stoczyłam walkę sama z sobą

22.05.11, 13:07
i wygrałam
yesss
walka była o kieckę, cudna ale o numer za ciasna. i dylemat, kupić i schuść czy dać sobie spokój, bo z doświadczenia wiem, że ze schuścia będą nici a kiecka powisi parę lat w szafie i tyle tej radości.
no i stwierdziłam, jak na lobbystke przystało, że koniec dopasowywania się do ciuchów, teraz pasuje ciuchy do siebie.
czyli Tygrys kontra Zielona 1:0
    • tygrysgreen Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 13:10
      ale efekt jest taki że dalej nie mam kiecki. chyba mi przyjdzie nago chodzić
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 21:22
        jak chcesz, to ci dam materiał na kieckę, mam tego na pęczki (ach to słynne rodzinne zbieractwo) - a uszyjesz se sama
        • tygrysgreen Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 21:27
          heh, nie chce mi się szyć ;>
          ale może kiedyś tam
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 21:32
            o ty leniwcu...
            • tygrysgreen Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 21:39
              oj tam oj tam
              tak mi żałujesz tej nagości?
      • lesher Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 21:44
        > chyba mi przyjdzie nago chodzić

        Dobry i szlachetny pomysł. Dzięki temu:
        - nie będziesz przyczyniać się do niewolniczej eksploatacji ludzi w krajach rozwijających się,
        - zmniejszysz efekt cieplarniany poprzez redukcję zapotrzebowania na bawełnę i inne surowce naturalne,
        - zmniejszysz produkcję chemikaliów i wynikające z tego zanieczyszczenia środowiska,
        - przyłożysz się do redukcji zapotrzebowania na paliwa potrzebne do transportu.

        Celebrytki już dawno poszły w tą stronę (co prawda z futrami, ale co tam - Ty będziesz prawdziwym ultrasem!!).

        Keep up with a great job!!!
        • czarny.onyks Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 21:48
          no nie wiem czy szlachetny, bo może mieć na sumieniu kogośwink
          bo spowoduje wzrost zawałów u co poniektórcyh mężczyzn i kobiet...
          tudzież nadciśnienie...
          omdlenia...

          big_grin
          • lesher Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 22:43
            Masz rację.
            Trzeba dodać:
            - poprawienie ukrwienia i krążenia w popoluacji,
            • lesher Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 22:44
              *popoluacji

              populacji smile
              • czarny.onyks Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 22:57
                mam wrażenie, że inne słowo Ci po głowie krąży..big_grin
                • lesher Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 23:12
                  Nie wiem, co masz na myśli, Onyksia.
                  Jak Ciebie znam, to na pewno coś nieprzyzwoitego wink

                  Ale zaręczam Ci, że pomyłka jest skutkiem wydrapania w dniu dzisiejszym 15-tu stron pazurkami po klawiaturze...
                  • czarny.onyks Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 23:23
                    ja i nieprzywoite???
                    no wiesz....https://emoty.blox.pl/resource/gwizdze.gif

                    pazurkami?
                    a myslałam, że mężczyżni piszą opuszkami, a kobiety z tipsami drą pazurami klawiaturęwink
                    ---

                    Nie trać chwili, która mija......
                    • lesher Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 23:32
                      > a myslałam, że mężczyżni piszą opuszkami, a kobiety z tipsami drą pazurami klaw
                      > iaturęwink
                      To zależy kiedy ostatnio obcinali paznokcie wink
                      • czarny.onyks Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 23:47
                        rani moje oczy i uszywink

                        wolę lżejsze klimatywink
                        • lesher Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 23:56
                          To może słodki czarny cukierek dla Czarnego Onyksa wink

                          Black Candy is hard to find...
                          • czarny.onyks Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 11:24
                            hmmm...słodki czarny cukierek....

                            o naiwności ma...big_grin
            • tygrysgreen Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 18:55
              Lesh ty jeden rozumiesz że ja po prostu jestem ekologiczna, ekonomiczna, humanitarna i prozdrowotna
          • user0001 Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 22:56
            czarny.onyks napisała:

            > no nie wiem czy szlachetny, bo może mieć na sumieniu kogośwink
            > bo spowoduje wzrost zawałów u co poniektórcyh mężczyzn i kobiet...
            > tudzież nadciśnienie...

            To może być rozwiązanie problemu starzejącego się społeczeństwa, za jednym ruchem rozwiążesz problemy ZUSu.
            • czarny.onyks Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 23:00
              ja się obawiam o tych młodszych...zawały w wieku 31 lat także bywają....

              a starsi i wojnę przeżyli....i inne klęski...więc nagość im krzywdy nie uczyniwink
              • tygrysgreen Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 08:33
                Onyksie ty kontra me?
                no naprawdę aż tak okropnie nie wyglądam żeby aż ludzi porażać na śmierć
                • czarny.onyks Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 11:21
                  oszalałaś? ja?
                  ja nic takiego nie powiedziałamsuspicious

                  raczej, że piękna naga kobieta może oszołomić...i porazić...suspicious
              • user0001 Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 11:34
                Nie mam historii problemów z układem krwionośnym, ciśnienie w normie, kilka razy w tygodniu ćwiczę, więc nie uważam by widok golizny mógł mi zaszkodzić.

                Ale by mieć pewność należałoby przeprowadzić eksperyment...
      • sebtrom Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 00:02
        nooooooooooooooooooooooo myśl przednia smile
        na pohybel kieckom !!!!!!!!!!1
        kto za ?
    • beja_81 Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 18:25
      To ja mam problemy w drugą stronę... kiecki wiszą jak na wieszaku, a przytyć to jeszcze trudniej niż schuść....
      Więc jak ostatnim razem trafiłam na rozm. 34 tak złapałam od razu 2 kiecki,nic to, że różnią się tylko kolorem big_grin...
      • tygrysgreen Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 21:20
        trudniej? aż trudno w to uwierzyć, ale nie pozostaje nic innego jak wierzyć na słowo. choć ja problemu nie widziałam z tą twoją figurą modelki. a kiecek na chude dziołchy zatrzęsienie
        • beja_81 Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 21:28
          musisz uwierzyć na słowo wink
          A figura figurą (dziękuję big_grin)... ale są części figuryyyyy... które utrudniają sukienkom ładne leżenie wink
    • jejek11 Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 21:29
      ostatnio toczyłam podobna bitwę z butami...
      Buty wygrały
      big_grin
    • czarny.onyks Re: stoczyłam walkę sama z sobą 22.05.11, 21:42
      ja toczę inne walki...

      spodnie czy sukienka........i z reguły wygrywają one...dżinsy lub inne......
      ech, gdzie ta romantyczność.....

      i kolejna walka...zamiast siąść nad książkami tyle rzeczy wokół mnie odciąga;/
      i szukam leku , by nie zostawiać wszytskiego...życia ...na ostatnią chwilę......
    • madalenka25 Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 08:42
      marudzicie baby i już
      zapraszam na zakupy ze mną jestem jak "Gook i Suzana" w jednym wink
      • user0001 Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 08:47
        Hmm. Wyobrażam to sobie wink

        W poprzedni weekend ze znajomą singielką poszliśmy do Factory. Ja zdążyłem wybrać spodnie, przymierzyć i zapłacić; nim ona z pierwszą rzeczą udała się do przymierzalni smile

        A ile czasu Tobie zajmuje zdecydowanie się na ciuch?
        • madalenka25 Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 08:55
          mła pytasz? jeśli podoba się i pasuje to biorę wink
      • tygrysgreen Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 08:51
        ależ Mada, tu nie o marudzenie chodzi tylko o to że jak już coś mi się spodoba to jest albo za ciasne albo za drogie
        a tego, co mam wizję w głowie i co bym chciała to w ogóle nie ma albo jest różowe
        • madalenka25 Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 08:58
          Tygrysie jak masz wizje to uszyj może wink
          prawda jest taka że dobrze uszyta sukienkę ciężko jest kupić
          czasem się zastanawiam skąd oni biorą tą rozmiarówkę
          • tygrysgreen Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 09:21
            niezła myśl, juz mi Panze proponowała nawet materiał, ale najpierw musiałabym zwalczyć tę górę niedokończonych szyć co leżą i straszą. a tu leń wielki i nie chce się.
        • czarny.onyks Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 11:51
          oo...też tak mam....
          jeszcze dochodzi opcja, ze jest za duże...

          i też widzę, co bym chciała ....szkoda, że nie umiem tak szyć....
          przydałby sie osobisty projektant...mówię, co chce i mamwink
    • lolcia-olcia Re: stoczyłam walkę sama z sobą 23.05.11, 12:52
      ja zawzięta jestem... pewnie bym ją kupiła i schudła ;-P
    • mint_sheep Re: stoczyłam walkę sama z sobą 24.05.11, 11:52
      Gratuluję podejścia smile
      Mnie się niedawno też ,,przydarzyła'' sukienka. W sklepie pasowała, w domu nie chciała. Przemogłam się i pojechałam wymienić. Burcząc pod nosem wytłumaczyłam sprzedawcy że rozmiar chcę większy... ale tylko o jeden wink Z wypiekami na twarzy, klnąc jak szewc wróciłam do domu. Powiesiłam kieckę w szafie i zaglądam tam co raz tłumacząc sobie że to wszystko przecież poszło w cycki suspicioussuspicioussuspicious
Inne wątki na temat:
Pełna wersja