wmiesciejakrybytramwaje 28.05.11, 22:45 dłużej gra orkiestra www.youtube.com/watch?v=BEj5cTPLKzs Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gyubal_wahazar Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 22:58 Fajne, dzięki Rybko A to jak znajdujesz ? www.youtube.com/watch?v=ide6PHWDyIE&feature=related W Nadzorze leciało i zapadło na paręnaście lat w pamięć Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 23:02 słuchałam tego dzisiaj. Jedna z fajniejszych interpretacji jakie słyszałam. Pojechałabym ci ja do tego Olsztyna kiedys posłuchac jak spiewają. Jakos mnie tam nigdy nie zawiało, a szkoda Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 23:07 Co prawda to prawda, ale mnie pewnie przez sentyment bardziej rusza 1-sze wykonanie jakie słyszałem. Podła jakość, urwane w połowie, ale jaki klimat, kojarząc film www.youtube.com/watch?v=j4KtOB4BBd4 Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 23:10 nie znałam. Chyba za młoda jestem (wreszcie jestem na cos za młoda- juupiii ) > Dzięki- poryję sobie w temacie Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 23:17 To łap drugi, w podobnym klimacie - 'Prośba' do słów Herberta w 'Indeksie' - Kijowskiego www.youtube.com/watch?v=e6M3yBoMkio Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 23:28 tez nie znałam. Ja z tego nurtu to chyba tylko Ostatni dzwonek. Niby banał, ale jakos się to kino obroniło. Chyba przez poezję właśnie, było nie było, nie najniższych lotów. Pościągam sobie i uzupełnię braki Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 23:38 Prawdę rzekłaś, choć 'Ostatni dzwonek' jakoś mnie nie urzekł. Może dlatego, że kręcony już za wolności i z lekko przeszarżowanym 'A my nie chcemy' Wójcickiego. Jeśli znajdziesz za to, to z tej samej półki (choć już bez muzyki) polecam 'Kung-fu' i 'Barwy ochronne'. Kawał kina Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 23:46 barwy ochronne to z młodym zapasiewiczem ? zanussiego? oj, nie, zrobiłam kiedys do tego jakies podejście i meczące to kino niebywale. Peerelowski klimat duszny, jakies układy przedziwne o stołki, mało pamiętam i niech tak zostanie Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 23:52 Dokładnie to. To Kung-fu też Ci się nie spodoba. Indeks w sumie też, bo wszystkie po uszy w real socu. Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 23:55 a tu nie chodzi o real soc. Tylko o to, ze ten Zanussi zawsze taki nadęty jakiś. No krzty oddechu w tym jego kinie nie ma. Pompa i martyrologia. Albo ja mam jakies skrzywione patrzenie Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: z soboty na niedzielę... 29.05.11, 00:04 Też tak uważam, ale Barwy się wyróżniają. Struktura kryształu jeszcze daje radę. Ale zgadzam się, że nie mając własnych wspomnień z tamtych czasów, ogląda się to trochę jak jakieś sojuz-fikszyn Odpowiedz Link
wmiesciejakrybytramwaje Re: z soboty na niedzielę... 29.05.11, 00:25 To nie tak, że nie mam wspomnień, bo az tak młoda to nie jestem , hlip hlip . O jakąś taką niełatwą do opowiedzenia rzecz w tym kinie chodzi. Zanussi jej nie ma i już Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: z soboty na niedzielę... 29.05.11, 00:33 Jeśli zmęczysz w końcu Barwy i podtrzymasz tę opinię, będę mógł już tylko bezradnie rozłożyć łapiny. Tu masz 1-szą część, jeślibyś chciała kiedyś się na nie targnąć www.youtube.com/watch?v=2j4dBWp-cY0 PS Kojarzysz Priwiezeńcewa ? Rządzi tu w epizodach (ten od polsko-chińskiej lingwistyki) Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: z soboty na niedzielę... 28.05.11, 23:20 www.youtube.com/watch?v=FglsLWZY9V0&feature=related słuchając tamten kawałek wpadłam na Niego... ........byle jakie sam na sam we dwoje.... Odpowiedz Link