a.riss Re: wesolych swiat... 25.12.11, 09:52 Wesołych Świąt!!dla mnie to kpina,właśnie wczoraj moja córka próbowała popełnić samobójstwo..nie wiem jak jej pomóc..sama jestem ciężko chora,samotność w święta zabija!potrzebuje pomocy a nie wiem gdzie jej szukać..ale wszystkim innym Wesołych Świąt.! Odpowiedz Link
tadek.1965 Re: wesolych swiat... 25.12.11, 10:33 Spokojnych świąt. Aż człowiek nie wie co powiedzieć... Wczoraj chyba była kulminacja jeśli chodzi o ciśnienie świąteczne. Wszystko wraca do normy... PS. Gdyby córze było coś poważniejszego, to żadne szarlatany, wyłącznie do kogoś z IPiN w stolicy. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wesolych swiat... 25.12.11, 12:42 wybacz, ale ...nie odbieraj innym ludziom radości..... nie nazywaj kpiną.... jeśli próbowała to znaczy, że chce żyć...że daje znaki rodzinie, bliskim, jak jej trudno....że potrzebuje pomocy.... nie jesteś samotna...masz dziecko...na niej się skup... i nie wszystkim się cudownie układa.....ale sie staramy docenic magiczne chwile...dobry czas.... Odpowiedz Link
tadek.1965 Re: wesolych swiat... 25.12.11, 13:16 czarny.onyks napisała: > wybacz, ale ...nie odbieraj innym ludziom radości..... > nie nazywaj kpiną.... Nikt nikomu niczego nie odbiera. Pisałaś ostatnio coś o byciu w czyjejś skórze... > jeśli próbowała to znaczy, że chce żyć...że daje znaki rodzinie, bliskim, jak j > ej trudno....że potrzebuje pomocy.... Wszyscy samobójcy chcą żyć. Tylko nie swoim życiem. Nie jest łatwo odebrać sobie życie. To jedna z najtrudniejszych rzeczy. I rzadko się udaje, za pierwszym razem. > i nie wszystkim się cudownie układa.....ale sie staramy docenic magiczne chwile > ...dobry czas.... Dobry czas na samotność, chorobę i samobójstwo. Onyksie, odrobinę więcej empatii. Na święta. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wesolych swiat... 25.12.11, 14:06 Wyczerpuje mi się wór empatii..... i pójdę zjeść pyszny barszcz czerwony i pierożki... Odpowiedz Link
hellish_monster Re: wesolych swiat... 25.12.11, 12:49 ja w zeszłym roku miałam podobnie, tylko że taki problem z matką. z córką jak najszybciej do jak najlepszego psychiatry Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: wesolych swiat... 25.12.11, 14:43 Bardzo dobrze Cię rozumiem i absolutnie nie dziwię temu co czujesz. I tak bardzo delikatnie to wyraziłaś. Moje problemy są żadnymi w porównaniu z Twoimi, a i tak czasami nerwy mi puszczają. Nie wiem, co mógłbym Ci doradzić, bo wszystkiego już pewnie próbowałaś, ale na samotność najlepszym lekarstwem są ludzie, a tu jest nas trochę. Pisz z nami, albo tylko czytaj. Przynajmniej przez parę chwil oderwiesz się od swych zmartwień. Pozdrawiam Cię serdecznie Odpowiedz Link