samysliciel
03.03.11, 17:12
stojąc w kolejce po ser żółty zobaczyłem przed sobą kobietę bardzo podobną do dawnego obiektu zauroczenia. Z urody i ubioru bardzo podobna i mimo że stała dwa kroki ode mnie, widziałem ją tylko z profilu dlatego wiedziałem że to na pewno nie Ona dopiero gdy przemówiła do sprzedawczyni…
Powiem Wam, że po kilku latach, gdy myślałem że już się wyleczyłem z uczuć do niej, w ogóle z uczuć… nie spodziewałem się że jeszcze się tak ‘zagotuję’… Jak widać można się starać wyplenić pewne wspomnienia lecz one w najmniej oczekiwanym momencie wracają…