lesher
10.06.12, 14:11
"Zainspirowałem się" wątkiem o absurdach życia...
Myśleliście kiedyś (albo może macie coś takiego za sobą) o totalnym "nowym starcie" w życiu?
Nie, nie chodzi mi o związki, rozwody, itp. (chociaż to pewnie też jakoś jest wszystko ze sobą powiązane), tylko o zajęciu się zupełnie czymś innym, "przestawieniu" celów i priorytetów.
Praca w jako nauczyciel na Madagaskarze?
Własna kapela?
Malowanie obrazów?
Instruktor surfingu w Australii??
Potrafilibyście zostawić wszystko "za sobą" i rozpocząć od nowa?