Samotność z podziałem na płeć....

17.07.12, 20:40
Czy mi się wydaje ,że kobiety bardziej przeżywają samotność ?
    • stefcia41 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 20:46
      Tzn?
    • butellishka Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 20:49
      kobiety się do tego przyznają, że im samotność doskwiera i że im z tym źle
      a ten taki podgatunek, co to kiedyś mężczyzną można było nazwać - się nie przyzna, ale czasem przeżywają nawet bardziej...
      • 7stefan7 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:10
        sama jesteś podgatunek suspicious
        • butellishka Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:21
          spadaj big_grin
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 20:56
      e, chyba nie - chyba jest na odwrót
      wydaje mi się, że mamy więcej możliwości wypełnienia wolnego czasu, zajęcia się "czymś", zaangażowania
      ale to może tylko moje zdanie?
    • jeriomina Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 20:57
      Nie, tylko mężczyźni nie mówią o uczuciach. Oni w ogóle mają problem z werbalizacją czegokolwiek tongue_out
      • 7stefan7 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:11
        biedna jesteś żę takich spotykasz tylko
    • to_ja_pisze Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:12
      Mężczyźni bardzo szybko przestają życ samotnie, nie dają rady na dłuższą metę bez pewnych rzeczy to też mniej narzekają.
      • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:16
        Kobiety też potrafią zaliczać jednego faceta za drugim.
        • to_ja_pisze Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:25
          Nie twierdzę, że takich kobiet nie ma. Chodzi mi o to, że gro facetów odchodzi już do innych kobiet-tak przynajmniej jest bardzo często przy rozwodach. Nie są ani przez minutę samotni.
          • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:31
            Na pewno odchodzą do innych kobiet? Nie do mężczyzn? Bo trudno mi uwierzyć, że kobieta może innej kobiecie zrobić świństwo i odbić męża (chłopaka). Kobiety przecież tak nie robią. To mężczyźni są wszystkiemu winni.
            • to_ja_pisze Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:43
              Znam jeden przypadek, że odszedł do faceta, reszta odeszła do troskliwych kobiet, które ratowały misiów od żon, z którymi oni już dawno nie spali i nic ich z nimi nie łączyło.
              • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:56
                Biedne, naiwne kobietki - ofiary podłych, chutliwych samców. Jak brzmi to powiedzenie? Jak suka nie da...
                • to_ja_pisze Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:01
                  Ja nie uważam się na biedną i naiwną. Chętnie bym się pospierała na żywo- to mi się seksistowsko kojarzy z niezłym godzeniem się.
                  • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:16
                    Jeżeli facet albo kobieta odchodzi do kogoś innego, to tego związku dawno już nie ma. I winę za to ponoszą obie strony (przeważnie). Ja się nie znam, ale wydaje mi się, że jeżeli jest się w związku szczęśliwym to nie szuka się kochanka(i). A przedstawiciele nierogacizny zdarzają się i wśród mężczyzn i wśród kobiet.
                    Chodzi mi jedynie o to, że nie każdy facet to świnia. Często są to parzystokopytne stworzenia z porożem.
                    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:24
                      a mi się takie pytanie nasuwa - na odwrót - czy jeśli szuka się poza związkiem kochanka/i to jest się nieszczęśliwym w aktualnym związku?
                      • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:40
                        To co napisałem, to jedynie moje przypuszczenia. Nie twierdzę, że się nie mylę. Być w szczęśliwym związku i szukać kochanki? Jeżeli mówimy o sytuacji - raj jest tam, gdzie ona jest - to nie wyobrażam sobie poszukiwania kochanki. Przy związku otwartym już tak (jeżeli przyjąć, że takie związki istnieją). I nie ma mowy o byciu w tym przypadku nieszczęśliwym.
                        • stefcia41 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:44
                          A jaki to jest związek otwarty?
                          • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:47
                            Ja tam nie wiem.
                            • stefcia41 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:53
                              No ja też nie, dlatego pytam.
                              Słyszałam o higienicznym, może to podobne?
                              • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:58
                                Taki książkowy przykład: Mikael Blomkvist - redaktorka naczelna jego gazety - jej mąż. Mąż wie o kochanku żony i to mu nie przeszkadza.
                                • stefcia41 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 23:01
                                  Aha. dawno to czytałam, nie pamiętałam i na innych wątkach się skupiałam wink
                    • to_ja_pisze Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:33
                      wink)
                      Nie każdy facet to świnia, nie o to mi w sumie chodziło. Chodziło mnie o to mianowicie, że faceci nie znoszą próżni. Nie twierdzę, że to jest złe. Tak jest. Facet bez baby życ nie może (sex), a samotna baba dziwaczy albo dzieci sama chowa i nie ma czasu na nowe amory. Więcej kobiet zostaje samotnych.
                      • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:45
                        Kobiety też nie znoszą próżni. Choć przyznaję, że w pewnych sytuacjach (posiadanie potomstwa) utrudnia im lub wręcz uniemożliwia znalezienie nowego partnera.
                        Ps. Samotni faceci też dziwaczeją. Sam znam co najmniej jednego starego, zdziwaczałego capa.
                        • to_ja_pisze Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:59
                          Ciekawe czy wie co o nim myślisz.
                          • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 23:05
                            Akurat tego, co o nim sądzę nie ukrywam przed nim tongue_out
                            www.youtube.com/watch?v=RxWPM-SAaWQ&feature=related
                            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 23:18
                              no tak, dokładnie tego się obawiałam i domyślałam zarazem...
                              ech...
                              • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 18.07.12, 00:02
                                Bo ja mam podobnie jak ma Onyks. Bez kobiety dziczeję i tracę na wartości.
                                • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Samotność z podziałem na płeć.... 18.07.12, 00:21
                                  ekhemmm... no tak...
                                  zapewne nie jestem tą właśnie kobietą, przy której zyskałbyś na wartości i nie dziczał - ale może dasz się jednak w tym roku namówić na jakiś koncert z tych, co tu w okolicy pełno ma być?
                                  wink
                                  no kto, jak kto, ale Ty masz najbliżej big_grin
                                  • stefcia41 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 18.07.12, 06:18
                                    ekhemmmm....zapewne nie Panzerna...
                                    woli siedzieć i dziczeć dalej wink
                                    • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 18.07.12, 20:53
                                      Jak Ty mnie dobrze znasz Stefa tongue_out
                                      • stefcia41 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 18.07.12, 22:28
                                        Na całe szczęście nie znam Ciebie.
                                        To są tylko moje obserwacje "forumowe"
                                  • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 18.07.12, 22:01
                                    Fakt, mam blisko. Ale jednak nie dam rady.
                                • czarny.onyks Re: Samotność z podziałem na płeć.... 09.02.14, 11:29
                                  silencjariusz napisał:

                                  > Bo ja mam podobnie jak ma Onyks. Bez kobiety dziczeję i tracę na wartości.

                                  matko z córką...
                                  a kiedy ja tak napisałam....
                                  big_grin big_grin big_grin

                                  zaczynam się bać swojej...,,twórczości'' forumowej....big_grin big_grin

                                  ale, że ja bez kobiety???suspicioussuspicioustongue_out
                • zielonooka38 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 18.07.12, 08:20
                  silencjariusz napisał:

                  > Biedne, naiwne kobietki - ofiary podłych, chutliwych samców. Jak brzmi to powie
                  > dzenie? Jak suka nie da...

                  wczoraj się ugryzłam w język ale przespałam się ale że rano nadal mnie to ":gniecie" tak sobie pozwolę...
                  sami faceci sprowadzacie się do roli bezmózgiego stwora co włazi na każda dupę - tym stwierdzeniem oczywiście - więc tłumaczenie zdrady że jak ona nie da to nie weźmie jest co najmniej śmieszne,
                  • silencjariusz Re: Samotność z podziałem na płeć.... 18.07.12, 17:26
                    Nie tłumaczę zdrady. Zwracam jedynie uwagę, że z kimś faceci zdrady się dopuszczają. I są to zazwyczaj kobiety świadome tego, że ich kochanek jest mężem i ojcem. Kobiety również zdradzają. I robią to pewnie prawie tak często jak mężczyźni.
                    Ciekaw jestem jak określisz kobietę, która pozwala włazić na siebie bezmózgiemu stworowi.
                    • zielonooka38 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 18.07.12, 19:26

                      pomimo moich doświadczeń, uważa że faceci to istoty samodzielnie myślące, posiadające wolna wole i rozum, potrafiący odróżnić dobro od zła i nie kierujący się tylko chucią dlatego powyższe sprowadzanie ich do roli bezmózgich istot kierujących się tylko chucią mnie troszkę drażni choć w samym stwierdzeniu jest sporo powiedzmy "mądrości ludowej" - dowodzi, tylko że jesteśmy bardziej opanowane i ciut mądrzejsze wink
    • zielonooka38 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:23
      ja tam myślę, że samotność nie ma płci
      to stan ducha
      • to_ja_pisze Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:28
        filozoficznie
        • zielonooka38 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:33
          że ja?
          filozoficznie??
          no cóż i mnie się czasem zdarza nie tylko o kawie, żarciu i dupach wink
          • to_ja_pisze Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:44
            Wymienione przez ciebie tematy są jednakże niezwykle wdzięczne.
            • stefcia41 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:53
              Już cała żółć została wylana?
              Czy jeszcze ktoś ma zapas? wink
              • zielonooka38 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:56
                Stefa ja mam jeszcze ze dwie beczki kcesz???
                ale ja nie żartuję za tydzień kapiemy sie w fontannie wink
              • to_ja_pisze Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 21:59
                ???
                • stefcia41 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:01
                  A czemu się Tojka dziwi? smile
                  • to_ja_pisze Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:06
                    Temu:
                    Już cała żółć została wylana?
                    Czy jeszcze ktoś ma zapas?
                    • stefcia41 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 17.07.12, 22:08
                      A bo niektórzy jacyś nerwowi czy jak wink
    • ann.0 a...samotnośc po męsku to... 17.07.12, 23:48
      ....?
      Ja kobieta, więc ...wiedzy o męskiej samotności nie posiadam.
      Myslę, że mężczyźni nie chcą pokazywać,że cierpią....
      • maniek2000 Re: a...samotnośc po męsku to... 18.07.12, 11:00
        samotnosc jako uczucie pewnie jest tak samo bolesne dla dziewczyn jak i chlopakow,
        duzo w sumie zalezy od wrazliwosci danej osoby

        samotnosc ja to z uczuciami bywa, jest uniwersalna
        jak to jeden pan pisol i spiewoł:

        Whisky moja żono, jednak Tyś najlepszą z dam.
        Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam.
        Mówią whisky to nie wszystko, można bez niej żyć.
        Lecz nie wiedzą o tym,
        Że najgorzej w życiu,
        To samotnym być, to samotnym być.
        • zielonooka38 Re: a...samotnośc po męsku to... 18.07.12, 11:34
          czyli jednak - stan duchawink
          • maniek2000 Re: a...samotnośc po męsku to... 18.07.12, 12:36
            a wiadomo co na ducha upadki
            no nie stefcia wink
        • ann.0 Re: a...samotnośc po męsku to... 18.07.12, 19:03
          www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY
    • monteblack Re: Samotność z podziałem na płeć.... 18.07.12, 17:18
      Ja czasem mam wrażenie,że to otoczenie osób "samotnych" ma większy problem z tym stanem,niż pseudosamotne osoby...I,że jak nie masz męża,tudzież chłopaka który codziennie o 15.30 sterczy jak jołop pod Twoja pracą to nie masz również też kolegi,kochanka,przyjaciela czy tam jak go zwał i popołudnia spędzasz wyjąć w poduszkę.Takie moje ostatnie spostrzeżenie...
    • marcin295 Re: Samotność z podziałem na płeć.... 22.07.12, 23:26
      Ja sądzę, że samotność bardziej dotyka mężczyzn. Kobieta zawsze znajdzie kogoś kto ją zechcę, wystarczy popatrzeć na ogłoszenia w internecie - oferty kobiet mają 100 razy więcej odwiedzin. Nawet jeśli kobieta jest brzydka, to ktoś zechcę ją przelecieć nie dla przyjemności, ale po to by mieć zaliczone o jedną kobietę więcej. A mężczyzna jak jest nieatrakcyjny to nie ma szans na jakiekolwiek zainteresowanie ze strony kobiet...
      • ania.wander Re: Samotność z podziałem na płeć.... 09.02.14, 03:11
        Kolego tyle że zaliczenie kobiety rujnuje jej psychikę bo my kobiety seks łączymy z uczuciami.
        I będziemy o takim myślały bardzo długo a tym czasem taki zapomni o nas po pierwszym stosunku.
    • flakns Re: Samotność z podziałem na płeć.... 09.02.14, 12:23
      A skąd kobiety wiedzą jak samotność przeżywają mężczyźni?? Pytanie można oczywiście zadać w drugą stronę. Kobiety są bardziej uczuciowe a faceci obojętni i bezwzględni... polemizował bym uncertain.
      W ogóle zdecydowanie przychylny jestem do opinii, że podział na płci w kwestii samotności jest niewłaściwy, otoczenie jakie taką osobę otacza już ma na to wpływ. Niektóre osoby potrafią świetnie się kamuflować, nie pokazywać "wnętrzności". Ale ogólnie, każdy jest inny, każdy inaczej czuje i przeżywa... niezależnie od tego ca ma między nogami wink.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja