Dzień chłopaka mija...

30.09.13, 21:49
... a tu żadnych życzeń sad No, już nie wymagam, aby nasze forumki zorganizowały nam np. jakieś, czy ja wiem, na przykład... ognisko (wg Wiki: "Dziewczęta w tym dniu wręczają chłopcom drobne prezenty, organizowane są lokalnie konkursy, ogniska."). Ale żeby chociaż jakieś, nawet i wirtualne, całuski. A tu do całowania to rwie się dziś niestety tylko facet smile No ale nic to, przecież my samotni musimy i umiemy sobie jakoś radzić.

Mój plan uroczystości i obchodów Dnia Chłopaka na dziś wieczór:

1. Coś dla ciała i męskiego aspektu mej duszy (animus) - krwisty stek na późną kolację.
Zacny kawałek polędwicy wołowej (w tej chwili czekam aż uzyska temperaturę pokojową) grubości ok 4 cm potraktowany tylko sklarowanym masłem i na rozgrzaną patelnie. Dokładnie 3 minuty i na drugą stronę. Potem 4 minuty odpocznie, trochę pieprzu i na talerz z prostą sałatką z sałaty, pomidora, ogórka, cebuli i sosu vinaigrette. Lampka czerwonego wina na trawienie i aby podkreślić uroczysty charakter kolacji.

2. Coś dla kobiecego aspektu mej duszy (anime) - komedia romantyczna i pudełko lodów.
Będzie "Holiday" (znajoma poleciła, kończy się oczywiście dobrze, a ja lubię sobie pooglądać jak to się ludziom w życiu wiedzie) i grycan. Najpierw latte, a potem truskawkowy.

Niniejszym udaję się do kuchni, bo wołowina już chyba doszła, męskiej części forum życzę wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Chłopaka, a forumkom życzę... po prostu chłopaka big_grin
winksmile
    • stefcia41 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 21:53
      Skoro uparłeś się być chłopakiem to trudno tongue_out
      Niektórzy dorastają i stają się mężczyznami wink
      • marek-1002 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 21:57
        Zaraz, zaraz... chcesz powiedzieć, że Ty nie obchodzisz dnia Dziecka?! wink
        (Wołowina jeszcze za zimna).
        • stefcia41 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 21:59
          a kiedy to? wink
          • marek-1002 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:03
            Biedne dziecko... sad
            • stefcia41 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:07
              nie ma lekko
              • marek-1002 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:16
                To je odnajdź w sobie, przytul je, zaprzyjaźnij się z nim, spraw mu od czasu do czasu jakiś prezencik, daj się namówić na jakieś zupełnie nieodpowiedzialne, ale fajoskie szaleństwo... będzie fajnie smile
                • stefcia41 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:22
                  a to tylko jak się dziecko w sobie odnajdzie?
                  czego to sie człowiek nie dowie ...
    • facet699 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 21:56
      hie, hie ja też zapomniałem i to był całkowity przypadek smile
    • czarnamajka75 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 21:58
      Mnie wprawdzie coś mignęło że dzisiaj jest święto ,ale nie mialam prezentu żadnego przygotowanego ,nie wiem czego się życzy zatem wszelakiego powodzenia w życiu smile
      Osmielam się zauważyć że męska częśc foruma świętowala dzis poza forumem bo ja żadnego członka tejże braci nie zuważyłam tongue_out
      • marek-1002 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:08
        czarnamajka75 napisała:
        > ja żadnego członka tejże braci nie zuważyłam tongue_out

        Nie wywołuj swej czarnej koleżanki onksi z lasu, bo nam solenizantom zaraz mikre rozmiary jako powód tego przeoczenia wytknie. No a w takie święto, to chyba nie wypada wink
        • czarny.onyks Re: Dzień chłopaka mija... 01.10.13, 00:35
          naprawdę tak mnie postrzegasz??;/


          a szkoda...
          bo ja Was panowie bardzo lubię i cenię...
          a wyśmiewanie się z pewnych atrybutów nie leży w mojej naturze....
          co najwyżej mogę pieszczotliwe pogładzić...po główcesuspiciouswink
      • organza7 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:32
        No ja niestety też niesuspicious A na jednego chociaż liczyłam... członkatongue_out
    • hashimotka88 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:04
      SOry, że nie przeczytam... ale mili mi się przed oczami.... hahha może w końcu kac mnie dopada, ten co w niedziel być powinien suspicious głowa zaczyna pobolewać.
      Echhh, ja już wypaliłam miesiac wcześeij z życzeniami, w swojej głowie przynajmniej. Bo zobaczyłam wątek z życzenia właśnie dla chłopaków... P Omyślałam znowu przeoczyłam, 2 dni po suspiciousale nie zgadzał się tam rok ani nawet meisiać. w porę się opanowałam i zakładajac wątek, ogarnęłam swoje myśli i naprowadziłam na opdowiedni tor. To jeszcze nie pora... i powiedziałam co robić chciałam ale życzeiem nie złożyłam, cho,ć poczatkowo taki zamiar miaąłm

      Wierzę Ci ze to dziasij dzień Chłopaka... dlatego

      wszystkim Koliberkom wszystko najlepszego, by nie zabrakło Wam finezji i polotu oraz okazji do niezłego odlotu wink

      P.S Nie czytam, bo jak zacznę to odpisałabym wiecej... a mnie grawitała do Łoża już przygwoździła...

      DN i SS smile

    • wyszeptany-o-zmroku Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:06
      Oo rany,znowu jakie święto mamy?? Mhmrrr,nie nie ja już nie pije..
    • green.amber Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:12
      i brawowink nie ma to jak zadbać o siebie wink miłego oglądania, film faktycznie jakby świąteczny, może ciepły koc dobrze mieć pod ręką... wink
      • marek-1002 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:17
        ... i podusię, aby ją potem objąć i się w nią wtulić... smile
        • green.amber Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:20
          a to już jak kto chce, ja o tym, że będzie trochę śniegu to i chłodem może powiać... wink
          • marek-1002 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:26
            green.amber napisała:

            > a to już jak kto chce,

            E tam. Każdy chce tylko nie każdy ma kogo i w kogo więc się trzeba jakoś suportować wink

            > ja o tym, że będzie trochę śniegu to i chłodem może powiać... wink

            Ale skończy się dobrze?! Nie no musi, przecież to komedia romantyczna. I jak tu ich nie lubić? smile
            • green.amber Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:34
              każdy?? hymmm no nie wiem...

              i żyli długo i szczęśliwie... podobno... a może i nie wink
              • stefcia41 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:36
                mnie zastanawiało co się z tym psem stało wink
                • green.amber Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:45
                  pies?? w okolicznościach śniegowych był?? mój Osobisty Ekspert od tego filmu odmeldował się do łóżka, to się nie skonsultuję... wink ale może kolega podpowie... a jeśli nie to w sumie święta za pasem wink
                  • marek-1002 Re: Dzień chłopaka mija... 01.10.13, 08:06
                    Czyżby Jude Law aż tak zaprzątnął Ci uwagę, że zapomniałaś tego słodziaka:


                    Co się stało z psem? Radośnie obsikuje kalifornijskie palmy, ale stara się to robić z wielce zblazowaną miną w stylu: „Nie takie rzeczy zdarzało się mi się już potraktować sikiem prostym”. Poza tym nie może się wciąż zdecydować, czy bardziej podobają mu się te laski z branży filmowej: takie kościste, takie do schrupania, czy raczej te typowe autochtonki: takie przy kości, takie do… odessania smile

                    Albowiem ponieważ:

                    1. Cameron (tj. Amanda) miałaby zrezygnować z kariery i zostać, stosując tego filmu nomenklaturę, „Panią Serwetką”, czy też stosując nomenklaturę mojej wyzwolonej znajomej na określenie pani domu, „kobietą-ścierką”? Zostawić swoje ekscytujące zawodowe życie i zamienić je i swoją rezydencje na ten rodzinny… młyn? Jeśli już, to tylko na jej zasadach i na jej terenie (jakby co, to fora ze dwora) - zabiera wiec tę całą czeredę do siebie.

                    2. Jude w ciągu ostatnich dwóch lat tyle i takich zmian w życiu doświadczył, że zamiana zimnej i śnieżnej w zimie, a deszczowej w lecie Anglii na słoneczną Kalifornie przychodzi mu bez najmniejszych problemów.

                    3. Jego córki, a zwłaszcza ta młodsza (ta od Barbie, szminek i perfum), lepiej od niego już wiedzą, że USA jest centrum świata, a Hollywood to i wszechświata, więc nie ma tematu.

                    4. Jack, tak jak Jude i każdy kochający facet, gotów jest do wszelkich poświęceń, więc pewnie zgodziłby się zrezygnować ze swojej kariery muzyka filmowego i przeprowadziłby się do, może i uroczo na zdjęciach wyglądającego, ale pewnie wiecznie niedogrzanego i ciągnącego wilgocią, cottage’a Kate, ale…

                    5. Ale Kate przekonuje go, jak ważna jest dla niego jego praca i że nie może z niej zrezygnować. A ona z kolei nie może zrezygnować z kontaktu z bratem i bratanicami, z którymi wszystkimi tak bardzo zżyta, a skoro one do Kaliforni... A tak naprawdę to zachłysnęła się tym całym Hollywood i Beverly Hills, co było zresztą do przewidzenia skoro w gazecie prowadziła plotkarską kolumnę dotycząca ślubów, kto, z kim, kiedy i takie tam. Poza tym wprost nie może się doczekać kiedy błyśnie przed oczyma swym życiowym sukcesem swojemu ex. Niby to on miał być taki sprytny i do przodu a tu proszę! Ona ze swoim facetem, hollywoodzkim muzykiem filmowym, i swoją przyjaciółką, hollywoodzka producentką, przenosi się do Beverly Hills a on zostaje w tej prowincjonalnej gazetce (nawet jak londyńska, to przecież i tak prowincjonalna wobec centrum wszechświata) z tą swoją…, jak jej tam było,… no w każdy razie z działu dystrybucji. Phi! Akwizytorka z działu dystrybucji, też mi coś!

                    I tak, moja droga green.amber, właśnie dzięki mądrości kobiet oraz dzięki mądrym decyzjom mężczyzn, którzy się we wszystkim z nimi i na wszystko godzili, żyli oni wszyscy długo i szczęśliwie.
                    wink suspicious big_grin

                    Jak po powyższej interpretacji widać, samotne oglądanie chyba jednak mi nie służy. Czyżby początki staro-kawalerskiego/panieńskiego zdziwaczenia/zgorzknienia/skwaśnienia? W końcu jak to ktoś tu ma w sygnaturce: „Co cię nie zabije, to cię udziwni”. A może to tylko za dużo czytania różnych babskich for (no, jakoś ciągnie człowieka do tych bab) i tylko ta powszechna zjadliwość mi się udzieliła? wink big_grin

                    No to może i dobrze, że dziś w ramach przedłużonych obchodów Dnia Chłopaka idziemy ze znajomymi chłopakami "na wódkę" - taki stricte męski wypad, aby się wzajemnie w męskości umocnić i nią swobodnie nacieszyć. Żeby mi się tylko nie rozkleili i nie skończyło się na narzekaniu na złe i ich nie rozumiejące żony... smile
                    • green.amber Re: Dzień chłopaka mija... 01.10.13, 09:15
                      trzeba przyznać, że masz niejaką lekkość klawiatury, z Twoich wniosków wyciągam wniosek, że chata w śniegu wolna... zatem zgarniam dla siebie wink
    • szarlotka_ja Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:25
      https://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201109/1317040332_by_paulinak18_600.jpg

      Zdecydujcie się - który chce dzisiaj życzenia, a który w marcu? suspicious
      Macie pół godziny big_grin
      • organza7 Re: Dzień chłopaka mija... 30.09.13, 22:34
        Dobra, jak zrobisz striptisss, to ja obchodzę dzisiajbig_grin
    • czarny.onyks Re: Dzień chłopaka mija... 01.10.13, 00:37
      no ogromny nietakt....


      ale jak widać potraficie sobie radzić bez naswink
      i plan obchodów bardzo...smacznytongue_out
      ....zwłaszcza lody tongue_out
    • zielonooka38 Re: Dzień chłopaka mija... 01.10.13, 08:35
      dzień chłopaka to "obchodzi" moja nastoletnia córką
      ja stanowczo wolę mężczyzn i z tego co pamiętam to swoje święto mają w 40 męczenników wink

      ale podobno Higieniczny w pracy dostał czekoladki wink no nie wiedziałam, że z niego taki "chłopiec" wink
      • tygrysgreen Re: Dzień chłopaka mija... 01.10.13, 11:39
        ożesz
        męczenników?
        no mówi się że żonaci trafiają od razu do nieba za męczeństwo, ale że nawet święto takie mają?
      • kalinta Re: Dzień chłopaka mija... 04.09.14, 21:53
        A co to takiego mój mężczyzna co roku dostaje prezent, właśnie szukam dla niego jakiejś inspiracji, co proponujecie?
    • mayenna Re: Dzień chłopaka mija... 01.10.13, 08:56
      Coś mi świta, że obchody tego dnia to u nas tak na 40 męczenników wypadają. Pierwszy raz słyszę o terminie wrześniowym.
      Ale u mojej mamy w DPS były obchody tego dnia. Wybierano nawet Mistera DPS. Droga do uzyskania tytułu nie była lekka i pan musiał wygrać w konkursach, np: zrobić śniadanie, w 3 minuty uzyskać od pani numer telefonu lub umówić się, i takie tamsmile.
      Także, wszystko przed Tobą, Marku i jeszcze może poobchodzisz ten dzień nie razsmile
    • tygrysgreen Re: Dzień chłopaka mija... 01.10.13, 11:42
      ...a ja niczyja...
    • maruda2 Re: Dzień chłopaka mija... 05.09.14, 00:05
      czyżby ktoś coś nam sugerował suspicious
      • hashimotka88 Re: Dzień chłopaka mija... 05.09.14, 08:35
        Ktos chce nam przypomniec kilka tyg. przed, zebysmy zdarzyly sie przygotowac i zoorganizowac?. Moze to... Ognisko ?wink (jak to Maroni wspomnial)
        Ktos sie po prostu boi ze znowu o mezczyznach zapomnimy ^^ tongue_out
        • gwen75 Re: Dzień chłopaka mija... 05.09.14, 10:18
          A planujecie już coś? tongue_out
          • tdf-888 Re: Dzień chłopaka mija... 05.09.14, 10:31
            eeee myślałem, że to maroni wrócił, a tu stary temat...
            • maruda2 Re: Dzień chłopaka mija... 05.09.14, 10:37
              tdf-888 napisał:

              > eeee myślałem, że to maroni wrócił, a tu stary temat...
              >

              bo sobie zacznę coś myśleć, jak jeszcze parę razy westchniesz za markiem suspicious
              • tdf-888 Re: Dzień chłopaka mija... 05.09.14, 10:40
                ale nie pomyślałaś tak? trochę mnie nie było, patrzę nowy temat ;]
                • maruda2 Re: Dzień chłopaka mija... 05.09.14, 10:42
                  jeszcze nie big_grin
                  grzybków nazbierałeś ?
                  • tdf-888 Re: Dzień chłopaka mija... 05.09.14, 10:46
                    eeeeee nie byłem od ostatniego razu. ostatni zbiór cały prócz kurek poszedł na suszenie. a z kurek powstała jajecznica z kurkami a'la maroni big_grin
                    • maruda2 Re: Dzień chłopaka mija... 05.09.14, 10:51
                      nigdy nie jadłam jajecznicy w kurkami, ale na razie chyba nie spróbuję, bo mi ów maroni kością stanie wink
          • maruda2 Re: Dzień chłopaka mija... 05.09.14, 10:43
            gwen75 napisał:

            > A planujecie już coś? tongue_out

            Jaaaasneeee big_grin
Pełna wersja