Jakim bara(n)kiem trzeba być ...

27.05.11, 15:13
... by myśleć, że jak się wpadnie tydzień wcześniej, to się zdąży klepnąć bilety na ajronów ?
No mylly Państwo, przecież naród już w ferie rezerwował ! Wracaj leszczu, to może zdążysz jeszcze klepnąć lejkersów albo innych redsoxów.

PS Dobrze mu wygarnąłem, czy za słabo ?
    • lupus76 Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 15:34
      big_grin
    • gyubal_wahazar Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 18:33
      Dziewczyny, nie wypatrujcie ócz błękitów, bo Baraś dawno wyjęty. Stara nie przyjechała, bo dopiero co wstawiła kartofle.

      Wiem, że on z tych ciemniejszych brunetów, ale pomyślcie, czy dałybyście radę go wielebnemu na oczy pokazać i zaraz Wam ulży
      • beja_81 Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 18:34
        wielebny jak wielebny...gorzej z rodzicami...i babcią big_grin
        • gyubal_wahazar Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 18:37
          Wytytłałabyś go w mące i prawie jak nasz. A babcia Tytusa nie czytała ?
          • beja_81 Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 18:52
            mąka łatwo się wyda wink
            a co babcia czytała to ja nie wiem wink

            i wszystko to hipotetycznie ...bo mie się Barak ne podoba...jak już to ładniejszy Denzel W.
            • lupus76 Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 19:41
              Proszę bardzo:
              Danzel
      • lupus76 Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 18:50
        Dowcip co go mój dziadek opowiadał:

        Gamc porzondno ślonsko familijo. Dziołcha na niedziela prziprowadziła do dom synko, co do nij łaził na zolyty.
        Matka, jak ino go łobocyło - naprzód zbledła, a po tym w płacki: Dziołcha! Toko porzondno familijo i Murzin w doma? Ty Boga w sercu niy mosz.
        A łojciec se fajeczka pykali i tak prawiom: Dyć cicho być , Ty Staro Demokracyjo! Dyć dobrze, ze jest corny. Zarozki znać, ze nie ze Sosnowca.
        big_grin
        • gyubal_wahazar Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 19:13
          PIĘKNE, Wilku, naprawdę ! I świetnie opowiedziane smile 2 pytania :
          1) Gamc to coś w guście 'była sobie' ?
          2) Słyszałem, że Sosnowiec jest (był) nie lubiany. Powiedz coś więcej pls (od kiedy, przez kogo, dlaczego)

          Mówią tak jeszcze ludzie u Was ?
          • czarnamajka75 Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 19:16
            Gubiś ja co prawda nie hanyska ,ale to nawet dziecko wie ,że Sosnowiec to jest Zagłębie a nie Śląsk!! big_grin
            • gyubal_wahazar Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 19:32
              Zmiłuj się Majka. Do dziś nie ogarnąłem w jaki sposób Dolny Śląsk jest wyżej od Górnego, a teraz jeszcze jakieś Zagłębie ? Jak dorzucisz jeszcze jakąś wyżynę, kotlinę czy jurę, rozpiję się i nastukam młotkiem jakąś kocicę
          • lupus76 Re: Jakim bara(n)kiem trzeba być ... 27.05.11, 19:36
            Ganc (ganz?, ach ta ukryta opcja) = zupełnie, całkiem.
            Są jeszcze ludzie, którzy potrafią godać i robią to pięknie, ale jest ich mało - i dlatego kibicuję ludziom z RAŚ, żeby im się udało ślonsko godka zinstytucjonalizować.

            Kiedyś Zagłębie i Ślask lubiły się tak, jak kibice Cracovii i Wisły, albo Legii i Polonii. Te animozje miały miejsce od uzyskania niepodległości [w skrócie: krzyżowały się tu wszystkie zabory, XIXw. Śląsk był najdynamiczniej rozwijającą się prowincją Prus, a potem Niemiec, region o wysokiej kulturze technicznej. Zagłębie, to prowincja carska, miejsce zsyłki więźniów (również "niepodległościowych"). Po odzyskaniu niepodległości - migracje Zagłębiaków na Śląsk za pracą i nieuniknione konflikty. Konflikty również na tle inności Ślązaków, którzy częstokroć nie określali się ani jako Polac, ani jako Niemcy (jo jest stond) Gwara to też mieszanka starosłowiańszczyzny (łatwo nam się dogadać z Czechami i Słowakami) i wpływów germańskich. To musiało konfliktować], ale już od dłuższego czasu te animozje nie są tak silne i raczej występują w żartach.
            Np. "Co by było, gdyby mendy świeciły?
            Sosnowiec by błyszczał, jak Rio w karnawale"
            Sam mam dobrych kolegów Zagłębiaków i jest ok. Oni chyba mogą powiedzieć to samo smile
            A tu masz jeszcze kabaretowy cymesik, jeśli choć trochę się orientujesz w realiach śląsko-zagłębiowskich:
            Zagłębiowski kabaret TZDS jako Krupnioki z Sosnowca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja