selene22_inc
16.05.11, 13:15
długo by tu pisac, chcialam wylac swoje zale
mam juz dosyc wszytskich facetow, neistety nie moge znalezc nikogo normalnego. I tak to jest gdy dziewczyna jest i ladna i inteligentna ( niestety) i szuka prawdziwego przyjaciela, a nie glupiego bezdusznego samca. Pewnie trudno uwierzyc, ale mojej nienagannej urody( wysoka,szczupla) blondynka, nie potrafie znalezc mojej drugeij polowki. odnosze wrazenie,ze jesli juz jakis facet sie mna zainteresuje to wiadomo o co mu chodzi( sic!). a ja chcialabym miec normalnego, czulego, inteligentengo mezczyzne, bo sama studiujac dwa kierunki dziennie ( w stolicy), mam cos do powiedzenia, ale nie wymadrzam sie oczywiscie. a parobelm polega na tym, ze 3 lata temu stracilam rodzicow, i trudno mi jest o tym rozmawiac, a dopiero zwierzac sie obcym osobom, nawet znajomym, bo wiekszosc osob tego nie rozumie poprostu. Ta samotnosc mnie juz przerasta, nie potrafie juz tak dluzej, dlaczego to wszytko musialo mnie spotkac. W dodatku, nie widze perspektyw na przyszlosc, chlopak w ktorym bylam zakochana kompletnie mnie nie rozumial, jego problemy byly wieksze oczywiscie od moich, po takim odrzuceniu nie ma juz sensu nic robic, zranino mnie tak, ze czyuje doslownie ze moje serce krwawi, na tym swiecie nie ma juz wspolczucia, ludzie martwai sie tylko osiebie. mialam chiwle kiedy, myslalam o tym, zeby wjechal we mnie autobus, zeby wkoncu zakoczyc ta meke. prosba do zwyczajnch ludzi: miejcie troche serca dla innych, ja juz stracilam nadzieje, swiata jest poprostu okrutny.