lesher Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:16 Samotny piątkowy wieczór z niezamkniętym projektem "na tapecie", opóźnionym o prawie dwa tygodnie... Odpowiedz Link
noajdde Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:21 To raczej opieszałość a nie żałosny fakt. Odpowiedz Link
lesher Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:24 To też, ale przede wszystkim wynik tego, że projekt był już "w niedoczasie" na starcie... Odpowiedz Link
user0001 Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:22 Samotny piątkowy wieczór z dźwiękami imprezy tuż za płotem. Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:23 Samotny piątkowy wieczór, problemy w pracy, problemy rodzinne, problemy emocjonalne (chyba)... pragnienie choćby okruchów uczuć... kochania(?) Pragnienie zapomnienia o... I sikający pies(!) Odpowiedz Link
hellish.monster Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:28 Agla - u mnie to codzienność, więc ja nie podchodzę do tego jako do czegoś żałosnego. Przyzwyczaiłam się - chyba Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:43 Noajde napisał tak jakby już sam fakt, iż piatkowy wieczór jest samotny już jest żałosny... a to trzecia z prawd akurat... To, ze samotny to szczegół, bo naprawde niewiele trzeba żeby był z ludźmi (to już wiem, to już umiem), tylko ze jeszcze duuuuuużo pozostaje żałosnych spraw wokół... /Czytam co tam niżej napisałaś... odnajdujesz pozytywy, hmmm.. ciekawe jakie w moim zyciu pozytywy byś znalazła.../ Odpowiedz Link
hellish.monster Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:54 Dla mnie piątkowy wieczór przed kompem nie jest żałosny - to już jeden pozytyw. To, że można być z ludźmi - też wiem, trzeba się tylko przełamać. Ja nie potrafię, w związku z czym wszelkie propozycje odrzucam - ale to tylko i wyłącznie mój wybór Żałosne sprawy wokół...? Proszę Cię - nie chciej się ze mną licytować... Bo zaraz mogłabym Ci napisać jak to moi rodzice spisali mnie na straty już, bo ja sama a moja siostra młodsza zamężna - no i po co to? Heh, ale rodzice nie wiedzą jakie siostra ma problemy z mężusiem a ja jestem niezamężna i problemów brak Odnajdywanie pozytywów w życiu codziennym - czy to takie trudne?! masz pieska małego, nowego - ja nie mam nic. I już masz przewagę Odpowiedz Link
noajdde Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:25 Każdy od lat taki sam piątkowy wieczór? Odpowiedz Link
mint_sheep Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:25 Samotny piątkowy wieczór i w planach samotny wieczór sobotni Planowanie to podstawa Odpowiedz Link
hellish.monster Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:27 Mint, a Ty nie miałaś być dzisiaj z dentystą...? Odpowiedz Link
user0001 Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:31 czy FOCH z sygnaturki to Fachowe Obsłużenie CH..a? Czy też coś innego? Odpowiedz Link
hellish.monster Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:34 coś innego - taki standardowy babski foch. oj, ja to jestem mistrzynią w strzelaniu focha Odpowiedz Link
mint_sheep Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:36 Byłam, naprawił mnie. Gęba trochę znieczulona jeszcze , zamiast browarka szałwia... żyć nie umierać Odpowiedz Link
hellish.monster Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:39 a ja żem myślała, że to normalna randka ma być, a nie tam jakieś zabiegi Odpowiedz Link
mint_sheep Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:45 O! żebym się umówiła z dentystą musiałby baaardzo o mnie zabiegać już sobie wyobrażam te romantyczne chwile kiedy zamykam oczy i zamiast motylków w brzuchu wyobraźnia podsuwa mi dźwięk wiertła do borowania Big no no Mam awersję lekką jakby Odpowiedz Link
hellish.monster Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:55 no to gdzieś tam chyba coś źle wyczytałam Odpowiedz Link
hellish.monster Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:32 wszystko zależy od Twojego podejścia. ja na ten przykład miałam być dzisiaj zupełnie gdzieś indziej, ale nie wyszło - bywa. mój kumpel od wódki jutro leci do Szwecji, więc z picia też nici... ale! wróciłam z pracy, zjadłam obiad, ogarnęłam się, poszłam na rower na jakieś 2h, wróciłam, obejrzałam co miałam obejrzeć, teraz czekam aż najdzie mnie ochota na sen. ale mimo wszystko - cieszę się - pierwszy weekend od dawna taki zupełnie tylko i wyłącznie dla mnie - i nie użalam się nad sobą. dostrzegam pozytywy i czerpię z nich energię. jutro śpię do oporu Odpowiedz Link
lolcia-olcia Re: Co jest bardziej żałosne 20.05.11, 23:55 ojej samotny weekend, albo i dwa ;p Odpowiedz Link
konsta-is-me Re: Co jest bardziej żałosne 21.05.11, 00:02 Uzalanie sie, poniewaz jestes sam i jest PIATEK................. Odpowiedz Link
lolcia-olcia Re: Co jest bardziej żałosne 21.05.11, 00:06 ciiiii to jego ulubiona melodia.. jestem brzydki, laski na mnie nie lecą, nikt mnie nie chce, jestem sam. a ja biedny nieszczęśliwy Odpowiedz Link