najwyższy już czas...

21.02.11, 17:13
... kota sobie sprawić...
Malutkiego, niegrzecznego rudziaka..

Ktoś będzie czekał na mnie po powrocie do domu, przytuli się, pomruczy... Będzie z kim "pogadać", zieloną wypić w środku nocy...

Tylko pytania do tych co mają i znają się...
Co robi kot podczas kilkunastogodzinnej nieobecności właściciela w mieszkaniu(?)
Czy można kota swiadomie skazywać na samotność(?)
Jeżeli często wyjeżdżam na 2-3 dni, czasami dłużej... kot nie może zostawać sam, prawda(?)

Chorerka, za chwilę się okaże, że nawet kota mieć nie powinnam...
Życie to koszmar jakiś.. hahahahhaa
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: najwyższy już czas... 21.02.11, 17:37
      Kot dorosły śpi większość czasu. Kociak młody bywa dość aktywny i może więcej nabroić.
      Kota najlepiej ze schroniska, bo tyle tych bid tam siedzi. Ale jak od ludzi, co im się małe koty w domu urodziły, to odczekaj, aż będzie miau przynajmniej 3 miesiące.
      A w ogóle najlepiej to jak są dwa, mają się do kogo przytulić pod nieobecność pani.
      Wtedy nie skazujesz ich aż na taką samotność.

      Jeśli wyjeżdżasz często, to tak na 1,5 doby nie ma problemu. Na dłużej potrzeba kogoś zaufanego do opieki nad zwierzątkiem. Nie tylko żeby przyszedł, nakarmił, sprzątnął kuwetę, skontrolował, co kocio zbroił, ale też wygłaskał trochę i wymiział.
      Co jest znakomitym pretekstem do zacieśniania znajomości z sąsiadami. smile
      • bursztynula Re: najwyższy już czas... 21.02.11, 19:30
        słusznie prawi Tyguniasmile
        rude są cudne smile co nie znaczy, że się trzeba tylko do rudych ograniczaćsmile
    • robert.83 Re: najwyższy już czas... 21.02.11, 23:42

      Pff... do takich celów to spraw sobie kolegę wink. Poddałaś tego filozofa za łatwo chyba.
Pełna wersja