pzkpfw-vi-b-konigstiger
08.03.11, 23:11
czy też tak macie, że jak dorwiecie do czytania coś, co mocno wciąga, to czytacie do końca, nie zważając na b.b.b. późną porę?
ja tak dziś zrobiłam
to znaczy zaczęłam wczoraj - i ocknęłam się, że chyba jest już późno, jak było jasno za oknem, a budzik zadzwonił, że to już wstawać pora, o 6.15
no i po całej nocy bez spania poszłam normalnie do pracy, nawet kojarzyłam, co robię i dopiero po południu w domu padłam na tzw. pysk
a tu jeszcze ze 300 stron zostało... (z ponad 900)
myślałam, że już tak nie potrafię