Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała...

20.11.12, 19:12
"Nie masz szczęścia w miłości" - poczułam się jakby mi ktoś dał w twarz.
No owszem, situejszyn jest takie, że mam za sobą 2 długie związki, z czego jeden małżeński (plus jeden parutygodniowy epizod, najbardziej zakręcony i zakończony z hukiem), obecną relację niedookreśloną.
Mężczyznom się podobam ale albo mnie nie chcą bo się boją - jestem silna, konkretna, szczera. Ale potrafię być miękka, potrafię być oddana. No ale to trzeba mnie poznać. Albo są tacy którzy chcą ale ja ich nie chcę bo mnie kompletnie nie pociągają, a jak ja bardzo, bardzo chcę kogoś, to ten ktoś sam nie wie, czego chce tongue_out
Może i ona miała rację...
    • ane-tal Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 19:50
      Nie łam sie , nie jesteś sama...
    • kamawi13 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 20:38
      Takich jak Ty jest nas więcej...
      Faceci nie dorośli do związków...
      • uny Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 21:05
        tiaaa
        • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 21:40
          No niestety.
          • lesher Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 21:51
            To może target powinnyście zmienić... tacy koło 60 może już będą odpowiednio dojrzali suspicious
            • stefcia41 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 21:55
              No i zdenerwowali nam Lesia big_grin
              • lesher Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:02
                Eee tam, od razu zdenerwowali...
            • butellishka Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 21:55
              lesher napisał:

              > To może target powinnyście zmienić... tacy koło 60 może już będą odpowiednio dojrzali suspicious

              niektórzy nawet w wieku 80 lat nie będą dojrzali wink
              a właściwie to... większość suspicious
              • lesher Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:08
                Wychować sobie musisz wink
                I pomatkować tongue_out
                • uny Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:09
                  ale żeby po przedszkolach szukać?
                  • lesher Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:14
                    De gustibus non est disputandum
                    • uny Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:16
                      lesher. ty myślisz że 20-kę wychowasz? HAHAHAHA
                      • lesher Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:30
                        Może to kwestia determinacji big_grin
                        • to_ja_pisze Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:39
                          powodzenia
            • kamawi13 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 06:28
              Faktycznie tacy koło 60 są bardziej zainteresowani, tylko to nam zostało crying
      • silencjariusz Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 21:45
        To może uściślijmy, żeby nie było niepotrzebnych kontrowersji. Chodzi o to, że faceci nie dorośli do Waszej wizji związku? wink tongue_out
        • butellishka Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 21:54
          silencjariusz napisał:

          > To może uściślijmy, żeby nie było niepotrzebnych kontrowersji. Chodzi o to, że
          > faceci nie dorośli do Waszej wizji związku? wink tongue_out

          bravo!!! big_grin
        • samysliciel_2.0 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:07
          na pewno się mylisz wink
          • silencjariusz Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:17
            Nie wiem czy to prawda ale faceci nawet w związki małżeńskie wstępują. I podobno kochają te swoje żonki. I co zupełnie jest dla mnie niezrozumiałe: potrafią z jedną kobietą wytrzymać całe życie. Ale to już chyba bajka o żelaznym wilku wink
            • stefcia41 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:18
              Bajka
            • samysliciel_2.0 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:24
              Baju baju
              Takie rzeczy tylko w erze były,
              ery nie ma - się skończyły wink
              • silencjariusz Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:29
                Więc jednak rozwód przede mną? Ale ja jeszcze nie poznałem swojej przyszłej, byłej żony wink
                Mówcie co chcecie. Są pary które razem przejdą przez życie.
            • fatalny_kasztan Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:25
              > Nie wiem czy to prawda ale faceci nawet w związki małżeńskie wstępują. I podobn
              > o kochają te swoje żonki.

              Też tak słyszałem.
            • kamawi13 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 06:31
              to ja na takich nie trafiam...

              silencjariusz napisał:

              > Nie wiem czy to prawda ale faceci nawet w związki małżeńskie wstępują. I podobn
              > o kochają te swoje żonki. I co zupełnie jest dla mnie niezrozumiałe: potrafią z
              > jedną kobietą wytrzymać całe życie. Ale to już chyba bajka o żelaznym wilku wink
            • beja_81 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 08:31
              bo tak było, jest i będzie...
              ba i nawet dobre teściowe się zdarzają...
        • uny Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:08
          zgodzę się z przedmówcą.
          jeszcze się taki nie urodził co by..... bla bla bla i takie tam.
        • kamawi13 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 06:30
          To pewnie też, ale nie dorośli w ogóle do związku, czyli nie są nim zainteresowani. Faceci teraz nie chcą być w związkach, wolą skakanie z kwiatka na kwiatek i tak zwaną wolność. crying

          silencjariusz napisał:

          > To może uściślijmy, żeby nie było niepotrzebnych kontrowersji. Chodzi o to, że
          > faceci nie dorośli do Waszej wizji związku? wink tongue_out
          • beja_81 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 08:34
            ale Ty teraz o tych co jeszcze na wolności pozostali wink... aaa
      • zed-is-dead Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:24
        Niezmiennie rozczula mnie sytuacja, w której osoba mająca za sobą nieudane związki twierdzi, że to druga strona do nich nie dorosła big_grin
        • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:35
          Ja tak nie twierdzę.
          • to_ja_pisze Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:38
            Widzę, że wątek zmierza w kierunku wojny płci. Zostaję jeszcze chwilę pooglądac smile)))
            Patrz, piszesz wątki od serca, szczere i jakie wzbudzają emocje od razu.
            • czarny.onyks Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:45
              bo szczerość niektórych jest tutaj różnie odbierana..

              albo wywołuje agresje i atak...albo śmiech...
              tak czy siak dużo emocji....niekoniecznie zdrowych...
              • to_ja_pisze Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:50
                Tak to jest, trochę ludzi, każdy ma swoją teorię na życie, niektórzy uważają, że krytyką zmobilizują, inni zakładają maski. Jak to w życiu, tak i na forum. Taka kalka.
                W realnym życiu jak często możemy sobie na prawdziwą szczerośc, którą ktoś będzie chciał zrozumiec, ogarnąc i pogadac bez oceniania.
            • zed-is-dead Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:48
              Nie do wojny płci. Celowo napisałem "osoby". smile
              • to_ja_pisze Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:51
                Piszę o całym wątku.
                • zed-is-dead Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:54
                  A to ja przepraszam smile
            • samysliciel_2.0 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:54
              Ja tu żadnej wojny nie widzę tylko przekomarzanie smile
              Prawda zazwyczaj leży po środku - tyle w temacie, na serio.
              • to_ja_pisze Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:57
                No tak zaczynamy od zaczepiania się. Jak się skończy to inna sprawa.
          • zed-is-dead Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:49
            I właśnie dlatego nie Tobie tak napisałem w odpowiedzi smile
      • beja_81 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 08:28
        bo może te związki jakieś takie niewygodne...
      • agios_pneumatos Ale fajny forum. :] 22.11.12, 16:11
        kamawi13 napisał(a):

        > Takich jak Ty jest nas więcej...
        > Faceci nie dorośli do związków...

        Mężczyzn zacznij szukać to i optyka się zmieni.
    • to_ja_pisze Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:13
      Słuchaj no, rozejrzyj się wokół. Czasy są jakie są, masę ludzi się rozchodzi. To nie jest nic nadzwyczajnego, raczej zwykła codziennośc. Każdy ma związek za sobą, nigdy nie ma masz pewności ile jeszcze przed sobą. Znak czasów. Koleżanka może za jakiś czas byc sama. Już kiedyś jedna się tak mądrowała do mnie, a w tym czasie mąż ją walił po rogach.

      www.elukubracje.bloog.pl
      • kamawi13 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 06:36
        A ja już od 13 lat jestem samotna... poza panami po 60-tce jakoś mało jest zainteresowanych...

        to_ja_pisze napisała:

        > Słuchaj no, rozejrzyj się wokół. Czasy są jakie są, masę ludzi się rozchodzi. T
        > o nie jest nic nadzwyczajnego, raczej zwykła codziennośc. Każdy ma związek za s
        > obą, nigdy nie ma masz pewności ile jeszcze przed sobą. Znak czasów. Koleżanka
        > może za jakiś czas byc sama. Już kiedyś jedna się tak mądrowała do mnie, a w ty
        > m czasie mąż ją walił po rogach.
        >
        > www.elukubracje.bloog.pl
    • fatalny_kasztan Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:24
      > Mężczyznom się podobam
      To korzystaj z tego bo to nie jest na zawsze...
      • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:37
        A wiesz, jakoś zmęczona jestem.
        Nie mam siły, za bardzo się angażuję, zmęczona jestem, zmęczona, zmęczona.
        Jak mi teraz nie wyjdzie to co bym chciała to już kończę tę zabawę, zamykam sklepik, żadnych randek więcej. Jeszcze mi dzisiaj wpadły w rękę netowe publikacje o uwodzeniu NLS i PUA, no to jak tak wygląda podejście mężczyzn do kobiet w dzisiejszych czasach to ja dziękuję uprzejmie i wysiadam.
        • zed-is-dead Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:52
          Łap fajny kawałek muzyczny Co prawda "Jestem zmęczony" ale śpiewa kobitka wink
        • fatalny_kasztan Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 22:53
          Chyba dobrzeby Ci zrobiła znajomośc z jakims nieskomplikowanym chłopem, takim co NLS i PUA to się mu nawet nie śniło. Takim prostym, normalnym po prostu.
        • gyubal_wahazar Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 23:18
          Dawaj linki, też chcę się pośmiać wink
          • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 20.11.12, 23:36
            Gubiś, po pierwsze jakie "też"? mnie nie do śmiechu, raczej do płaczu. Serio. A na linki się wściekłam, bo trafiłam na jakiś idiotyczny blog z którego się nie dało korzystać, więc wpisałam pdf, gryzonia i zadałam sobie taki trud, że już to mam na dysku.
            Ja nie twierdzę, że wszyscy faceci to ZUO ale teraz to jakoś tak na 'nie' jestem.
            • kamawi13 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 06:38
              Ależ żadna z nas nie twierdzi, że faceci to zło, w końcu ich potrzebujemy, tylko oni nas nie potrzebują... crying

              jeriomina napisała:

              > Gubiś, po pierwsze jakie "też"? mnie nie do śmiechu, raczej do płaczu. Serio. A
              > na linki się wściekłam, bo trafiłam na jakiś idiotyczny blog z którego się nie
              > dało korzystać, więc wpisałam pdf, gryzonia i zadałam sobie taki trud, że już
              > to mam na dysku.
              > Ja nie twierdzę, że wszyscy faceci to ZUO ale teraz to jakoś tak na 'nie' jeste
              > m.
              • tygrysgreen Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 20:11
                kochana, jest dokładnie odwrotnie
                oni nas potrzebują znacznie bardziej niż my ich
                • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 20:36
                  Taaa, oczywiście, mój eksmąż potrzebował:
                  - obiadów
                  - prania
                  - sprzątania
                  - czynnego i aktywnego popierania sekty

                  Sam w zamian nie dając kompletnie NIC.
                • samysliciel_2.0 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 12:16
                  tygrysgreen napisała:

                  > kochana, jest dokładnie odwrotnie
                  > oni nas potrzebują znacznie bardziej niż my ich

                  oho, kolejna licytacja która niczemu nie służy
    • beja_81 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 08:25
      > "Nie masz szczęścia w miłości" - poczułam się jakby mi ktoś dał w twarz

      no prawda czasem boli
      • green.amber Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 09:02
        beja_81 napisała:

        > > "Nie masz szczęścia w miłości" - poczułam się jakby mi ktoś dał w twarz
        >
        > no prawda czasem boli
        >
        a skąd wiadomo, że to prawda???

        dziędobrrr winksmile
        • beja_81 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 10:25
          a to nieprawda... wink?
          przecież właśnie wszystkie fakty świadczą o tej prawdzie wink
          ileż tam związków nieudanych, całe trzy (dobrze liczę?)

          Dzień dobry smilebig_grin
          • green.amber Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 10:32
            nieprawda
            jesteś Bejuś bystrą dziewczynką, poszukaj dowodów świadczących o nieprawdzie winksmile
            co to znaczy, że one były nieudane??
            • beja_81 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 10:55
              ok następnym razem podejdę do sprawy poważnie, obiecuję wink
              • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 11:06
                To, że się coś skończyło, nie znaczy, że było nieudane, paradoksalnie.
                Miałam bardzo udany związek z pierwszy facetem, tylko miałam wtedy 19 lat, byłam pod za dużym wpływem rodziny, uznałam, że to nie ma przyszłości ze względu na różnicę poglądów i zakończyłam - a dzisiaj jesteśmy kumplami. Bo to fajny facet jest. Nie pociąga mnie już w sensie wiadomym ale jak fajny był jako kumpel, tak fajny pozostał (od historii minęło jakieś 10 lat). Mój drugi związek a potem małżeństwo trwały razem 8 lat i też było ok, tylko potem mojemu szanownemu po prostu zaczęła odbijać palma fanatyzmu religijnemu, podczas gdy mnie ciągnęło raczej do sceptycyzmu i odejścia. Nie udało się dopracować innych cech które by nas łączyły. Znów ja zadecydowałam, on się rozstawać nie chciał. Ale tylko z powodów religijnych a nie z powodu wielkiej miłości do mnie tongue_out
                A o tym, co potem to się wypowiem obiektywnie za 10 lat, jak dożyję tongue_out
                • beja_81 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 14:14
                  chyba trochę naciągacie słowo nieudane na własne potrzeby dziewczynki... wink

                  nieudane to nieudane, nie trwa już, coś się dwojgu fajnych ludzi nie udało, nie są juz razem...
                  jest mi z tego powodu źle, tak? dla mnie to związek nieudany.
                  Znowu się nie udało...
                  • tdf-888 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 14:25
                    to się nazywa zaklinanie rzeczywistości smile
      • tdf-888 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 12:40
        zauważyłem, że powiedzieć komuś, że nie ma szczęścia, to prawie jak nazwać go głupcem smile niektórzy to nawet internet poruszają szukając grupy wsparcia, która stwierdzi, że szczęście jednak ma, a to pewnie koleżanka ma gorzej.
    • zielonooka38 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 09:15
      odnoszę wrażenie że traktujemy facetów jakby byli niedorozwinięci umysłowo - wiem trafiają się "perełki" - może czas zacząć trakować ich jak dorosłych wink
      • puch_atek Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 09:29
        nie no spoko, to seksistyczne psioczenie i wzajemne poklepywanie sie po plecach jest dosc ciekawym zjawiskiem do obserwacji wink
        • green.amber Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 09:56
          aaaaaa jakbyś tak mógł opisać to psioczenie i poklepywanie, które jest którym, z konkretnymi przykładami?? tak z lenistwa i ciekawości zapytowywuję... winksmile
          • puch_atek Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 10:32
            konkretnymi?
            no moze schemat latwiej konkretnie nakreslic, powraca tu dosc czesto smile
            A: a bo faceci to <tacy siacy>, essa essa!
            B: no wlasnie, wszyscy tacy sami
            C: heh, takie zycie mamy
            A,B: dokladnie, dokladnie
            C: ach takie bidulki wszystkie jestesmy, samce motyla noga!
            <group hug>
            A: no ale jednak jakis by sie przydal
            B: no ale przeciez porzadnego nie uswiadczysz
            C, A: dokladnie
            <group hug 2>
            <grupowe westchniecie>
            • green.amber Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 10:37
              hihihihi smilesmilebig_grin ślicne winksmile
              ale mnie właśnie chodziło o konkretne stwierdzenia dziewczyn i nie tylko... (no dobra na ucho dodam, że to jest Twój odbiór, uogólniający, a może one(i nie tylko) w rzeczywistości mówią coś zupełnie innego... przeczytaj jeszcze raz, na bok odkładając uprzedzenia, poczucie winy, że się jest w tej grupie na którą ewentualnie się narzeka - nie z własnego wyboru przecie - znaczy płeć mam na myśli... i takie tam inne, weź pod uwagę "gołe" słowa...)winksmile
              • puch_atek Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 10:53
                a ja wiedzialem ze bedziesz sie starala w tym stylu to zakrecic tongue_out
                nie, bez konkretnych stwierdzen bo nie o to chodzi aby sie do konkretnych nickowpisow wink odnosic i czynic to bardziej osobistym wink
                nie mam zadnych uprzedzen i mam ciagle wlaczona empatie, stad rozumiem skad takie wpisy moga lub biora sie smile - a z drugiej strony, po prostu logika ekstrapolacji swoich negatywnych doswiadczen jednostkowych na cala plec u mnie nie dziala.
            • robert.83 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 11:16

              Piękne. Brawo!smile
    • czarny.onyks Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 09:37
      a ja mam czasem wrażenie, że my kobiety samowystarczalne, herod babywink za dużo wymagamy od nichwink i oni nie są w stanie czasem podołać....

      a niektórym panom się nie chce już...
      i wolą spokojniejszy, samotny żywot...lub od czasu do czasu kontakt z kwiatkiemwink
      • lesher Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 10:15
        Nie są w stanie... lub nie chcą.

        Poza tym (to już zresztą kiedyś pisałem) trudno spodziewać się, że gdy wszystko wokół staje się coraz bardziej tymczasowe, krótkoterminowe, niestabilne i nieprzewidywalne, to związki nadal będą do grobowej deski. Świat się kręci coraz szybciej wymuszając na nas elastyczność, to i również w tym względzie znajduje to odzwierciedlenie.

        A poza tym, drogie Panie, bilans korzyści i obciążeń wynikający z "usidlenia" się dla facetów pogorszył. Chciałyście równouprawnienia, to i zbierajcie tego owoce tongue_out
        Wiem, wiem - jak kocha, to itd....
        Ale jak same wiecie prędzej czy później motyle w brzuchu znikają i pozostaje proza życia...
        • beja_81 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 10:31
          > Ale jak same wiecie prędzej czy później motyle w brzuchu znikają i pozostaje pr
          > oza życia...

          no tak proza życia... jestem własnie świeżo po filmie "Miłość"...
          • puch_atek Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 10:37
            beja_81 napisała:
            > no tak proza życia... jestem własnie świeżo po filmie "Miłość"...

            mnie ta proza zdolowala, pozostaje chyba umrzec mlodo i nagle wink heh
            • beja_81 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 19:16
              > mnie ta proza zdolowala, pozostaje chyba umrzec mlodo i nagle wink heh
              można by i nawet staro, byleby jakoś tak na śnie np.

              ale faktem jest, że film porusza...
        • czarny.onyks Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 11:50
          wiem...i trzeba to zaakceptować, że nie chcą..smile
          i o to chyba głownie chodzi...to głownie my kobiety narzekamy, szukamy, chcemy, próbujemy ..zburzyć Wasz święty spokój...wink

          czasy są jakie są...
          czy gorsze? czy lepsze?
          na pewno inne...
          Wam się pogorszyło...nam się pogorszyło..nie będę się licytować, kto ma gorzejwink
          chociaż...chyba mywink

          może i znikają motyle...ale fajnie prozę życia urozmaicać z drugą osobą smile
    • duza_madzia Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 09:40
      podobno kto nie ma szczęścia w miłości powinien się rzucić w obięcia hazardu" winkwink

      ale były chwile kiedy byłaś "najszczęśliwsza" ?


      • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 11:07
        Było ich całkiem sporo, we wszystkich moich związkach. Dlatego i tak uważam, że mam szczęście smile
        • duza_madzia Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 11:33
          No właśnie smile sama sobie odpowiedziałaś

          Być może Twoja Przyjaciólka nigdy nie ma/miała tyle szczęścia i nawet nie wie jak ono smakuje
          • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 11:35
            Z tego co wiem o jej życiu dokonuje często projekcji na mnie smile ona faktycznie ma przerąbane ale głównie na własną prośbę.
    • 81belona30 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 10:47
      Twoja przyjaciółka nie ma racji-masz,pomyśl, gdy zakładałaś związki z tymi mężczyznami-byłaś szczęśliwa(tak myślę )-tam,w tamtej chwili,było to najlepsze rozwiązanie,najlepszy układ,który obojgu dostarczał szczęścia. Pomyśl,czy byłabyś bardziej szczęśliwa ,gdybyś teraz była z którymś z nich.?
      • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 11:59
        Gdybanie nie jest moją mocną stroną smile
        Ale tak, byłam szczęśliwa smile
    • tdf-888 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 11:35
      jeśli chodzi ci o ścisłość, sama do siebie pretensje o to rość
    • stefcia41 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 21.11.12, 16:43
      A ja tego nie rozumiem: >>Nie masz szczęścia w miłości" - poczułam się jakby mi ktoś dał w twarz. >>
      dlaczego tak sie poczułaś?
      Przeleciałam tak pobieżnie odpowiedzi i nie bardzo rozumiem co to znaczy,że nie mam szczęścia w miłości?
      • torado Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 18:58
        stefcia41 napisała:

        > A ja tego nie rozumiem: >>Nie masz szczęścia w miłości" - poczułam się
        > jakby mi ktoś dał w twarz. >>
        > dlaczego tak sie poczułaś?
        > Przeleciałam tak pobieżnie odpowiedzi i nie bardzo rozumiem co to znaczy,że nie
        > mam szczęścia w miłości?

        to pozwól, że Ci wyjaśnię. To jest doskonałe usprawiedliwienie dlaczego koleżance nie wychodzi z facetami. Nie żeby ona coś robiła nie tak. To albo oni tacy felerni, albo ona po prostu nie ma szczęścia w miłości wink
        • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 19:09
          Skoro tak przekonana jesteś o mojej winie, bardzo proszę udowodnij mi ją smile
          • torado Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 19:15
            jeriomina napisała:

            > Skoro tak przekonana jesteś o mojej winie, bardzo proszę udowodnij mi ją smile

            buhahahahahahahahaha..........no comments.....
            • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 19:16
              Jasne, nie ma to jak rzeczowe argumenty w dyskusji tongue_out
              Kolejna do wyszarzenia.
              • stefcia41 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 19:24
                Generalnie to mnie gila czyja to była wina.
                Mnie zaciekawiło dlaczego poczułaś się jakbyś dostała w twarz.
                • tdf-888 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 19:26
                  to ty nie wiesz? nie zauważyłaś, że koleżanka jest przewrażliwiona na swoim punkcie?
                • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 19:34
                  Ja już skończyłam rozmowę na ten temat. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
                  Trolle osiągneły swój cel, ja już więcej wątków na swój temat zakładać nie zamierzam. Przy okazji wyszło, kto jest kim, więc nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
                  • stefcia41 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 19:41
                    Aha, ok .
                    I widzisz, gdybym nie miała takiego dystansu, to mogłabym się poczuć urażona.wink
                    Pytanie zadałam już wczoraj i nie odpowiedziałaś .
                    Naprawdę byłam ciekawa dlaczego tak sie poczułaś.

                    • jeriomina Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 19:55
                      Akurat Ciebie to moje rozdrażnienie, stefcia41, nie dotyczy. Umknęło mi Twoje pytanie. Tobie mogę odpowiedzieć - po prostu zraniła mnie taka etykietka, ocena mnie, odebrałam to jako wyrok - masz przeje....ne i tak będzie do końca świata.
                      Kto ma oczy ten widzi, co się w tym wątku dzieje.
                      Bo najlepiej jest, jak ktoś się słusznie oburza na atakowanie personalne, rzucić mu w wirtualną "twarz" tekstem - brakuje Ci dystansu, jesteś przewrażliwiona. To taki wyświechtany argument, na zasadzie - "mogę Ci dopitalać ile wlezie, pluć na Ciebie, a Ty mów że deszczyk pada i się jeszcze uśmiechaj. Ja mam prawo łazić za Tobą po forach, wątkach i wpisywać się wszędzie, gdzie widzę, że Ty mówisz "białe" ja napiszę "czarne", bo nie mam nic do roboty, nudzi mi się, a mam tak wredny charakter, że będę to robić stale". Dlatego mam dość tego wątku i tej rozmowy. Przyszłam po życzliwość, znalazłam chamstwo, zatem żegnam.
              • torado Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 19:38
                jeriomina napisała:


                > Kolejna do wyszarzenia.

                a czemuż to, hę? i proszę o rzeczowy argument, oparty na faktach big_grin big_grin
            • tdf-888 Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 19:20
              dobra jest co? zero dystansu smile
              do siebie.. i innych.. że se tak zakropkuję big_grin
              a twoje wytłumaczenie - coś w tym jest... tylko że trzeba spróbować zrozumieć innego człowieka a nie od razu bojkotować... wink
    • tapatik Re: Ostatnio mi przyjaciółka powiedziała... 22.11.12, 22:12
      jeriomina napisała:

      > Może i ona miała rację...

      Może świnie mają wąsy?

      Kup koleżance wibrator (to jest żaluzja, jak by się kto pytał).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja