Dziś spotkanie z jego Matką

26.02.11, 05:06
j.w. Cały czas wierzę, że nam się uda...
    • finka9 Re: Dziś spotkanie z jego Matką 26.02.11, 10:57
      Karola ,pamiętaj ,żeby pochwalić jej kuchnię ( w sensie gotowanie) i już jest Twoja.big_grin
    • hellish.monster Re: Dziś spotkanie z jego Matką 26.02.11, 12:01
      No i zara siem doczekamy info o ślubie big_grin
      • buena_luna Re: Dziś spotkanie z jego Matką 26.02.11, 12:32
        Gorzka wódka, gorzka wódka trzeba ją osłodzić! big_grin

        • beja_81 Re: Dziś spotkanie z jego Matką 26.02.11, 19:30
          https://statichg.demotywatory.pl/uploads/2255_500.jpg
    • karolina33331 Re: Dziś spotkanie z jego Matką 26.02.11, 17:24
      egzamin zdany, podobno z wynikiem bardzo dobrym aczkolwiek sporo mnie to kosztowało smile Na koniec Mama mojego M. mnie wyściskała i powiedziała "do zobaczenia". Stara jestem, ale czułam się nietęgo smile ślubu nie będzie.Jeden już miałam i wiadomo jak się skończyło smile pozdrawiam wszystkich smile
      • buena_luna Re: Dziś spotkanie z jego Matką 26.02.11, 18:08
        Karolciu! Najważniejsze jest to co Ty czujesz smile
        P.S.
        Trzymam kciuki!
      • piotr-wwa Re: Dziś spotkanie z jego Matką 27.02.11, 08:38
        U kawalera podobno najważniejsza jest "mausia", a u rozwodnika z dziećmi jego dzieci.
        To chyba oboje zdaliście egzamin u swoich rodzin.
        Powodzenia i najlepszego...
    • finka9 Re: Dziś spotkanie z jego Matką 26.02.11, 17:28
      Dzielna dziewczynka. smile
    • karolina33331 Re: Dziś spotkanie z jego Matką 27.02.11, 18:43
      czasem mam takie momenty, że wydaje mi się, że...nie potrafię już kochac tak bezgranicznie, mam mnóstwo wątpliwości, ale...wystarczy jeden dzień bez M. i zaczynam tęsknić ...Zdaję sobie sprawę z tego, ze będzie bardzo trudno, bo dzieci, bo obowiązki, bo mało czasu dla siebie, bo moje blokady psychiczne po tym jak przeżyłąm z jednym facetem 17 lat...Ale najwazniejsze to to, że czuję iż jest mi z nim dobrze, że się wspieramy, pomagamy i dobrze nam razem.Mam świadomość tego, ze jest taka ewentualnosć, że nie wyjdzie nam,że ktos lub coś nas rozdzieli, ale to nie znaczy, że musze od razu się blokowac i zrezygnowac na starcie.Pozdrawaim wszystkich smile P.S. Nikt nigdy w życiu tak się o mnie nie troszczył, to jest po prostu szok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja