Liczy się tylko

23.07.11, 14:40
wygląd... i pieniądze
www.sfora.pl/Oto-mezczyzna-idealny-Tego-szukaja-kobiety-a34282/
"Dla nich też wygląd mężczyzny jest trzykrotnie ważniejszy, niż dla pokolenia matek czy babć."
    • noajdde Re: Liczy się tylko 23.07.11, 14:56
      Ciekawe dlaczego tak jest? Czy chodzi o to by móc się pochwalić koleżankom na "naszej klasie" albo "facebooku" (czy to tam jeszcze - nie jestem na bieżąco) czy to efekt wpływu reklam i kolorowych pism?
      • user0001 Re: Liczy się tylko 23.07.11, 15:14
        Od dziesiątek lat mówiono jak bycie bombardowanym z każdej strony wizerunkami starannie wyselekcjonowanych modelek i aktorek wpływa na sposób postrzegania kobiecej urody wśród mężczyzn.

        Teraz mamy okazję doświadczyć skutków podobnego procesu na własnej skórze. Skoro nic z tym nie możemy zrobić, pozostaje się cieszyć tym co mamy. Więc Ty idź planować następne loty, a ja wyznaczę sobie trasę wycieczki rowerowej na następny dzień.
      • only.lopez2 Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:28
        jedno i drugie
    • czarny.onyks Re: Liczy się tylko 23.07.11, 15:18
      taa...
      i całe te tabuny kobiet, które spotykają się z mało przystojnymi facetami, i o mało zasobnych portfelach..
      cóż tez w nich jest takiego....suspicious

      pewne rzeczy na tym forum są niezmiennewink
      • xzarovichx Re: Liczy się tylko 23.07.11, 15:44
        Noa raczej Ameryki nie odkrywa. Istota atrakcyjności fizycznej tudzież zasobów nie jest jego wymysłem ale naukowo dowiedzionym faktem.

        Ciekawi mnie jednak gdzie są owe tabuny. Chyba że "mało przystojny" to po prostu normalny facet o zwyczajnej gębie i przeciętnej budowie. Bo tacy naprawdę mało przystojni to akurat są przezroczyści dla pańsmile

        A tak na marginesie to polecam poczytać sobie np. Wojny plemników. Ciekawa lektura, zwłaszcza dla ludzi o nazbyt romantyczno-idealistycznym podejściu do związkówwink
        • czarny.onyks Re: Liczy się tylko 23.07.11, 15:54
          Może Ty zrozumiesz...
          wygląd, kasa to jedno....

          brak tego nie zniechęca kobietsmile

          odpycha je chamstwo, skupienie na sobie, marudzenie, brak wiary we własne siły, ciągłe narzekanie, brak chęci, by coś zmienić....brak poczucia humoru i najważniejsze...
          takie skupienie na sobie i swoich problemach, że nie zauważają kobiety, jej potrzeb, tego, co mówi....choćby nawet stanęła im na dużym palcuwink

          wiem, że są mało atrakcyjni ludzie, ale potrafią mankamenty zastąpić innym cechami....
          w taki sposób, ze masz ochotę ich spotykać, rozmawiać i inne rzeczy robićwink
          • noajdde Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:05
            Jak ktoś jest "mało atrakcyjny" to nikt nie ma "ochoty go spotykać, rozmawiać i inne rzeczy robić" a tym bardziej sprawdzać, czy prócz wyglądu posiada jeszcze jakieś wady. Ktoś z odpowiednim wyglądem może być nawet chamski, zostanie mu to przebaczone, ze względu na kobiecą wybiórczą tolerancjęwink Chamstwo przecież nie ma wpływu na jakość materiału genetycznego.
            • xzarovichx Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:11
              Hmmm nie do końca. Taki sympatyczny brzydal może mieć multum koleżanek. Koleżanek.

              Co do materiału genetycznego.....heh.....tutaj akurat ludzie przeważnie nie zdają sobie sprawy dlaczego dokonują takich a nie innych wyborów. Potem się dowiadujemy że facet (lub kobieta) po prostu miał/a "to coś". I wtedy zaczyna się dodatkowo sztuczne racjonalizowanie.
              To fajnie wychodzi np. w kontekście zdradsmile
          • xzarovichx Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:06
            czarny.onyks napisała:

            > Może Ty zrozumiesz...
            > wygląd, kasa to jedno....
            >
            > brak tego nie zniechęca kobietsmile
            Proszę, nie opowiadaj bajek.

            > odpycha je chamstwo, skupienie na sobie, marudzenie, brak wiary we własne siły,
            > ciągłe narzekanie, brak chęci, by coś zmienić....brak poczucia humoru i najważ
            > niejsze...
            Ale jedno nie wyklucza drugiego. Czasami jest się skreślonym na samym starcie, zanim się nawet będzie miało okazję do otwarcia gęby.

            > wiem, że są mało atrakcyjni ludzie, ale potrafią mankamenty zastąpić innym cech
            > ami....
            > w taki sposób, ze masz ochotę ich spotykać, rozmawiać i inne rzeczy robićwink
            Są. Tak samo jak są ludzie którzy nie posiadają takich cech. Poza tym....czym się przyciąga płeć przeciwną? Poczuciem humoru? Sposobem bycia? Raczej powierzchownością, co chyba nie powinno Cię dziwić. A cała reszta jest oczywiście bardzo ważna ale liczy się w dalszej kolejności.
            • czarny.onyks Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:14
              walka z wiatrakami....

              ale są miejsca, gdzie najpierw masz szansę ,,zauroczyć'' sobą...swoim wnętrzem, myśleniem, podejściem do życia, humorem, pasjami...
              powierzchowność pojawia się potem...

              i każdą powierzchowność można uatrakcyjnić...
              zapytaj kobiety w Twoim środowisku, co mógłbyś zmienić w sobie...
              • xzarovichx Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:22
                czarny.onyks napisała:

                > walka z wiatrakami....
                >
                > ale są miejsca, gdzie najpierw masz szansę ,,zauroczyć'' sobą...swoim wnętrzem,
                > myśleniem, podejściem do życia, humorem, pasjami...
                > powierzchowność pojawia się potem...
                Jakież to miejsca? Tylko, błagam, nie pisz że masz na myśli wirtualną rzeczywistość. Bo tutaj pojawienie się powierzchowności generuje u kobiet przerażające rozczarowaniesmile

                > i każdą powierzchowność można uatrakcyjnić...
                > zapytaj kobiety w Twoim środowisku, co mógłbyś zmienić w sobie...
                Obecnie w moim środowisku nie ma kobiet.
                • noajdde Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:27
                  "Obecnie w moim środowisku nie ma kobiet." - ja to mógłbym się spytać swojej mamy albo babci. Na bank powiedzą, że nic mi nie brakujewink
                  • xzarovichx Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:29
                    Hehh no to akurat racja. Moja matka przez lata karmiła mnie paskudnym kłamstwem o tym że wyglądam świetnie. I ja w to kiedyś wierzyłem, dopóki nie nastąpiło zderzenie z rzeczywistościąsmile
              • noajdde Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:25
                "ale są miejsca, gdzie najpierw masz szansę ,,zauroczyć'' sobą...swoim wnętrzem" - taaaa, np. w internecie, można sobie wkleić zdjęcie kolegi. Albo można podchodzić do dziewczyn późnym wieczorem z workiem na głowie i epatować swoim "wnętrzem"big_grin
    • tapatik Kontra :) 23.07.11, 16:02
      noajdde napisał:

      > "Dla nich też wygląd mężczyzny jest trzykrotnie ważniejszy, niż dla pokolenia
      > matek czy babć."

      Kto to pisał? I z jakiego sufitu brał wyniki badań?
      Taki artykuł to ja też potrafię odwalić na kolanie byleby dostać wierszówkę.

      Co to w ogóle za strona sfora.pl? Czy aby na pewno artykuły są rzetelne?
      Z tego co widzę, to zajmują się pierdołami, czy można ich porównać do kolorowych pisemek, które leżą w poczekalni u dentysty. Dużo kolorowych obrazków i byle jakie artykuliki, w sam raz, aby delikwent się zaczytał i zapomniał, że drzwiami czeka go borowanie.

      Tutaj masz odmienną opinię:
      www.rozwoj-uwodzenie.pl/2011/07/19/jak-zaczac-uwodzenie-wywiad-z-dj-fuji/
      i to jest opinia kogoś, kto potrafił zmienić swoje życie, a opinia praktyka jest - moim zdaniem - ważniejsza niż opinia teoretyka.
      • noajdde Re: Kontra :) 23.07.11, 16:10
        Nie wiem co za szarlatanów tu przytaczasz, ale opis tego czego "pragną kobiety" możesz znaleźć na każdym forum, w tysiącach opinii ludzi. Poza tym gość, którego przytaczasz nie wygląda jak gówno.
        • tapatik Re: Kontra :) 23.07.11, 17:30
          noajdde napisał:

          > Nie wiem co za szarlatanów tu przytaczasz, ale opis tego czego "pragną kobiety"
          > możesz znaleźć na każdym forum, w tysiącach opinii ludzi.

          I te tysiące opinii na forach twierdzą, że aby wyrwać laskę trzeba mieć kasę i odpowiedni wygląd. Wytłumacz mi w takim razie jakim cudem ja w czasach studiów poderwałem koleżankę z grupy? W tym czasie nie miałem kasy i byłem wyjątkowo chudy, czyli według wspomnianych wyżej kryteriów byłem wyjątkowo nieatrakcyjna partią?
          Wytłumacz mi jakim sposobem wyrywali laski BadBoy, który jest łysawy i utyka?

          Wysłuchaj wywiadu z DJ Fuji. On też na początku latał za kasą, chatą i furą. I za groma nie mógł nic wyrwać.

          > Poza tym gość, którego przytaczasz nie wygląda jak gówno.

          No fakt, wygląda raczej jak kogut:
          www.youtube.com/watch?v=7we3cgGmK6o
      • xzarovichx Re: Kontra :) 23.07.11, 16:20
        Pamiętasz książkę Straussa? Co z nim zrobili? O ile mnie pamięć nie myli to go przypakowali, ogolili na łyso i wysłali na solarium ("zrobimy z ciebie gangstera")

        Swego czasu oglądałem filmiki jakiegoś zawodowego podrywacza z naszego kraju nad Wisłą - koleś wygląda z punktu widzenia kobiet idealnie - kwadratowa szczęka, wysoki i przypakowany. Szalenie mnie zastanawia jakie by osiągnął efekty gdyby był niski i chudy.

        Kwestia jeszcze jedna - predyspozycje. Każdy może zacząć malować, ale tylko niektórzy stworzą coś więcej niż bohomazy.
        • tapatik Re: Kontra :) 23.07.11, 17:49
          xzarovichx napisał:

          > Pamiętasz książkę Straussa? Co z nim zrobili? O ile mnie pamięć nie myli to go
          > przypakowali, ogolili na łyso i wysłali na solarium ("zrobimy z ciebie gangstera")

          Ale to był nadal ten sam człowiek. Idź do stylisty, załóż inne ciuchy, zmień fryzurę. Będziesz tym samym człowiekiem, ale będziesz inaczej wyglądać. Rozumiesz?
          Koncentrujesz się na cechach, których nie jesteś w stanie zmienić, natomiast pomijasz cechy na które masz wpływ.

          > Swego czasu oglądałem filmiki jakiegoś zawodowego podrywacza z naszego kraju
          > nad Wisłą - koleś wygląda z punktu widzenia kobiet idealnie - kwadratowa szczęka,
          > wysoki i przypakowany. Szalenie mnie zastanawia jakie by osiągnął efekty gdyby był
          > niski i chudy.

          Odpowiedź na to pytanie jest w wywiadzie z DJ Fuji. Dobry wygląd pozwoli Ci zainteresować kobietę w pierwszej sekundzie, ale jeśli będziesz nudny, to Cię oleje.
          Natomiast w sytuacji odwrotnej, gdy sam zaczepisz kobietę i zaczniesz ciekawie rozmawiać, to dostajesz dużą szansę, że wygląd nie będzie miał znaczenia.

          > Kwestia jeszcze jedna - predyspozycje. Każdy może zacząć malować, ale tylko nie
          > którzy stworzą coś więcej niż bohomazy.

          A czytać wszyscy się jakoś nauczyli. Wspomniany przez Ciebie Neil Strauss też na początku nie umiał podrywać kobiet, ale - poprzez ciężką pracę - nauczył się tego.
          • xzarovichx Re: Kontra :) 23.07.11, 18:06
            tapatik napisał:

            > xzarovichx napisał:

            > Ale to był nadal ten sam człowiek. Idź do stylisty, załóż inne ciuchy, zmień fr
            > yzurę. Będziesz tym samym człowiekiem, ale będziesz inaczej wyglądać. Rozumiesz
            > ?
            Nie do końca się zgodzę. Duża zmiana wyglądu powoduje że jest się inaczej postrzeganym. Jeśli jakiś pasztet magle stanie się fizycznie atrakcyjny i zauważy że jest dostrzegany przez kobiety, to jednocześnie zmieni sposób postrzegania siebie.

            > Koncentrujesz się na cechach, których nie jesteś w stanie zmienić, natomiast po
            > mijasz cechy na które masz wpływ.
            >
            Jakie dokładnie? Np. na poziom inteligencji czy jakichś zdolności mam wpływ jeszcze mniejszy niż na wygląd zewnętrzny.


            > Odpowiedź na to pytanie jest w wywiadzie z DJ Fuji. Dobry wygląd pozwoli Ci zai
            > nteresować kobietę w pierwszej sekundzie, ale jeśli będziesz nudny, to Cię olej
            > e.
            Tutaj się zgadzam. Zainteresowanie dodaje pewności siebie i to się w rezultacie nakręca.
            A bycie/niebycie nudnym.....w moim wieku mam dość marny wpływ na to. To trochę tak jak bym chciał zwiększyć swoje IQsmile Zresztą co to w ogóle znaczy?

            > Natomiast w sytuacji odwrotnej, gdy sam zaczepisz kobietę i zaczniesz ciekawie
            > rozmawiać, to dostajesz dużą szansę, że wygląd nie będzie miał znaczenia.
            >
            A sądzisz że każdy potrafi ciekawie rozmawiać? Ja np. nie potrafię malować i za cholerę się tego nie nauczę (a próbowałem z uporem godnym lepszej sprawy)


            > A czytać wszyscy się jakoś nauczyli. Wspomniany przez Ciebie Neil Strauss też n
            > a początku nie umiał podrywać kobiet, ale - poprzez ciężką pracę - nauczył się
            > tego.
            Tutaj popełniasz podstawowy błąd. Mylisz rzeczy których można się nauczyć z takimi które są wrodzone. Jeśli nie masz uzdolnień artystycznych to najwyżej nauczysz się technik, których i tak nie będziesz umiał spożytkować.
            Pisać też mnie nauczyli. Ale dziwnym trafem nie jestem autorem poczytnych powieści. Jak sądzisz dlaczego?
            Ciężka praca jest ważna pod warunkiem że posiadasz iskierkę, kroplę talentu. Zobacz, są tysiące przeciętnych piłkarzy i jest Messi. Dlaczego pomimo ciężkiej pracy żaden z nich nie osiągnie takiego poziomu?

            I wreszcie - skąd niby mam się nauczyć podrywania w wieku ponad 30 lat? Z książek i filmików na youtube? Równie dobrze mógłbym się zapisać na korespondencyjny kurs karate.
            • tapatik Re: Kontra :) 23.07.11, 22:53
              xzarovichx napisał:

              > Nie do końca się zgodzę. Duża zmiana wyglądu powoduje że jest się inaczej
              > postrzeganym. Jeśli jakiś pasztet magle stanie się fizycznie atrakcyjny i zauważy
              > że jest dostrzegany przez kobiety, to jednocześnie zmieni sposób postrzegania
              > siebie.

              Zrób odwrotnie - zmień postrzeganie samego siebie, to kobiety zaczną Cię zauważać.

              > > Koncentrujesz się na cechach, których nie jesteś w stanie zmienić,
              > > natomiast pomijasz cechy na które masz wpływ.
              > >
              > Jakie dokładnie? Np. na poziom inteligencji czy jakichś zdolności mam wpływ
              > jeszcze mniejszy niż na wygląd zewnętrzny.

              Masz wpływ na to jak myślisz, jak widzisz siebie. Masz też pewien wpływ na to jak wyglądasz.

              > > Odpowiedź na to pytanie jest w wywiadzie z DJ Fuji. Dobry wygląd pozwoli Ci
              > > zainteresować kobietę w pierwszej sekundzie, ale jeśli będziesz nudny, to Cię
              > > oleje.

              > Tutaj się zgadzam. Zainteresowanie dodaje pewności siebie i to się w rezultacie
              > nakręca.
              > A bycie/niebycie nudnym.....w moim wieku mam dość marny wpływ na to. To trochę
              > tak jak bym chciał zwiększyć swoje IQsmile Zresztą co to w ogóle znaczy?

              W każdym wieku możesz się zmienić. Tylko, czy tego chcesz.
              Bycie nudnym lub ciekawym to cecha społeczna, która nabywamy. Czyli mozemy też ją zmienić, jeśli tego chcemy.

              > A sądzisz że każdy potrafi ciekawie rozmawiać?

              Sądzę, że nie każdy potrafi rozmawiać w sposób ciekawy, ale.... słyszałem kiedyś, jak pewna dziewczyna dla jaj zaczęła gadać o papierze toaletowym, w taki sposób, że wszyscy dookoła skupili na Niej swoją uwagę.

              > Ja np. nie potrafię malować i za cholerę się tego nie nauczę (a próbowałem z uporem
              > godnym lepszej sprawy)

              Nie proś mnie, abym śpiewał, bo mnie wszyscy z forum pogonią.

              Malowanie wymaga zdolności artystycznych. Umiejętność mówienia - nie.
              Zauważ, że umiesz porozumiewać się, potrafisz zrobić zakupy w sklepie, załatwić sprawę w urzędzie, umówić wizytę u lekarza... Potrzebujesz do tego specjalnych zdolności? Nie.
              Tak samo możesz nauczyć się ciekawie mówić.

              > > A czytać wszyscy się jakoś nauczyli. Wspomniany przez Ciebie Neil Strauss
              > > też na początku nie umiał podrywać kobiet, ale - poprzez ciężką pracę - nauczył
              > > się tego.

              > Tutaj popełniasz podstawowy błąd. Mylisz rzeczy których można się nauczyć
              > z takimi które są wrodzone. Jeśli nie masz uzdolnień artystycznych to najwyżej
              > nauczysz się technik, których i tak nie będziesz umiał spożytkować.
              > Pisać też mnie nauczyli. Ale dziwnym trafem nie jestem autorem poczytnych powieści.
              > Jak sądzisz dlaczego?

              Nie piszesz ich.

              > Ciężka praca jest ważna pod warunkiem że posiadasz iskierkę, kroplę talentu.

              Możesz mieć wiadro talentu, ale jeśli nie będziesz pracować, nigdy nic nie osiągniesz.

              Zapytam inaczej - czy byłeś na jakimkolwiek szkoleniu? Po co tam byłeś, skoro uważasz,
              że najważniejszy jest ten talent?

              > Zobacz, są tysiące przeciętnych piłkarzy i jest Messi. Dlaczego pomimo ciężkiej
              > pracy żaden z nich nie osiągnie takiego poziomu?

              Nie wiem, kto to jest Messi. Domyślam się, że jakiś sławny piłkarz. Jeśli jest dobry, to na pewno ciężko nad tym pracuje. I od tego zacznij.

              > I wreszcie - skąd niby mam się nauczyć podrywania w wieku ponad 30 lat?

              Z tych samych źródeł co w wieku 20 lat. Czyli z własnej praktyki.
              Ewentualnie możesz zapisać się na kurs.

              > Z książek i filmików na youtube? Równie dobrze mógłbym się zapisać
              > na korespondencyjny kurs karate.

              Są kursy stacjonarne.

              Właściwie to co Ty byś chciał osiągnąć? Może od tego zacznij?
              • xzarovichx Re: Kontra :) 23.07.11, 23:32
                tapatik napisał:

                > xzarovichx napisał:

                > Zrób odwrotnie - zmień postrzeganie samego siebie, to kobiety zaczną Cię zauważ
                > ać.
                A gdzie niby leży błąd w postrzeganiu? Na co dzień jestem zwyczajnym człowiekiem który nie marudzi, nie jęczy, ma swoje zdanie i potrafi się postawić. I co z tego?


                > Masz wpływ na to jak myślisz, jak widzisz siebie. Masz też pewien wpływ na to j
                > ak wyglądasz.
                Na myślenie ma się akurat mały wpływ. To są automatyzmy bardzo trudne do przeskoczenia. Szczególnie jeśli są prawdziwe.

                > W każdym wieku możesz się zmienić. Tylko, czy tego chcesz.
                > Bycie nudnym lub ciekawym to cecha społeczna, która nabywamy. Czyli mozemy też
                > ją zmienić, jeśli tego chcemy.
                Bycie nudnym to cecha która kształtuje się przez lata. Obawiam się że jeśli ktoś ma powiedzmy 40 lat i zawsze był nudziarzem to raczej nie stanie się nagle fascynującym człowiekiem


                > Sądzę, że nie każdy potrafi rozmawiać w sposób ciekawy, ale.... słyszałem kiedy
                > ś, jak pewna dziewczyna dla jaj zaczęła gadać o papierze toaletowym, w taki spo
                > sób, że wszyscy dookoła skupili na Niej swoją uwagę.
                Bo ona potrafiła. Nie zawsze treść jest ważna, czasem wystarczy forma.

                > Malowanie wymaga zdolności artystycznych. Umiejętność mówienia - nie.
                > Zauważ, że umiesz porozumiewać się, potrafisz zrobić zakupy w sklepie, załatwić
                > sprawę w urzędzie, umówić wizytę u lekarza... Potrzebujesz do tego specjalnych
                > zdolności? Nie.
                > Tak samo możesz nauczyć się ciekawie mówić.

                Umiejętność mówienia również wymaga zdolności. Nie każdy ma charyzmę, nie każdy zostanie mówcą porywającym tłumy, albo lwem salonowym zabawiającym towarzystwo.
                Podane przez Ciebie przykłady to dość sztywne schematy. Ciekawe mówienie nie zamyga się w sztywne ramy i jest z definicji nieschematyczne.

                > > Pisać też mnie nauczyli. Ale dziwnym trafem nie jestem autorem poczytnych
                > powieści.
                > > Jak sądzisz dlaczego?
                >
                > Nie piszesz ich.
                Bo nie mam talentu. Sądzisz że nie próbowałem? Jako smarkacz z uporem maniaka próbowałem pisać jakieś historie. Ale np. okazało się że za żadne skarby świata nie jestem w stanie wymyślić fabuły. Nawet banalnej.


                > Możesz mieć wiadro talentu, ale jeśli nie będziesz pracować, nigdy nic nie osią
                > gniesz.
                Tak. Ale ciężka praca bez talentu może być strasznie bezproduktywna. Przykład: jestem słaby z matmy i mogę siedzieć długimi godzinami nad jakimś zadaniem. Bez jakichkolwiek efektów.

                >
                > Zapytam inaczej - czy byłeś na jakimkolwiek szkoleniu? Po co tam byłeś, skoro u
                > ważasz,
                > że najważniejszy jest ten talent?
                To już, mój drogi, zależy czego dotyczy szkolenie i na jakim poziomie jest przeprowadzone. Każdy może ukończyć kurs rysunku dla początkujących. Tylko czy wiele z tego wyniknie?
                Każdy może nauczyć się obsługi Photoshopa, ale czy każdy zostanie grafikiem?

                > Nie wiem, kto to jest Messi. Domyślam się, że jakiś sławny piłkarz. Jeśli jest
                > dobry, to na pewno ciężko nad tym pracuje. I od tego zacznij.
                Może być Messi, Maradona, Ronaldo....nieważne. Chodzi o to że bez talentu nie byliby tym kim są. Bo sama ciężka pracą to za mało.

                > Z tych samych źródeł co w wieku 20 lat. Czyli z własnej praktyki.
                > Ewentualnie możesz zapisać się na kurs.
                Że co proszę? Praktyki? Świetny pomysł. Tylko trzeba mieć a) predyspozycje b) umiejętności. Tego pierwszego nie mam i mieć nie będę, więc zostaje drugie........ale tego też nie mam. Trudno się nauczyć jeździć samochodem jeśli nie ma się samochodu i kompletnie nie wie się co zrobić znajdując się w środku.

                > > Z książek i filmików na youtube? Równie dobrze mógłbym się zapisać
                > > na korespondencyjny kurs karate.
                >
                > Są kursy stacjonarne.
                W mojej małej mieścinie? Hmmmm byłbym wielce zaskoczony.

                > Właściwie to co Ty byś chciał osiągnąć? Może od tego zacznij?
                Mam wrażenie że nie raz o tym pisałem.
    • wersja_robocza Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:26
      No i dlatego żaden biedny i brzydki nawet się nie całował i został prawiczkiem.

      Moze ty jesteś zaginionym bratem kombinerek i josefa z fk.Trollują dokładnie tak samo co ty.
      • czarny.onyks Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:40
        dlatego może powinni zacząć spotykać się z sobą.....doskonale się rozumieją...

        ale zapomniałabym...mają duże wymagania odnośnie kobiet... zwykła kobieta ich nie zainteresuje.....więc sobą też by się nie zainteresowali...
        • 7stefan7 Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:43
          drogie panie - tak łacha drzec z kolegi hihihihihihi big_grin tongue_out
          • wersja_robocza Re: Liczy się tylko 23.07.11, 18:01
            7stefan7 napisał:

            > drogie panie - tak łacha drzec z kolegi hihihihihihi big_grin tongue_out

            Na zdartą płytę repertuar reakcji został wykorzystany. Pozostała już tylko kpina.tongue_out
        • xzarovichx Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:45
          Nie wiem jak noa, ale hmmm na jakiej podstawie wnioskujesz o moich rzekomo dużych wymaganiach?
          • czarny.onyks Re: Liczy się tylko 23.07.11, 16:54
            Z Twoich wcześniejszych wypowiedzi?
            a może pomyliłam Cię z Noa?

            dla mnie jesteście podobni...marudy...wink
            które w dodatku nie chcą się spotkać..a. kobiety proponowały spotkania...
            • xzarovichx Re: Liczy się tylko 23.07.11, 17:01
              Najwyraźniej mnie pomyliłaś. Jedyne miejsce na tej planecie na jakim marudzę to forum.
              Hmmmm jakie kobiety? Czyżby znowu pomyłka? Bo nie pamiętam że któraś tutaj coś takiego pisała.
              • czarny.onyks Re: Liczy się tylko 23.07.11, 18:14
                poczekajmy, może któraś przypomniwink

                nic nie poradzę, że mi się tak zlewacie w jedność....suspicious
                A skąd Ty jesteś?
              • tapatik Re: Liczy się tylko 23.07.11, 23:23
                xzarovichx napisał:

                > Najwyraźniej mnie pomyliłaś. Jedyne miejsce na tej planecie na jakim marudzę to
                > forum.
                > Hmmmm jakie kobiety? Czyżby znowu pomyłka? Bo nie pamiętam że któraś tutaj coś
                > takiego pisała.

                Tutaj:
                forum.gazeta.pl/forum/w,12359,127238587,127264577,Re_Na_ktorej_randce_uprawiacie_seks_.html
                • xzarovichx Re: Liczy się tylko 23.07.11, 23:32
                  Litości, przecież to żarty byłysmile
                  • czarny.onyks Re: Liczy się tylko 23.07.11, 23:44
                    skąd wiesz?wink

                    czasem trzeba wyjść naprzeciw propozycjiwink
                    • xzarovichx Re: Liczy się tylko 23.07.11, 23:47
                      Czasem tak, ale żarty to nie propozycjasmile
                  • tapatik Re: Liczy się tylko 25.07.11, 22:49
                    Mi to nie wyglądało na żarty. A poza tym co Ci szkodzi przejechać się do Warszawy na kawę? Przynajmniej byś ruszył cztery litery z domu.
                    • xzarovichx Re: Liczy się tylko 25.07.11, 23:29
                      Fakt. Przejadę sobie pociągiem ponad 200km i dowiem się że to był jednak żarcik i niepotrzebnie to potraktowałem poważnie. Heh swoją drogą coś w tym rodzaju przeżyłem już kiedyśsmile
                      Zresztą raz na kawkę do wawy wpadłem.
            • noajdde Re: Liczy się tylko 23.07.11, 23:14
              Wskaż proszę gdzie wymieniam te horrendalne wymagania?
              • czarny.onyks Re: Liczy się tylko 23.07.11, 23:43
                nie chce mi się grzebać po wątkach i wyszukiwać, bo i tak efektu to nie da żadnego...
                • noajdde Re: Liczy się tylko 24.07.11, 00:10
                  Bo nigdy takowych nie miałem. Ale proszę oby lepiej na przyszłość było znaleźć:
                  - nie paląca;
                  - nie gruba (nie piszę o jakiś tam zbędnych kilogramach ale o ich dziesiątkach);
                  - mądra (chociaż trochę, najlepiej po studiach, niekoniecznie).
                  Które z tych wymagań dorównuje waszym?
    • czarny.onyks Re: Liczy się tylko 23.07.11, 18:28
      tak naprawdę liczy się tylko tu i teraz....

      ta chwila....może być dobrze wykorzystana albo zmarnowana.......
      za chwilę jej już nie będzie......

      a przeszłość była, jej nie zmienimy,
      a przyszłość...? wielka niewiadoma, zależna od wielu rzeczy ...od nas...ale i nie tylko...

      więc warto czynić wiele, by tu i teraz było warte wspomnień...

      idę wykorzystać chwilę...bywajciesmile
    • jejek11 Re: Liczy się tylko 23.07.11, 18:40
      nie liczy się nic/ liczą się przyspieszone tętna
    • uny Re: Liczy się tylko...pierdo...cie! :D 23.07.11, 18:51
      jak w temacie
    • samysliciel Nie ma co 23.07.11, 19:08
      generalizować, znajdzie się zarówno wiele mężczyzn i kobiet dla których liczy się przede wszystkim wygląd i pieniądze, jednak nie wszyscy ludzie tacy są. Ci o "praktycznym" myśleniu prędzej czy później stracą to na czym im zależy gdyż związek oparty wyłącznie na ww. podstawach nie ma prawa trwać długo a jeśli nawet taka relacja przetrwa to będzie to nic innego jak wzajemny wyzysk, handel wymienny a nie partnerstwo i szczęśliwy związek. Atrakcyjny wygląd i większe pieniądze mogą być uzupełnieniem, w żadnym razie podstawą szczęścia dwojga ludzi, bez wspólnych zainteresowań, zrozumienia, tolerancji, dobrej woli będzie się miało tylko imitację związku, miłości, nie o to chyba chodzi?

      Do artykułów takich jak przesłany przez Ciebie należy poza tym podchodzić z wielką rezerwą, często wytyczne "ideału" kobiet i mężczyzn nie poparte są żadnymi badaniami a nawet jeśli są oparte na jakiś badaniach to ludzie w nich uczestniczący często nie mówią tego co myślą tylko mówią to co "najlepiej" będzie o nich świadczyło, zapewniam Cię że fakt iż badanie, sonda jest anonimowa nie zmieni faktu iż wielu ludzi podkoloryzuje swe odpowiedzi, wielu nie chce uchodzić za "nieżyciowych" wobec obecnie panujących standardów.

      Nie ma sensu użalanie się nad sobą, "złym" światem, trzeba zaakceptować pewne fakty, być świadomym własnych oczekiwań, atutów i szukać miejsca, osoby przy której będzie nam dobrze, nie jest to zadanie łatwe ale nagroda za poniesiony trud zapewne warta jest zachodu...
    • s-t-x Re: Liczy się tylko 23.07.11, 22:01
      na mojej planecie jest trochę inaczej. u nas za takie poglądy dostaje się bez zawiasów. ciekawe za ile juros sprzedałbyś oczy do przeszczepu u nas. byłbyś bogaty.
    • lolcia-olcia Re: Liczy się tylko 23.07.11, 22:06
      taaaa jak donoszą amerykańscy naukowcy hahahahahhahahahahaha
    • kawamija Re: Liczy się tylko 24.07.11, 01:19
      noajdde napisał:

      > wygląd... i pieniądze

      no ba !!! - to jest ważne co jest ważnie dla Ciebie..........jeśli wygląd i kasa to ........hmmm.
    • easydobranocka Re: Liczy się tylko 27.07.11, 14:17
      Witaj.Dla mnie liczy się tylko przyjaźń.wiem,że każdy mężczyzna jest inny.Czasem wydaje się mnie,że mężczyźni na forum szukają miłych i sympatycznych dziewczyn,Gdy dojdzie do spotkania w rzeczywistości okazuje się,że szukają seksu.Jestem tym przertażony.Lecz może kiedyś poznam fajną dziewczynę,która lubi poezję,piosenki Starego Dobrego Małżeństwa oraz długie spacery po parku.;
      • czarny.onyks Re: Liczy się tylko 27.07.11, 14:22
        tylko przyjaźń?
        spacery, muzyka..ok, bardzo romantycznie...
        ale co z innymi płaszczyznamiwink?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja