witam

05.02.14, 14:44
witam,tak się ostatnio zastanawiam czy coś jest ze mną nie tak,nie potrafię stworzyć żadnego związku ponieważ za każdym razem jest taka sama sytuacja,jestem osobą,która potrzebuje czasu,aby poznać mężczyznę i zdecydować się na współżycie,mimo tego iż mam prawie 30 na karku nie mam doświadczenia z mężczyznami pod tym względem i za każdym razem jest tak samo,facet nie chce czekać i kończy się to tak szybko jak się zaczęło,albo jestem wyśmiana że jak to w tym wieku i jeszcze nic albo jest "dobrze,poczekam aż będziesz gotowa" a potem jest unikanie spotkań,jakieś kombinacje,i koniec związku,czy naprawdę ze mną jest coś nie tak,że chciała bym aby ten pierwszy raz był wyjątkowy i z kimś kogo bardzo pokocham i wtedy kiedy naprawdę będę tego chcieć i będę w 100% pewna,że to ten jedyny? Słyszę ,że jestem atrakcyjną kobietą i do tej pory nie narzekałam na brak powodzenie,ale zawsze się to kończy tak samo.....
    • ewelina260 Re: witam 05.02.14, 14:58
      dodam,że moje związki nie trwały dłużej niż 2 miesiące
      • chochlik87 Re: witam 14.02.14, 21:20
        Nooo Ewelina, szczerze mówiąc to imponujesz mi smile
    • czarny.onyks Re: witam 05.02.14, 16:10


      ,,aby ten pierwszy raz był wyjątkowy i z kimś kogo bardzo pokocham i wtedy kiedy naprawdę będę tego chcieć i będę w 100% pewna,że to ten jedyny?''

      ech...takim myśleniem chyba robisz sobie krzywdę.....
      nie ma 100% pewności, że związek z tym partnerem sie uda....i że to ten jedyny...
      ............to mrzonki...

      lata będą lecieć...będzie więcej barier i blokad...
      może warto zaryzykować z kimś kogo lubisz bardziej?wink
      • ewelina260 Re: witam 05.02.14, 16:12
        być może i masz rację...
    • robert.83 Re: witam 05.02.14, 16:34
      Ale jakie jest pytanie?

      Znalazłem jedno: "czy coś jest ze mną nie tak"

      Moim zdaniem nie. Moim zdaniem nikt nie ma prawa mówić Ci jak powinnaś postępować, jak jest źle a jak jest właściwie. Ważne za to, żebyś TY SAMA wiedziała co robisz i czego właściwie chcesz.

      Kilka kwestii:

      1. Może facet rezygnuje z innych powodów a Ty przypisujesz to brakowi seksu? Masz jakieś "dowody" na to, że chodziło właśnie o tę niecierpliwość?

      2. Tak jak napisała Onyks - "ten jedyny" to śliski temat. Nie zgodzę się, że na pewno nie istnieje, nie... Ale faceci koło 30tki zwykle (nikt nie karze Ci szukać "zwykłego") mają jakąś mniejszą lub większą historię łóżkową. I zwykle też wiedzą, że związki czasem się rozpadają, a nawet częściej się rozpadają niż nie rozpadają.

      3. Bardzo poważne podejście do seksu (czyli "ten jedyny" itp.) sygnalizuje pewną postawę moralno-powiedzmy-społeczną... pewien profil osobowościowy. Ten profil jest teraz raczej mało popularny i to zrozumiałe, że ciężej wam się ze sobą spotkać.

      4. Myślisz o takich sprawach jak dopasowanie w sferze łóżkowej?
      Wyobraź sobie, że "po ślubie" (lub po stwierdzeniu, że to "ten jedyny") okazałoby się, że w łóżku nie gra. Co wtedy? Zaciśniesz zęby na resztę życia? Stwierdzisz, że to nie najważniejsze i trudno?

      5. Faceci mogą próbować dobrać się do Ciebie. Taka nasza natura. Jeden facet ma tego więcej inny mniej, może niektórzy wcale... Jeden facet reprezentuje jakiś poziom a inny... poziom podłogi. Czyli jeden będzie wywierał presję, inny będzie czekał itp.
      Zmierzam do tego, że takie jest życie i TY musisz umieć wybierać facetów.

      6. W żadnej mierze nie poszedłbym na to, żeby zgodzić się na seks bez przekonania - żeby mieć z głowy, żeby zatrzymać tę osobę, bo nalega...
      Jeśli nie chcesz, jeśli coś Cię powstrzymuje to nie rób tego. To bezdennie kretyńsko głupie stwierdzenie, że "lepiej żałować, że się zrobiło niż żałować, że się nie zrobiło" to zwykły bełkot a la P.Cohelo.

      7. Seks jest fantastycznym całym obszarem życia. Moim zdaniem dobrze jest podchodzić do niego z szacunkiem ale i cieszyć się nim. Powinnaś zajrzeć w głąb duszy i zapytać samą siebie czego chcesz. Oby nie skończyło się na obsesji, manii czy innej paranoi związanej z niezaspokojoną potrzebą. Obyś z czasem nie "odleciała" w krainę, w której czerpanie przyjemności i celebrowanie seksu jest już niemożliwe - potrzeby zgasły, uschły itp.
      • ewelina260 Re: witam 05.02.14, 16:44
        dziękuję
        • robert.83 Re: witam 05.02.14, 16:50

          A za co?smile W każdym razie proszę bardzo.
          • ewelina260 Re: witam 05.02.14, 16:56
            że napisałeś mi jak to wygląda z punktu widzenia facetasmile ze wszystkich tych rad pewnie wyciągnę jakieś wnioski
      • ewelina260 Re: witam 05.02.14, 17:51


        Tak,w każdym przypadku facet po pewnym czasie powiedział mi wprost,że nie chce dłużej czekać.
        Zgadza się,"ten jedyny"="mój ideał",a przecież nie ma ludzi idealnych,zdaję sobie z tego sprawę,faceci,z którymi do tej pory się spotykałam byli starsi ode mnie,po 30-tce i mieli już swoje doświadczenie łóżkowe,zdaję sobie sprawę,że każdy facet ma swoje potrzeby seksualne,kobiety zresztą też,ale to jest tak,że wg mnie po czterech czy pięciu spotkaniach nie można jeszcze kogoś dobrze poznać,choć bywają przypadki,że ludzie po paru latach dopiero się tak naprawdę poznają,ale nie potrafię tak po kilku zdaniach już wleźć komuś do łóżka,potrzebuję czasu,abym mogła wiedzieć,że z tą osobą jest mi dobrze w jej towarzystwie,czuję się przy niej bezpiecznie i mogę tej osobie zaufać,a tego nie da się stwierdzić po dwóch czy pięciu spotkaniach.Masz rację,powinnam zajrzeć w głąb siebie i zastanowić się nad pewnymi sprawami. Czekając na "tego jedynego" tak jak napisałam mogę się nie doczekać nigdy,bo taki może się nie znaleźć,ale chyba to jest tak,że do tej pory nie trafiłam jeszcze na takiego z którym tak naprawdę chciała bym to zrobić z miłośći a nie z czystej ciekawości i świętego spokoju.No ale cóż.....
        • altz Re: witam 05.02.14, 17:57
          ewelina260 napisał(a):
          > Tak,w każdym przypadku facet po pewnym czasie powiedział mi wprost,że nie chce
          > dłużej czekać.

          Dobrze zrobił, jeśli po dwóch miesiącach nie odczuwaliście do siebie pociągu, to widocznie nie było to. Widocznie nie trafiłaś jeszcze na odpowiednią osobę.
        • robert.83 Re: witam 05.02.14, 20:00

          Dla mnie 2 miesiące czy kilka spotkań to na pewno mało i - szczerze mówiąc - nie dziwię Ci się, że potrzebujesz tego i dłuższego czasu.
          Z resztą, to nie jest do końca zero-jedynkowe... Fizyczne relacje też mogą się rozwijać. Po drodze do łóżka są różne sposoby, żeby sobie różne rzeczy okazywać wink.
          • altz Re: witam 05.02.14, 21:01
            robert.83 napisał:
            > Dla mnie 2 miesiące czy kilka spotkań to na pewno mało i - szczerze mówiąc - ni
            > e dziwię Ci się, że potrzebujesz tego i dłuższego czasu.

            Ale może odpowiedź jest prostsza? Panowie Autorki zupełnie nie pociągali?
            Autorka chciała wyjść za rodzinę, dziecko dom, a nie wiązać się z tym konkretnym mężczyzną.
            Dobrze, że nic z tego nie wyszło i nie było w przyszłości rozczarowania. Seks jest bardzo ważnym składnikiem małżeństwa, można sobie napsuć mnóstwo lat, jak się kogoś tylko lubi, a on nie pociąga. Równie dobrze mogłaby stworzyć związek z koleżanką, a może by się nawet łatwiej dogadywały?
            Po dwóch miesiącach można już mieszkać razem jako małżeństwo. Wszystko zależy od pary i dojrzałości do jakiegokolwiek związku.

            Sądząc po dacie w nazwie (26 lat) Autorka przegapiła czas randek i poznawania drugiej płci, a może tak późno przechodzi ten etap? Jeśli tak późno, to nie wiem, o co to zamieszanie? Znajdzie z czasem takiego drugiego późno startującego i za 10 lat będą gotowi na związek. Późno, ale nie tragicznie.
            Nie można mieć pretensji, że ktoś chce seksu wcześniej, ani że drugi chce później, ani o to, że ktoś jest gotowy na związek, a drugi nie.
            • ewelina260 Re: witam 05.02.14, 21:09
              jest w tym trochę racji co napisałeś,widocznie nie pociągali mnie na tyle wystarczająco,abym zdecydowała się pójść z nimi do łóżka,chyba w żadnym z tych przypadków to nie była prawdziwa miłość ale zwykłe zauroczenie,coś w tym jest
    • szarlotka_ja Re: witam 05.02.14, 17:42
      Ech..., bo faceci to jednak dziwni są ;p
    • mayenna Re: witam 05.02.14, 17:55
      Córka moich przyjaciól byla dziewica do ślubu. Jej chłopak miał podobne poglady i czekali na to wspólnie kilka lat. Małżeństwem sa od 3 lat, a ona jest twoją rówieśnicą.Oni oboje sa osobami religijnymi i to ułatwiło im odnalezienie się.
      • flakns Re: witam 05.02.14, 19:55
        I tak to wszystko powinno wyglądać, ludzie powinni jednak umieć zatrzymać popęd, by przyjemność była z przyjemnym rówieśnikiem.

        Ewelino wydaje mi się bardziej, że to z Twoimi partnerami jest jakiś problem, jakiś brak wstrzemięźliwość, niż z Tobą, ale możliwe że w mniejszej mniejszości jestem.

        > Ech..., bo faceci to jednak dziwni są ;p

        Dokumentalnie zostało udowodnione, że to baby są jakieś inne wink
    • jarek316pawel Re: witam 06.02.14, 14:35
      haetnnaspotkanie emejl jarek555pawel@tlen.pl
    • maciekww Re: witam 20.02.14, 12:54
      I te piękne kwiatki na górze .. Heheszki tongue_out
      • szarlotka_ja Re: witam 20.02.14, 20:22
        maciekww napisał(a):

        >.. Heheszki tongue_out

        Co znaczy słowo "Heheszki" suspicious
Inne wątki na temat:
Pełna wersja