Jestem waszą trawką - bez dwuznaczności

18.02.11, 00:15
archiwum.polityka.pl/art/dzielne-wdowy,381352.html
cyt: "Wdowy są nam potrzebne. Zaświadczają dobitnie na przyszły smutny użytek, że odrastamy po najgorszych rozpaczach – jak trawa."

no powaliło mnie to ale widzicie - jestem jednak wam potrzebna big_grin
    • metalin Re: Jestem waszą trawką - bez dwuznaczności 18.02.11, 07:17
      A swoją szosą artykuł interesujący....niektóre stwierdzenia rozumie się w miarę nabywania doświadczeń życiowych...osobiście wdowiego doświadczenia nie mam jednak mam przyjaciółkę wdowę z dość oryginalnym przeżywaniem wdowieństwa....życie bywa czasem zabawne mogłabym rzec po rozmowie z nią o jej wdowieństwie.
      • robert.83 Re: Jestem waszą trawką - bez dwuznaczności 18.02.11, 13:13

        "Swoją szosą"... Hmm...

        Takie luźne skojarzenie o szosie i 30 bańkach z totka z innego wątku.

        Kiedyś życie składało się z 3-miesięcznych wakacji przerywanych krótkimi epizodami czegośtam. No i te wakacje pełne bywały łażenia szosą pustą jakąś wsiową... tak przed siebie godzinę czy dwie i w drugą tyleż samo. I mam nadzieję, że jeszcze tak połażę w tym stylu... swoją szosą.
    • tygrysgreen Re: Jestem waszą trawką - bez dwuznaczności 18.02.11, 08:30
      niech sobie w doopę wsadzą te mądrości. choć w sumie i tak jest nieźle że nie mieszkamy w Indiach
      www.youtube.com/watch?v=gCdGqed6Ajg
Pełna wersja