swa chwilkę big_grin
                                      • uny Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 23:02
                                        wstyd się przyznać ale ja motorhead poznałem niedawno. i powiem że mnie pasi
                                        • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 23:10
                                          oto najpiękniejszy kawałek świata a raczej wykonanie big_grin

                                          www.youtube.com/watch?v=kKNLApfJNe4
                                          ja juz koszulkę nawet kupiłam na koncert!!!
                                          jednym słowem - oszalałam big_grin

                                          Ale to miłe szaleństwo - bo to teraz takie moje radości w zyciu, tylko moje big_grin
                                          nie jako mamy tylko jako człowieczka big_grin
          • slayerhood-ka Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 19:47
            "jejusmargaryna" no masz ci los. zawsze ktoś coś big_grin
      • tygrysgreen Re: Jezu Maryjo ale mnie napier........a 16.02.11, 22:00
        dziewczyna wyje z bólu a ty się czepiasz o słówka? o urażoną delikatność? to tak wygląda to chrześcijańskie miłosierdzie w praktyce? dalej własnego nosa nie widzieć? no to pięknie.
Pełna wersja