anirat 20.09.13, 18:45 Jest sąsiad, siedział w oknie wczoraj, siedzi dziś, kurcze chętnie zaprosiłabym go na kawe, ale się wstydzę. Co by sobie facet pomyślał ;/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 18:58 nie, mysle, ze wiekowo zbliżony do mnie więc raczej starszy pan Odpowiedz Link
81belona30 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 19:03 -no wiesz! głuptasek z Ciebie.Co to za wiek ! sam wdzięk i mądrość .Przecież to nic złego kawa-może Pan przyniesie pyszne ciasto-a pan zamieszkuje samotnie...bo wiesz..to tez ważne. Odpowiedz Link
81belona30 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 19:10 -prześpij się z tym pomysłem,a jutro zobaczysz,co dzień przyniesie.Może być miło,a jeśli nie-cóż! więcej nie powtórzysz . Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 19:23 ale nie zaryzykujesz.....nie przeżyjesz Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 19:31 ale boję się Jak dostane kosza, to ale wstyd, na całe osiedle. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 19:35 myślisz, że będzie w warzywniaku o tym opowiadał? ja tam lubię takich spontanicznych wariatów... to czekaj....pij kawę sama stojąc w oknie...może się domyśli i zaprosi Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 19:36 No próbuję, ale jakos nic z tego, chiba nieśmiały ;/ Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 19:51 może...zaproś na ciasteczko .... Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 19:55 Taki przystojniak to on nie jest Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 20:06 ale za to może ciekawy rozmówca z głosem, który powoduje ciary Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 19:38 A jak byś to Onyksia zrobiła? No powiedz. Masz jakies pomysł? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 20:06 pomachaj filiżanką ...i zrób zapraszający gest Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 20:22 ale cyrk chcecie, zebym się ze wstydu spaliła? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 20:23 zaraz, zaraz...nie każe Ci nago machać do pana... wtedy opatrznie mógłby zrozumieć zaproszenie Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 20:26 no niby, ale jednak, jakoś tak głupio co nie? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 20:40 głupio to jest za długo się zastanawiać.... pomachasz i swiat sie nie zawali..albo odmachnie, albo nie... i tyle Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 20:57 a Tobie łatwo by bylo do niego zagadac? w sensie blisko to? może o jakaś pomoc go poproś czy coś i w rewanżu kawa. Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 21:49 No okno na przeciwno, tylko przez ulice, ale zagadać, nie wiem o czym, do czego ja mogłabym go potrzebować? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 23.09.13, 22:32 hmm... naprawdę zastanawiasz się, do czego możnaby wykorzystać faceta? bo mnie się lęgną różne dziwne pomysły Odpowiedz Link
81belona30 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 21:49 -z ta filiżanką i machaniem -fajny pomysł! albo facet ma fantazję,albo trąba i nic nie straciłaś. ..a przecież,jak mówi Twa sygnaturka: wszystko zaczyna się od przyjaźni. Odpowiedz Link
mayenna Re: Okno w bloku na przeciwko :) 23.09.13, 17:18 anirat napisała: > A jak byś to Onyksia zrobiła? No powiedz. Masz jakies pomysł? A u was nie ma zwyczaju mówienia sąsiadom 'dzień dobry' jak się mija ich na schodach, na podwórku?: Potem można wymienić uwagi o pogodzie i od tego, jak masz ochotę, to zaproponować wypicie herbaty/kawy. A oczyma wyobrażni widzę scenę: Anirat w oknie, teatralnie opuszcza chusteczkę, a pan po nią zbiega i przynosi pod drzwi Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 22:14 nie chce studzic Twojego zapału ale takie akcje mogą byc mocno ryzykowne. Facet moze okazac sie jakims palantem albo w pesymistycznym scenariuszu nawet psychopatą i się poźniej takiego nie pozbedziesz. Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 22:23 Tyż prowda. To nie zaproszę :] Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 22:23 Tort czekoladowo-malinowy zjem sama Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 22:30 zrób moze najpierw dyskretny wywiad co to za typ. Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 22:26 No i widzicie, jak to ciężko, jak tu kogos poznac. Przez net to odległośc, zresztą tez nie wiadomo kogo się poznaje. Wiele razy słyszałam, żeby rozejrzeć się do okoła, blisko itd. No u blisko tez niebezpiecznie. No i co pozostaje? Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 22:48 anirat napisała: > No i widzicie, jak to ciężko, jak tu kogos poznac. Przez net to odległośc, zres > ztą tez nie wiadomo kogo się poznaje. Wiele razy słyszałam, żeby rozejrzeć się > do okoła, blisko itd. No u blisko tez niebezpiecznie. No i co pozostaje? Nie daj się zniechęcić pesymistom. Facet może się okazać palantem, ale równie dobrze i nie. A szanse na to, że psychopatą są moim zdaniem na tyle małe, że warto zaryzykować. Jeśli nieśmiały, ale nie jakoś chorobliwie, to może daj mu trochę czasu. Przez kilka dni siorb tę kawę w oknie a na jego widok uśmiechaj się jak na widok dobrego znajomego. Może się w końcu odważy i zrobi jakiś gest, na który koniecznie odpowiedz, co go jeszcze bardziej ośmieli itd.. Jak nie to następnym razem Ty zamachaj, ale nie tak w rodzaju: "Eeeee,... chono tu!", tylko jak na przywitanie i uroczy uśmiech nr 6. Tylko ciepło się ubieraj, bo mimo słońca już całkiem chłodno. No właśnie! Któregoś razu odegraj scenkę jak to z zimna nie możesz już wysiedzieć w oknie. Może w końcu skuma aluzje i co powinien zaproponować. Powodzenia! Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 23:04 >. No właśnie! Któregoś razu odegraj scenkę jak to z zimna > nie możesz już wysiedzieć w oknie. Może w końcu skuma aluzje i co powinien zapr > oponować. Powodzenia! Zeby dziewczyna zapalenia płuc od tego siorbania kawy na zimnie nie dostała. Odpowiedz Link
mery1mery1 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 16:54 napisz mu liścik i celuj w jego balkon Odpowiedz Link
lesher Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 22:40 Cholera. Ja bym nie skumał w takiej sytuacji. "Oduśmiechnąłbym się" zapewne, ale na myśl by mi nie przyszło że to jakieś podchody... Pewnie dlatego nieparowany pozostanę! Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 22:42 ech te niedomyślne chłopy! a to Ty Lesiu chcesz się parować??? ...koniec świata blisko.... Odpowiedz Link
lesher Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 22:49 > > a to Ty Lesiu chcesz się parować??? > ...koniec świata blisko.... > Ty, a skąd to Ci się wzięło!? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 23:00 źle interpretuję? bo piszesz, że przez niedomyślność to niesparowanie... a ja myślałam, że taki świadomy wybór drogi życiowej Odpowiedz Link
lesher Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 23:08 Wiesz - taki bardziej wybór "świadomy uwzględniając okoliczności". Między innymi tą "niedomyślność" Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 22:44 Tybyś nie był, gdybyś tylko chciał, ale Tobie zwyczajnie jest dobrze. Też tak kiedys miałam. Wydawało mi się, ze singielstwo to najlepsze co może być. No i było, wtedy. Odpowiedz Link
lesher Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 22:50 Niech zgadnę - a potem trzeba było wnieść szafę na trzecie piętro ?? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 22:56 czasem zaryzykować...posłuchać intuicji... i najważniejsze nie zrażać się...gdy odmówi, bo...nie ma ochoty...albo leczy rany...albo ma nogę w gipsie wiem, jak ciężko... Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 20.09.13, 23:16 A propos znajomości zawartej przez okno. Wiem, że to suchar i każdy pewnie już widział, ale jestem dziś przez to przemęczenie pracą i "Blue Jasmin" jakiś taki rozstrojony i refleksyjno-ronamtyczno-nostalgiczny ciapek, więc jednak wklejam. A może anirat nie widziała i ją jakoś natchnie? Signs (Curta Metragem Legendado) Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 22.09.13, 09:41 filmik pięknie obrazuje, co z człowiekiem robi nadzieja......a potem jej brak Odpowiedz Link
zajonc.o.poranku Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 00:34 Pomyślałby "ale fajna sąsiadka". 21-y wiek jest. Co miałby sobie pomyśleć? Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 09:22 Taaa,,,za chwilę wykuka go inna sąsiadeczka i będzie po ptokach,albo pogoda bedzie na tyle niesprzyjająca że ów Pan nie wychyli się do samej wiosny.. Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 09:40 zwróciłaś na niego uwagę to nie jest taki najgorszy, nie jest też anonimowy bo wiesz gdzie mieszka i przy odrobinie wysiłku możesz dowiedzieć się o nim coś więcej. Może masz znajomego w tamtym bloku to podpytaj co to za gość a znając jego personalia poszukaj go na portalach społecznościowych. Jak już "dojrzejesz" to do niego zagadaj o cokolwiek. Machanie filiżanką w oknie czy najbardziej soczyste uśmiechy na nic się nie zdadzą jeśli jest krótkowidzem Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 10:06 Lubię Was chłopaki za te wasze cudne wpisy Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 22:12 a nasze nie cudne to zapytaj, coby zrobili na Twoim miejscu.... ...gdyby naprzeciw ich okna siedziała ciekawa sąsiadeczka Odpowiedz Link
lesher Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 22:51 Problem w tym, że takie "sąsiadeczki" najczęściej osiemdziesiątki dobijają Odpowiedz Link
raziel24 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 22:27 Długo się znacie? Czy się wcale nie znacie;-> Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 22:34 poszukaj na fb dziś też siedział w oknie?? może zona w sanatorium lub na wakacjach? a długo tam mieszka? Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 22:37 Dziś nie siedział. Zony nigdy nie widziałam, albo jest on, albo tygodniami gdzies wyjedża i nie ma nikogo. To są okna na przeciwko, więc widziałabym, gdyby ktoś był. Mieszka, chyba wcześniej niż ja. Zawsze był jak ja już byłam. Nikogo nie ma, nikt nie mieszka. Okna czysci sam. Odpowiedz Link
raziel24 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 23:05 Tym lepiej może da się zacząć wszystko zdrowo bez tego co było od zera Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 23:01 A może facet też się wstydzi? Może jest nieśmiały? I tak sobie będziecie zerkać a tu krok w przód trzeba by zrobić Anirat życzę Ci odwagi - jak nie spróbujesz to się nie przekonasz . Odpowiedz Link
sammik Re: Okno w bloku na przeciwko :) 21.09.13, 23:24 Anirat a nie możesz Go zaczepić w sklepie? W okolicy? itp. Tak łatwo upuścić zakupy, torebkę, klucze A potem to już samo pójdzie. Z drugiej strony, może źle myślę, ale wydaje mi się, że jak facet ma coś na rzeczy to znajdzie sposób nawet, jeśli jest nieśmiały. To jednak taka dygresja, poza głównym wątkiem. Odpowiedz Link
samysliciel_2.0 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 22.09.13, 01:05 tam torebkę upuścić, niech lepiej od razu artystycznie upadnie tak, by mu w ramiona wpaść, o Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 23.09.13, 17:03 Anirat popieram przedmówców najpierw postaraj się dowiedzieć "kto zacz?" ,przecież wywiad umiesz zrobić , machanie filiżanką jest trudne do wykonania technicznie,lepiej byłoby raczej pożyczyć od niego wiertarkę albo poprosić o pomoc przy powieszeniu jakiegoś obrazka czy cóś( byłoby bardziej naturalnie moim skromnym zdaniem),przede wszystkim bez napinki nie prosisz go o rekę tylko o pomoc i nie planujesz z nim przyszlości tylko chwilę rozmowy. Filmik świetny ,ale raczej na realia hamerykanskie tutejsze spoleczenstwo niechętne nawiązywaniu jakiegokolwiek kontaktu slownego chociażby tylko po to by pogadać przy kawie i nic poza tym. Powodzenia! Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 19:03 czarnamajka75 napisała: > Filmik świetny ,ale raczej > na realia hamerykanskie tutejsze spoleczenstwo niechętne nawiązywaniu jakiegoko > lwiek kontaktu slownego chociażby tylko po to by pogadać przy kawie i nic poza > tym. Filmik świetny właśnie też ze względu na te realia, tylko trzeba go również w tym zakresie potraktować jako instruktażowy. Instruktażowo-uświadamiający nasze jeszcze nie wystarczająco "hamerykańskie" panie. Po pierwsze współczesna kobieta korzysta wreszcie w należyty sposób z wywalczonego równouprawnienia i wykazuje inicjatywę a nie tylko czeka na "podryw", który w dodatku jeszcze nie wiadomo (również przez nią) jak oryginalny ma być i w ogóle. W ramach tego równouprawnienia i niestereotypowego a genederowego spojrzenia na płeć teraz to my, faceci, mamy prawo być takim "chciałabym i boję się" jak ta lebiega z filmiku i za to, i za mnóstwo innych naszych uroczych słabości też trzeba nas kochać, i jako tacy też mamy prawo do szczęścia (w związku). W związku z tym, jako nowocześni, równoprawni mężczyźni mamy prawo wymagać, aby przy przy wykazywaniu owej inicjatywy ("podrywie") w celu skuteczności swych działań kobiety łaskawie raczyły uwzględnić osiągnięcia współczesnej psychologii, jak np. to, że jesteśmy z Marsa (czyli inni!) i prości. Czyli jak już wcześniej wspominałem: jasno i wyraźnie, drukowanymi literami, prosto, optymistycznie i w kierunku happy endu. A więc jak w hollywoodzkiej produkcji, a nie jak w jakiejś wydziwionej i przestarzałej powieści poetyckiej ("fabuła o luźnej, fragmentarycznej kompozycji, nasycona momentami dramatycznymi, obecność luk i zakłóceń chronologicznych, wiele miejsc tajemniczych i niedopowiedzianych"). A jeśli chodzi o te cycki, to już dopowiem, aby nie było wątpliwości: co prawda nie zawsze trzeba pokazać, ale jeszcze nigdy nie zaszkodziło, więc... Po trzecie współczesna kobieta wykorzystując możliwości awansu zawodowego, ekonomicznego, i co za tym idzie społecznego, owszem gardzi, ale nie tymi, jak na załączonym filmiku, klerkami znajdującymi się dosłownie niżej od niej, a gardzi właśnie takim nieprzystającym już do dzisiejszych realiów podejściem. A jeśli już spogląda dosłownie z góry, to jak na załączonym filmiku uśmiecha się przy tym zachęcająco i z niekłamaną radością przyjmuję ofertę tego z dołu. Odpowiedz Link
81belona30 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 23.09.13, 18:13 -przypuszczam,że Anirat zapomniała już o całej sprawie i nie zaprząta sobie głowy panienką z okienka-prawda ? Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 23.09.13, 18:30 eeee ja tam wizualizuję wielką miłość, koleżanka Anirat chyba tego nie zepsuje Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 23.09.13, 20:04 Dopiero z pracy wróciłam, padam na nos, musze oddech złapać, dzień był ciężki. Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 23.09.13, 23:53 anirat napisała: > Dopiero z pracy wróciłam, padam na nos, musze oddech złapać, dzień był ciężki. Jak byś się do przytoczonego przeze mnie filmiku instruktażowego zastosowała... Przypominam w skrócie: my, faceci, jesteśmy prości. Trzeba wyraźnie na kartce dużymi, drukowanymi literami. Dobrze też pokazać cycki, mogą być jak w filmiku tylko narysowane (my jesteśmy prości). ... tobyś teraz łapała oddech popijając na kanapie zaparzoną przez Niego swoją ulubioną herbatę i mruczała z zadowolenia będącego wynikiem uskutecznianego przez Niego masażu stóp, który poza relaksem i odprężeniem przywracałby siły i chęć na... Odpowiedz Link
81belona30 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 08:11 -i to wystarczy ? narysować cycki na kartce i pokazać w oknie ? Anirat-ko!!!! to takie proste!bo przecież wszyscy faceci są prości. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 19:44 równouprawnienie??? no skoro my cycki mamy pokazywać..., to panowie swoje interesy Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 19:55 czarny.onyks napisała: > równouprawnienie??? > > no skoro my cycki mamy pokazywać..., to panowie swoje interesy > No, ale przecież zawsze tak było, że w ramach stroszenia piórek chwaliliśmy się wprost nie przebierając specjalnie w środkach jak duże, ba, rozległe i świetne są te nasze... interesy. Jak dobrze z nimi sobie radzimy, jacy to dzięki nim jesteśmy świetnie... ustosunkowani Odpowiedz Link
mayenna Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 08:32 marek-1002 napisał: > anirat napisała: > ... tobyś teraz łapała oddech popijając na kanapie zaparzoną przez Niego swoją > ulubioną herbatę i mruczała z zadowolenia będącego wynikiem uskutecznianego prz > ez Niego masażu stóp, który poza relaksem i odprężeniem przywracałby siły i chę > ć na... Taak? A nie powitałby jej słowami: gdzie jest obiad? Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 08:45 Doskonałe Tak, faceci są prości Mayenna, na cholerę nam te złośliwości? Fajna z Ciebie babka Patrz, co się dzieje u Kiry... Tyle nieszczęścia, a Ona ma w sobie taką energię No w każdym razie chcę powiedzieć, że ode mnie nie usłyszysz już żadnego przykrego słowa. A Ty jak chcesz... Odpowiedz Link
mayenna Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 08:55 Nie przypominam sobie żebym pisała jakieś przykre słowa do ciebie A to co do mnie piszesz traktuję jak twoje zdanie do którego masz prawo. Nie uraziłaś mnie niczym i od początku mówię, że mi twoja obecność na forum nie wadzi. Ale swoje zdanie mam Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 19:48 mayenna napisała: > Taak? A nie powitałby jej słowami: gdzie jest obiad? Pewnie żeby ją tak powitał, bo my jesteśmy prości. Ale dysponując tą wiedzą wystarczy ją tylko odpowiednio wykorzystać i przedstawić mu prosty ciąg przyczynowo-skutkowy (tak, nie dość, że jesteśmy prości, to jeszcze myślimy liniowo ): ulubiona herbata AND masaż stóp => wypoczęta kobieta <=> chętna kobieta => "cycki" Tu należy skorzystać z jeszcze jeszcze jednej naszej cechy, która przecież nie jest żadną tajemnicą. Otóż w przeciwieństwie do pań, nie jesteśmy wielozadaniowi* (ten model NIE ma takiej funkcjonalności). Dlatego jak już ta jedna nasza kuleczka (więcej nie mamy, jak w ruletce) wpadnie do rowka z napisem "cycki", to nie ma tematu "obiad". Przypisy: *) dlatego właśnie, jako że nie jesteśmy wielozadaniowi, to nie sprawdzamy się w prowadzeniu gospodarstwa domowego i typowych pracach domowych, które wymagają ogarnięcia wielu rzeczy na raz i jako osobnicy myślący liniowo, czyli stosując elementarne zasady logiki, dochodzimy do takich a nie innych wniosków w zakresie rozsądnej alokacji zasobów związku i temat prac domowych oddajemy walkowerem po prostu... lepszym. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:29 kurde no Marek, no super no mniej więcej już zaczynam to ogarniać, ale możesz jeszcze parę takich pouczających przykladów dać trochę wazeliny, jak wyżej, też nie zaszkodzi twój jednoosobowy tłum oszalałych fanek Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:36 tygrysgreen napisała: > twój jednoosobowy tłum oszalałych fanek Sama widzisz jak jest - niewdzięczna robota. Mimo przemożnej wewnętrznej potrzeby i poczucia misji, człowiek się jednak trochę zniechęca Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:41 bąć wytrwały, sie nie poddawaj sie - może tłum fanek zwiększy się choć o 50%? Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:47 Potrafisz zmotywować. Wszak "Boh trojcu lubit" a i byłaby to ta fajniejsza wersja trójkącika Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:51 I już jest druga fanka Chociaż nie wiem, czy akurat mnie oczekiwałeś Postanowiłam porzucić mojego idola, bo mnie zaniedbuje ostatnio Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:55 no Orga...liczyłam, że się tu pojawisz a który to Twój idol?? coś mnie ominęło? Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:58 Się na bosego zasadzasz i nic innego nie widzisz Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:59 A czemu niby to takie jasne, że ja się tu pojawię? Hęęę Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:59 no nie zaprzeczę.... ale coś się dzieje? jakies love story?? Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:56 organza7 napisała: > Postanowiłam porzucić mojego idola, bo mnie zaniedbuje ostatnio Idola powiadasz? Uważaj, bo te pogańskie bałwany potrafią być zazdrosne i mściwe Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:00 Och, liczę, że mnie swoją wielką klatą osłonisz Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:01 skąd wesz, że wielki jest Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:04 Onyks, patrz na moje usta: KLATA - rodzaj żeński Dziecko Kochane, spokojnie Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:09 ale jak jest duży to ma wielką klatę....czyż nie? no dobrze...już , już się uspokajam.... Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:12 Onyksia, a która to "jego" część? Dobrze, też się uspokajam Ale ja wiem, że Ty wiesz, że ja wiem Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:13 organza7 napisała: > Och, liczę, że mnie swoją wielką klatą osłonisz A nie boisz się, że w złotej klatce zamknę? Tak, wiem... słodka niewola... Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:17 Sam zapytał, sam sobie odpowiedział... Zawsze jesteś i we wszystkim taki samowystarczalny? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:20 lubi sam dochodzić... ....do wniosków Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:38 3 minuty ...to jakoś samo spod palców nieświadomie wyszło Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:49 Ale Marek to nas chyba już nie lubi, co? Buuuu Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 22:21 organza7 napisała: > Ale Marek to nas chyba już nie lubi, co? Buuuu Nie bluźnij przeciw idolowi swemu wkładając mu w usta takie bezeceństwa! Ja bym Was mógł łyżkami jeść, moje Wy dwa boczki/zboczki z boskiego trójkącika wzajemnej jakże rozbuchanej adoracji. Ale już kiedyś sobie i ogółowi (bo tu publicznie) obiecałem, że wreszcie spoważnieje. I znowu dałem się podpuścić. No i wyobraźcie sobie, moje Drogie, taki scenariusz. Pojawia się tu obiecujący post onej, jak to szuka przyjaciela. Ja zaczynam cholewki smalić, ona robi prosty research, znajduje te wszystkie wypowiedzi... I na kogo wyjdę? A wbrew wcześniejszym sugestiom nie jestem aż tak samowystarczalny... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 23:00 nie mogłam się powstrzymać jak Was czytałam, więc muszę sobie pisnąć, że się trochę na Wasze wpisy pouśmiechiwałam. O tak Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 23:15 Hash....bo mnie gazeta płaci za robienie za głupka Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 23:42 Ejjj, a ja właśnie oferty pracy przeglądam... patrze.... miejscówka gdzie bardzo staż chciałam wcześniej odbyć - Laboratorium weternarii tylko w innym mieście Już z kierownikiem miło się rozmawiało i on mnie chciał ale po stażu nie chciał mi płacić. Chciał mnie tylko za darmo wziąć. Jak wszyscy.... gdy tylko jest obbowiązek zatrudnienia po staży - już nie chcą Hmmm może znalzłby się dla mnie jakiś wokat? Myślę, że spełniłabym się idealnie w tej gazeciarskiej pracy ^^ Poleć mnie tam komuś a ja przestanę szukać. Tak w ogóle zrobiłam come back pod tym względem Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 23:08 dżizas...a jakby mnie taki poszukujący poczytał....lub czyta.... to już wiem, czemu taka posucha właśnie doszłam .....do wniosku, że rzeczywiście czas spoważnieć..... ja należę do trójkąta???? nieeeeeeeee............. to nie moja bajka Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 23:20 czarny.onyks napisała: > dżizas...a jakby mnie taki poszukujący poczytał....lub czyta.... > ja należę do trójkąta???? nieeeeeeeee............. > to nie moja bajka Taaa,... pewnie nie moja bajka... Jakby poszukujący poczytał, to natychmiast by m. in. wywnioskował: Ona by chciała do trójkąta... Odpowiedz Link
mayenna Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 07:14 Ja zaczynam cholewki smalić, ona robi pros > ty research, znajduje te wszystkie wypowiedzi... I na kogo wyjdę? A mówiłam, że te herbatki i masaże to reklama Marek, pocieszę cię: w okresie godowym samice ludzkie są ślepe i głuche. Cokolwiek przeczyta to zinterpretuje: jaki on wrażliwy/ dowcipny/ mądry.Nawet pluc na chodnik mozesz wtedy spokojnie bo pomyśli: jak on celnie to robi. Odpowiedz Link
green.amber Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:06 mayenna napisała: > Ja zaczynam cholewki smalić, ona robi pros > > ty research, znajduje te wszystkie wypowiedzi... I na kogo wyjdę? > > A mówiłam, że te herbatki i masaże to reklama > Marek, pocieszę cię: w okresie godowym samice ludzkie są ślepe i głuche. Cokolw > iek przeczyta to zinterpretuje: jaki on wrażliwy/ dowcipny/ mądry.Nawet pluc na > chodnik mozesz wtedy spokojnie bo pomyśli: jak on celnie to robi. heh Mayeni potrafisz na ziemię sprowadzić... a już byłam przekonana, że to czas przeszły a teraz wszystkie une świadome czego chcą i jaki ma być ten un... heh a swoją drogą często ta głuchota i ślepota najbardziej by się przydała jakoś tak po 10 latach związku/małżeństwa to wtedy nie ma... Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 21:14 green.amber napisała: > a swoją drogą często ta głuchota i ślepota najbardziej by się przydała jakoś ta > k po 10 latach związku/małżeństwa to wtedy nie ma... No nie wiem... Blue Jasmine opanowała do perfekcji "to look the other way" niż jej mąż, no i dobrze na tym nie wyszła Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 20:16 mayenna napisała: > A mówiłam, że te herbatki i masaże to reklama Projekcja... co do metod, bo niewykluczone, że cele to mamy podobne Przynajmniej w warstwie deklaratywnej, bo kto tam może wiedzieć jak jest tak naprawdę. I dobrze o tym oboje wiemy, że nie da się tego tak łatwo rozszyfrować No chyba, że się łudzisz, że już potrafisz... Poza tym czuję się trochę dotknięty Naprawdę myślisz, że tylko na tyle mnie stać? Że niby roztaczanie wizji herbatek i masaży u innych ma jednak kojarzyć się z moją nieskromną osobą, ocieplać mój wizerunek, sugerować jakich to przyjemności mogłaby u boku mego zaznać, ta z którą się odnajdziemy? Pfffff,... <foch_mode_on> to takie proste a nawet o prostactwo zawadzające. Stać mnie na dużo więcej! Przynajmniej jeśli chodzi o autoreklamę. I mam nadzieje, że znajdę czas (cholerny koniec kwartału!), aby to już wkrótce udowodnić! Spodziewajcie się! > Marek, pocieszę cię: w okresie godowym samice ludzkie są ślepe i głuche. Cokolw > iek przeczyta to zinterpretuje: jaki on wrażliwy/ dowcipny/ mądry.Nawet pluc na > chodnik mozesz wtedy spokojnie bo pomyśli: jak on celnie to robi. Wcale nie jest tak dobrze. Doceniam troskę, ale ja wiem co skwapliwie przemilczałaś: samce są dużo bardziej zaślepione. Co śmieszniejsze wielu z nich poczytuje sobie to nawet jako swoją zaletę i wyższość nad samicami (szlachetność i czystość uczyć i takie tam). Samice są dużo bardziej pragmatyczne i potrafią potraktować sprawę dużo bardziej utylitarnie. Do tego stopnie, że są nawet w stanie udawać, jakie to są ślepe i głuche i jak je to plucie zachwyca Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 22:22 Samice są dużo bardziej pragmatyczne i potrafią potrak > tować sprawę dużo bardziej utylitarnie. Do tego stopnie, że są nawet w stanie u > dawać, jakie to są ślepe i głuche i jak je to plucie zachwyca wszystko może się przytrafić.... Nawet ślepota, której tak na prawdę brak ale miło jak się zdarza. Wówczas można samca pochwalić (przymykając czasem oko) za jego piękne tańce godowe, starannie wykonane (czasem jednak niezdarne wywrotki dołożone - subtelnie wyglądające) oraz za jego kolorowe, opalizujące się piórka, mieniące się dopiero w słońcu Prawda jest taka, że to samce tracą słuch, podczas toków godowych taki sobie kurak - głuszec, w ostatniej fazie, ostatniej zwrotce swojej pieśni, zwanej szlifowaniem, głuchnie. Wtedy łatwo go podejść Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 23:47 O jejciu, jeden filmik nieźle mnie rozmieszył. W głównej roli wlaśnie był głuszec ale to akurat nie były jego toki godowe, a był to akt obrony przeciwko nachalnemu panu Najlepszy był dla mnie moment gdy pan dotykał podgardla, no dobra będę dokładniejsza... piersi wtedy głuszec reagował. Najpiękniejszy dla mnie moment w 1.31 min. wtedy jakby ptaszek przemawiał: No gdzie mi z tymi łapskami! Zareagował jak typowa kobieta i trach, dostało się mu http://<a href="www.youtube.com/watch?v=tZ3ypPmGtbo&list=TLhqwKSUcYGWmotX8ma8nmlxDlwUsKMiAf[/video]" target="_blank" rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=tZ3ypPmGtbo&list=TLhqwKSUcYGWmotX8ma8nmlxDlwUsKMiAf Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 20:53 mayenna napisała: > A mówiłam, że te herbatki i masaże to reklama > Marek, pocieszę cię: w okresie godowym samice ludzkie są ślepe i głuche. Cokolw > iek przeczyta to zinterpretuje: jaki on wrażliwy/ dowcipny/ mądry.Nawet pluc na > chodnik mozesz wtedy spokojnie bo pomyśli: jak on celnie to robi. nie wiem, czy przez to, że sobie lubię żartować z tym lub owym na forum to wg Ciebie oznacza żem ślepa i głuche na pewne rzeczy? .........no błagam... Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 08:17 Aha, czyli wszystko jasne? Ja sobie palce urabiam po łokcie, żeby się jakoś przymilić, a Mareczek czeka na post od "onej" Cóż, życie... Odpowiedz Link
green.amber Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:08 ile razy powtarzał, że są prości... napisałaś jasno i wyraźnie, że jesteś właściwą oną?? Odpowiedz Link
mayenna Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:13 Z postów Marka to ta prostota nawet o prostactwo zawadza - vide 'cycki'. Chciałabym mieć złudzenia, że jednak to moje oczy i bogate wnętrze robią największe wrażenie, a tu proza życia... Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:23 Dobrze, jak zewnętrzność jest emanacją tego bogactwa wewnętrznego i pięknej duszy Odpowiedz Link
green.amber Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:33 zed-is-dead napisał: > Dobrze, jak zewnętrzność jest emanacją tego bogactwa wewnętrznego i pięknej dus > zy pięknie napisane... żebyście jeszcze nie mieli tylu wad wzroku, które z wiekiem niby powinny przechodzić a jakże często się nasilają... Odpowiedz Link
stefcia41 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:44 a bo z wiekiem to wzrok coraz słabszy, to nie wiesz? Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 21:02 stefcia41 napisała: > a bo z wiekiem to wzrok coraz słabszy, to nie wiesz? A widziałaś jak z wiekiem ludzie przy czytaniu tekst od siebie oddalają, aby lepiej widzieć? No właśnie z wiekiem już z daleka dobrze widzą co tam tak naprawdę z tego wnętrza emanuje, nie dają się więc ani zawieść, ani po tym co dostrzegli, to nawet bliżej podejść Odpowiedz Link
green.amber Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:24 z jednej strony cycki ludzka rzecz (ja na ten przykład indycze lubię nawet) i z biologią nie wygrasz, a z drugiej łatwiej dzięki temu, piekne nasze zewnętrza wynikające z wnętrz nie muszą tracić czasu i energii, żeby (jak to Sami tam gdzieś sugerował) pilnować rzeczonego Marka, zająć się można spokojnie innymi sprawami Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:26 green.amber napisała: > z jednej strony cycki ludzka rzecz (ja na ten przykład indycze lubię nawet) i Jasne! Wszak nie od dziś wiadomo, że indyk też człowiek! Odpowiedz Link
green.amber Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:31 zed-is-dead napisał: > green.amber napisała: > > > z jednej strony cycki ludzka rzecz (ja na ten przykład indycze lubię nawe > t) i > > Jasne! > Wszak nie od dziś wiadomo, że indyk też człowiek! > o kurteczka jak człowiek to się chyba przerzucę całkowicie na nóżki... Odpowiedz Link
marek-1002 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 20:49 mayenna napisała: > Z postów Marka to ta prostota nawet o prostactwo zawadza - vide 'cycki'. "Cycki" użyłem celowo i świadomie jako środek stylistyczny - wulgaryzm, który może pełnić również funkcje humorystyczne, komiczne. Oczywiście czy się udało i jak jest z poczuciem humoru, że jak z gustami, wiadomo. Poza tym było to konsekwentne nawiązanie do zalinkowanego przeze mnie filmiku, w którym dziewczyna narysowała na kartce i w ramach żartu pokazała sąsiadowi... no właśnie co? Żartobliwie "pokazała biust", "pokazała piersi"? Pasuje to do opisu badania mammograficznego a nie do tej sytuacji. Owszem, podczas oglądania nawet mi przemknęło: trochę wulgarne. Ale taki urok, co niektórych wygłupów, że się o granice ocierają, czasami przekraczają itp. Postanowiłem więc, ze ja kijek z dupki wyciągnę. Ma nadzieje, że Cię ta "dupka" zbytnio nie zniesmaczyła Chodziło mi oczywiście o moją > Chciałabym mieć złudzenia, że jednak to moje oczy i bogate wnętrze robią największe w > rażenie, a tu proza życia... Aż się ciśnie, więc wybacz, że sobie nie podaruje A może szczęśliwie już masz te złudzenia? Tylko, że dotyczą tego... bogatego wnętrza... Oj wiesz przecież, że o tylko takie przekomarzanie się i droczenie Jak przecież wszystko co pisałem od początku, bo chyba nikt nie brał tego poważnie! Przechodzę etap ucieczki w pracę. Tyle sobie sam dowaliłem, że odlatuje i m.in. tak odreagowuję. Że się tłumaczę? Nie, odreagowuje Po kolejnej nocy z jednie 4 godzinami snu. Dla mnie za mało. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 28.09.13, 19:39 ee...a myślałam, że masz jaja....a Ty się tak strasznie kajasz i tłumaczysz opinia na Twój temat u forumków i tak już wyrobiona jedyne co mogłoby ją zmienić ...to wypad na spotkanie forumowe, jeśli będzie organizowane.... ...tam nawet wilk staje się ulubioną owieczką Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:16 Nawet kartki drukowałam Ale że tak powiem, odnosząc się do postu Mayenny, nie mam takiej "siły" przebicia Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 28.09.13, 21:40 organza7 napisała: > Nawet kartki drukowałam Ale że tak powiem, odnosząc się do postu Mayenny, > nie mam takiej "siły" przebicia przypomniałaś mi ten kawałek.... ona ma siłę..... kartki zostaw...może przydadzą się kiedyś a ktos się......przebił Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 28.09.13, 23:10 Kto się przebił Onyksia? Bo jako żywo nie mam pojęcia Odpowiedz Link
stefcia41 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:36 ja tradycyjnie nie ogarniam jakos sobie z tym poradzę Odpowiedz Link
green.amber Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:41 stefcia41 napisała: > ja tradycyjnie nie ogarniam > jakos sobie z tym poradzę nie wiem czy wszystkie tradycje są godne kultywowania... a wiesz czego nie ogarniasz albo bardziej, co byś chciała ogarnąć?? Odpowiedz Link
stefcia41 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:51 nie ogarniam tych dyskusji : oni prości, my skomplikowane i wszelkich pochodnych swoją kuwetę chcę ogarniać, li i wyłącznie Odpowiedz Link
green.amber Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 09:57 stefcia41 napisała: > nie ogarniam tych dyskusji : oni prości, my skomplikowane i wszelkich pochodnych takie tam wymówki... dla ułatwienia/skomplikowania sobie/innym życia > swoją kuwetę chcę ogarniać, li i wyłącznie tyle, że ta swoja też zawsze ma jakieś powiązania czy odniesienia do innych, co to to o nie byciu samotną wyspą mówią Odpowiedz Link
stefcia41 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 10:15 pokojowo jestem nastawiona ponieważ : Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 11:18 Ale napisaliście w tym wątku, dawno nie było tak mojego długiego wątasa Odpowiedz Link
81belona30 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 11:29 - zaczęło się niewinnie,a wyszło jak zwykle-wojna damsko/męska. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 19:56 a szczerze mówiąc nie wiem, o co tyle szumu... nie pasuje mi rozmówca to z nim nie piszę... przecież to cały urok tego forum, że jesteśmy różni.... jedni są bardzo elokwentni, inni piszą prostym językiem, a jeszcze inni piszą z lekkim zabarwieniem erotycznym... a są i tacy co tylko czytają ... .....mnie tam cycki i dupa nie rażą...no chyba, że posty byłyby przesiąknięte wulgarnością, a tego nie widzę... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 20:22 No i numerek mnie skusił, żeby palcami popieścić klawiaturę A ciekawie wstawił się ten numerek 343434... Do dwóch odlicz i wystąp, zostąją z tyłu same trójki a czwórki na przedzie > a szczerze mówiąc nie wiem, o co tyle szumu... > nie pasuje mi rozmówca to z nim nie piszę... Ani ja nie rozumiem.... ale ja akurat wiele nie pojmuję > .....mnie tam cycki i dupa nie rażą...no chyba, że posty byłyby przesiąknięte w > ulgarnością, a tego nie widzę... Dokładnie Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 20:52 ? Tygrysie aż tak Cię to drażni? Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 22:20 Onyksie kochany napisz proszę a propos czego to piszesz i do ktorego tygrysa bo z tego wzajemnego uwielbiania się całkiem się pogubiłam we wątku. co w sumie mnie cieszy bo jak wiesz wyznaję filozofię "kochajmy się, make love not war i pokaż cycki schowaj broń" Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 26.09.13, 15:20 do Ciebie Tygrysico a propos tego, co napisałaś.... i zdecydowanie popieram działania dotyczące miłości....na wojny, kłótnie szkoda czasu i nerwów... Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Okno w bloku na przeciwko :) 26.09.13, 18:44 osz ty tajemnicza kobieto. musiałam wykonać kawał optycznej roboty żeby przekopać się przez wątek i znaleźć co to niby miało mnie drażnić. ależ skąd! nie wiem skąd twoje wnioski. mnie naprawdę wypowiedź Marka sie spodobała i to co napisałam było całkowicie wolne od sarkazmu, złośliwości czy innych takich zwierzątek. wyjątkowo. no Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 28.09.13, 19:34 ech ...to są właśnie minusy słowa pisanego i forów... czasem można coś źle zinterpretować... Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 18:23 a ma kota i rower? aż się prosi normalnie Martyna Jakubowicz - W domach z betonu a tak na poważnie-zaproś go na kawę ale do kawiarni. najlepiej na innym osiedlu. nie wiesz czasem kim jest z zawodu? bo jakaś fachowa acz niezbędna porada mogłaby byc dobrym pretekstem żeby wejśc i zagadać Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 18:35 Mnie też ciągle w myślach ta sytuacja powraca Taki obraz widzę trochę romantyczny, że jednak spotykają się zuełnie przypadkiem, a potem śmieją się ze swojej nieporadności i nieśmiałości na początku, kiedy tak w tym oknie stali... normalnie jak w filmie... A potem zazwyczaj mam takie bum w głowie i zakończenie historii nie ma zbyt dużo z romansu Ale Autorce wątku wysyłam tylko te dobre projekcje i mam nadzieję, że mój życiowy pesymizm pośle w diabły A jeszcze mam nadzieję, że nam o tym opowie Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 19:35 wszyscy wzięli głęboki oddech i czekają na ciąg dalszy Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:20 Nic ma dalszego ciągu, znowu późno z pracy wróciłam, a na weekend wyjeżdżam. Nie wiem, kiedy będzie cdn. Czy będzie? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 24.09.13, 21:21 Anirat ....nic na siłę.... wyjedź, odpocznij...a potem albo się coś wydarzy albo nie... Odpowiedz Link
pitaya Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 22:16 na siłę nie ale czasem jednak warto, bo można przegapić coś ważnego One second can change your whole life /Jak ważna może być jedna sekunda Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 22:25 pitaya napisała: > na siłę nie ale czasem jednak warto, bo można przegapić coś ważnego > i właśnie dokładnie coś takiego widzę w tej możliwości , życie składa się z wyborów Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 22:39 Piękny filmik Czasem dzięki takiej jednej sekundzie, jednej chwili i konkretnemu wyborowi możemy stworzyć kolejnych 2 miliardy sekund ale już w oparciu o tę jedną sekundę, która jest do tego podstawą Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Okno w bloku na przeciwko :) 25.09.13, 22:23 ot przypomniało mi się. czy facet może ma dział gosp? przecież szukasz dobrego biura rachunkowego, może zna jakieś i może ci polecić. na przykład Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 26.09.13, 07:00 mam na tyle mało dokumentów, że sam sobie z tym radzę Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 26.09.13, 12:57 lekko się pogubiłam w wątku- facet ,ale to nie TY jesteś tym z okna? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 26.09.13, 12:59 też tak czytam i się zastanawiam.... może też ma jakąś sąsiadkę naprzeciwko Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 28.09.13, 21:23 chciałbym, nie każdy ma takie możliwości jak ten z naprzeciwka, pewnie się nigdy nie dowie co go minęło ale ma Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 28.09.13, 21:41 Mogłby być, ale pewnie nie chce. Ech tak to jest, ludzie się mijają Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 09:32 zakładasz, że nie chce a on biedak nic nie wie o Tobie. Może nawet tego, że jesteście sąsiadami. Mija Cię na ulicy, myśli "fajna kobieta" i idzie dalej bo nie wie, że Tyś samotna tak samo jak on... Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 11:09 A jednak moje drukowane karteczki to dobry pomysł A już myślałam, że popadam w paranoję Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 11:36 bardzo dobry , samo czekanie nic nie daje bo można nie zostać zauważonym. Gorsze od tego jest tylko bycie zauważonym i brak reakcji drugiej strony z tego samego powodu. Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 18:26 Wie doskonale, albo jest ograniczony. Od kilku lat mamy okna vis a vis, ja od dużego pokoju, w którym przesiaduję sama, on sam, nikogo oprócz montujących rolety u niego nie widziałam. Wie przecież, że mieszkam na przeciwko i jestem sama. Raz, dosłownie raz spotkaliśmy się, przy warzywach, ale ja się spieszyłam, a Pan spuścił głowę z tego co pamiętam. No i tyle Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 18:39 Co wie, może nawet nie że mieszkasz sama? Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 19:43 No to chyba slepy! Nie mam firan, nie mam zaluzji. Nikogo u mnie nie ma, czasem brat, ale to rzadziej niż raz w miesiącu i wpada na chwile. Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 19:57 daj sobie spokój Anirat z nim,jak ograniczony to lepiej że się nie odzywa a jak nie to zwykły ciamajda .... Nie wiem co traci Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 20:02 ..ależ Cię wzięlo no no Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 20:03 wzięła to mnie kwa a tak to chce podtrzymać wątek, jeszcze tak długiego nie miałam Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 20:05 ...no to staraj się by dalej się rozwijał , tylko ja ciekawszą fabułę poproszę o! momenty mogą być Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 20:06 No kochana, sama cudów nie dokonam, ja w tej kwestii mało kreatywna jestem Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 21:00 a ja jak . Prawie się wczułem w położenie tamtego nieszczęśnika Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 21:02 A w czy on taki nieszczęsny? Że się fajnej Babce podoba? Toż to fujara jakaś jest Dziewczyna tyle w tym oknie stała, że ją krzyże zabolały, a ta niemota nic Weź się nad nim użalaj jeszcze... Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 21:01 może nie zagląda w czyjeś okna? Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 21:09 właśnie, w dodatku dobrze wychowany i nie podgląda Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 21:18 Nie wierzę, każdy zerka w okno Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 21:20 toż pisałem wcześniej, krótkowidz jak nic Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 21:26 już nie będę bo jak nic nie wie to nieświadomy i przykro mu nie jest, jedynie westchnienie jedno czy dwa mu się czasami zdarzy, szkoda że ta sąsiadka nie zwraca na mnie uwagi i jakoś mi głupio tak bezceremonialnie, co to ja chciałem..... aaa już nie będę Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 21:33 No w końcu facet jest, to mnie ma nie być głupio a jemu niby głupio, no proszę Cię ;/ Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 21:37 ?mmm,mam! Może za ładna jesteś i go onieśmielasz ? Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 22:02 Hmm, tym argumentem przekonałeś mnie Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 26.09.13, 15:28 taa o tej porze też się pogubiłem Odpowiedz Link
zakochana_jane Re: Okno w bloku na przeciwko :) 26.09.13, 14:50 Działać, nie rozmyślać ... i mówi ta co zadziałała ehhh Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 28.09.13, 21:29 Dopiero wróciłam do domu, nie było mnie, nie wiem jak okno się ma, ale ja się mam kiepsko. Zdrówko nie dopisuje . Fajny wątek Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 28.09.13, 21:48 no to się kuruj!!!! a pan z okienka...nic na siłę... Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 11:23 NO to się wygrzewaj Aniraciku i zdrowiej bo na chorobę nie masz czasu Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 11:28 Biedna, nastała się w tym oknie, a powietrze już chłodne i zdradliwe jest Dużo zdrówka, Ami Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 11:29 O jedną laskę za dużo Ani Oczywiście. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 11:46 Zdrowka zycze. A jak wyzdrowiejesz to zagadaj do sasiada. Zycie jest krotkie, nie zawsze jest czas by srobic cos "jutro". Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 18:30 Ja nie jestem przeziębiona, mnie dopadła rwa kulszowa. No i dopadła mnie w pięknym Wrocławiu. Wrocławiacy, zazdroszczę Wam, wasze miasto pięknieje i strasznie mi przykro, że oglądałam je tylko z okien tramwaju i samochodu, może się tam kiedyś wybiorę na dłuższy spacer. Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 19:55 ...a no jak Ty jesteś spragniona wiedzy nie pięknych widoków i wzruszających momentów( potencjalnych) to sobie przez szybki ogladasz tylko Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 29.09.13, 19:57 No co zrobić? Co zrobić? Na wszystko jest czas Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Okno w bloku na przeciwko :) 30.09.13, 09:10 co robić? do masażysty iśc Odpowiedz Link
flakns Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 21:41 Dzisiaj jak ten ostatni debil siedziałem pół dnia w oknie. Efekt jedna dziewczyna rozwieszała pranie. Z przechodniów nikt tak wysoko głowy nie zadarł także spokojnie spokojnie nikt mnie nawet nie zauważył. Więc anirat zazdroszczę Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:14 Czego mi zazdrościsz? Raz na dobę, albo wcale przez moment krótki widzę sąsiada. Dziś, przez chwilkę. Nie mam odwagi, żeby jakkolwiek dać znać, że mogę kawę razem wypić. Czasem nie ma go tygodniami. Pewnie ma taką jakąś pracę. Pot tych wpisach tutaj nie mogłam się zdecydować, czy pomachać. A po wczorajszym wątku o znikaniu w necie i odległości i intencjach itd. itp. to myślę, że sąsiad jest jednak dobrą opcją. No i wczoraj wydarzyło się coś jeszcze. No i tak to sobie jest. Odpowiedz Link
flakns Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:22 Zazdroszczę okazji. Masz możliwość z której nie korzystasz, inna kwestia że ja też bym się pewnie nie odważył bo przy niepowodzeniu dziwna wpadka. Co jeśli sąsiad jest taki sam jak Ty i też mu brak odwagi? Co się wydarzyło? Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:24 Dziś już nie będę pisać bo to długa opowieść. Tez tak myslę, że zerka w okna jak ja i siedzi sam, i może chociaż pogadalibyśmy raz na jakiś czas. No ale takie jest życie. Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:30 A dowiedziałas sie czegos o nim? Może nie jest wart zainteresowania. A może jest. Mnie sie wydaje ze najgorszy jest brak działania, brak decyzji tylko takie zastanawianie się, nawet jak cos nie wyjdzie to nie masz do siebie pretensji ze nie próbowałaś. Z tym ze działanie musi byc przemyślane - zadnych nerwowych ruchów. Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:39 Nie mam od kogo się dowiedzieć. Czy dziś ludzie na osiedlu się znają? U mnie nie. Mieszkam tu tyle czasu a znam zaledwie kilka osób i to z widzenia. A czy do jakiejś znajomości musi to być ktoś wyjątkowy? W każdym razie, wole jak jest , niż jak go nie ma. Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:42 w takim razie zastaw na niego sidła jak wytrawny mysliwy na zwierzynę. moze spotykacie sie w sklepie? albo gdzies po drodze? Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:50 A nie wiesz czym się zajmuje np. czy jest hydraulikiem a może poetą? Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:55 anirat napisała: > Nie mam od kogo się dowiedzieć. Czy dziś ludzie na osiedlu się znają? U mnie ni > e. Mieszkam tu tyle czasu a znam zaledwie kilka osób i to z widzenia. A czy do > jakiejś znajomości musi to być ktoś wyjątkowy? W każdym razie, wole jak jest , > niż jak go nie ma. Aniracik o Tobie zapewniam wiedzą wszystko no może prawie wszystko , łącznie z tym jaka pidżamkę nosisz Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:59 albo jak nie nosi piżamke znaczy Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 19:26 Nie wiem, czy jest hydraulikiem, czy poetą, wiem, że pali. Fuj Nie wiem, czy wiedzą, ja się piżamkami innych nie interesuje, ale ja tak mam od zawsze. O mnie może i wiedzą, ja nie wiem o innych. Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 20:18 oduczysz Zadanie dla Ciebie na jutro, albo dzisiejszy wieczorny spacer. Pójdziesz pod jego klatkę i sprawdzisz, czy nie ma na domofonie jego nazwiska. Jak nie ma to zastanów się jak je możesz zdobyć. Potem szukasz na FB i NK czy się tam znajduje. Proste, nie ? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 20:22 uuu...jak ja nie lubię palaczy.... Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 21:49 Nie ma na domofonie nazwiska Nie wiem jak mogę je zdobyc Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:04 pogadaj z dozorczynią.... one wiedzę wszystko Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:06 Albo z listonoszem Jeszcze więcej wie Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:07 No ale listonosza to ja za bardzo nie znam. Zagadywać o nieznajomego to tak jednak nie wypada. Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:10 Łe tam, się uśmiechniesz, zapytasz, czy torbę ma ciężką a dalej jakoś samo pójdzie Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:22 o matko orga... jak nie kule to torba .... Odpowiedz Link
organza7 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:25 I z inwalidy się śmiejesz? I do tego żebraka? Onyks, nie pij więcej Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:30 wiesz co jest najgorsze...to ze zmęczenia.... .........ja to wszystko na trzeźwo mam... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:44 możesz wierzyć...lub nie Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 23:14 a nikogo w tej klatce nie znasz? Może jakiegoś starszego dzieciaka zapytaj? Mam! naucz się ładnie padać plus w rękach miej dużą ilość dokumentów luzem. Kartki się rozsypią jak upadniesz przed nim, a potem od słowa do słowa Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 23:17 No nie znam, w ogóle mało ludzi znam. Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 23:22 no to zostaje spektakularny upadek, jak Zielonej na schodach w Ikei Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:25 z tym paleniem to kiepsko, na fajki idzie mnóstwo kasy Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:50 > Mnie sie wydaje ze najgorszy jest brak działania, brak decyzji tylko takie zast > anawianie się, nawet jak cos nie wyjdzie to nie masz do siebie pretensji ze nie > próbowałaś. echhh a mi pewne myśli krążą po głowie. W sobote na weselu poznało się pewnego kolegę... tańczyło sie z nim sporo. Pierwszy taniec był dla nas przeznaczony i ten nasz wzrok tyle mówiący... Chciałoby się, żeby zaczął do mnie szukać jakieoś kontaktu, mógłby przecież popytać koleżankę jakby chciał ale wiem, że raczej tego nie zrobi... taki typ. Kociak, który chodzi własnymi drogami i nieprędki do kobiet. Jak tańczyliśmy to wspomniał, że nie umie tańćzyć, dlatego tak nieśmiało "zaproponował" hmmm nie wiem kto komu, bo ja mu trochę pomogłam by do mnie podszedł ten niedomyślny typ No właśnie korci mnie żeby na fejsie do niego napisać. W końcu będę miała okazję by sobie konto założyć ale... tak nie chce... nie chce ja tego robić. Hmmm ale jest druga koleżanka, która na wesel była sama, co jak ona się do niego pierwsze odezwie Ze mną więcej tańczył A Jak mnie wyprzedzi. Lepiej się chyba dłużej nie wachać a typek jest dość ciekawy, trochę za spokojny a mi spokoju już nie trzeba ale dałoby się go rozruszać myślę. Z resztą.. ja przeciez to samo. Dobra i tak nic nie zrobie. HMmm ale zeby tak pogadać sobie z nimi to przecież nie jest wielkie halo. Tak żeby realną znajomosć przenieść na witrual. Chyba sobie fejsa neidługo założe Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 23:10 najlepiej to by było go sprowokwac zaby zagaił - tylko jak? Ten fejs nie wyglada źle. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 23:17 No właśnie nie ma jak A wiem, że ten typek raczej chyba nie jest skory do pierwszych kroków, żeby zagadać. Jeszcze się podpytam pannę młodą - jego koleżankę, co tam o nim wie ciekawego. Fejs nie wygląda źle, tylko konto trzeba sobie najpierw założyć Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 23:49 To moze kolezanka panna mloda go podpyta jak mu sie tanczylo z taka jedna jej znajoma i mu da np. mejla do niej... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 00:04 i to jest myśl, żeby ona jego podpytała jak jemu było Problemu nie będzie bo bardzo dobry kontakt występuje między; ja <-> koleżanka <-> kolega Tylko... jeszcze nie ma połączenia między tymi dwoma stronami Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 00:06 no a potem Nerwiakowi piwo postawisz bo niczym swatka działa Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 00:46 Postawię bo nakierował mnie w dobrym kierunku. Zamiast iść na wprost niego to obeszłabym go dookoła, poprzez koleżankę ale prawda jest taka, że... nie wiem czy mi się w ogóle chce Odwykłam... trochę nie przywykłam To nie moje klimaty, szcególnie takie podchody Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:22 > bo niczym swatka działa A no zobaczymy jak się losy Hasimotki potoczą, czy wykorzysta mój tip. Jak jej dobrze pójdzie rozważe działalnośc w tej branzy. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:35 Na mnie lepiej nie próbuj swoich sił, bo pomimo dobrego Twojego planu biznesowego, narzedziem ja jestem kiepskim Już mi się odechciało wdrążać Twój plan, bo... mogłoby z niego coś wyjść, z planu, a co gorsza z drugiego narzędzia. Nie lubię sobie życia utrudniać a teraz ono jest proste. ALe jakie ono jest? No właśnie... Nigdy nie ułatwiałam... wręcz nogi lubiłam niektórym podkładać by nieszli tą drogą albo inaczej dawałam im tabliczkę z napisem: ślepa uliczka, by dalej nie szli. Zdarzało się i tak. Także kiepskim jestem materiałem lepiej ze mnie nie korzystać można się przejechać... Hmmm chyba, żebym się postarała... pomogła Twój plan zrealizować. Pewnie by wyszło. To jest myśl. Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 22:47 napisze szczerze: nic z tego nie rozumiem. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 05.10.13, 22:40 > napisze szczerze: > nic z tego nie rozumiem hhehe jakbyś napisałam, że mne rozumiesz to bym sie zdziwiła tak więc jest ok To tłumaczę. yyyy jakby to ująć. Jestem typem dziwnie myślącym i nie lubię czegoś inicjować. Wczęśneij bywało gorzej... trochę się podleczyłąm wcześniej nie chciałam za bardzo zaczynać rozmowy myślac, że w ten sposób będę się narzucała. Wolałam jak to ktoś do mnie zgadał i tak było do października 2011 roku potem zaczęłam szaleć i zdarzyło mi się podjąć inicjację rozmowną Nawet no forum były takie przypadki, nieraz szczególne, gdy mnie coś tknęło żby się do kogoś pierwsze odezwać. Z Gubim osttanio tak miałam, ze musiałam sie odezwać... (mam nadzieję ze nie masz mi za złę że Cię odkryłam ale ja już wolę jawnie niż z ukrycia, gdy nie mam niczego do ukrycia ok, opiszę wiecej w swoim wątki o tym losie). Tak więc, wczęsniej praktycznie w ogóle się nie odzywałam. Gdy ktoś to zrobił miałam pewność, ze jednak chce ze mną kontaktu. Teraz potrafię nawet pierwsza zagadać a co do wyjścia z inicjatywą co do jakiegoś relanego spotkania... nadal u mnie jej brak... wiem że to musze jeszcze zmienic... czesto jestem oczekującą a nieraz nawet rezygnującą. Żeby jakoś rozjaśnić... Twój plan jest dobry ale to ja musiałabym wyjść z inicjatywą a tego nie robię. On też mógłby sie popytać koleżanki, fakt jest taki że być moze nas trochę ciągnęło... nie wiem, moze... Na pewno oczy trochę mówiły. Jakbym wyszła z inicjatywą, popytała koleżnaki, zagadała na fejsie, pewnie zaczęło by się dziać... ale czy ja chce zakłócać swój spokój ? Nie chce mieć również nikogo na sumieniu Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.10.13, 23:20 Hashi, rozważ włożenie więcej energii w działanie a nie planowanie i analizowanie to na pewno Ci lepiej pójdzie Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 05.10.13, 22:26 >to na pewno Ci lepiej pójdzie No właśnie wiem, że pójdzie... a czy chce żeby posżło? Oto jest pytanie do czego by to jeszcze doszło Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:19 a Ty byś chciał tak od razu??? ja z niepokojem za to zerkam w okna naprzeciw... bo ostatnio dwie męskie klaty ciągle widuję w bloku naprzeciwko..... strach pomyśleć, że czytają nasze forum Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:22 Dlaczego strach, a jak fajne klaty, to chyba dobrze, co? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:42 bo wcześnie nie zwracałam uwagi na okna naprzeciwko.... dopiero po tym wątku....i sama zachowywałam się...różnie i jeśli ja widzę te dwie klaty...to one widzą mnie Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:45 No niestety, mnie On widzi bardziej niż ja jego, ale mam to gdzieś, dalej zachowuje się dość swobodnie, nawet jak mam swiadomość, że może patrzy. Co mi tam. Ja jego widzę tylko jak siedzi w tym oknie. Odpowiedz Link
flakns Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:25 czarny.onyks napisała: > a Ty byś chciał tak od razu??? > > ja z niepokojem za to zerkam w okna naprzeciw... > > bo ostatnio dwie męskie klaty ciągle widuję w bloku naprzeciwko..... > strach pomyśleć, że czytają nasze forum dwie?? gratuluje kumulacji Pewnie że bym tak chciał i najlepiej jeszcze żeby ona pomachała pierwsza Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:26 No ale co byś pomyślała, jakby pomachała? Ze co? Odpowiedz Link
flakns Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:36 "pomyślała" Sam nie wiem ale bym odmachnoł i na kawkę zaprosił. Mała czarna do niczego nie prowadzi, chyba że do ucieczki od samotności - "co mnie żre jak czerw" Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:33 a te dwie klaty w jednym mieszkaniu? To jakiś "nowoczesny" związek? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:39 nieee...właśnie o to chodzi, że w różnych mieszkaniach Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:44 ee...ja wolę fejs to fejs... prosto, bez kombinowania Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:47 nie o to chodzi zebym był jakis maruder ale z tym machaniem to chyba słaby pomysł. Jakby do mnie jakas nieznajoma machałą z okna raczej bym się spłoszył a nie zakumał ze jej chodzi o kawę - ale moze jestem dziwny. Trzeba wykombinowac cos bardziej zmyslnego. A jak daleko jest do jego bloku? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 22:58 wiesz Nervie....przemyślałam moje wcześniejsze rady i chyba masz racje... gdyby to była nastolatka to ok, ale starsze pokolenie może pomyśleć, że wariatka...albo potrzebuje pomocy i wyśle policję Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 23:06 >ale starsze pokolenie może pomyśleć, no dokładnie tak jest. Jak sięgam pamiecią do lat mojej młodości - a było to w poprzednim tysiącleciu - jakoś inaczej się to załatwiało tylko juz nie pamiętam jak - to było tak dawno. Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 23:08 ..a że tak zapytam młodośc do do którego roku się liczy ? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 23:13 liczy?? ważne na ile się czujesz...i wyglądasz Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 23:10 a ile masz lat, że na takiego starucha pozujesz? pokolenie 30latków i 30 + było wychowywane inaczej... konwenanse, co wypada, a co nie.... co nie znaczy, ze wszyscy tacy są czasem dobrze najprościej.... o wiem...Anirat kup sobie psa!!!! i z nim spaceruj pod oknami sąsiada Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 23:16 > a ile masz lat, że na takiego starucha pozujesz? > 30+ > o wiem...Anirat kup sobie psa!!!! > i z nim spaceruj pod oknami sąsiada zakup psa to jednak odpowiedzialnośc. A jak kupi psa po tygodniu zagada do sąsiada - facet okaze sie niewarty zainteresowania - co wtedy z psiną? To nie tak ze marudzę ale trzeba wymyslic cos ekstra. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 23:26 ee...toś nie taki stary ok, ale psa pokocha i klata męska nie będzie potrzebna...a może pozna inną z psem... i już nie trzeba będzie podchodów czynić? ja bym poszła sprawdzić w bloku czy jest imię i nazwisko na drzwiach lub na spisie lokatorów...a potem.....google wszystko Ci powie.... ...potem zapukałabym i zapytała czy nie kojarzy, gdzie się przeniosła rodzina z mieszkania naprzeciwko... ....bo chyba kiedyś tu mieszkała moja koleżanka z podstawówki Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 03.10.13, 23:44 nerw_rdzeniowy napisał(a): > >ale starsze pokolenie może pomyśleć, > no dokładnie tak jest. Jak sięgam pamiecią do lat mojej młodości - a było to w > poprzednim tysiącleciu - jakoś inaczej się to załatwiało tylko juz nie pamięta > m jak - to było tak dawno. ....Ty mi imputujesz że jestem stara? Jak się chcesz czuć staro to proszę bardzo ale od mojego rocznika z daleka Odpowiedz Link
pitaya Re: Okno w bloku na przeciwko :) 05.10.13, 10:33 jesteś dziwny pomachanie do kogoś w oknie naprzeciwko jest tylko i wyłącznie miłym gestem, nie znaczy, że zamierzasz tego kogoś molestować albo planujesz ślub. dżizas ludzie, sami sobie utrudniacie życie... Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 05.10.13, 13:35 ja sobie wyobrażam takie machanie do mnie, nigdy bym nie pomyślał, że to do mnie i żeby nie robić z siebie głupca nawet bym nie odmachnął... chociaż ... moze bym się rozejżał w koło i by nikogo innego nie było, zapytałbym gestem - to do mnie ? Odpowiedz Link
pitaya Re: Okno w bloku na przeciwko :) 05.10.13, 10:39 do autorki - pomachaj mu następnym razem, chyba, że wolisz dalej snuć fantazje i zastanawiać się "co by było gdyby". Odpowiedz Link
czarnamajka75 a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 18:04 Anirat a dlaczego po prostu nie zapytasz go kiedyś na zakupach czy nie wybrałby się z Tobą na kawę, herbatę czy co tam macie?Jak wyczujesz że facet nie ma zupełnie ochoty odpowiedz z uśmiechem": przepraszam to był tylko żart" ? Tak to się możesz zastanawiać wieki a tak przynajmniej masz jasność w temacie i koniec stania w oknie Odpowiedz Link
stefcia41 Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 18:05 >>masz jasność w temacie i koniec s > tania w oknie >> a jak jeszcze w otwartym to kataru mozna dostać Odpowiedz Link
organza7 Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 18:14 Ani już korzonki wysiadły więc pewnie długo nie nastoi dziewczyna Odpowiedz Link
organza7 Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 18:08 A my się wreszcie dowiemy, jak ten serial się zakończy Bo robi nam się taka forumowa "M jak..." Autentycznie mnie to angażuje i tak sobie myślę, żeby się udało, żeby się udało... Świetny pomysł Majka, proste pomysły są najlepsze Ale jak nie wykaże zainteresowania, to proponowałabym nie wykręcać się żartem tylko może jakoś tak sianem bardziej Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 20:06 Chyba nie forumowa M, bo pan raczej na forum nie pisze, chociaż kto go tam wie. Dziś mnie nie było w domu cały dzień, więc nic nie wiem. Dopiero wróciłam. Na M to ja chyba nie mam ochoty, ale tak sobie myslę, że sporo sami oboje mieszkamy, to przecież moglibyśmy raz po raz wspólnie spędzić jakies chwile i chyba tylko tyle. Odpowiedz Link
organza7 Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 20:16 Ale tyś jest nasza Anirat Forumowa i my Ci kibicujemy No trochę taka M... A poważnie, bardzo lubię czytać, jak coś ludziom wychodzi, coś się udaje, bo mnie samej wtedy poprawia się samopoczucie Taka świadomość, że do kogoś los się uśmiechnął... Może ja naiwna jestem, ale wierzę, że jeśli pozytywne myśli wysyłamy do kogoś to takie wzamian dostajemy Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 20:07 W sklepie to ja go jeszcze nigdy nie spotkałam. Dzię byłam wieczorem w Biedronce po śmietane i tam było dwóch fajnych facetów, ale az się wykałapćkałam to ich już nie było Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 20:51 Nie mam pomysłu. Nie jestem az tak zdeterminowana Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 21:21 > Nie mam pomysłu. Nie jestem az tak zdeterminowana MOze nie jesteście sobie pisani... Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 21:29 Może nie, ale też myslę, jak czas mija, że nie ma tego "mnie pisanego". Jakoś tak polubiła mnie samotność, tylko ja jej coraz bardziej nie lubię. Dlatego staram się coś zmienić. Ostatnio, jakby bardziej, bo dzieja się pewne rzeczy, które przypominają, że pojedynczo jest trudniej. Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 21:48 Nie no jasne ze we dwoje lepiej niz pojedynczo. Moze uda się jeszcze zagaic do tego gościa z okna. MOze by mu list do skrzynki wrzucic, że jest jedna pani co by z nim chętnie kawę wypiła. I żeby przyszedł tu i tu a jak nie moze to np. mejla niech wysle na wskazany adres. Taka kawa w ciemno - może to wypali, a Ty pozostaniesz anonimowa w razie jakby nie był zainteresowany. Moze nawet nie skuma ze jesteś z naprzeciwka. Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 21:57 No to już zupełnie niedorzeczne mi się wydało Dziekuje za inspiracje Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 22:03 >Dziekuje za inspiracje Spoko. Może rób dokładnie na odwrót do tego co Ci tutaj doradzamy to coś z tego będzie. Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 22:18 to nie o to chodzi. Wszyscy się tutaj nastawili, jakby to była sprawa zycia i śmierci, a ja po prostu sobie mieszkam sama na przeciwko faceta tez samego. Tak się rozpętał bardzo długi wątek, taki, że tylko na wesele zapraszać. na początek była to dla mnie forma trochę zabawy na forum. Odpowiedz Link
facet699 Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 22:31 anirat napisała: > to nie o to chodzi. Wszyscy się tutaj nastawili, jakby to była sprawa zycia i ś > mierci, a ja po prostu sobie mieszkam sama na przeciwko faceta tez samego. Tak > się rozpętał bardzo długi wątek, taki, że tylko na wesele zapraszać. na począte > k była to dla mnie forma trochę zabawy na forum. a my popychamy Cię do przodu i ta początkowa zabawa Ci się spodobała Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 05.10.13, 22:21 Czasem się zastanawiam, dlaczego tak się dzieje, ze chętnie spotykają się ze mna osoby, z którymi ja tak nie za bardzo, a nie chcą się umówić Ci z którymi ja chętnie? Czyżbym miała dalej czekac na tego właściwego? Odpowiedz Link
flakns Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 07:39 A może ten właściwy czeka na Ciebie.... naprzeciwko Nie jest czasem trochę tak że nie chcesz spróbować cokolwiek zrobić z obawy że on odmówi? A tak to sobie możesz popatrzeć na niego i żyć nadzieją. Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 08:31 Ja tą nadzieję nie zyje, ja zyję nadzieja na coś wielkiego, wyjątkowego Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 13:39 anirat napisała: > Czasem się zastanawiam, dlaczego tak się dzieje, ze chętnie spotykają się ze mn > a osoby, z którymi ja tak nie za bardzo, a nie chcą się umówić Ci z którymi ja > chętnie? Czyżbym miała dalej czekac na tego właściwego? wg mnie to całkiem normalne...jakoś pewnie" za bardzo " chcesz ...miałam tak na studiach jeśli ktoś był mną zainteresowany to jakoś ..nie wiem "emitował" nadmierne pragnienie i siłą rzeczy uciekasz od takiej osoby Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 13:44 chyba każdy tak ma... może nie lubimy zbyt spiętych Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 13:21 a wiesz, że wpadł mi podobny pomysł... i bezpiecznie, i anonimowo.... napisać kartkę z adresem mailowym i wrzucić do skrzynki, wymienić parę meili, zasugerować, że się jest sąsiadką z naprzeciwka....i ....można się lepiej poznać, zanim dojdzie do spotkania.... a jak nie dojdzie to możecie nadal pozostać anonimowi, i bezpieczni...samotni... Anirat...pisz kartkę do sąsiada bo ja już paznokcie zagryzam z niecierpliwości czy dojdzie czy nie.... ....do spotkania oczywiście Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 13:50 Oj to muszę jakąś ładną kartke zakupić Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 13:57 kartka jak kartka...ważna treść.... chociaż jak wyślesz jakąś z misiem i serduszkiem...oj, to ucieknie i nie nastawiaj się za bardzo...pozory mogą mylić........ Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 14:17 Ja się w ogóle nie nastawiam, kurcze, nie jest to facet w moim typie, ale jak zabawa to zabawa Odpowiedz Link
silencjariusz Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 14:21 A może kogoś szuka i ta kartka zupełnie niepotrzebnie rozbudzi w nim jakieś nadzieje? Skoro nie jest w Twoim typie to po co go zaczepiać. Dla zabawy? Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 14:25 Jak nie w Twoim typie tym bardziej są większe szanse powodzenia.Poza tym ludzie kochani dlaczego nie bierzecie pod uwagę że można się umówić na kawę i tylko kawę bez podtekstów oczekiwań itp.? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 14:33 Pewnie masz rację. Choć dla mnie całe to kombinowanie to jest jakaś dziecinada. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 14:38 czarnamajka75 napisała: .Poza tym ludzie > kochani dlaczego nie bierzecie pod uwagę że można się umówić na kawę i tylko k > awę bez podtekstów oczekiwań itp. o to to to..... a pioruny nie strzelają od razu Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 17:40 Większośc moich znajomych nie jest w moim typie. Ja chciałabym tylko poznac kogoś, kto mieszka niedaleko i zwyczajnie, nie być anonimowym. Nie zamierzam snuś zadnych dalekosiężnych planów. Ot po prostu poznać kogoś i nic ponad to. Widzę, ze niektórzy myslą, że ja jakies polowanie na mężczyznę mam zamiar urządzić. Własnie to jest problem. Po co jakies oczekiwania, chodzi o zwykłe poznanie się. Odpowiedz Link
organza7 Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 18:11 Oj tam od razu polowanie Zwykła dziewczyńska ciekawość Odpowiedz Link
silencjariusz Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 18:46 To czemu z nim nie porozmawiasz? Wiesz gdzie mieszka, spróbuj go przyłapać w jakąś sobotę czy niedzielę gdy np. wraca do domu z zakupów i z nim pogadaj. Bo jeżeli Twoja inicjatywa sprowadza się jedynie do pisania na forum, to nie gniewaj się ale reprezentujesz dokładnie ten sam stan umysłu co ja. Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 18:50 Jak go przyłapię, to natychmiast pogadam Odpowiedz Link
organza7 Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 18:53 Zaczaj się Kup sobie długi płaszcz i czarne okulary No sorki, ale tak mi się głupio skojarzyło Onyksa nie ma, to ktoś musi za błazna robić Onyks, wiem, ze zarobię Odpowiedz Link
silencjariusz Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 18:53 Nie wierzę Ale to już moje zmartwienie. Mam nadzieję, że go jednak zaczepisz i porozmawiasz. Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 19:12 Jak mieszkam, tu gdzie teraz mieszkam 5 lat, to na ulicy spotkałam go raz!!!! Więc Silen, poczekasz sobie Chyba że oboje będziemy mieć farta Odpowiedz Link
silencjariusz Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 19:16 Gdyby Ci zależało na poznaniu tego pana, to byś go trochę operacyjnie rozpracowała. Wystarczy np. zaparkować samochód w taki sposób by widzieć jego klatkę schodową i poczekać. W końcu wyjdzie. Chcieć to móc. Podobno. Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 19:22 Samochód to na okrągło parkuję przed jego klatką, ale zapewniam Cię, ze wychodzi rzadko, przynajmniej w godzinach kiedy ja jestem w domu. Może ja zwyczajnie za dużo pracuję Poza domem oczywiście. Najczęsciej to go po prostu widze w tym oknie i doscyc często jak pali Chcieć nie zawsze znaczy móc, o tym już przekonałam się niejednokrotnie. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 19:32 Temu też napisałem: podobno. Sądzę, że szukasz wymówki by nic w tej sprawie nie zrobić. Chcesz go poznać? Za dużo pracujesz? Weź wolne i poświęć jeden dzień na zakończenie tej sprawy. Wstyd tak się migać Wątek na 300 wpisów, a Ty nic nie robisz żeby tego pana poznać. Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 20:11 Ale zobacz jaki wątek Teraz idę na kijki, ale pan nie chodzi Odpowiedz Link
anirat Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 20:17 Wybacz, ale nie poświęcę jednego dnia urlopu, żeby poznac Pana Zreszta dziś siedziałam w domu Odpowiedz Link
silencjariusz Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 20:22 No więc jak Ty chcesz kogoś poznać skoro nie masz na to czasu? Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 20:55 wg mnie to pan pracuje jako kierowca TIR-a i dlatego nie ma go dlugo w domu Odpowiedz Link
facet699 Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 22:31 albo jest płatnym zabójcą i jeździ na zlecenia Odpowiedz Link
facet699 Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 22:47 żartowałem, spróbuj numeru z karteczką a na niej email lub gg. To jest ŚWIETNY pomysł pod warunkiem.... że on ma komputer Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 22:54 Napewno ma.... Przecież jakoś zlecenia musi odbierać Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: a dlaczego nie zapytasz 06.10.13, 23:04 ...nieeee na płatnego to on nie wygląda przecież oni są przystojni i wysportowani Odpowiedz Link
mamazuziowa Re: Okno w bloku na przeciwko :) 09.10.13, 14:04 Doszlam dzielnie do końca wątku, czekając z niecierpliwoscia, czy autorka spotka się z panem z okienka i co?? Jestem zawiedziona... Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 09.10.13, 20:30 Uprzejmie donoszę, ze póki co się nie spotkałam Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 09.10.13, 21:32 co to za serial jak fabuła stanęła w miejscu. Ani bo widzowie się niecierpliwią Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 09.10.13, 21:34 To nowela, taka długa i bez szczęśliwego zakończenia. Nie tak łatwo umówic się z obcym ;/ Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 10.10.13, 09:42 Wierzę, że nowela jeszcze się będzie pisała i nie skończy się tak jak spojlerujesz Odpowiedz Link
facet699 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.11.13, 07:47 tak się przypomniałaś w innym wątku. Postępów rozumiem dalej nie ma ? Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.11.13, 09:19 No to ja o sobie coś naskrobie, bo wspominałam kiedyś tutaj, że i mi wypadałoby z kimś nawiązać kontakt. ylko nie wiedziałam jak się za to zabrać. Ostatnio na weselichu zapoznałam takiego jednego kolegę, również był sam i stał się moim parntnerem tanecznym. Dość nieśmiały w stosunku do kobiet ale ogólnie śmiałość i pewność jako taka od niego biła, taki typ bardziej koci - indywidualista. No i sobie potańczyliśmy praktycznie całe wesele ON już na poczatku pierwszego tańca (hehhe oboje nie wiedzieliśmy że ze sobą zatańczymy ale ten wzrok wystarczył) wspomniał, że nie umie w ogóle tańćzyć. MI powedział, żebym prowadziła a on się podpasuję. ZNaleźliśmy swoje kroki i nawet nam to dobrze szło, trzeba przyznać. No właśnie, po weselu tak myślałam, że się nie odezwie... no gdzieżby on, koleżankę (panne młodą) zapytał o kontakt do mnie. Wiedziałam jak ma na nazwisko bo na liście skazańców go zapisywałam (po welelichu taka jedna rozpiskę się robiło, to i go zapamiętłam) i wiedziałam, że ma fejsa ale ja nie mam i nie chce mi się zakładać... odpuściałam... pewnego dnia pomyślałam a może na nk go znajdę? NO i był Ci on. Wtem... otworzyłam okno (na nk) i mu cześć napisałam oraz uśmiech wysłałam, z zapytaniem czy wróćił z wesela echhh pisząc tę wiadomość myślałam, ze nie odpiszę... w końcu nk to już praktycznie wymarły świat... jedynie najwytrwalsi tam pozostali a reszta przeniosła się w inny wymiar. Po tyg, może dwóch, odpisał jedną wiadomość. Tyle mojej roboty. I tak duuużo zrobiłam. Podsunęłam mu kontakt do siebie jak będzie chciał to on coś z tym zrobi. Hmmmm choć szczerze mówiąc... chyba wątpie... zobaczymy co z tego wyniknie. Ja pierwsza otworzyłam okno i mu cześć "powiedziałam" pokazując tym samym gdzie mnie może szukać. Reszta od niego zależy. Ja już nie mam zamiaru więcej pomagać Odpowiedz Link
anirat Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.11.13, 20:18 Pana nie ma, jest wyjechany Hashi Dzielna jesteś . Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Okno w bloku na przeciwko :) 04.11.13, 23:55 > Hashi Dzielna jesteś . Nom, dużo zrobiłam... jak na siebie... choć wolałabym, żeby to on pierwszy napisał Teraz tylko czekam aż jemu się zechce, bądź nie.... Może lepiej by było jakby nic nie robił Zobaczymy co z samego pisania wyniknie. > Pana nie ma, jest wyjechany wyjechany... w kosmos? Pomysł żeby podsunąć mu pod drzwi kartkę ze swoim adresem maila, mi się bardzo spodobał. Dowiedziałabyś się o nim co nieco, będąc nadal anonimowa. Jakby przyszła pora to mogłabyś się ujawnić albo i nie. Odpowiedz Link