Nowy start?

10.06.12, 14:11
"Zainspirowałem się" wątkiem o absurdach życia...

Myśleliście kiedyś (albo może macie coś takiego za sobą) o totalnym "nowym starcie" w życiu?
Nie, nie chodzi mi o związki, rozwody, itp. (chociaż to pewnie też jakoś jest wszystko ze sobą powiązane), tylko o zajęciu się zupełnie czymś innym, "przestawieniu" celów i priorytetów.
Praca w jako nauczyciel na Madagaskarze?
Własna kapela?
Malowanie obrazów?
Instruktor surfingu w Australii??

Potrafilibyście zostawić wszystko "za sobą" i rozpocząć od nowa?
    • zielonooka38 Re: Nowy start? 10.06.12, 14:15
      och Lesiu wink
      ja zaczęłam od zera 8 lat temu na Śląsku wink
      dziś z perspektywy czasu wiem ze to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu

      na nauczyciela się nie nadaje wink
      gram tylko czasem na nerwach
      malować lubię najlepiej wychodzą mi ściany w pokojachwink
      a instruktora z Australii chętnie poznam w celach naukowych wink

      potrafię zaczynać od zera ale dziś mi się nie chce
      • lesher Re: Nowy start? 10.06.12, 14:34
        > na nauczyciela się nie nadaje wink
        Jak to, doświadczenie z pacyfikowaniem nastolatek masz wink
        > gram tylko czasem na nerwach

        Tylko czasem???

        > malować lubię najlepiej wychodzą mi ściany w pokojachwink
        No widzisz, to już jakiś początek jest!!

        > a instruktora z Australii chętnie poznam w celach naukowych wink
        Ciekawe tylko, co to za badania by były big_grin?? Może jakieś szczegóły?
        • zielonooka38 Re: Nowy start? 10.06.12, 14:45
          oj Lesiu.. ja oaza słodyczy i spokoju na nerwach grywam wink i tak będę zaznawać

          mówisz, że szczegóły badań naukowych... a to się trzeba w projekt wpisać przecież nie będę publicznie zdradzać szczegółów wink
          • lesher Re: Nowy start? 10.06.12, 20:54
            > mówisz, że szczegóły badań naukowych... a to się trzeba w projekt wpisać przeci
            > eż nie będę publicznie zdradzać szczegółów wink

            No to przynajmniej jakiś zarys, wytyczne, cele wink
            • zielonooka38 Re: Nowy start? 11.06.12, 20:41
              wytyczne są przyjemne
              badania dogłębne
              a cel uświęca środki wink
    • green.amber Re: Nowy start? 10.06.12, 14:24
      takwinksmile
      • lesher Re: Nowy start? 10.06.12, 14:31
        No to co planujesz wink???
        • green.amber Re: Nowy start? 10.06.12, 14:44
          hihihi podobno Jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga powiedz mu jakie masz planywinksmile
          ale niech tam... jak już stwierdzę, że zrealizował się 1% mojej koncepcji - trzeci się dowieszwinksmile
          • lesher Re: Nowy start? 12.06.12, 00:18
            Weź pod uwagę, że telewizora ie posiadam wink
            • green.amber Re: Nowy start? 12.06.12, 09:27
              hihiwinksmile a pacz nie zauważyłam...
              obiecuję poinformować osobiściewinksmile zdecydowanie przed emisjąwinktongue_out
    • bez.pokory Re: Nowy start? 10.06.12, 16:13
      Cykor jestem i każda zmiana to dla mnie trzęsienie ziemi... może dlatego trzymam się kurczowo tego co już mam. Sama sobie czasem zaprzeczam, bo niby mówię, ze chciałabym czegoś innego, ze mam dosyć tego mojego życia, ale mimo wszystko tkwię sobie w nim spokojnie (czasem za spokojnie) i nie robię nic, coby się cokolwiek zmieniło.
      Chyba już tylko przypadek, opatrzność, los będzie musiał zmienić moje życie za mnie, bo ja sama raczej się nie odważę.
      • green.amber Re: Nowy start? 10.06.12, 16:21
        bez.pokory napisała:

        > Chyba już tylko przypadek, opatrzność, los będzie musiał zmienić moje życie za
        > mnie, bo ja sama raczej się nie odważę.

        hmmmmm mówisz - masz... pewnie zaraz coś wymyślą winksmiletongue_out
    • maniek2000 Re: Nowy start? 10.06.12, 16:24
      eee wy mlodzi se mozecie marzyc o nowych startach, planach i realizacji tychże....
      mnie staremu, juz cza mysleć co tu po mnie zostanie, jak trzeci filar stoi - co by cos potomnym zostawic
      no ale to jest was czas bawcie sie korzystajcie, cieczcie i nauki z tego wyciagajcie... ! smile

      z softowych rzeczy fajnie jest se pojechac na 2-3 tyg do obcego kraju bez celu, ładu i skladu, moze i nawet na stopa (choc nie koniecznie - w pociagach sie fajnych ludzi tez poznaje...) i dotknac troche kontaktu ze czlowiekiem na innej plaszczyznie, zobaczyc czy mozna jeszcze polegac na pomocy ludzia obcego...
    • torado Re: Nowy start? 10.06.12, 16:31
      lesher napisał:

      > "Zainspirowałem się" wątkiem o absurdach życia...
      >
      > Myśleliście kiedyś (albo może macie coś takiego za sobą) o totalnym "nowym star
      > cie" w życiu?
      > Nie, nie chodzi mi o związki, rozwody, itp. (chociaż to pewnie też jakoś jest w
      > szystko ze sobą powiązane), tylko o zajęciu się zupełnie czymś innym, "przestaw
      > ieniu" celów i priorytetów.
      > Praca w jako nauczyciel na Madagaskarze?
      > Własna kapela?
      > Malowanie obrazów?
      > Instruktor surfingu w Australii??
      >
      > Potrafilibyście zostawić wszystko "za sobą" i rozpocząć od nowa?

      Tak!!! Ja właśnie zmieniam zawód i będę robić, ma nadzieję wink to co sprawia mi frajdę...smile
    • butellishka Re: Nowy start? 10.06.12, 17:39
      ja to dzisiaj rano całkiem nieźle chciałam zastartować wink kurde, czasem boję się sama siebie.

      i o - niedziela to zdecydowanie mój najmniej ulubiony dzień tygodnia suspicious
      • maniek2000 Re: Nowy start? 10.06.12, 18:04
        moj mniej - cza umyc glowe i sie ogolic!!!
        jak narazie czekam, az mi sie zachce....
        moze chwile pozniej... smile
        • stefcia41 Re: Nowy start? 10.06.12, 19:33
          Z wielu powodów nie potrafiłabym.
          Jeden, główny ma 7 lat a ja odpowiedzialność za niego.
          • zielonooka38 Re: Nowy start? 10.06.12, 19:40
            Stefa - dzieci są bardzo odporne i szybko się klimatyzują
            moja miała 8 lat jak przewróciłyśmy nasz świat do góry nogami wink
            • stefcia41 Re: Nowy start? 10.06.12, 19:47
              Owszem Zielona, owszem.
              Dlatego wszelkie zmiany były , są i będą związane nie ze mną ale z nami.
              A ja sama , tylko ja, nie mam takich planów.
    • sm0czy-ca Re: Nowy start? 10.06.12, 19:44
      Tak! Zamierzam wszystko zmienić. Nie życiowe cele, ale po prostu zrealizować coś o czym marzyłam od bardzo dawna. Odważyć się wreszcie.
      A Ty zamierzasz "restartować" swoje życie?
      • lesher Re: Nowy start? 10.06.12, 20:39
        > Tak! Zamierzam wszystko zmienić. Nie życiowe cele, ale po prostu zrealizować co
        > ś o czym marzyłam od bardzo dawna. Odważyć się wreszcie.

        Ha, nie bądź czajnik - pochwal się!

        > A Ty zamierzasz "restartować" swoje życie?
        A wiesz, cały czas się zastanawiam...
        • sm0czy-ca Re: Nowy start? 11.06.12, 23:54
          Przeprowadzam się!smile muszę jeszcze tylko znaleźć pracę na śląsku od wrześniatongue_out
          Dla mnie to zmiana o 180 stopni. Ogromny krok w przódsmile

          Masz konkretny pomysł i wahasz się czy go zrealizować czy doskwiera Ci to co jest teraz i jeszcze nie wiesz co zmienić?
          • lesher Re: Nowy start? 12.06.12, 00:21
            Z Krakowa się chcesz wyprowadzić??
            Mnie w pewnym sensie doskwiera co jest, bo to trochę taki stan zawieszenia.
            Ale nie o to mi chodziło - raczej o taką totalną zmianę, nie ewolucyjną tylko rewolucyjną. Przewartościowanie tego co dotychczas się robiło.
            • stefcia41 Re: Nowy start? 12.06.12, 00:40
              <<Ale nie o to mi chodziło - raczej o taką totalną zmianę, nie ewolucyjną tylko rewolucyjną. Przewartościowanie tego co dotychczas się robiło. >>
              Zdajesz sobie sprawę,że każdy może to inaczej odbierać?
              Dla jednych Australia to będzie naprawdę Australia a dla innych Australią będzie wyprowadzka do innego miasta czy złożenie pozwu rozwodowego np.
            • sm0czy-ca Re: Nowy start? 12.06.12, 23:40
              Gdybym mieszkała W Krakowie to byłoby super. Kraków to po prostu najbliższe duże miasto, po którym ktoś może identyfikować gdzie mniej więcej jestem dostępna. Kraków tez brałam pod uwagę, ale w Katowicach mam studia i nie jest to miasto tak przeładowane studentami jak Krakówsmile

              Czyli np. z szefa firmy na "strugacza" desek surfingowych, bo to fajne zajęcie? Ok, kumamsmile
              A co Ci doskwiera najbardziej?
    • jejek11 Re: Nowy start? 10.06.12, 22:00
      > Potrafilibyście zostawić wszystko "za sobą" i rozpocząć od nowa?

      o tak, często mi się wydaje, że tak.

      Ale na szczęście zawsze nadchodzi ranek.
      • lesher Re: Nowy start? 10.06.12, 22:23
        Dlaczego "na szczęście"?
        • jejek11 Re: Nowy start? 10.06.12, 22:31
          wywracanie życia do góry nogami nie zawsze jest wskazane. i nie zawsze kończy się dobrze.
          • lesher Re: Nowy start? 10.06.12, 22:46
            Jak ja lubię te słowa-klucze: "zawsze", "nigdy" suspicious
            • jejek11 Re: Nowy start? 11.06.12, 20:38
              tu było "NIE ZAWSZE". Zmienia postać rzeczy.
    • duza_madzia Re: Nowy start? 11.06.12, 11:43
      Jestem tchórzem więc boję się wszelkich zmian i "niespodzianek " - źle mi sie kojarzą
    • beja_81 Re: Nowy start? 11.06.12, 13:55
      myślę, że tak, ale potrzebowałabym jakiegoś impulsu wink
    • ane-tal Re: Nowy start? 11.06.12, 14:26
      Tak, ale tylko wtedy kiedy miałabym zaplecze finansowe.
    • robert.83 Re: Nowy start? 11.06.12, 16:46

      Lesher,

      Nie dalej jak wczoraj, 10.06.12 o godzinie 10:03 29-letnia wysportowana użytkowniczka zaproponowała na tym forum wyjście do kina lub na spacer. To jak wiele nagle się pojawiło przeszkód przytaczanych przez raczej-zainteresowanych pokazuje naszą zdolność do zmiansmile.

      My nie tylko nie jesteśmy zdolni do tego, żeby pojechać do Australii ganiać się z rekinami. Nie jesteśmy zdolni spontanicznie przejść na drugi koniec ulicy!smile

      Ale odpuszczając na chwilę realia...

      Myślimy - tzn ja myślę. Często i z przyjemnością.
      Szczególnie w chwilach kiedy moje aktualne poczynania zdają się być błądzeniem w kółko.
      Myśl typu: "I to ma tak być?! I tak mam się bujać następne 20-30 lat?"

      Raz w życiu poszedłem na jogę (opisane w innym moim słowotokuwink) i wyniosłem z tego tylko jedno zdanie: "Know your need", "Poznaj swoją potrzebę". I staram się doceniać te chwile, kiedy sięgam wgłąb i pytam siebie czego tak naprawdę chcę.

      Czego Ty byś chciał w tej Australii? Lepszej pogody? Większych szans? Zmiany dzisiejszych zobowiązań na nowe? To wszystko jest do dostania.
      Ale jeśli wydaje Ci się, że zamienisz swoje zobowiązania na brak zobowiązań, swoje problemy na brak problemów... to... Ci się wydajesmile. Przede wszystkim z Tobą (czy mną) pojedziesz Ty (i analogicznie ja)... ze wszystkimi niedostatkami, ew. kompleksami, wadami, manierami itp.
      Gdybym ja miał przyznać szczerze ile w marzeniach o nowym starcie jest utopii a ile realiów, to chyba byłoby w tym więcej tego pierwszego. Niestety.
      Co nie zmienia faktu, że myśl bardzo jara wink.
      • stefcia41 Re: Nowy start? 11.06.12, 16:53
        Ile razy już wyznawałam Tobie miłość Robercie? wink
        Ale z tą utopią to prawda.
      • czarnamajka75 Re: Nowy start? 11.06.12, 18:04
        ...hmmm nie mogę znaleźć " lubię to " smile Zazdroszczę Ci Robercie tego dogłębnego i nie pesymistycznego spojrzenia na rzeczywistość- szacun.
      • lesher Re: Nowy start? 11.06.12, 21:08
        > My nie tylko nie jesteśmy zdolni do tego, żeby pojechać do Australii ganiać się
        > z rekinami. Nie jesteśmy zdolni spontanicznie przejść na drugi koniec ulicy!smile

        Wiesz, wyjazd do rekinów w Australii może czasem wydawać się dużo prostszy big_grin

        > Czego Ty byś chciał w tej Australii? Lepszej pogody? Większych szans? Zmiany dz
        > isiejszych zobowiązań na nowe? To wszystko jest do dostania.

        Spróbowania czegoś kompletnie nowego? Odcięcia "ogona"? Zrealizowania pasji? Niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać....

        > Co nie zmienia faktu, że myśl bardzo jara wink.
        Ha! Widzisz!
        Tkwi tam gdzieś, jak cierń... Przywalony grubymi pokładami racjonalności, mimo wszystko czasem uwiera (słabiej lub mocniej).
        A może ta "alternatywna ścieżka" to jest właśnie TO?

        • stefcia41 Re: Nowy start? 12.06.12, 00:04
          Wiecie co..okazuje się,że nieraz wystarczy przypadek, zbieg okolicznośći i myśl zaczyna docierać do mózgu .
          Powoli sie przedziera ale jednak .
          • green.amber Re: Nowy start? 12.06.12, 09:26
            znaczy szczęśliwe zbiegi okoliczności, którym pozwalamy zadziałać??winksmile
            ścieżki neuronowe czy jakoś tak się czasem muszą pootwierać, poprzecierać…winksmile
            żeby im to ułatwić czasem warto poprzyglądać się własnym poglądom, przekonaniom i zrobić z nimi wiosenne porządki, przewietrzyć albo wyrzucić, sprawdzić czy przypadkiem nie jest dokładnie odwrotnie niż się było przekonanym…winksmile
          • czarny.onyks Re: Nowy start? 15.06.12, 19:38
            stefcia41 napisała:

            > Wiecie co..okazuje się,że nieraz wystarczy przypadek, zbieg okolicznośći i myśl
            > zaczyna docierać do mózgu .
            > Powoli sie przedziera ale jednak .
            >

            też tak mam ...ale po drodze, gdy myśl sie przedziera....napotyka po drodze przeszkody...strach.....lenistwo...niedowierzanie...zniechęcenie...

            i myśl umiera po drodze....
      • sm0czy-ca Re: Nowy start? 12.06.12, 00:00
        E tam, jak czasem specjalnie kombinuję nową drogę do znanego mi miejsca, żeby nie było rutynybig_grin ryzykuję tylko tym, że się zgubiębig_grin
    • jeriomina Re: Nowy start? 13.06.12, 10:12
      Ja od roku już żyję innym życiem. Pewne rzeczy zostały (praca, mieszkanie) ale większość całkowicie się zmieniła. Zmieniłam status z mężatki na singla. Zaczęłam grać w dwóch kapelach - jedna rockowa, druga metalowa. Zaczęlam chodzić na karaoke. Zaczęłam podróżować po Polsce i Europie. Zaczęłam się spotykać z różnymi facetami.
      Żyję teraz trochę takim życiem jak powinnam była 10 lat temu smile
      Mając 20+ chciałam spokoju, rodziny, stabilizacji.
      Mając 29+ wszystko to porzuciłam i "nadrabiam" stracony czas.
      • ane-tal Re: Nowy start? 13.06.12, 10:22
        Kiedyś myślałam , że Ty Jeriomino jesteś skrzypaczką smile
        • jeriomina Re: Nowy start? 13.06.12, 10:25
          Ależ jestemsmile
          • ane-tal Re: Nowy start? 13.06.12, 10:45
            Czyli jednak tak smile - wyobrażałam sobie ciebie komponująca i grająca w filharmonii albo gdzieś w tym stylu. Z tymi zespołami to mnie zaskoczyłaś a odmiana stylu w którym grasz - dowiodła, że nic nie wiem zbytnio na ten temat.
            • ane-tal Re: Nowy start? 13.06.12, 10:48
              Nie chodzi o punk'a czy metal - kiedyś użyłaś innego sformułowania i musiłam sobie poszukać coś na ten temat smile
              • jeriomina Re: Nowy start? 13.06.12, 11:10
                Jedna kapela to metal progresywny smile
                A druga - mix Grechuty z Turnauem, Myslovitz i Wilkami big_grin
                • ane-tal Re: Nowy start? 13.06.12, 11:13
                  No o tym metalu progresywnym sobie musiałam poczytać smile
      • wiem_i_powiem Re: Nowy start? 13.06.12, 11:03
        > Żyję teraz trochę takim życiem jak powinnam była 10 lat temu smile
        > Mając 20+ chciałam spokoju, rodziny, stabilizacji.
        > Mając 29+ wszystko to porzuciłam i "nadrabiam" stracony czas.

        Zmiana twoich priorytetów wynika z właściwego przewartościowania celów albo z faktu, że ktoś ci bardzo obrzydził poprzedni schemat. Wcześniej stabilizację miał dać związek, teraz stabilizację po związku dają podróże, spotkania towarzyskie, gra w kapeli.
        • jeriomina Re: Nowy start? 13.06.12, 11:15
          Hm, gra w kapelach jest raczej kwestią spełniania marzeń, podróże są punktami w kalendarzu, których wyczekuję...
          Czasem czuję jednak jakiś brak bazy, gdy pomyślę, że nie wiem, czy np. będę mieć znów swoją rodzinę, dziecko...
    • alizia42poznan Re: Nowy start? 15.06.12, 17:34
      Myślę, że w każdej chwili można zacząć nowy start.Pozytywne myśli przyciągają pozytywne zdarzenia, pozytywnych ludzi...
    • fuks0 Re: Nowy start? 16.06.12, 00:11
      > Myśleliście kiedyś (albo może macie coś takiego za sobą) o totalnym "nowym star
      > cie" w życiu?

      Nie i na chwilę nie widzę powodu by to robić. Nie po to wkładam wysiłek w odpowiednie jego ułożenie, by to potem burzyć. Najmniejszy sens widzę w drastycznej zmianie wykonywanego zawodu (chyba, że ktoś by mi zaproponował kilkaset tysięcy złotych za granie w piłkę nożną :p).
      • jeriomina Re: Nowy start? 16.06.12, 00:23
        Młodziutki jeszcze jesteś.
        • fuks0 Re: Nowy start? 16.06.12, 00:35
          W miarę młody może i tak, młodziutki już raczej nie jestem.
          • jeriomina Re: Nowy start? 16.06.12, 00:47
            Mnie też się kiedyś wydawało że idę wytyczoną ścieżką smile
            Życie lubi weryfikować tych, co się zarzekają.
            Ale oczywiście powodzenia w realizacji planów życzę wink
            • fuks0 Re: Nowy start? 16.06.12, 01:31
              > Mnie też się kiedyś wydawało że idę wytyczoną ścieżką smile
              > Życie lubi weryfikować tych, co się zarzekają.
              > Ale oczywiście powodzenia w realizacji planów życzę wink

              W moim przypadku nie chodzi o jakąś z góry wyznaczoną ścieżkę (tj. np. zrobię wszystko by zostać najlepszym chirurgiem w kraju/znanym aktorem itp. itd.) i niedopuszczanie jakichkolwiek zboczeń z niej. Mam po prostu pewną grupę zawodów, których wykonywanie w przyszłości do siebie dopuszczam (innych ale jednocześnie i podobnych do obecnego), choć wszystkie z nich mają pewne cechy wspólne. Oczywiście to "dopuszczam" tyczy się okresów, w których nie byłbym zmuszony z przyczyn finansowych do pracy na jakimkolwiek stanowisku - a i takie okresy mogą się w życiu oczywiście zdarzyć.

              Wiem czego chcę/nie chcę, wiem czego mi potrzeba, wiem w czym jestem dobry, wiem także w czym bym się nie sprawdził/czego robić bym nie chciał. Doszedłem do tego rozwijając z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej własną samoświadomość. Czy moje oczekiwania wobec życia, pracy mogę się zmienić wraz wiekiem? Pewnie! Ale to, że będą to zmiany diametralne jest bardzo mało prawdopodobne.

              > Ale oczywiście powodzenia w realizacji planów życzę wink

              Dziękuję smile
              • sm0czy-ca Re: Nowy start? 17.06.12, 11:32
                "Doszedłem do tego rozwijając z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej własną samoświadomość."
                Tzn? Próbowałeś nowych rzeczy i oceniałeś chcę/nie chcę, lubię/nie lubię?
                • fuks0 Re: Nowy start? 17.06.12, 14:41
                  Niedokładnie. Obserwowałem siebie (tak, wiem dla niektórych może to nieco dziwnie zabrzmieć),
                  obserwowałem jak co na mnie działa/wpływa, jak się w danej pracy/stanowisku/sytuacji czuję. Pracowałem w kilku miejscach, na kilku stanowiskach dzięki temu zdobyłem nieco wiedzy na temat siebie (i nie tylko zresztą). Analogiczne obserwacje poczyniłem także w sferze poza-zawodowej.
    • lilyrush Re: Nowy start? 18.06.12, 21:47
      robiłam juz rożne wariactwa- zmieniałam praktycznie "zawód", przeprowadzałam sie z dzieckiem na drugi koniec świata. I skończyło sie na pracy wypadkowej z tych 2 i mieszkaniu w Wawie. Bo tak mi jest najlepiej. I z czasem pojawiają sie przyległości- a to 6-cio latek, a to kot co mnie kocha i tylko mnie, a to rodzice, którzy coraz bardziej zaczynają mnie potrzebować

      Na co dzien w pracy zawodowej ja żyję zmianami, ja je ludziom wprowadzam, ja ich do nich przekonuje. Nie boje sie. A prywatnie żyje tak, żeby mi było dobrze smile Za chwileczkę sie przeprowadzam do nowego mieszkanka smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja