Naprawdę skazani na samotność

02.10.11, 14:47
Wiele tu wątków, w których brylują kobiety, a które notorycznie nadużywają słowa "Skazana". "Skazani na samotność", "Skazana na samotność w wieku 32". Mój Boże, wiek rozkwitu kobiecości, a już skazana, jak, za co, przez jaki sąd? zaoczny?


One nie mają pojęcia, o czym mówią. Jakie skazanie?


Dla mężczyzny samotna kobieta jest kobietą wolną, do wzięcia, najbardziej łakomy kąsek. Lepszy i od mężatki (mąż) i od ciepłej wdówki. Tu skazania na samotność nie ma, jest tylko ich autonomiczna decyzja, wiadomo, czym spowodowana. W każdym razie, jeśli urazy miną i będą miały taką chęć, mogą wrócić do obiegu.


Powszechnie znana "mądrość ludowa" mówi: "Każda potwora znajdzie swojego amatora".
A o mężczyznach kobiety mówią: "Faceci są jak kible: albo zajęci albo za.srani"


Dla kobiety samotny mężczyzna to niewarty splunięcia śmieć, z samego powodu ...że jest samotny. "Żadna inna go nie chciała, więc i ja się nim nie zainteresuję". Taki za.srany kibel, odrzut. To jest nierozerwalne, samonakręcające się koło samotności, prawdziwe skazanie i wykluczenie.


Zaskakujące słowa napisane przez noajdee dobrze opisują ten stan prawdziwej, permanentnej samotności, istnej niewidzialności:

"...Nikt mnie w zasadzie nie skrzywdził, zawsze byłem sam ponieważ jestem jak powietrze, niezauważany..."


A kobiety nie są samotne, lecz pomiędzy jednym a następnym związkiem z facetem z "k(l)asą", z grubym portfelem, takim, wokół którego kręci się dużo kobiet, czyli "gość musi coś w sobie mieć". A potem są łzy, że ...łajdak rzucił. No straszne, sytuacja nie do przewidzenia.



Podsumuję to Lindą "...co wy wiecie o samotności..."


Jedna z forumowiczek napisała:

"...A wiesz, że tym co napisałaś potwierdzasz teorie Noa i Oszukanego, że wzięcie mają tylko faceci o wypchanych portfelach...

Odpowiedź:

wypchany portfel to jeden biegun,
po drugiej stronie jest nieradzący sobie w życiu, nie pracujący lub pracujący okresowo pan...

ja szukam pośrodku....
utrzymuję się sama....nie potrzebny mi sponsor...
ani utrzymanek.....lecz ktoś radzący sobie w życiu"


Ciekawe, co oznacza dla kobiet to "pośrodku" i "ktoś radzący sobie w życiu"? najczęściej spotykana pensja w kraju czyli ok. 1500zł? smile
czy może 3tys? a może 10tys.? Od jakiej sumy facet staje się "godnym zaufania oparciem"?



P.S. fallus35cm już zapewne ostrzy kły, więc bez bicia przyznaję się, jestem kompletnie nienormalny (w końcu to forum dla samotnych). Nie dość, że wolę brzydkie i naturalne od perfekcyjnie zrobionych karierowiczek, dojrzałe kobiety od młodych siks, to jeszcze nigdy nie marzyłem o Ferrari 300. To chyba jakieś autko...
    • uny Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 14:49
      eee tam. nie przesadzaj. fallus ma tylko 25cm big_grin
      pzdr
      • tygrysgreen Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 14:52
        big_grinbig_grinbig_grin
      • stefcia41 Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 14:53
        razem z kręgosłupem, czy jakos tak big_grin
        jak napisała jedna z forumek wink
      • john_lennon Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 19:29
        uny napisał:

        eee tam. nie przesadzaj. fallus ma tylko 25cm big_grin

        no nie moglem się powstrzymać, stary dowcip pt. "dlaczego kobiety tak kiepsko parkują ?" chodzi mi po głowie odkąd zobaczyłem ten uroczy nick. Myślę, że fallus25 nie pogniewa się za tą drobną literówkę-cyfrówkę. smile
        • fallus25cm Re: Naprawdę skazani na samotność 03.10.11, 09:21
          Aż sprawdziłem czy coś się zmieniło wink Nie, jest po staremu.

          PS. W pełni podzielam twój pogląd dotyczący postrzegania facetów przez kobiety.
    • waganiemama Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 14:59
      wiesz Lenon, zaczęłam czytać i nawet Ci przytakiwać (ze zdziwieniem, bo o ile dobrze pamiętam, to kiedyś bredziłeś tu strasznie tongue_out), ale potem... zonk!

      dobrze określiłeś, że takie myślenie to samonakręcające się koło samotności, ale w takim razie dlaczego stosujesz je do siebie??? dlaczego niby do mężczyzn i kobiet jakieś inne standardy, czy nie jesteśmy wszyscy po prostu ludźmi? takie teorie, że "nikt go nie chciał, to coś jest nie tak", to o kant d. rozbić - mamy się kierować opiniami innych? inni wiedzą lepiej, co dla kogoś dobre? no proszę Cię...

      a te pytania na końcu to już zupełnie dziecinne, kobieta dobrze i jasno przecież napisała: chce kogoś radzącego sobie w życiu, czyli potrafiącego się utrzymać, nie dlatego, że coś od niego chce, bo sama też to potrafi, tylko żeby nie hodować pasożyta - partnera po prostu, rozumiesz w ogóle (Ty i Tobie podobni) to słowo??
      • john_lennon Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 19:53
        waganiemama napisała:

        > wiesz Lenon, zaczęłam czytać i nawet Ci przytakiwać (ze zdziwieniem, bo o ile dobrze pamiętam, to kiedyś bredziłeś tu strasznie tongue_out


        och, ja już się przestraszyłem, że coś ze mną nie tak, skoro mi nawet przytakujesz...smile

        naprawdę uważasz, że kobiety i mężczyźni niczym się nie różnią? ja też tak uważałem, jak byłem jeszcze naiwny i pełen wiary w człowieczeństwo, na szczęście to właśnie kobiety mi wytłumaczyły, że "...no my to jesteśmy z Wenus, a wy z Marsa..." smile)


        Co to znaczy partner dla kobiety? darujmy sobie puste deklaracje, w których tak się lubujecie, partnerem dla was jest ktoś, kto zarabia więcej od was...ma wyższy status w stadzie. Inaczej pojawia się bardzo typowy dla was przekaz:

        "co? to ja mam utrzymywać faceta?"

        z czego można wysnuć klarowną definicję związku wg kobiet: związek to stan, w którym ktoś kogoś utrzymuje, a dokładnie mężczyzna kobietę. Widać nie ma trzeciej drogi, równorzędnego partnerstwa.
        • waganiemama Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 20:28
          tym razem nie przytaknę (możesz to odczytać jako "uff, wszystko ze mną w porządku" wink)

          jak dla mnie, to szkoda sobie strzępić języka na jałowe dyskusje, skoro masz ustalone poglądy w tej sprawie

          powodzenia życzę z takimi poglądami (choć zupełnie nie wiem, co dla Ciebie by powodzenie oznaczało - przecież nie związek z kobietą, skoro to li tylko naciągaczki, chcące Cię wykorzystać...)
    • noajdde Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 15:11
      Kiedyś już o tym pisałem. Jeśli kobieta samotna to na własne życzenie. Posty wielu kobiet na tym forum dobitnie to potwierdzają. Nie mówiąc już o statystyce. No i co z tego? Na tym polega dobór naturalny. Każdy może pisać co chce - na tym polega wolność... internetu.
    • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 15:15
      oo....wywołał mnie do tablicy i w dodatku...rozebrał na częścibig_grin
      muszę zacząć uważać, jak piszę i co piszę...bo służy to potomnymtongue_outbig_grin

      samotność dotyka obie strony...potwory są zarówno męskie jak i żeńskiewink
      co my kobiety wiemy o samotności?? a co Ty wiesz????
      jakie masz prawo osądzać?
      myśleć o samotnych facetach, jak o śmieciach????
      żałosne, straszne....i jeśli mamy wybór wśród facetów myślących tak o sobie to ja dziękuję...

      i zupełnie nie znasz kobiet, skoro sądzisz, że tylko wymiar i portfel się liczy...

      zresztą co Wy faceci macie z tymi liczbami...suspicioussuspicious
      wymiary przyrodzenia...stan konta...rozmiar biustu...ilość koni....w jakim czasie dochodzi...


      ja rozumiem, że część z Was to umysły ścisłe...ale część o matematyce nie ma pojęcia...
      więc skąd to zamiłowanie dla liczb???

      a skazanie...jeśli nadal lgnąc będzie do mnie pewien typ facetów to chyba takwink
      poza tym....gdybyś mnie poczytał zauważyłbyś, że ja to raczej głupio i z przymrużeniem oka piszę...wink
      • noajdde Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 15:27
        "jeśli nadal lgnąc będzie do mnie pewien typ facetów" - o tym właśnie piszę.
        • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 15:35
          jak będziesz kiedyś w Krakowie daj znać to pogadamy....

          tutaj już mi się nie chce udowadniać Ci i przekonywać....
      • john_lennon Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 21:06
        czarny.onyks napisała:

        oo....wywołał mnie do tablicy i w dodatku...rozebrał na częścibig_grin
        muszę zacząć uważać, jak piszę i co piszę...bo służy to potomnym


        wyobrażam sobie, jakie to musi być ponure odczucie...być rozebranym przez mnie smile
        Kajam się więc uniżenie i zapewniam, że nie miałem takiego zamiaru.

        jakie masz prawo osądzać?
        myśleć o samotnych facetach, jak o śmieciach????


        to ja tak myślę? niespodzianka... przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. Ja uważam zupełnie odwrotnie, w końcu sam jestem samotny... to bardzo wartościowe jednostki... ale nie dla kobiet.


        jak się nie ma czym zaimponować kobiecie, zaciekawić jej ....to nawet i wypchany portfel nie pomoże...


        jak facet jest inteligentny, błyskotliwy, mądry, czuły, ale bez kasy... nie zaimponuje kobiecie.


        i zupełnie nie znasz kobiet, skoro sądzisz, że tylko wymiar i portfel się liczy

        czyli wymiar i portfel się nie liczy?
        co za piękna, pusta deklaracja, ja dopiszę takich jeszcze kilka: "mój facet powinien być wrażliwy, odpowiedzialny, romantyczny, czuły, godny zaufania, uczciwy, pracowity itp... "
        Niestety rzeczywistość skrzeczy, właśnie takich omijacie na kilometr, czyżby dlatego, że cechy utrudniają "robienie pieniędzy"?.

        Wasze deklaracje są piękne, ale puste i bez pokrycia. A efekty waszych działań są jasne: preferujecie prymitywnych krętaczy, egoistów z nadętym ego, pozbawionych zasad moralnych kanciarzy i złodziei, gdyż tacy osobnicy łatwiej się bogacą.

        Czyny są ważniejsze od pustych słów. Tu zacytuję swój ulubiony kobiecy tekst: "szukałam wrażliwego faceta, ale nie znalazłam... i dlatego zostałam lesbijką" smile jak się szuka wrażliwca wśród samców alfa, to nic dziwnego...


        Nie wiem, czy pojęłaś sedno sprawy, prawdę mówiąc wątpię, żeby jakakolwiek kobieta to pojęła ... streszczę więc w kilkunastu słowach. Niejaki zeus już to przede mną napisał, czasami świadomie, a na ogół podświadomie (co wg mnie wcale was nie usprawiedliwia) wybieracie mężczyzn o wyższym statusie od was, czyli z k(l)asą...ze złotą kartą...

        Ok, nie ma sprawy, droga wolna, ja nie będę się kopał z koniem, czyli z prawami natury.

        Mam jednak prawo do wyrażenia swojego zdania, że to wybór premiujący prymitywnych cwaniaczków, kłamców, łajdaków bez sumień, a deprecjonujący facetów uczciwych, porządnych, inteligentnych, z zasadami. I to jest bardzo, bardzo przykre. Ale skoro tak czynicie o tysiącleci, widać wam taki układ per saldo pasuje.
    • silencjariusz Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 16:55
      A wiesz, że tym co napisałaś potwierdzasz teorie Noa i Oszukanego, że wzięcie mają tylko faceci o wypchanych portfelach

      Wyrwane z kontekstu traci sens. To było stwierdzenie żartobliwe. I tylko tak może być traktowane.
      • uny Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 16:59
        w zasadzie to nie bardzo minal sie z prawda w kwestii tego portfela
        • tygrysgreen Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 17:17
          prawdę mówiąc wypchany portfel naprawdę jest zbędny, to w sumie obciach
          wystarczy złota karta
          • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 17:31
            zwłaszcza, gdy wypchany miedziakamibig_grin
      • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 17:32
        A Ty wiesz, że widzisz, co chcesz widzieć?

        czytając Cię gdzie indziej wydawało mi się, że jesteś rozsądny...
        teraz widzę, że się myliłam...
        • silencjariusz Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 17:45
          Przecież odciąłem się od sensu jaki mojej wypowiedzi nadał założyciel wątku. Powtórzę jeszcze raz: to był żart i nie odpowiadam za to, że ktoś użył mojej głupiej wypowiedzi do atakowania kobiet. Nie uważam też, że portfel jest wyznacznikiem atrakcyjności mężczyzny.
          • uschla.paprotka Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 17:47
            A co według Ciebie jest wyznacznikiem atrakcyjności mężczyzny?
            • silencjariusz Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 17:51
              Całokształt. To jakim jest się człowiekiem.
          • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 17:52
            sory..... źle zinterpretowałam....

            myślałam, że Ty tez atakujesz...wink
    • beja_81 Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 16:57
      a się uczepili jednego tematu jak rzep psiego ogona... i będą drążyć, sumować, mnożyć i jeden drugiego w swych dyrdymałach popierać

      podsumowując... wychodzi na to, że na forum nie można: narzekać, bo napiszą, że marudna i pewnie sama bo pazerna, a jak się kobita pochwali, że kogoś ma, to napiszą, że chłopina pewnie przy kasie, do tego jakiś brzydal, a ona desperatka i wzięła pierwszego lepszego...aaaaaaaa!

      Idę oglądnąć jakiś film!
      • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 17:30
        a ja ostatnio sobie myślę, ze tutaj to lepiej nie pisać..
        bo i tak źle ..i tak nie dobrze......


        a wypchane portfele...mogą być dodatkiem....choć czasem lepiej, żeby w nich nie było za dużo...;/
        jak się nie ma czym zaimponować kobiecie, zaciekawić jej ....to nawet i wypchany portfel nie pomoże...
        niektórym kobietom może to imponować nie zaprzeczam...podobnie jak facetom pusta lala z wielgachnym biustem
        ale jest duża grupa kobiet, która szuka czegoś innego...

        a Wy panowie sobie myślcie, co chcecie...
        • uschla.paprotka Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 17:46
          Czytam i upewniam się w tym, ze tu (na tym forum) specyficzny typ mężczyzn się zebrał. Mój eks pasowałby tu idealnie, on też wokół widzi same 'kurwy', które chcą mu do łózka wskoczyć, a on biedny nie wie co z tym robić, bo przecież szuka wyjątkowej i wartościowej, tiaa...

          Nie wiem skąd u Was panowie takie myślenie o kobietach, to tak jakbyśmy zebrały się tu wszystkie i ruszyły wspólnie ze sztandarem "Wszystkich facetów kręcą tylko wielkie biusty", a doskonale wiemy, że tak nie jest. Podejrzewam, ze Wy także wiecie, że mylicie się w swoich osądach, tylko coś Was blokuje...
    • z-e-u-s Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:20
      Ja się generalnie zgodzę z tezą, że facet jest bardziej SKAZANY na samotność niż kobieta. Kobieta współczesna zwykle WYBIERA samotność, mając jako ewentualność kilku lub jednego niezbyt udanych adoratorów. Ale gdyby priorytetem było dla niej życie w związku i męskie towarzystwo, to jest sobie w stanie takie zapewnić. Mniejsza o jego jakość.
      Jest natomiast taki odsetek mężczyzn, którzy poprzez swój brak atrakcyjności (szeroko rozumianej i raczej jako całokształt cech) nie są w stanie zainteresować żadnej kobiety. Podrywają, podrywają, obniżają poprzeczkę a tu dalej nic. Bierze się to stąd, że kobiety generalnie celują w kandydata lepszego od siebie, więc dla tych najsłabszych facetów nie ma już kandydatek chętnych na związek. I to oni są skazani na samotność.
      • uschla.paprotka Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:24
        Jest bardzo podobny odsetek kobiet, które poprzez swój brak atrakcyjności szeroko rozumianej nie są w stanie zainteresować żadnego mężczyzny.
        Każda płeć ma ten sam problem z brakiem atrakcyjności, kobiety chyba dodatkowo mają większy problem z zainteresowaniem swoją osobą mężczyzny jeżeli nie grzeszą urodą, wszak mężczyźni do wzrokowcy i esteci.
        • z-e-u-s Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:31
          Nie zgadzam się, że żadnego nie zainteresują przez swój brak urody. Kobiety mają jeden atut, który jak magnes przyciąga mężczyzn i każda kobieta go posiada. To dostęp do seksu. Wielu mężczyzn sam ten wabik wystarczy, by się związać z nawet niezbyt urodziwą kobietą. Powiedzonek na ten temat przytaczał nie będę, bo nie są zbyt smaczne, ale wszyscy je znają.
          Pewnie nie o takim kandydacie marzą kobiety, którym natura poskąpiła urody, ale mogą mieć faceta.
          • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:40
            z-e-u-s napisał:

            > Pewnie nie o takim kandydacie marzą kobiety, którym natura poskąpiła urody, ale
            > mogą mieć faceta.

            I Ty też????
            świat się wali....

            Jak facet nie ma nic we łbie to uroda mu na nic....
            jak jest nudny jak flaki z olejem, prostacki, nieradzący sobie w życiu to kobieta i tak go zostawi..
            • z-e-u-s Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:47
              "kobiety, którym natura poskąpiła urody" onyksiesmile
              • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:52
                aaa...to jeszcze gorzejtongue_out
          • beja_81 Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:42
            wiesz co... Twojej wypowiedzi to już nawet komentować mi się nie chce... żenada
          • uschla.paprotka Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:43
            Dostęp do seksu? Rozbawiłeś mniewink
            I potraficie kochać się z kobietą, która Was nie pociaga fizycznie? Przecież to męczące jest i niebywale frustrujące.
            • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:49
              dziewczyny......

              ależ to proza życia niektórych...
              jak to mówią po winie każda się nawinie...
              albo nie ma brzydkich kobiet tylko czasem wina brak....
            • z-e-u-s Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:50
              Potrafimy. Zwłaszcza, że takie kobiety maja kompleksy i lubią często po ciemku. Facet do osiągnięcia orgazmu nie potrzebuje tak złożonych doznań jak kobieta. Wielu radzi sobie z powodzeniem latami powiedzmy "ręcznie" i też im się udaje.
              • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:55
                po ciemku?? a fe...

                eee......lubię widzieć, jak rośnie....mu włos na głowiebig_grin
                • z-e-u-s Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 18:58
                  Może nie zaliczasz się do opisywanej grupy kobiet?wink
                  • czarny.onyks Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 19:03
                    hehheh......cudna taka to znowu nie jestemwink
                    i kompleksów też by się parę znalazłowink

                    no.... ale my nie o tymbig_grin

                    zauważyłeś, jak Cię bronię i trochę zmieniam temat...bo na siebie sznur kręciszbig_grin
                    • z-e-u-s Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 19:05
                      Wiesz, myślę, że miejscowym panom, poza trzema czy czterema wyjątkami, nic już nie jest w stanie zaszkodzić. Opinię mamy jaka mamy już przez samo wchodzenie tutajtongue_out
          • john_lennon Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 22:12
            z-e-u-s napisał:

            Nie zgadzam się, że żadnego nie zainteresują przez swój brak urody. Kobiety mają jeden atut, który jak magnes przyciąga mężczyzn i każda kobieta go posiada. To dostęp do seksu. Wielu mężczyzn sam ten wabik wystarczy, by się związać z nawet niezbyt urodziwą kobietą. Powiedzonek na ten temat przytaczał nie będę, bo nie są zbyt smaczne, ale wszyscy je znają.

            Ja już przytoczyłem powiedzonko na ten temat, oczywiście oprócz górnolotnych i pustych deklaracji nie ma odpowiedzi dotyczącej facetów. I nie będzie, bo nie ma takiego stwierdzenia.

            Zgadzam się zeusie z większością tego, co napisałeś, ale mam nieco inny punkt widzenia.
            Co prawda wg mnie nie ma brzydkich kobiet, każda ma w sobie coś pięknego, ale nie ma najmniejszego sensu przekonywać kobiety, że nie jest brzydka, tłumaczyć, że jej kompleksy są nieuzasadnione. Jak tylko ją bowiem dowartościujesz, puści się z pierwszym lepszym prostackim samcem alfa.
    • lolcia-olcia Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 20:01
      wszyscy chcemy od razu motyli w brzuchu i wybuchu uczuć, ale tak nie jest. Nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, ona przychodzi z czasem, powoli się rozwija tylko trzeba dać jej szansę.
      • noajdde Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 20:40
        , której niektórzy nigdy nie dostaną.
        • lolcia-olcia Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 21:01
          i nadal sami są nieszczęśliwi i kogoś jeszcze unieszczęśliwiają - masakra !!!
    • bazyliada1 Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 20:18
      No proszę panowie próbują przekonać, że oni mają gorzejbig_grin
      Kto bardziej samotny mężczyzna czy kobieta. Walka, komu gorzej i ma mniej szans.
      Samotność to stan ducha i każdy kto się tak czuje jest samotny. Poza tym ten stan się nie stopniuje i nie mniej czy bardziej samotnych, lennonie johnie, są po prostu samotni.
      Nie rozumiesz co kobieta ma na myśli pisząc, że facet ma być samowystarczalny?
      Proste ma mieć tyle, żeby stać go było na wynajem mieszkania, opłaty, tzw. życie i wszystkie swoje przyjemności.
      A partnerstwo szeroko pojęte oznacza, że ważne decyzje podejmujemy razem.
      I jeszcze jedno proszę nie uogólniać. Znasz wszystkie kobiety? Nie? To mów za siebie i za te Zosie, Marysie, które znasz, a nie piszesz - wy kobiety.
      A z Wenus to my jesteśmy, ale nie ze względu na inny aspekt samotności.

      • noajdde Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 20:45
        Nikt nie próbuje stopniować samotności. Zgodnie z prawdą pisane jest, że samotnych kobiet nie ma, zaś jeśli jakaś jest sama to z własnego wyboru.
        • sza.aliczek Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 21:09
          Coś w tym jest.
          Pragnie się tych, których mieć nie można.
          Odrzuca się tych, którzy ciebie pragną.
          Ale może to dobrze? - czyż wolno komuś zniszczyć życie tylko dlatego, by nie czuć smutku samotnych poranków?

          • noajdde Re: Naprawdę skazani na samotność 02.10.11, 22:10
            Pewnie, że lepiej z góry odrzucić.
        • bazyliada1 Re: Naprawdę skazani na samotność 04.10.11, 12:05
          Napisałam, że próbujecie przekonać forumowiczów, że macie gorzej, bo kobiety to są samotne z wyboru, a wy z odrzucenia i co my tam wiemy o samotności.
          Otóż w takim ujęciu jest supozycja, że wasza samotność jest większa od samotności kobiet. Stąd moje odwołanie się do stopniowania.
          A ty niby dlaczego jesteś samotny, nie przypadkiem z własnego wyboru?
          Pamiętam wątek gdzie było napisane o trzech forumowiczkach chcących się z tobą spotkać, pogadać, poznać się. Zostały załatwione przez ciebie odmownie, dlaczego?
          Mam taką tezę o facetach. Interesują ich tylko ładne buzie i zgrabne pupy, żadne tam wnętrze, ciepło i inne takie. Taka tylko miła, wrażliwa, ciepła i kochająca kobieta nie ma żadnych szans, bo nie dorasta do wymagań. Dlatego wybrzydzają i są samotni z własnego wyboru, bo wszystkie są za brzydkie. I wsadzam cię niniejszym do takiego worka, podoba się?
          Sprawiedliwie tak wszystkich wepchnąć pod tę samą kreskę?
          Przeczytaj sobie jeszcze raz co napisałam o uogólnianiu.
          • bazyliada1 Re: Naprawdę skazani na samotność 04.10.11, 12:28
            Poza tym tak pięknie napisałeś: " pewnie, że lepiej z góry odrzucić"
            To pięknie potwierdza moją tezę, że jesteś samotny z wyboru.
            • noajdde Re: Naprawdę skazani na samotność 04.10.11, 15:58
              Sarkazmu nie wyczułaś?
          • noajdde Re: Naprawdę skazani na samotność 04.10.11, 15:57
            Nie ma żadnego stopniowania. Różnica polega na tym, że mężczyzna może być samotny a kobieta nie, co najwyżej sama, z własnego wyboru. Przyjęło się jednak nazywać krótką przerwę pomiędzy kolejnymi związkami, samotnością.
            Ludzie sami dzielą się na singli - osoby same z własnego wyboru i samotnych - osoby nie spełniające kryteriów singli, przez nich odrzucane.
            Być może istnieją gdzieś jakieś samotne kobiety. Czyli takie, których absolutnie nikt nigdy nie chciał, najprawdopodobniej przez nieprawdopodobną wręcz brzydotę.
            Co do mojej osoby. Jedna forumowiczka. Dwie pozostałe, choć osoby bardzo miłe, jednak z dość daleka.
            Ja też mam różne tezy i teorie na temat kobiet. W większości opierają się one na tym co dostrzegam w otaczającym świecie.
            • bazyliada1 Re: Naprawdę skazani na samotność 04.10.11, 17:37
              No widzisz, ty mojego sarkazmu też nie wyczułeś.
              Nagięłam sobie twoją wypowiedź do mojej naciąganej tezy i tyle.
              Nie wiem, chyba nie zauważyłeś jednej rzeczy. Ja nie twierdzę, że różnica jest, taką tezę wyczytałam z postów lennona, które poparłeś.
              Próbuję ci wytłumaczyć, że są LUDZIE samotni.
              Natomiast ty stawiasz tezę, że kobiety nie mogą być samotne, bo są takie z wyboru.
              Chociaż przyznajesz jednak, że nie wszystkie, bo może te baardzo brzydkie faktycznie są samotne.
              Samotność to stan ducha, nastrój i nie ma znaczenia czy wcześniej był ktoś w związku czy też nie.
              A jak niby nazwać stan pop rozejściu się, kiedy już nie ma przy tobie nikogo i wracasz do pustego domu?
              Chcesz powiedzieć, że prawdziwie samotnym jest tylko taki co to od urodzenia do śmierci nikogo? Toż to absurd.
              Czy porzucona kobieta, którą mąż najpierw zdradził, a potem zostawił jest sama z własnego wyboru? Nie ma takich kobiet wymienionych na nowszy model po parunastu latach małżeństwa? Wybrały sobie model singla i mąż odchodząc pomógł im w realizacji tej opcji bo wyczuł jej potrzebę?
              Twój podział jest bardzo uproszczony.
              Rozumiem, że swoje tezy opierasz na otaczającym cię świecie. Każdy tak robi i nie mam o to pretensji. Chcę ci tylko uświadomić jedną rzecz. Twój świat jest za mały, a twoje obserwacje zbyt skąpe abyś się mógł wypowiadać o WSZYSTKICH kobietach. Owszem mów o tych, które poznałeś osobiście czy też obserwowałeś w swoim świecie, masz do tego prawo nie odbieram ci go. Ale nie pisz tak jakbyś poznał wszystkie kobiety na świecie i wszystko o nich wiedział, bo np. o mnie nie wiesz nic.
    • duza_madzia Re: Naprawdę skazani na samotność 03.10.11, 11:37
      stawiam na NaturE ! to dlatego jeden czlowiek jest atrakcyjny dla konkretnej jednostki a inny nie ,to zapach , fizjonomia, geny , zdolnosc przetrwania , "zdobycia pozywienia"- to cos co sprawia ,ze myslisz ,iz mozesz zalozyc rodzine, trwac w "dobie kryzysu", wychowac potomstwo .
      Samotnosc dotyka ludzi w zwiazkach i bedacych poza nimi , dotyka starszych i mlodszych i bez znaczenia jest tu plec
      Czasem masz wybor a czasem TY jestes czyims wyborem
      Wazne jest "JA" co moge zaoferowac i kogo szukam ... Nikt nie chce byc z "wiecznym pechowcem , ofiara losu , kula u nogi " Sam chcesz wybrac kogos najodpowiedniejszego dla siebie i przeciez bez znaczenia nie bedzie czy mozesz swobodnie wymienic mysli z nia , jej umiejetnosc radzenia sobie ze zwyklymi sprawami dnia codziennego , TO COS co Cie pociaga w NIEJ i Wasze preferencje seksualne ...
      Wszyscy szukamy najlepszego wyboru dla siebie smile

      ostatnie kuszenie ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja