staruszek_0
08.12.11, 12:16
Tę refleksję wzbudziła lektura książki, którą po kupieniu odstawiłem na półkę, a teraz wróciłem.
Chodzi o Harolda Welzera SPRAWCY, z podtytułem: "Dlaczego zwykli ludzie dokonuja masowych
mordów". W największym skrócie jest to analiza (głęboka, ponad 300 stron) zjawiska hitleryzmu.
Zatrważająca - bo nie jest łatwo znaleźć odpowiedź na pytanie, jak w ciągu zaledwie kilku lat
wielki naród niemiecki, wcale niegłupi przecież, nabrał przekonania, że nacja żydowska nadaje
się jedynie do likwidacji, że Polacy to półludzie, że Rosjanie i inni to tylko bydło robocze...
Wśród wyznawców tej ideologii znaleźli się TAKŻE intelektualiści, ludzie wybitni!
A dziś rozpowszechniane są próby manipulowania opowieściami o mgle, mordzie w Smoleńsku. Znajdują się grupy noszące swastyki, opluwające Żydów, albo wyróżniających się
kolorem skóry.
Czy wystarczy "inność", aby być napiętnowanym? Nie wszyscy wiedzą, że takie śliczne kurczaczki, potrafią zadziobać na śmierć wyróżniającego się osobnika. Czyżbyśmy byli do nich
podobni???