Dodaj do ulubionych

A tak z ręką na sercu....

17.04.13, 13:02
Wy się chcecie angażować???
Bo mam wrażenie, że mężczyźni teraz to wolą sobie tak bez obowiązków skakać to tu, to tam...
a jakakolwiek wzmianka o stabilizacji, deklaracjach(nie Pitsuspicious), zobowiązaniach powoduje w tył zwrot....

pytanie do panów, acz nie tylko....wink
Obserwuj wątek
    • uny Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:13
      pewnie, że nie. a co to mi źle jakoś?
      jest macdonald, pralki automatyczne i takie tam automatyczne inne.
      • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:20
        no i taką szczerość lubię wink
        • green.amber Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:22
          niewiele słów a jak wiele może powiedzieć o potrzeganiu roli kobiety w związku i samej kobiety jako takiej...
        • uny Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:22
          bardzo proszę.
      • blue_velvett Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:24
        Przytul się do automatu... a przepraszam, prawdziwy twardziel nie potrzebuje przytulania...

        Z moich doświadczeń kilku ostatnich lat: panowie wolą na dystans i z bezpiecznej odległości, a najlepiej gdyby kobieta karmiła, bawiła i wielbiła, w zamian nie oczekując zbyt wiele... gorzkie to, ale tak właśnie układa mi się życie. I nie chcę tu urazić żadnego z naszych panów... może mnie się trafiali sami wybrakowani...

        Dziękuję Onyksie za ten wątek, z ciekawością poczytam jak znowu tu zajrzę...smile
        • uny Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:27
          nie uważam, żebym był wybrakowany.
          miło by było gdyby kobieta nakarmiła, bawiła i wielbiła. tylko gdzie takie kobiety są?
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:52
            jestem smile
            ktoś mnie wołał?
        • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:44
          Sami wybrakowani? No tak, racja. Jak zwykle za wszelkie niepowodzenia odpowiedzialni są faceci.
          • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:50
            a czujesz się wybrakowany?
            suspicious
            • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:54
              Ja? Tak. Ale wszyscy faceci wybrakowani przecież nie są.
              • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:55
                oj tam...tak jak i wszystkie kobiety idealnie nie sąwink
                • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:59
                  Więc może rezerwa wykazywana przez mężczyzn w jakiejś mierze wynika z ich doświadczeń z tymi... idealnymi trochę mniej kobietami.
                  • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:10
                    ale któż z nas jest idealny.....
                    powiedziałabym raczej, że wszyscy jesteśmy wybrakowaniwink
                    • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:16
                      No tak. Ale weź pod uwagę, że postawa, o której piszesz tj.: ucieczka od zobowiązań, niechęć do angażowania się i wchodzenia w związki to nie tylko domena mężczyzn. Nawet tutaj, na tym forum są panie, które traktują facetów wyłącznie w kategorii dostarczycieli orgazmów.
                      • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:26
                        ja nie mówię, że my wszystkie idealne i tego samego chcemywink

                        ale tak ostatnio słyszę ciągle podobne scenariusze...
                        kobiety chcą więcej...a panowie niekoniecznie....
                        • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:30
                          Może masz tak jak mają faceci: słyszysz tylko to, co chcesz usłyszeć wink tongue_out
                          • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:32
                            a wiesz......coś w tym może być.....czasem mam dużo faceta w sobiewink
                            • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:33
                              Takie wyznanie? Przed 23? Dzieci to mogą czytać wink tongue_out
                              • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:56
                                big_grin big_grin big_grin

                                się wymskło jakoś tak......
                                dzieci to są teraz czasem bardziej wyedukowane niż my tongue_out
                      • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:28
                        imho różnica jest jedna, panie to deklarują prawie od początku panowie na końcu albo wcale, zasłaniając się "odległością?" czy niedopasowaniem.
                        • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:32
                          Kobiety też potrafią nieźle ściemniać. Powiedz, że tak nie jest.
                          • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:37
                            oczywiście, że potrafią.

                            ale chyba nie kojarzę żadnej kobiety, która ściemniała, że ktoś jest dla niej stworzony by go przelecieć. ale może mam mało koleżanek smile
                        • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:32
                          a to też....
                          a najlepiej spotkać się wpół drogiwink
                      • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:39
                        Kogo masz na myśli? Na tym forum, to mów wprost, bo ja to się poczułam nie za fajnie. Dostarczyciel orgazmów? niezłe masz zdanie o paniach tutaj.
                        • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:44
                          Nie oceniam kobiet, które tu pisują. Chodzi mi o to, że każdy szuka najlepszego dla siebie układu. Jeśli ktoś chce tylko seksu - nic mi do tego. Jeśli ktoś chce czegoś więcej - również nic mi do tego. Wskazuję jedynie, że takie postawy występują bez względu na płeć.
                          • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:47
                            Wypowiedź jednak sugeruje, że wiesz, że na tym forum są takie panie i nie było to w miłym tonie napisane. Mnie też nic do wyborów innych, bo sama jestem inna.
                            • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:50
                              Jak z suchych literek można wyczuć ton w jakim było coś napisane?
                              • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:51
                                Byłem zbyt dosadny.
                                • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:54
                                  A w którym momencie?
                                • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:55
                                  nie sądzę....
                                  mówiłęś prawdę nie obrażając przy tym nikogo...
                            • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:54
                              oj, były tu wcześniej różne dyskusje i czasem jasno były przedstawiane różne preferencje.....
                              Sil mówi prawdę, i te osoba się o to nie obrażą....


                              nie znasz nas.....a czepiasz się trochę, wiesz?
                              • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:56
                                Wiem.
                                • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:00
                                  jakieś badania socjologiczne?

                                  testy ?

                                  praca podyplomowa na temat zachowań istosunków międzyludzkich w internecie?
                                  • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:01
                                    Ciekawość niestety.
                    • fripoo Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:27
                      Dlatego trzeba się operować, odmładzać, a nie czekać jak ktoś kupi cos przeterminowanegosad
          • fripoo Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:19
            Żal ściska za dupsko bo co lepsze egzemplarze zajęte, został tylko koniec łańcucha pokarmowegosad
        • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:48
          alez Ty masz zdolności...jak kij w mrowisko tongue_out

          oj, będą znowu kąsać mróweczkiwink
          • blue_velvett Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:59
            Onyksiu, tak szczerze, to jest mi wszystko jedno... po tym co ostatnio... po prostu staram się odreagować... jem, śpię, niewiele więcej... właśnie idę znowu lulu, bo im więcej snu tym mniej myślenia...
            • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:13
              to czekam na roześmianego, żartobliwego Velveta....

              bo Trójca się sypie i pszczoła będzie mogla brykać do bóluwink
        • fripoo Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:17
          Rozgoryczenie przez Ciebie przemawia, a wszystkie kobiety lecą na kasę, sportowe auto tiaaaaaaaabig_grin
      • butellishka Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 18:04
        uny napisał:

        > pewnie, że nie. a co to mi źle jakoś?
        > jest macdonald, pralki automatyczne i takie tam automatyczne inne.


        uwielbiam Cię!!!
        kiss kiss kiss kiss kiss kiss kiss sad


        wink
    • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:17
      acz nie tylko powiadasz...
      a więc,
      a Wy Onyksie? smile
      • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:21
        a to nie wiesz.....suspiciouswink

        przecież wiele razy pisałam, że szukam męskiego ramienia na dłużej wink
        chwilowe substytuty mi nie wystarczająwink
        • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:35
          to przynajmiej wiesz czego chcesz.
          zazdroszcze... troche smile
          • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:48
            a ja sobie nie zazdroszcze uncertain
    • green.amber Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:20
      w opcji acz - może za jaki rok zechcę albo dwa, może bardziej dwa, albo bardziej może...wink
      zależy od wielu czynników winksmile
      • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:27
        Ja nie mam nic przeciwko skakaniu tongue_out wink
        Ostatnio jak skakałam po chodniku to cudnie padłam na kolana przed pewnym panem wink
        I zeby nie było - bardzo byłam zaangażowana w te skakanie wink
        • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:33
          przyklęknął obok, czy schylił się i podniósł? smile
          • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:36
            nawet mnie nie zauważył suspicious
            wyobrażasz sobie? mnie?! wink
            • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:39
              zgodnie z tym co można przeczytać dziś, to albo nie chciał się angażować i nie umiał tego powiedzieć wprost albo obok był McDonald ;DDD

              ale i tak sobie tego nie wyobrażam wink
              • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:43
                jeszcze nie padło...ale być może interesował się tymi samymi płciamitongue_out
    • lesher Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:43
      Ale Wy przecież niezależne i wyzwolone...
      To po co Wam taki balast smile?
      • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:47
        balast balastem...
        ale jeśli ma duży...metraż...i szafę...to warto przemyśleć big_grin tongue_out


        Lesiu....to raczej Wy uważacie nas za zbędny balast....
        • uny Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:49
          my bez was żyć nie możemy...
          • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:51
            to prawdziwe czy ironiczne...bo jakoś tak trudno odczytać emocje ?wink
            • uny Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:52
              tym razem szczery jestem
              • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:09
                aha...

                bo ten śmiejący pysk.....nigdy nie wiadomo tongue_out
                • uny Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:11
                  oj, nie ma się co czepiać pyska.
          • lesher Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 13:54
            Noo, może bez przesady (bo nam się rozbisurmaniom Forumki wink).
            Ale cóż to za życie wtedy...
            • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:08
              myślisz, że tutaj nie należy uczciwie, i szczerze pisać?wink
              tylko zawsze trzeba prawdę miedzy żartami ukrywaćwink

              ale to życie złe czy dobre wtedy...gdy z nami czy bez nas?wink
              • lesher Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:18
                > myślisz, że tutaj nie należy uczciwie, i szczerze pisać?wink
                > tylko zawsze trzeba prawdę miedzy żartami ukrywaćwink

                Ależ oczywiście, że należy. Tylko nie należy z tą prawdą przesadzać.
                Bo w nadmiarze może niepotrzebnie wyzwalać agresję wink

                > ale to życie złe czy dobre wtedy...gdy z nami czy bez nas?wink
                dobre, gdy z Wami ofkors!
                • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:30
                  masz rację...każdy nadmiar może zabić.....

                  no chyba każdy....wink


                  ja wiem, że my też potrafimy Wam uprzykrzyć życiewink
    • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:12
      ja jak zapragnę jakiejś zawracać dupę, to na poważnie, poruchać to se można na boku, z resztą ruchanie bez tego uczucia i patrzenia w oczy tak nie smakuje.
      no ale tak jak uny powiedział: musi prócz tej funkcji seksualnej ochoczo korzystać z pralki, ubrania układać w szafie, żeby porządek był to i sprzątnąć po mnie, a jak nabałaganię, to najwyżej skarcić słodkim - misiu no znowu, prosze cię smile gotować ciepłe i nie traktować tego jako niepożądane obowiązki, tylko mieć przyjemność z tego, że ma koło kogo chodzić, uśmiechać się do mnie, i być przekonaną, że naprawdę dobrze ze mną trafiła, darzyć mnie miłością; a jak facet zadowolony to i babie też skapnie szczęścia.
      reasumując: będę chciał się angażować, gdy tylko poradzę sobie sam ze sobą big_grin
      • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:28
        tdf-888 napisał:
        > reasumując: będę chciał się angażować, gdy tylko poradzę sobie sam ze sobą big_grin


        jedno zdanie, a zupełnie zmienia sens tego, co wcześniej było.....
        ............no to chyba trochę potrwa.....
        • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:39
          ale wymagania co do kobiety chyba nie są zbyt wygórowane; uważam, że każda średnio rozgarnięta z jako takim instynktem stadnym (rodzinnym - no chcąca normalną rodzinę prowadzić a nie snobować się na pseudobizneswomen, znająca swoje miejsce w układzie chłop - baba) się nada.

          > ............no to chyba trochę potrwa.....
          się nie martwi, nie musi na mnie czekać tongue_out

          wbrew pozorom, że starsze, to bardziej by były skłonne, to nie, bo najchętniej w takie role angażują się młode dziewczyny 18-23 lata, one wiedzą, do czego zostały stworzone i że trzeba założyć rodzinę i bawić dziecko, a młoda cielęcinka fajna, więc wszystko przed nami panowie: życzę
          - srebra we włosach, - stali w gaciach, - i złota w kieszeni - czas gra na naszą korzyść - rozwijać się, a kto wie, czy właśnie dziś nie narodziła się nasza julka big_grin
          • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:42
            Ty naprawdę tak myślisz? Ile ty masz lat? Skończyłeś jakąś szkołę? Między ludźmi się obracasz? W jakim środowisku? Nie no ja wymiekam, jak to czytam.
            • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:47
              No widzisz... Chciałaś żeby forum było miłe. A sama jesteś agresywna... wink tongue_out
              • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:51
                Gdzie tu agresja? Ciekawość zgłębienia tego fenomenu. Dla mnie każda odmienność jest super, a Tdf ma bardzo oryginalne pomysły na życie, naprawdę wymiękam, jak czytam. Ciekawi mnie jak się dochodzi do takich konkluzji. A ty czepialski jesteś.
                • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:56
                  No ba. Za kucyki też potrafię mocno pociągnąć wink
                  • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:00
                    Nie obiecuj, bo jeszcze się kiedyś spotkamy, a moje kuce niezłe są.
                    • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:02
                      No ja nie wiem Stefka czy po takiej deklaracji Cię nie zdradzę wink
                      • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:04
                        a zdradzaj big_grin
                        u mnie wszak kucyków nadal nie ma więc co Cię będę ograniczać wink
                        • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:06
                          No weź... Zapuszczać przecież miałaś suspicious
                          • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:07
                            no nieustająco zapuszczam wink
                          • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:08
                            ale zanim kuce urosną....pobrykasz trochę wink
                      • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:05
                        To ja dziękuję, nie wpycham paluchów między drzwi.
                        • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:09
                          Ciekawe... gdzie to się podział kij od mojej szczotki wink
                          • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:14
                            chyba sie pogubiłam..
                            po cholere ten kij?
                            i o co chodzi Marcie- Innej?
                            big_grinbig_grin
                            • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:18
                              No Marta trochę jeszcze sztywna jest (proszę Marto nie obraź się na mnie - to tylko głupi żart). Więc może coś wie o kiju od szczotki.
                              • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:21
                                Masz szczęście, że jestem dobrze wychowana, bo mogłabym ci wyraźnie powiedzieć, gdzie możesz go sobie wsadzić.
                                • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:28
                                  hehe
                                  się mi cytata przypomniała big_grin
                                  "Nie lubię życia brać
                                  Zbyt serio, serio zbyt "

                                  to pomaga wink
                                  • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:30
                                    a mnie zainteresowała, gdzie by go wsadzała....bo miejsc sporo big_grin tongue_out
                                    • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:31
                                      Kij od miotły połyka się. Nigdzie go się nie wsadza suspicious wink
                                      • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:36
                                        mozna też na nim polatać wink
                                        https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTUEZqdK7m1A_Q_XLM9OokOks3jysQRkwWZPSnJS2Ev3p8foESE
                                      • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:40
                                        big_grin

                                        nie mam więcej pytań tongue_out
                                        • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:44
                                          Ech... te skojarzenia big_grin Teraz to już jak nic Marta potraktuje mnie kijem.
                                          • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:56
                                            no przepraszam.....chyba ......nie umiem inaczej;/
                                          • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:57
                                            Nie dramatyzuj Silent wink
                                          • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:11
                                            Chciałbyś.
                                            • silencjariusz Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:22
                                              No i niezłe kuce przeszły obok wink
                                              • stefcia41 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:38
                                                No mówiłam żebyś nie dramatyzował suspicious
                                                nie te to będą inne te kuce wink
                                              • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:42
                                                na pewno znajdzie się pocieszycielkawink
                                                i kijem się zajmie tongue_out

                                                pozory czasem mogą sprowadzać na manowcewink
                                    • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:32
                                      u porządnej pani domu miejsce jest jedno - schowek na szczotki, jak nie potrafi wkręcić, to jak przyjdę, to naprawię ;]
                                      nie wiem, o jakich innych miejscach ty myślałaś, niezły bałagan musisz tworzyć wokół siebie.
                                      • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:42
                                        ja nigdy nie mówiłam, że jestem porządna i perfekcyjnasuspicious

                                        schowka brak...zbyt mały metraż...jest kącik na miotłe...
                                        • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:44
                                          a masz miotłę? big_grin
                                          sądziłem, że to przeżytek smile
                                          • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:51
                                            no mam big_grin


                                            i w wielu domach widziałam....
                            • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:20
                              no nie wiem...uświadamiać czy nie....


                              wszak kij to kij......
                              a do czego służy....sądziłam, że wiesz.....suspicious
                        • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:09
                          Marto......chyba za dużo widzisz w tych naszych literkach.....

                          my się ,,zabawiamy'' na forum, a często nawet słowa prywatnie nie zamieniliśmy big_grin
                          • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:11
                            Też się zabawiam. tak jak potrafię.
              • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:59
                ale ja z miłą chęcią marcioszce odpowiem smile
                • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:03
                  Dlaczego jesteś dla mnie taki miły? To dość dziwne i zastanawiające.
                  • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:07
                    polubił Cięwink

                    już się cieszę big_grin big_grin
                    • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:09
                      Podpuszczasz mnie? Tak pięknym za nadobne? Rozumiem. Ale ja chyba nie w jego typie, bo on deklarował, że woli uległe. To chyba by mnie związać musiał.
                      • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:12
                        ja i podpuszczanie???
                        ja aniołwink

                        może pszczoła lubi wiązać tongue_out
                  • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:08
                    a w którym momencie miły? oj masz problemy z odczytywaniem intencji, nie wychodzi ci to poprawnie tongue_out
                    jestem neutralny jak szwajcaria big_grin
            • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:58
              32 latka, dumny posiadacz dyplomu magistra ekonomii obronionego na bdb ;] 7 lat pracy w zawodzie w poważnych instytucjach z kapitałem zagranicznym tongue_out, wypalony doszczętnie w tym temacie.

              ale szkoła to nie wszystko, bo:
              Jest jak jest raz gorzej raz lepiej
              I co z tego że pieprzoną biedę klepiesz
              Że czasem nawet chleba jest za mało
              To życie najlepszy nauczyciel w kość dało
              Pamiętaj będzie dobrze co by się nie działo
              Ja ufam Panu on jest moją skałą
              Nakarm swoje dzieci które są błogosławieństwem
              Ucz by były niedoskonałości przeciwieństwem
              Bo tylko czyste sumienie jest zwycięstwem
              Chybiasz z celu i ponosisz klęskę
              Jak wielu tych którzy idą krętą drogą
              I tak jedną nogą w grobie jesteś już
              Z prochem godnym daj se luz
              Głową rusz uwierz w siebie skrusz niewoli jarzmo
              Pozostaw za sobą niepowodzeń pasmo
              Lecz nie dolewaj do ognia oliwy
              Wiesz Pan Bóg nierychliwy
              Ale sprawiedliwy
              Odnajdź szczęście aby być szczęśliwym
              Dziś jesteś zwierzyną a jutro myśliwym
              Elo Elo Elo
          • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:48
            Tdf a tak na poważnie... to nie można tego robić razem? w sensie dzielić się obowiązkami? Bo do pracy ta kobieta chyba też ma chodzić? jakieś pasje/zainteresowania swoje też ma mieć (i czas na nie) a nie tylko o tym, że promocja na groszek była i co jutro na obiad z Tobą rozmawiać.
            Bo jak ma zaiwaniać do pracy, później jedną ręką mieszać w garnku druga dziecko niańczyć a nogami podłogę froterować to Ty z niej pożytku mieć nie będziesz tongue_out bo pewnie z dzieckiem uśnie tongue_out
            • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 14:54
              przecież nie będę katem. zorientuję się, ile ma siły, i wiadomo, że jak dzieciak mały będzie, to do pracy chodzic nie bedzie. a potem... to niech se znajdzie blisko pracę na pół etatu najlepiej (np. jako przedszkolanka), żeby w domu nie zdziczała, ale żeby domu nie zapuścić i żeby zupa była. może byćnawet odgrzewana, wieczorem poprzedniego dnia przyrządzona.
              • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:10
                to Ty musisz od razu tą Julkę na pedagogikę wysłać bo jak Ci potem księgową na przedszkolankę przyjmą?
                • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:13
                  a jak Julka pójdzie do szkoły wojskowej....

                  to uległość szlag trafi.....
                  będzie dyrygować, rozkazywać....
                  • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:15
                    pal licho Julkę tej Chineczki też powinnien się obawiać... czy on słyszał o Chińskich matkach jaki to reżim wprowadzają sadze, że nie tylko do dziecka smile
                  • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:16
                    jakiekolwiek związki ze służbami mundurowymi (czy to ona czy ktoś w rodzinie) wykluczają moje zaangażowanie w znajomość. nie chcę agresywnych świrów w rodzinie.
                    • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:16
                      no fakt jeden wystarczy big_grin
                      • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:29
                        czekam , czekam i nic.....
                        żadnego opier....

                        wink
                        • witamina_b12 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:27
                          Ale ze MON skarge oficjalna do Tadka wystosuje? Ale oni tak szybko nie dzialaja wink

                          Tdf wie, ze to w zartach bylo wink
                          • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:30
                            wie wie smile
                          • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:32
                            raczej, że zapłaci za leczenie tongue_out

                            a ja to niby prawdę mówię...też żartujęsuspicious

                            choć ...... czasem kawę na ławę rzucę...
          • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:05
            się nie martwi, za stara i za uparta dla Ciebie tongue_out

            poza tym....ja preferuję trochę inne układy...nie pan i władca, ale partnerskie...
      • zakochana_jane Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:08
        tdf-888 napisał:

        > musi prócz tej funkcji seksualnej ochoczo korzys
        > tać z pralki, ubrania układać w szafie, żeby porządek był to i sprzątnąć po mni
        > e, a jak nabałaganię, to najwyżej skarcić słodkim - myszko no znowu, prosze cię
        > smile gotować ciepłe i nie traktować tego jako niepożądane obowiązki, tylko mieć p
        > rzyjemność z tego, że ma koło kogo chodzić, uśmiechać się do mnie, i być przeko
        > nanym, że naprawdę dobrze ze mną trafił, darzyć mnie miłością;

        Właśnie o takich cechach mężczyzny szukam tongue_out

        * treść tekstu cytowanego umyślnie zmieniona
        • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:11
          ale ja bym to potrafił zrobić dla kobiety, przecież pisałem, że nie wymagam rzeczy niemożliwych, a skoro kobieta może podołać takim błahostkom, to tym bardziej silny facet. ja tam nie mam problemu z tym, żeby usiedzieć na dupie w domu i wywiązać się z tych zadań tongue_out
          • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:16
            A ja bym wolała, żeby facet dobrze zarabiał i mnie rozpieszczał. Dobrze gotuję i pralkę umiem włączyć, białe osobno, kolory osobno. Jedynie okien nie umyję, bo mi błędnik fika. Czyli tradycyjny model rodziny, minus mycie okien. Ale jak jest kasa, to można kogoś wynająć i po kłopocie.
            • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:18
              to po coś się rzucała, jak wygłosiłem swoje oczekiwania? ojjj.. nie wiem.. chcesz mi się przypodobać, po tym jak napisałem, że mam wyższe wykształcenie, inaczej śpiewasz i jawisz się na mój ideał suspicious
              • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:27
                Nie rzucałam się, ale byłam ciekawa okolicznosci jakie ukształtowały twoje poglądy, stąd tyle pytań. Ideałem nie jestem i mi to nie grozi. Nie jestem też uległa. A to że preferuję tradycyjny model rodziny nie jest jednoznaczne z tym, że nie mam swoich zainteresowań czy fascynacji. I też mam wyższe wykształcenie, jeśli to cokolwiek zmienia. Lubię prace domowe, marzę o tym, żeby spełniać się jako zona, ale nie mam szczęścia do facetów, nie będę też z tego powodu rozpaczać, bo na siłę nic nie zmienię.
                • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:29
                  a jak ten facet będzie dużo zarabiał, to ty nie masz koniecznych ambicji, żeby też pracować i robić użytek ze swojego tytułu naukowego? to pytanie bez mojej ustalonej tezy do odpowiedzi tongue_out
                  • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:35
                    Ależ ja pracuję i robię doktorat. Ambicji mam chyba wystarczająco, przynajmniej dla mnie. Chciałabym móc się spełnić także na innym polu i tyle.
                    • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:39
                      aha, czyli chcesz się rozwijać, pracować, zakładać rodzinę, prowadzić dom i nie widzisz konfliktu interesów? wink wszystko na raz czy jakieś urlopy planujesz?
                      • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:41
                        Jeśli założę rodzinę, to chcę być tylko dla niej, zawodowo jestem spełniona, doktorat pomalutku się pisze, a praca nie jest dla mnie sensem życia. Pracuję po to, żeby żyć a nie na odwrót.
                        • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:43
                          aha, to ten doktorat to tak, do kolekcji papierków? fajnie https://www.insomnia.pl/buziaki/15.gif
                          • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:46
                            Dla mnie zrobienie go to nie problem, a mając kolejny papierek mam wybór, co zrobić w przyszłości, bo zakłądam, że jednak będę się musiała sama utrzymać, wszystko na to wskazuje.
                            • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:47
                              a skąd te pesymistyczne zapatrywania na przyszłość? młoda, elokwentna, wykształcona, z pazurem, niekulawa, niegarbata - świat jest twój smile
                              • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:50
                                Możesz sobie kpić.
                                • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:56
                                  a ja wcale nie kpię, tylko dodaję ci otuchy i też trochę w głębi się zastanawiam, czemu jeszce ty nie... czy to twój charakterek czy chcesz tego mistycznego wysokiego bruneta wink
                                  • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:00
                                    A ty brunet? Mistyczny? facet to facet, ma mieć tu i ówdzie to i owo. Charakter mam to fakt, ale kto nie ma?
                                    • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:02
                                      a brunet.. ale nie mistyczny
                                      z tym i owym tam gdzie trzeba ;]
                                      • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:04
                                        No to chyba masz tłumy wielbicielek? Po co ślęczysz na tym forum, skoro wygląd taki ważny, to wybieraj te spod okna, co tam więdną.
                                        • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:06
                                          na razie zainteresowane odprawiam z kwitkiem, jestem niegotowy na ten trud.
              • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:27
                zapomniałeś przypomnieć, że jesteś jeszcze właścicielem kilku działek...
                bo nie wiem, czy nie umkło to Nowejwink
                • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:30
                  na początek naiwnie wierzę, że chodzi tylko o wykształcenie, (o to mnie pytała) wink
                  • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:32
                    e popatrzyłam...te działki tak po czach biją, że na pewno to nie umkło spostrzegawczym harpiom....



                    uważaj.,..będą atakować tongue_out
                    • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:33
                      no problem
                      płacę - wymagam ;]
                      • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:58
                        płacę...wymagam???

                        to chyba w przypadku pań prostytuujących się działa....suspicious
                        • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:01
                          nie, dlaczego.. wpłacam do budżetu domowego i wymagam porządku i innych pozaduchowych kwestii, które wymieniałem przy okazji. no przecież nie płacę za seks i kochanie tongue_out
                          • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 16:04
                            a tego to nie wiem...

                            może tyś taki męski pasztet...więc trzeba kasy by było miło...
                • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:36
                  Nie jestem aż tak pazerna, jedna dobra lokata kapitału wystarczy. A Tdf nie jest w moim typie, chociaż wiekowo idealnie.
                  • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:40

                    pomalutku i....dopasujecie się.....big_grin
                  • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:41
                    jak to nie w twoim typie, przecież mnie nie widziałaś.
                    a jak byś mi wysłała zdjęcie, ja bym stwierdził, że mi się podobasz i zadeklarował, że się zmienię, by być z tobą?
                    • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:44
                      Ty ciągle o te zdjęcia się dopraszasz i to jeden z powodów, że nie jesteś w moim typie. Co to ja ze zdjęciem będę żyła? Nie jestem kulawa ani garbata i styka.
                      • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:46
                        ja nie proszę o zdjęcie tylko na chwilę obecną teoretyzuję.
                        choć nie ukrywam, że jak byśmy mieli się umówić, to wolałbym wiedzieć, czy jest sens, bo z pasztetem nie będę się na mieście prowadzał.
                        • czarny.onyks Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:48
                          i cały plan padł...

                          to ja tu dziewczę urabiam.....a Ty jednym zdaniem niszczysz cały plan...
                          a juz Waszego Mendelsona słyszałam tongue_out
                        • marta-inna Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:49
                          Pasztet? Właśnie takich facetów nie lubię. Chcesz wymiary? Proszę: 165 cm i 51 kg. dość wyćwiczonego ciała.
                          • tdf-888 Re: A tak z ręką na sercu.... 17.04.13, 15:53