Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam

28.08.11, 16:40
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,10134132,Nie_masz_dzieci__tyraj_za_wszystkich.html
    • 7stefan7 Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 28.08.11, 16:45
      co fakt to fakt
    • sorrento_8 Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 28.08.11, 16:59
      Czytałam przy śniadaniu smile
      Zauważyłam, ze im się jest starsza metrykalnie singielka tym większe sa wobec niej "żądania" smile, bo co taka kobieta może mieć za zajęcia wink, pewnie gdyby nie moja bardzo rozsądna szefowa, moje współpracownice zażądałyby przeniesienia mojego urlopu na ich rzecz. wink
    • heh-666 Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 28.08.11, 18:28
      równouprawnienia chciały?
      a wyszło jak jest więc bez stękania i tyle
      • ugly_bad Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 07:48
        a co ma równouprawnienie do tego, że samotne kobiety traktuje się jak człowieka drugiej albo nawet i trzeciej kategorii...?
        • tygrysgreen Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 08:25
          równouprawnienie ma to, ze kiedyś by ci do głowy nie przyszło pracować i żyć samodzielnie, jakaś herezja normalnie

          a dlaczego singielki są traktowane jak druga kategoria?
          no bo nią są oczywista!
          egoistycznie żyją tylko dla siebie zamiast poświęcać się dla innych wychowując dzieci....
          jak słyszę takie argumenta to mnie się nóż w kieszeni otwiera, ale wielu ludzi święcie w to wierzy
          • noajdde Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 14:34
            Życie tylko dla samego siebie zawsze jest egoizmem, niezależnie jak argumentowanym. W przypadku kobiet na ogół jest wynikiem zbyt nadętego ego.
            • tygrysgreen Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 17:55
              a w przypadku mężczyzn to czego nadętego?
              no i nie ma to nic wspólnego z mieniem lub nie dzieci
              • noajdde Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 19:28
                W moim przypadku jest wynikiem braków aniżeli nadmiaru. Braku zalet.
        • heh-666 Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 15:53
          ale tak czasem ze zrozumieniem te czytanie co?
          WYSZŁO JAK JEST
          bo np. co z szukającymi pracy
          skoro najlepiej teraz to mieć status ucznia lub grupę
          między 30 a 45 nie ma rynku
          a najczęściej 1386 brutto chcieliśmy tak? można zapytać
          to samo z traktowaniem w pracy niestety
          i to nie był jakiś podtekst że kobiety to gorsze są
          tak się trafia w życiu i czasem ta kariera to o kant dupy jest
          więc po co ten jęk
          • ugly_bad Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 21:03
            po to ten jęk, że wkurwia mnie to jak po raz kolejny prezes wyskakuje do mnie z textem: "o pani Monika nie ma męża, to może i w weekendy pracować", "pani Monika nie ma dzieci, nie ma co w domu robić, to może dłużej w pracy zostawać". a mój kolega z pokoju - też samotny - nigdy takiego textu nie usłyszał
            • ugly_bad Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 21:05
              a inna sprawa to taka, że na brak zajęć ostatnio nie mogę narzekać - wręcz przeciwnie, raczej na brak czasu - ale co ja z jakimś buraczyskiem dyskutować będę
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 15:03
        Co do równouprawnienia, to nie tak, żeśmy go chciały my, aktualnie żyjące kobiety - raczej nasze babki, matki.
        Myśmy już to równouprawnienie - w prawie do pracy, głosowania - zastały.
        Ale za tym równouprawnieniem wcale nie idzie jednakowa wartość wynagrodzenia, bo wiadomo, że mężczyźni za tę samą pracę dostają zwykle większą płacę, a także, że są zatrudniani na lepszych, lepiej płatnych stanowiskach.

        Natomiast ja osobiście nie zauważam dyskryminacji mojej skromnej osoby z tego powodu, że jestem sama.
        Nawet mogę powiedzieć, że więcej dodatkowej roboty dostawałam do domu, będąc mężatką.

        W kwestii urlopów też jakoś nie widzę problemów - zwykle dostaję go wtedy, kiedy sobie zaplanuję, mam tylko jedno polecenie - tak je układać z koleżanką mężatką, żeby zapewniona była obsada na czas wakacyjny.
    • noajdde Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 14:29
      Nie dostrzegam żadnych szykan ani zrzucania obowiązków ze strony mojego pracodawcy. Zazwyczaj jak mówię "Nie bo nie" to w zupełności wystarcza. Jak mu się nie podoba, zawsze może mnie zmienić, tylko gdzie znajdzie drugiego takiego łosia?
    • lolcia-olcia Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 20:35
      nie chce mi się pracować, chyba robię sobie dziecko
      • beja_81 Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 20:48
        w trakcie robienia piszesz na forum...hm big_grin
      • fatalny_kasztan Re: Smutna prawda, której ostatnio doświadczyłam 29.08.11, 21:37
        > nie chce mi się pracować, chyba robię sobie dziecko

        wydaje mi się, że potrzebujesz kogos w rodzaju kooperanta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja