waganiemama 11.04.11, 20:36 mam w chaupie 14 stopni Ogrzej mnie, piecyku pełen cudowności, proszę ogrzej moje kości macie jakieś sposoby na rozgrzanie? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
waganiemama Re: grzać przestali... 11.04.11, 20:45 i rękawiczki chyba ubiorę, bo mi łapki od klikania marzną Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: grzać przestali... 11.04.11, 20:47 B ez alkoholu to wszystko tylko półśrodki Lepiej gorące wino. Odpowiedz Link
hellish.monster Re: grzać przestali... 11.04.11, 20:51 tiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa... alkohol... mam gdzieś, nie piję hue hue hue hue hue hue hue ja naprawdę poproszę o bana właśnie przeanalizowałam swoją wizytówkę i zbiera mi się na chamską szczerość P.O. admina - poproszę o miesięcznego bana Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: grzać przestali... 11.04.11, 21:20 hellish.monster napisała: > tiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa... alkohol... > mam gdzieś, nie piję > > hue hue hue hue hue hue hue Chyba mnie z kimś pomyliłaś Odpowiedz Link
hellish.monster Re: grzać przestali... 11.04.11, 21:26 nie, ja tam Flirtusiu kochany nic do Ciebie nie mam. po prostu w mało uroczy sposób skomentowałam sprawę picia alkoholu, bo moim zdaniem alkohol tak jeb..ie we łbie, że trzeba go unikać. a reszta to taki mój luźny komentarz do pewnych spraw, nowego wątasa zakładać nie będę bo mi się nie chce bo nie warto niech mnie już zbanują! Odpowiedz Link
jejek11 Re: grzać przestali... 11.04.11, 20:57 ..bo najgorzej to się marznie wiosną... najlepiej wziąć na kolana jakiegoś zwierzaka. Kot albo laptop są bardzo cieple Odpowiedz Link
waganiemama Re: grzać przestali... 11.04.11, 20:59 laptopy to bardzo pożyteczne domowe zwierzątka Odpowiedz Link
green.amber Re: grzać przestali... 11.04.11, 20:58 eee nie mam termometru w domu, to nie wiem jaka jest temperatura najprzyjemniejszy sposób jest niemożliwy do realizacji... ale całe szczęście nie jest mi zimno, miły niebieski szrafroczek wystarcza znaczy chyba młodość mnie grzeje Odpowiedz Link
beja_81 Re: grzać przestali... 11.04.11, 21:19 doradziłabym gorącą kąpiel...no ale potem trzeba szybko wyskoczyć z wanny Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: grzać przestali... 11.04.11, 21:21 beja_81 napisała: > doradziłabym gorącą kąpiel...no ale potem trzeba szybko wyskoczyć z wanny Albo zimną. Może nie kąpiel, ale prysznic. Jest PO nim taaaak ciepłoo Odpowiedz Link
beja_81 Re: grzać przestali... 11.04.11, 21:31 no ale zimny prysznic pobudza...a lepiej żeby się Waguś wyspała Odpowiedz Link
coelka Re: grzać przestali... 11.04.11, 22:28 to masz przerabane, ja sie wymarzłam w pociagu wczoraj , nie grzali a w nocy było zimno. na dodatek jakis przeciąg był i wiało strasznie a okna zamkniete, wychodzi, ze pociąg dziurawy musiał być. Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: grzać przestali... 12.04.11, 12:48 Waga... noooormalnie trzeba przygarnąć jakiegoś słodkiego, cieplutkiego tego nooo... filozofa.. czy coś takiego... Od razu jasniej i cieplej Odpowiedz Link
beja_81 Re: grzać przestali... 12.04.11, 12:54 "...czy coś takiego..." nie żebym się czepiała Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: grzać przestali... 12.04.11, 13:03 Booo... bo to nie chodzi już o samego filozofa lecz o ciepło (jego ciepło), uśmiech (jego uśmiech), iskierki w oczach (jego oczach)... yyyy... i to wszystko takie rozgrzewające przecież jest.. I dlatego coś... coś z tego filozofa czy innego jakiegoś (nie)filozofa, bo wiecie, ze "filozofy" to towar moooooocno deficytowy.. ale są Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: grzać przestali... 12.04.11, 13:21 Agla, ja mam tylko nadzieję, że Ty to z własnego, aktualnego doświadczenia piszesz Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: grzać przestali... 12.04.11, 13:52 Nieeee... teoretyzuję jak zawsze.. przecież.. Odpowiedz Link
ane-tal Re: grzać przestali... 12.04.11, 13:26 Booo... bo to nie chodzi już o samego filozofa lecz o ciepło (jego ciepło), uśmiech (jego uśmiech), iskierki w oczach (jego oczach)... yyyy... i to wszystko takie rozgrzewające przecież jest.. tak, ale to nigdy nie trwa wiecznie... - Miłość jest zawsze nowa. I bez względu na to, czy w życiu kochamy raz, dwa, czy dziesięć razy zawsze stajemy w obliczu nieznanego... Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: grzać przestali... 12.04.11, 13:54 Ale co(?) Ale jak(?) To jego ciepło przestaje ogrzewać(?) Uśmiech i spojrzenie przestają być tak słodko urocze(?) Eeeee tam, nie wierzę... Odpowiedz Link
ane-tal Re: grzać przestali... 12.04.11, 14:10 Czy tylko jednostronny sygnał Cie zadowoli? Odpowiedz Link
cycki-murzynki Re: grzać przestali... 12.04.11, 18:56 ane-tal napisała: Nie trwa wiecznie, kiedy zależy tylko jednej osobie... No a kiedy zależy tylko jednej osobie to też wiadomo - bez sensu to jest. Odpowiedz Link
cycki-murzynki miało być tak: 12.04.11, 18:59 ane-tal napisała: > tak, ale to nigdy nie trwa wiecznie... Nie trwa wiecznie, kiedy zależy tylko jednej osobie... No a kiedy zależy tylko jednej osobie to też wiadomo - bez sensu to jest. Odpowiedz Link
ane-tal Re: grzać przestali... 12.04.11, 19:02 cycki-murzynki napisała: > ane-tal napisała: > > Nie trwa wiecznie, kiedy zależy tylko jednej osobie... > No a kiedy zależy tylko jednej osobie to też wiadomo - bez sensu to jest. Dokładnie... Odpowiedz Link
waganiemama Re: grzać przestali... 12.04.11, 15:06 to że najlepiej utracie ciepła zapobiega wtulenie się w czyjeś ciepłe ramiona, to wiadomo wręcz generuje to dodatkową ilość ciepła, czasem nadmierną i wcale nie musi to być filozof, wystarczy żeby nie był zimny drań tylko ja pytałam, co robić, jak tych ramion pod ręką niet? Odpowiedz Link
robert.83 Ale... 12.04.11, 15:10 > tylko ja pytałam, co robić, jak tych ramion pod ręką niet? MUTACJAA! Odpowiedz Link
waganiemama Re: Ale... 12.04.11, 15:16 w takim kierunku? zbiłabym fortunę jako masażystka Odpowiedz Link
coelka Re: grzać przestali... 12.04.11, 20:28 Same ramionka to troche za mało, jeszcze głowa by sie przydała , byle nie za bardzo filozoficzna bo tylko sztuczne problemy taka głowa sobie tworzy. Odpowiedz Link
robert.83 Re: grzać przestali... 12.04.11, 21:37 coelka napisała: > Same ramionka to troche za mało, jeszcze głowa by sie przydała , byle nie za ba > rdzo filozoficzna bo tylko sztuczne problemy taka głowa sobie tworzy. słyszysz, Agla? Może uważaj na filozofuf. No good they are. Good for nothing, says me. Odpowiedz Link