anirat
28.04.11, 08:17
Nie sądzicie? Ostatnio staram się tutaj za długo nie przesiadywać, bo strasznie mi to kradnie czas. Czasem jednak zastanawiam się, jak net zmienia nasze zachowania. Dzięki sieci spotykam wielu ludzi, ale głównie w sieci. Dla sieci nie ma odległości. Jednak jako osoba realna, nad kontakty wirtualne przedkładam te realne, kiedy mogę zobaczyć, usłyszeć.
Zauwazam juz od dawna, że odległości stają się przeszkodą. Kiedys, powiedzmy 20 lat temu, odległość 100 km nie stanowiła problemu. Teraz zwyczajnie jesteśmy za leniwi, żeby ruszyć 4 litery, wykonać jakiś tam wysiłek, żeby zwyczajnie spotkać realnie drugiego człowieka. Dawnym gentelmenom nie przyszłoby do głowy proponować kobiecie, zeby to ona przemierzała kilometry, aby sie spotkać. Dziś nieomalże norma. Facet woli pisać blog o swojej samotnosci niż pokonać jakis trud w celu realnego spotkania. Kobiety mają dobre pozycje i niestety coraz wyzsze wymagania wobec partnerów, są samodzielne, jak w piosence Lady P. i juz w byle kim nie tańczą. A nasi mężczyźni niewieścieją. Takie to naszły mnie od rana przemyslenia