Niekochani mężczyźni...w/g Bajora

18.03.11, 20:43
Ballada o nieszczęśliwych mężczyznach

Czy tak to wygląda ?
    • tygrysgreen Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 21:32
      nie zgadniemy
      ale Bajor do posłuchania dobry, bardzo dobry
      • beja_81 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 21:35
        ...my nie zgadniemy...ale może Panowie potwierdzą, czy też chodzą z takimi kołnierzami...wink
        • jejek11 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 21:38
          Czy tak to wygląda ?
          A może tak?
          • beja_81 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 21:44
            ciężko się tego słucha...jak dla mnie za wolno... i nie wiem co on śpiewabig_grin
            • jejek11 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 21:46
              tu by niekochany mężczyzna sie przydał do wyjaśnienwink
              • beja_81 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 21:49
                no właśnie...tak jak ich pełno tu zawsze wink tak teraz żadnego...a może wszyscy w zadymionym barze, na striptizie jakimś wink
                • tygrysgreen Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 21:51
                  Noa na pewno nie zawiedzie
                  • flirting.shadow Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 21:57
                    tygrysgreen napisała:
                    > Noa na pewno nie zawiedzie

                    Ja bym pomógł, ale nie mam cierpliwości i wrażliwości do takiego męskiego, myslowitzowego jęczenia wink

                    W barze nie jestem, nie palę i nie mam na sobie nic powyżej pasa, ale żeby zaraz striptease? wink
                    • tygrysgreen Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 21:59
                      >i nie mam na sobie nic powyżej pasa,

                      uuuuu!!! dawaj fotkę!
                      • jejek11 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 22:01
                        chciałam napisać, że nie ma jeszcze 22, ale właśnie wybiła...
                        wink
                    • beja_81 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 22:00
                      > Ja bym pomógł, ale nie mam cierpliwości i wrażliwości do takiego męskiego, mysl
                      > owitzowego jęczenia wink
                      >
                      >nie mam na sobie nic powyżej pasa
                      ...do tego fragmentu Twojej wypowiedzi przyszło mi wiele do głowy...wink Ale lepiej się ubierz, bo zmarzniesz...
                      • flirting.shadow Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 19.03.11, 08:24
                        beja_81 napisała:
                        > > Ja bym pomógł, ale nie mam cierpliwości i wrażliwości do takiego męskiego
                        > , mysl
                        > > owitzowego jęczenia wink
                        > >
                        > >nie mam na sobie nic powyżej pasa
                        > ...do tego fragmentu Twojej wypowiedzi przyszło mi wiele do głowy...wink

                        Tzn co? wink

                        > Ale lepi
                        > ej się ubierz, bo zmarzniesz...

                        To jest niby troska? "ubierz się" zamiast "chodź, to Cię rozgrzeję"? Tak to nigdzie nie dojdziemy wink
                        • beja_81 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 19.03.11, 17:11
                          > Tzn co? wink

                          Dziś już nie pamiętam...wink

                          > To jest niby troska? "ubierz się" zamiast "chodź, to Cię rozgrzeję"? Tak to nigdzie nie dojdziemy wink

                          To my gdzieś w ogóle idziemy... wink? A do rozgrzewania to lepszy koc elektryczny big_grin
                          • flirting.shadow Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 19.03.11, 17:58
                            beja_81 napisała:
                            > > To jest niby troska? "ubierz się" zamiast "chodź, to Cię rozgrzeję"? Tak
                            > to nigdzie nie dojdziemy wink
                            >
                            > To my gdzieś w ogóle idziemy... wink? A do rozgrzewania to lepszy koc elektryczny
                            > big_grin

                            To, że trzeba gdzieś iść aby dojść, to bajka opowiadana przez zakonnice wink
                            • beja_81 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 19.03.11, 18:13
                              uncertain
        • robert.83 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 22:33
          Nie trawię Bajora. Ale to dobre jest. Facet wie może o czym tam sobie popiskujesmile.
          • beja_81 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 22:37
            Może sam to praktykował...albo zaobserwował jak zbierał materiał do piosenki wink
    • noajdde Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 22:07
      Nie, nie tak to wygląda. To pioseneczka o jakiś zapijaczonych nierobach, z dużego miasta, jak mniemam.
      • beja_81 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 22:14
        > Nie, nie tak to wygląda. To pioseneczka o jakiś zapijaczonych nierobach, z duże
        > go miasta, jak mniemam.
        Ale może oni tacy się stają... po wielu latach niekochania?
        A piszę już głupoty...wink
        • noajdde Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 22:20
          Jakbym chodził po barach to pewnie nie byłbym samotny. Może oni chcą być samotni.
          • jejek11 Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 22:24
            może chodzą nie do tych barów, co trzeba
      • noajdde Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 22:17
        W ich przypadku mogło to wyglądać tak:
        www.youtube.com/watch?v=-elw_humbTY&feature=fvst
        • tygrysgreen Re: Niekochani mężczyźni...w/g Bajora 18.03.11, 22:27
          albo tak wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja