r-cik
20.04.11, 18:22
jakoś tak..powoli wszystkie święta przestają istnieć dla mnie. Niby wszystko jest ok, prace znalazłem (rewelacji nie ma ale nie jest źle, w zasadzie to chyba najlepsza praca za biurkiem jaką miałem, luźna atmosfera itp.), jakoś sobie radze, ale za 3 tygodnie klupnie mi ćwierćwiecze

...25 latek bez celu, odkąd pamiętam to byłem sam, paczka się posypała 3 miesiące temu (może to i dobrze?), ale najbardziej dobija mnie to że bede miał 25 lat, a dalej jestem jak ta dupa wołowa..