jak to jest

30.04.11, 12:54
ze z jednej storny osoba A w pracy jest pelna energii, ma swoje zdanie, wydaje sie pewna siebie, zaradna...
a z drugiej, prywatnej ma niska samoocene, czuje sie samotna i brak jej sily zeby zyc?

tak sie ostatnio zastanawiam, ze trzeba moze by umiec miec w nosie cudze zdanie, uczucia, poglady, potrzeby i emocje zeby nie zwariowac?
bo jesli ktos kogo uznajemy za przyjaciela albo kogo kochamy de facto zabija w nas energie, sprawia ze czujemy sie malo warci, traktuje nas jak kogos 'zamiast" lub zeby miec co z soba zrobic , a my dajemy siebie wierzac ze ta przyjazn czy to uczucie jest uczciwe i dobre, to co potem?
czemu ludzie traktuja innych jak przedmioty? a moze inaczej czemu ja sie daje tak traktowac?
jestesmy istotami spolecznymi, zalezy nam na byciu lubianym, kochanym, szanowanym...no wlasnie
czemu robiac wwszystko aby tak bylo i tak dostajemy tak czesto kopa w serce?
nie wiem....ale boli jak cholera
    • fallen86 Re: jak to jest 30.04.11, 13:20
      Żyj chwilą - ciesz się tym co jest w danej chwili big_grin
      Jak jest dobrze to dobrze, jak ktoś odchodzi to przyjdzie ktoś inny wink
      Boli? Tylko za pierwszym razem ale to chyba wzmacnia?
      Oszukiwanie?
      Deklaracje?
      Deklaracje dozgonnej miłości / przyjaźni?
      • mankatoja Re: jak to jest 30.04.11, 13:25
        boli zawsze, a z mijajcymi latami wiecej
        moze dlatego ze czlowiek ma swiadomosc utraconych chwil
        carpe diem? niby tak ale co wtedy kiedy jest sie dalekim od niekontrolowanego spontanu?
        nie tak latwo

        a deklaracje- nie mowie o wyswiechtanych tekstach
        mowie o tym ze wierzysz komus, kto jest niby prawdziwy w tym co mowi i robi
        a po czasie- nie po miesiacu,dwoch czy roku ale po 3 latach - okazuje sie ze to wszystko bylo picem na wode?
        • fallen86 Re: jak to jest 30.04.11, 13:52
          Do "bólu" można się przyzwyczaić? wink
          Czy nie lepiej pamiętać tylko dobre rzeczy? Tylko dobre chwile z minionych lat? Po co smucić się czymś na co nie mamy wpływu?
          Ludzie cały czas zmieniają się.
          Nie musiało być picem na wodę.
          Było dobrze. Jemu? Jej? Tobie? (w tamtym czasie) Podejrzewam że był to dobry czas ale coś pękło i nie co myśleć o końcu a tylko o pozytywach smile
          • mankatoja Re: jak to jest 30.04.11, 14:27
            nic nie peklo, nic sie nie podzialo takiego zeby poskutkowala jakas zmiana

            a moze wlasnie brak zmiany? i brak checi do zmiany, wygodnictwo i pozerstwo tej osoby
            snucie planow ktore jak sie okazuje wcale nie mialy byc realizowane
            szukanie dziury w calym zeby bylo na mnie bo czemu mialby brac na siebie czyli narazac sie na ewentualne wyrzuty sumienia
            zmienilam zgodnie z tymi 'naszymi' planami i ustaleniami prace i miejsce zamieszkania
            w koncu dajac wiare jego slowom
            ale kiedy on zlapal kroliczka stal sie wygodnickim despota
            ot krol jest nagi
            piekne chwile? owszem , oczywiscie ze byly, ale chyba za bardzo przycmily je ostatnie slowa i zdarzenia

            bol pewnie ze mija, masz racje, ale chyba jelsi sie ma juz swoje lata to trudniej sobie z nim poradzic niz wtedy kiedy sie ma 20 czy 30 lat....
    • gyubal_wahazar Re: jak to jest 30.04.11, 13:22
      Dawaj nicka i zaraz mu zrobię slideshow, flamewar, poprawię z grzywki i wyrwę chwasta. No chyba, że chwast większy niż 175. To wtedy go gazrurką w przedpokoju i zroluję w dywan.

      Mam okienko dziś między 22 a 22:15. W kwadrans zmyjesz juchę ze ścian i zdążysz jeszcze na komedię reumatyczną na tefałenie. Dawaj dane do faktury ! wink
      • mankatoja Re: jak to jest 30.04.11, 13:27
        eh, zeby to byl ktos z netowego swiata
        skusilabym sie na Twoja propozycje wink
        ale niestety
        potworna bolesna realnosc sad

        a szkoda bo moze takie metody by temu komus pomogly zrozumiec ze sa gnojkami?
        • gyubal_wahazar Re: jak to jest 30.04.11, 13:46
          Jak z realnego, to mam jeszcze w ograniczonej do wyczerpania zapasów ofercie promocyjnej podduszenie reklamówką. Te z reala są bardziej prześwitujące, ale w takiej z kalafiora umiem wycentrować logo na czole denata, więc jeśli na fujzboka, to tą bym nieśmiało sugerował.

          To jak, Mania ? Czyścimy ? No nie bądź żyła i daj uczciwie zarobić na chleb, nieborakowi
          • mankatoja Re: jak to jest 30.04.11, 13:54
            fejsbuka nie ma, a szkoda....wrrrr
            zarobic ? dam, no problem , ale w realu tongue_out
          • gyubal_wahazar Re: jak to jest 30.04.11, 13:57
            No dobra, wiem, że do pita trzeba dopłacić. Ale co w kieszeniach to moje.


            PS Buty też, jeśli najki 3-paskowe
            • mankatoja Re: jak to jest 30.04.11, 14:09
              dobra, pasuje wink
              • gyubal_wahazar Re: jak to jest 30.04.11, 14:14
                Interesy z Tobą, to przyjemność smile

                Łap w nagrodę jedną (jakoby 23-letnią aaaahahahahaha) Adelę, byś miała czego słuchać usypując kurchanek : www.youtube.com/watch?v=s_Zs7XS3XUo
                • mankatoja Re: jak to jest 30.04.11, 14:29

                  dziekuje za komplement smile
                  i Adele ( jesli ona ma 23 lata to ja..... 22 hehehe wink
                  smile
                  • tygrysgreen Re: jak to jest 01.05.11, 08:51
                    może tyle mieć, makijaż bardzo ją postarza i ta okropna sukienka
                    zobaczcie tutaj
                    • mankatoja Re: jak to jest 01.05.11, 09:05
                      hm..moze i racja
                      • bez.pokory Re: jak to jest 01.05.11, 09:54
                        ale się czepiacie tej biednej Adelci...
                        nikt nie jest doskonały

                        a na żywo wygląda nieco bardziej dziewczęco




Pełna wersja