Radosna tfurczość

12.08.11, 13:54
forum.gazeta.pl/forum/w,102350,126509009,126509009,C_est_la_vie_.html?t=1313150047013
    • uny Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:07
      taka trochę częstochowska.
      • green.amber Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:19
        hmm ciekawe czy o sobie tak pięknie napisać potrafi...
        a właściwie to wcale nie ciekawie...
    • heh-666 Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:18
      no i zdjęcia palisz i never ever
      a hipokrytka z Ciebie Mo
      bo to chuje i skurwysyny te faceci pijacy sadyści i manipulatorzy
      a odpuścić nie potrafisz
      i kto tu tak na prawdę ma proba hmmm
      • heh-666 Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:21
        tak jak facet nie potrafi się zgodzić z przegraną
        to jajniki mu pojadą
        ale w drugą stronę to już inne myślenie chyba jest
        • heh-666 Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:27
          i co to jest właściwie takie przedstawianie wszystkim faceta tylko ze swojego punktu widzenia
          opisy ostrzeżenia historyjki z życia wzięte
          a może ktoś by pomyślał "co mnie to obchodzi niech nowa się martwi'
          czy tak zwana solidarność J wam nie pozwala na ciszę?
          a może ten facet był taki tylko z tobą i przy tobie
          może takie oddziaływanie było hmm
          a teraz może być inaczej bo wszystko zdarzyć się może
          • green.amber Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:32
            możliwe, że masz rację
            tylko to, że ona przeżywa to rozumiem, powiedzmy; zwłaszcza, że Dziecko jeszcze, ale że Ty to tak przeżywasz, to zdecydowanie mniej...
            • heh-666 Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:35
              widocznie dużo znaczy dla mnie
              a zimną suką nie potrafię być tongue_out
              • green.amber Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:39
                rafi dla Ciebie dużo znaczy... pacz nie wiedziałam, że zmieniłeś orientację tongue_out ale słyszałam, że przystojny...
                • heh-666 Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:45
                  nie kumasz czy dymu szukamy Siorka wink
                  • green.amber Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:53
                    fiesz... z babami to nigdy nie fiesz... to skąd ja mam biedny żuczek wiedzieć... ale nie spocznę póki swego nie dopnę winktongue_out
                    myślę, że na obronę rodu męskiego kiepski przykład sobie wziąłeś...
                    • heh-666 Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 15:59
                      tu nie chodzi o obronę rodu męskiego
                      bo faceci są jacy są
                      tu chodzi o coś innego
                      że kobiety bywają gorsze w inny sposób wiesz?
                      • green.amber Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 16:06
                        coś wiemwink poza tym, że ja jestem aniołem tongue_out
                        i teraz sobie odwróć to, co sam napisałeś wcześniej - w skrócie może z kim innym byłaby inna, byłoby inaczej, możliwe, niemal wszystko jest możliwe...
                        • heh-666 Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 16:22
                          to właśnie powinna sama odwrócić skoro jakieś deklaracje były
                          a nie tak jak jest
          • ugly_bad Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 19:38
            heh-666 napisał:

            > a może ten facet był taki tylko z tobą i przy tobie

            to prawda - bo ja ZUA kobieta jestem wink przy złym mężczyźnie
            szczerze mówiąc, to teraz mnie to wali co u "pana" - mam swoje życie, nie? a ten wierszyk, to naprawdę kurde bez żadnego związku był ze związkiem!
            ups - znajomością suspicious
            • heh-666 Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 19:42
              się już tak nie tłumacz
              zrozumiane było jak było i to tylko twoja wina że tak odebrane
              • ugly_bad Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 19:46
                tak, ja wiem, sama gadam, że słowo pisane moze być interpretowane w dowolny sposób - proszę Was bardzo - ulżyjcie sobie.
                jeśli ktoś chce poruszać temat mnie i "wiadomo kogo", to bajka dawno skończona i:

                https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201008/1281472478_by_twisterro_500.jpg
      • ugly_bad Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 19:36
        heh-666 napisał:

        > a hipokrytka z Ciebie Mo

        miałam się nie odnosić, ale się zastanawiam gdzie moja hipokryzja... wink
    • robert.83 Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 16:22
      Ugly, powiem Ci to raz, bo ani to mój biznes, ani mnie o to nie pytasz...

      Uważam, że:
      - to śledzenie dalszych losów byłej znajomości jest dla Ciebie złe.
      - nie podoba mi się to, że dopraszasz się od minionych facetów jakichś względów i uczucia. Ani to sensowne ani nawet skuteczne.
      - z jakiegoś niewyjaśnionego powodu sama siebie stawiasz 5 kategorii niżej niż zasługujesz i taki facet na pewno to widzi.
      - tracisz czas i szarpiesz sobie nerwa przez facetów na pół gwizdka.
      - nie wiem czego chcesz od faceta i nie wiem czy Ty sama wiesz.
      - moim zdaniem zastanów się dobrze: Czy słabość do złych poniewierających kolesi to coś z czym chcesz żyć czy może warto to zaleczyć czy w ogóle nie wiem o czym mówię.
      - czasem trzeba umieć się wziąć kuźwa w garść, powiedzieć "cześć" i zacząć nowy rozdział.
      • heh-666 Re: Radosna tfurczość 12.08.11, 16:24
        a ja bidny tu się delikatnie rozpisuje heh wink
    • heh-666 zagrajmy tak 12.08.11, 17:12
      www.youtube.com/watch?v=E0h8oY1b8r0&feature=related
    • ugly_bad o jesu 12.08.11, 19:11
      ale mnie rozbawiliście normalnie, albo może to wina mojej dzisiejszej głupawki i nadmiernego szczęścia popołudniowego, nie wiem wink
      "wierszyk" wkleiłam - bo dla mnie to takie ciekawe spostrzeżenie i ostrzeżenie, że nie ma co się ładować w internetowe/forumowe znajomości, bo potem takie kfiatki wyłażą. albo takie jak moje zachowanie sprzed 2 tygodni na innym forum.

      Morti do Twoich wpisów nie będę się w ogóle odnosić, bo nie wiem jaki Ty w tym "wierszyczku" widzisz związek ze mną i "wiadomo z kim" - nie będę dzisiaj chamska, nie będę się nikomu odgryzać, bo chwilowo jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie - ech, te motocyklowe endorfinki wink

      doszukujecie się jakichś aluzji, a mi wcale o mnie i o "wiadomo kogo" nie chodziło! tak tylko - miałam na sekundę neta, coś złapałam, chciałam się z Wami podzielić, a tu jakaś kurde analiza mojej osoby, mojego życia, mojej przeszłości. nie ma - było, minęło!

      na szczęście są faceci, którzy mnie nie traktują jak gówno i na szczęście zaczynam to dostrzegać.

      ale miło, że się o mnie troszczycie!

      ogólna buźka jak to mówi Gubi
      kiss
Inne wątki na temat:
Pełna wersja