maeve79
19.12.12, 14:15
dzięki korkom trochę o tym myślałam:
więc wrzucam garść pomysłów
Cele gry:
CEL STRATEGICZNY
1) poznanie kogoś, z kim może nie od razu będzie się chciało spędzić resztę życia...ale może chociaż jakiś czas
CELE OPERACYJNE:
1) poznanie jak największej liczby osób - poznanie to nie znaczy 'zobaczenie się', tylko spędzenie wspólnie min 45 minut, i dowiedzenie się o sobie czegoś więcej
2) zdobycie jak największej liczby punktów
Nagroda:
1) Szczęście domowego ogniska

- dla osób, które się sparują
2) jakaś nagroda rzeczowa dla osoby, która zdobędzie najwięcej punktów. to by oznaczało, że musiałoby być jakieś wpisowe do gry - symbolicznie - po 10 zł np
Zasady:
1) wszyscy uczestnicy gry są jakoś wzajemnie dla siebie rozpoznawalni - zasady stygmatyzacji do ustalenia

2) punkty zdobywamy:
a) zaczepiając kogoś, kogo do tej pory nie znał i idąc z nim np. na kawę
- zaczepiający dostaje 1,2 pkt
- zaczepiany 0,9 pkt
b) za kolejne spotkanie z tą samą osobą dostaje się po 0,4 pkt
c) za zaczepienie kogoś spoza oznaczonych 1,5
d) jeśli wciągnie się go do zabawy - dodatkowe 2 pkt (zakładam, że wciągnie się go do zabawy wtedy kiedy na spotkaniu nie zaiskrzy)
e) ....sama nie wiem...trzeba by jakieś ekstrasy wymyślić - jak punktować zwykłe spotkanie, a jak takie spotkanie, kiedy człowiek zrobi coś więcej niż tylko wypije kawę - czyli np. pójdzie na koncert wspólnie, albo nie wiem na skałki, albo co tam jeszcze
Do wymyślenia:
- jak uczestnicy gry mają się wzajemnie rozpoznawać? - specjalna bransoletka? obrączka? co tam jeszcze?
- jak to monitorować skubaństwo

- i pewnie dużo, dużo więcej...
co myślicie? gramy?